Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Buczący mikrofon w obiekcie sakralnym.

10 Maj 2014 11:02 1917 11
  • Poziom 18  
    Chodzi o mikrofon w kościele, który stwarza jakieś dziwne problemy. Od czasu do czasu zaczyna zakłócać przez głośne buczenie (oczywiście słyszalne w głośnikach). Gdy się go wyłączy to buczenie po chwili milknie.
    Tak w ogóle to jest to trochę dziwny układ którego nawet nie potrafię zidentyfikować dlatego zamieszam fotki. Według mnie nie jest to wzmacniacz mikrofonowy bo nie ma na płytce żadnego tranzystora. Identyfikacja elementów jest dość trudna ponieważ są to elementy SMD w dodatku nie wszystkie są oznaczone.
    Z tego co udało mi się wydedukować to układ może być tylko jakimś separatorem napięcia.
    Jest tam:
    - wejście na wkładkę mikrofonową
    - wyście na wzmacniacz
    - zasilanie (2x akumulatorek 1,2V AA)
    - i wyprowadzenie na gniazdo do którego raz na pół roku trzeba podłączyć zasilacz wtyczkowy aby naładować akumulatorki.
    Z tyłu płytki oprócz diody LED i rezystora mamy przełącznik suwakowy ON OF
    Jakakolwiek naprawa jest o tyle trudna że za każdym razem jak podchodzę do tematu to mikrofon akurat działa prawidłowo
    Proszę o pomoc w identyfikacji co to za układ i do czego służy.

    FOTOGALERIA:
    Buczący mikrofon w obiekcie sakralnym. Buczący mikrofon w obiekcie sakralnym. Buczący mikrofon w obiekcie sakralnym. Buczący mikrofon w obiekcie sakralnym. Buczący mikrofon w obiekcie sakralnym. Buczący mikrofon w obiekcie sakralnym.
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 29  
    Elektronika tego mikrofonu nie ma możliwości wytworzenia buczenia bo jest pasywna. Na zdjęciach widać, że wyjście jest niesymetryczne, co może wiązać się ze zbieraniem zakłóceń wnikających przez przewód. Fakt, że problem występuje przypadkowo potwierdza tę tezę.
    Niemal identyczny temat:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=13409138#13409138
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 18  
    Wiele lat to pracowało i nic takiego nie występowało. Żadne urządzenia które mogły by generować zakłócenia nie doszły. Buczenie jest wyraźne i intensywne, aż zniekształca głos mówiącego. Przełączenie przełącznika w pozycję OFF sprawia że zakłócenia milkną. Wydaje mi się że to jednak coś na tej płytce.

    Ten drugi temat dotyczy tego samego kościoła ale całkiem innej instalacji. Tam zakłócenia występowały odkąd ta instalacja istniała.
  • Poziom 29  
    Wieslaw3 napisał:
    Jakakolwiek naprawa jest o tyle trudna że za każdym razem jak podchodzę do tematu to mikrofon akurat działa prawidłowo
    Proszę o pomoc w identyfikacji co to za układ i do czego służy.
    Mam co do tego poważne wątpliwości. Czy cokolwiek sprawdziłeś w tym układzie? Układ jest tak prosty, że w minutę można byłoby narysować tego schemat. I zrobiłbym to gdyby zdjęcia były wyraźniejsze. Wydaje mi się, że dioda LED jest słabo wlutowana. Być może jest tam zimny lut ale niestety mierna jakość zdjęcia nie pozwala tego stwierdzić. Czy urządzenie działa bez akumulatorków? Pewnie nie, bo wygląda na to, że ten mikrofon to jest wkładka elektretowa (zasilana przez ten opornik od strony przełącznika). Czy sprawdziłeś chociażby jakie napięcie mają te akumulatorki, czy są obecnie naładowane i jakie napięcie jest podawane na wkładkę? Może po prostu są one rozładowane i wkładka nie może już działać przy zbyt niskim napięciu :cry: .
    Proponuję narysować sobie schemat, wziąć woltomierz w rękę i wykonać elementarne pomiary i poprawić lut przy diodzie. Możesz też zrobić lepsze zdjęcia.

    Marek
  • Poziom 18  
    Dziękuję Marek2006. Akumulatorki są naładowane, to możemy wykluczyć, dioda LED się trzyma. Na razie poprawiłem wszystkie podejrzane luty i przewód który wychodzi na wzmacniacz Masa z żyłą sygnałową były na płytce bardzo blisko siebie wlutowane. Oddałem mikrofon do kościoła i na razie jest OK. Jeśli jednak znów zacznie buczeć będę wiedział co pomierzyć.
    Z rozrysowaniem płytki nie jest tak prostu ponieważ tak jak już pisałem elementy nie maja oznaczeń. Ale na pewno zrobię lepsze foty.

    Tego napięcia które wychodzi na płytkę nie sprawdzałem ale dzięki Twojej odpowiedzi już wiem że to wkładka wymagająca do działania zasilania.
    DZIĘKI.
  • Poziom 29  
    Wieslaw3 napisał:
    Z rozrysowaniem płytki nie jest tak prostu ponieważ tak jak już pisałem elementy nie maja oznaczeń.
    Po pierwsze, schemat można narysować nie znając wszystkich wartości elementów. Po drugie, łatwo zgadnąć, że duży kondensator ceramiczny to jest coś w okolicy 10uF (to jest kondensator na wyjściu wkładki mikrofonowej), a drugi, ten mały to jest 100nF (jest w filtracji zasilania). Elementy na dole to prawdopodobnie diody zabezpieczające (może 1N4148?). Nie widzę tu żadnego problemu.
    Same zakłócenia mogą być związane z niesymetrycznych wyjściem z tej płytki. Może jakiś nadajnik GSM albo router WiFi został tam niedawno zainstalowany?

    Marek
  • Moderator Akustyka
    To że masa z sygnałem była blisko nie przeszkadza. Ewentualne zwarcie powodowało by głośne trzaski a pojemność jest pomijalna.

    Sugeruję żebyś: sprawdził kabel w gęsiej szyi. Może mieć przerwę i w niektórych momentach przerywać. Poruszaj szyjką i sprawdź czy się ono w tedy nie pojawia. Dodatkowo w tedy mogą występować trzaski.

    Rozkręć kapsułę. Czasami na jej wierzchu są kondensatory smd (1nF) których uszkodzenie powoduje właśnie buczenie. Często są dwa tworząc dzielnik pojemnościowy pomiędzy zasilaniem a masą (na środku jest audio). W przyłączach bias z wspólnym sygnałem i zasilanie łączy się sygnał do zasilania. Jak jest dźwięk i buczy to uszkodzony kondensator pomiędzy audio a masą, jak buczy i brak dźwięku, to uszkodzony pomiędzy audio a zasilaniem.

    Ten duży kondensator SMD (Na twoim zdjęciu) przepuszcza dźwięk (separuje zasilanie mikrofonu). Można go profilaktycznie wymienić. 100nF powinno być ok. Po gabarytach sądzę że lepiej zastosować taki na wyższe napięcie (50V-100V).

    Ze schematem nie przesadzaj, nawet jak niektóre elementy nie są oznaczone to wielki problem nie będzie.
  • Poziom 18  
    Dziękuję za wszystkie sugestie. Bardzo się przydają jeśli okaże się że problem nadal występuje. Na razie nie miałem zgłoszenia że coś nie tak.
    Cytat:
    a drugi, ten mały to jest 100nF (jest w filtracji zasilania)

    O to mi najbardziej chodziło ponieważ na samej górze przy tym dużym eletrolicie też był taki maleńki czarny SMD który przy wylutowywaniu elektrolita (zamieniłem go na nowy) się wykruszył. Nie wiedziałem czym zastąpić i dałem rezystor. Teraz będę wiedział że to kondensator :)

    Cytat:
    Sugeruję żebyś: sprawdził kabel w gęsiej szyi. Może mieć przerwę i w niektórych momentach przerywać. Poruszaj szyjką i sprawdź czy się ono w tedy nie pojawia. Dodatkowo w tedy mogą występować trzaski.


    Kręcenie gęsią szyją było już na wstępie - nic nie dawało a poza tym to nie są trzaski tyko zwykłe buczenie, takie samo jak dotkniemy palcem do przewodu sygnałowego albo gdy gdzieś się masa rozepnie.

    Cytat:
    Rozkręć kapsułę. Czasami na jej wierzchu są kondensatory smd (1nF) których uszkodzenie powoduje właśnie buczenie. Często są dwa tworząc dzielnik pojemnościowy pomiędzy zasilaniem a masą (na środku jest audio). W przyłączach bias z wspólnym sygnałem i zasilanie łączy się sygnał do zasilania. Jak jest dźwięk i buczy to uszkodzony kondensator pomiędzy audio a masą, jak buczy i brak dźwięku, to uszkodzony pomiędzy audio a zasilaniem.


    Czyli sugerujesz, że przy wkładce mikrofonowej tez mogą być jakieś elementy elektroniczne?. Z tym rozkręceniem będzie raczej kłopot bo to chyba jest element zaklejony/nierozbieralny.

    Gdyby mikrofon znów trafił do mnie na warsztat, wtedy na pewno schemat wyrysuję.

    Dzięki!
  • Moderator Akustyka
    Wieslaw3 napisał:
    Nie wiedziałem czym zastąpić i dałem rezystor.

    Trochę mało profesjonalne podejście do naprawy.
    Wieslaw3 napisał:
    Czyli sugerujesz, że przy wkładce mikrofonowej tez mogą być jakieś elementy elektroniczne?

    Tak. Nie mam pod ręką takiej wkładki, ale spotkałem się z 2 kondensatorami i rezystorem smd raster 0603 lutowane na wierzchu kapsuły, i to właśnie te kondensatory dawały brum. Raz przy rozlutowywaniu okazało się że kondensator był pęknięty, co przy tej wielkości nie było widoczne nawet pod lupą 10x.
  • Poziom 18  
    Zgadzam się z tym że mało profesjonalne ale z elementami SMD dotąd mało miałem do czynienie i nie rozróżniam elementów.

    Gdyby np. kondensator był pęknięty, to buczenie było by non-stop a nie tak od przypadku.
    No i nie było by problemu gdyby buczał wtedy, kiedy jest na warsztacie - odlutował bym na chwilę wkładkę i było by wszystko jasne.
  • Moderator Akustyka
    Wieslaw3 napisał:
    Gdyby np. kondensator był pęknięty, to buczenie było by non-stop a nie tak od przypadku.

    Właśnie buczał od przypadku. W zależności czy elementy się stykały czy nie. A na to wpływ miały drgania, wilgoć czy temperatura.

    Jak Ci się wykruszył ten nieznany element SMD, mógł być on przyczyną niesprawności.
  • Poziom 18  
    Temat rozwiązałem. Przy wkładce mikrofonu była taka delikatna sprężyna przez którą biegła masa, niektórzy rozmówcy ustawiali sobie mikrofon łapiąc nie za "gęsią szyję" a za końcówkę - wkładkę. Powodowało to że sprężynka robiła zwarcie. Dziękuje za pomoc.