Cześć,
Problem jest dość nietypowy chyba z resztą jak wszystko z tym silnikiem (N42, 2.0 143KM benzyna + LPG BRC), a mianowicie po dłuższej trasie
(wczoraj akurat 70km i mocniejszym kręceniem) auto zaczyna szarpać przy zmianie biegów tzn. wciskam sprzęgło
obroty silnika nie spadają po czym zmieniam bieg, puszczam sprzęgło i obroty nagle lecą w dół. Jeździ się dziwnie.
Samo przyśpieszenie wtedy też jest dziwne dopiero przy około 3,5-4tys obrotów ma wyraźnego kopa.
Generalnie utrzymuje się taki stan do momentu wychłodzenia silnika, choć pozostawienie auta na 8h to za mało,
chyba że otworzyłbym maske to ciepło szybciej ucieknie.
Wymieniłem profilaktycznie kilka dni temu czujnik położenia wałka rozrządu (nowy z aso), choć ktoś przede mną wymieniał już dwa.
W każdym razie po wymianie czujnika ciut lepiej jakby przyśpiesza, ale po wczorajszym problemie postanowiłem podmienić jeszcze raz
jeden z starych czujników myśląc że może jest felerny, wymieniłem na zimny stary czujnik i bez różnicy.
Z innych rzecz wymieniony był też przepływomierz (ori bosch), przepustnice testowałem używane w liczbie 3.
Błędów na komputerze brak, choć nie wpinałem się bezpośrednio kiedy wystąpiła usterka. Live data z inpy w normie wszystko.
Może macie jakieś teorie co do tego? Może czujnik wału?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
Problem jest dość nietypowy chyba z resztą jak wszystko z tym silnikiem (N42, 2.0 143KM benzyna + LPG BRC), a mianowicie po dłuższej trasie
(wczoraj akurat 70km i mocniejszym kręceniem) auto zaczyna szarpać przy zmianie biegów tzn. wciskam sprzęgło
obroty silnika nie spadają po czym zmieniam bieg, puszczam sprzęgło i obroty nagle lecą w dół. Jeździ się dziwnie.
Samo przyśpieszenie wtedy też jest dziwne dopiero przy około 3,5-4tys obrotów ma wyraźnego kopa.
Generalnie utrzymuje się taki stan do momentu wychłodzenia silnika, choć pozostawienie auta na 8h to za mało,
chyba że otworzyłbym maske to ciepło szybciej ucieknie.
Wymieniłem profilaktycznie kilka dni temu czujnik położenia wałka rozrządu (nowy z aso), choć ktoś przede mną wymieniał już dwa.
W każdym razie po wymianie czujnika ciut lepiej jakby przyśpiesza, ale po wczorajszym problemie postanowiłem podmienić jeszcze raz
jeden z starych czujników myśląc że może jest felerny, wymieniłem na zimny stary czujnik i bez różnicy.
Z innych rzecz wymieniony był też przepływomierz (ori bosch), przepustnice testowałem używane w liczbie 3.
Błędów na komputerze brak, choć nie wpinałem się bezpośrednio kiedy wystąpiła usterka. Live data z inpy w normie wszystko.
Może macie jakieś teorie co do tego? Może czujnik wału?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.