Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra F 1,4 16V kombi, 1997r.

06 Maj 2014 15:06 1785 10
  • Poziom 10  
    Mam problem z Astrą F 1,4 16V kombi (bez gazu). Jadąc po normalnej asfaltowej jezdni, nagle przestał pracować silnik zapaliła się kontrolka "ch. engine". Nie można odpalić auta. Taksówkarz który mnie holował do domu sugerował rozrząd, po odkręceniu osłony pasek i rolki OK. Znajomy mechanik sugerował pompę paliwa, wymieniłem na nową, bez zmian. Rozrusznik kręci, ale bez charakterystycznego jęczenia przy rozruchu, słychać i widać obracający się mechanizm na pasku klinowym. Wygląda jak by nie było ze sprzęg-lenia z wałem. Proszę o podpowiedz co może być przyczyną uszkodzenia.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    To, że pasek i rolki są i się kręci, nie znaczy, że rozrząd jest sprawny i nie przeskoczył. Nie wiem co za papraki kazali wymieniać pompę. W tym aucie , diagnoza to 5 minut!
  • Poziom 10  
    Pawel wawa napisał:
    Nie wiem co za papraki kazali wymieniać pompę. W tym aucie , diagnoza to 5 minut!
    Że papraki to wiem od dawna. Swojego czasu wyło mi lewe przednie łożysko. Pojechałem do owego "specjalisty" i mówię co i jak. Za dwie godziny odbieram samochód, efekt ten sam. Wracam do warsztatu, odpowiedz jest taka że uszkodzone było i zostało wymienione prawe łożysko !!!. Po dwóch godzinach wracam i co się okazuje,....... mam do zapłacenia tyle samo co za pierwszą "naprawę". A że staram się być człowiekiem zgodnym, zapłaciłem i pojechałem. Kolejnym razem przed wyjazdem na urlop z rodziną, oddałem auto do przeglądu przed dłuższą trasą, ale już do innego warsztatu. Na drugi dzień kolega podwiózł mnie po odbiór samochodu. Ja się rozliczałem za przegląd i naprawę, a kolega spytał się czy może wejść do kanału i zobaczyć pojazd od spodu. Co się okazało !!! Wahacze w ogóle nie były skręcone, a tylko miały po przetykane śruby. "Fachowiec" bez zażenowania odpowiedział że mu się zapomniało !!! Nauczony niesolidnością owych papraków, staram się w miarę swoich możliwości naprawiać auto sam. dlatego też zwracam się o pomoc na forum. Dzięki Ci Pawle za konsultację !
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    No to zacznij od sprawdzenia: rozrząd, paliwo , iskra.
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Szanowny przedmówco, miałem już ze dwie albo trzy Astry z tym silnikiem, przy rozruchu odgłos jakbyś w ogóle paska rozrządu nie miał i kompresji nie było, a jednak usterki były inne. Przy mocno zużytym silniku można się oszukać.
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    U mnie w jednym przypadku były przetarte przewody przy wejściu do pompy, w innym cewka straciła zasilanie po ingerencji gaziarzy. Ponieważ oba silniki dymiły i brały olej, wnoszę, że uszczelniaczy zaworów już nie było. Natomiast samo kręcenie, jakby bez kompresji.
  • Poziom 10  
    Dzięki non e vero italiano, bardzo trafnie określiłeś odgłos podobny do pracującej wiertarki. Mam do Was panowie pytanie, czy ten model silnika jest kolizyjny i mogły ulec uszkodzeniu zawory. Jeżeli, to czy w warunkach amatorskich można samemu naprawić rozrząd.
    Pozdrawiam, Richman
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jasne, że kolizyjny. Samemu... Pomyśl, zdjęcie głowicy wymiana zaworów a najważniejsze, diagnostyka dołu silnika, pewnie nic się nie stało z nim, ale...
    Potem spięcie rozrządu...
    Póki co nawet nie odpowiedziałeś czy rozrząd jest na znakach.
    Sam oceń swoje możliwości.
  • Poziom 10  
    Dzięki Panowie za pomoc, ale zmuszony jestem oddać auto do warsztatu. Odnalazłem fachowca z ASO który mi kiedyś naprawiał za rozsądne pieniądze.
    Zamykam temat.