Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Unitra AT9100 - 2 sprawy: szumy i trzaski po włączeniu oraz przydźwięk

Marooned 10 Maj 2014 22:45 1836 4
  • #1 10 Maj 2014 22:45
    Marooned
    Poziom 10  

    Uszanowanie

    Posiadam zasłużony już wzmacniacz Unitra AT9100.
    Był 2..3 krotnie oddawany do serwisu, za każdym razem z tymi samymi objawami. Generalnie raz na rok dzieje się dokładnie to samo. Tuż po włączeniu słychać szumy i trzaski. Są one bardzo głośne. Żonka prawie na zawał schodzi ;-) Po pewnym czasie (od paru minut nawet do kilku godzin!) szumy i trzaski zanikają. Dlatego generalnie wzmacniacz chodził 24/7 by tego unikać. Teraz jednak zmienił swoje miejsce i używany jest sporadycznie bez źródła dźwięku podłączonego na stałe, co wymusza jego wyłączenie. Do tego sam potencjometr głośności bardzo trzeszczy w głośnikach przy ruszaniu.

    O ile pierwszy problem można ominąć włączając wzmacniacz, wyciszając głośniki (mute) i zostawiając na parę godzin, o tyle drugi problem jest bardziej uciążliwy.
    Podczas prac remontowych poprowadziłem sobie kable (w tym audio) wokół salonu by pozbyć się leżącego przez środek kabla. Przy wzmacniaczu mam 2x RCA/chinch podłączone "na stałe" do wzmacniacza. Po drugiej stronie pokoju mam 2 gniazda Jack do podłączenia źródła (komputer albo Raspberry Pi).
    Sęk w tym, że bez podłączenia źródła, słychać wyraźny i głośny przydźwięk sieciowy. Podłączenie uziemionego źródła (np. notebooka) wycina przydźwięk, ale jeśli chcę posłuchać muzyki np. z telefonu, to nie ma opcji - przydźwięk zabija dźwięk.

    Samo podłączanie źródła albo nieopatrzne dotknięcie przewodu źródłowego palcem powoduje głośne trzaski/huki, które słychać pewnie po drugiej stronie osiedla.

    Przejdźmy po tym długim wstępie do meritum. Czy jestem w stanie wyeliminować przydźwięk oraz te "huki" permanentnie? Np. dodając jakiś układ "uziemiający" pomiędzy wzmacniacz a gniazdo RCA? Niestety, jest to stary blok z instalacją bez przewodu ochronnego.

    Z góry dziękuję za jakieś info w temacie.

    0 4
  • #2 10 Maj 2014 23:13
    zbychmg
    Poziom 28  

    Piszesz podłączenie uziemionego notebook-a wycina przydźwięk, to

    należałoby uziemić obudowę, korzystając z uziemienia jakie miał notebook.

    Jeżeli masz gniazdo z uziemieniem, to podepnij uziemienie do obudowy.

    Co do potencjometru, to albo go wymienisz, albo spróbujesz reanimować.

    Ja demontuję potencjometr, zdejmuję osłonę, wsadzam do pojemnika ze spirytusem i kręcę gałką do oporu lewo, prawo. Potem osuszam i lekko smaruję smarem silikonowym. Jeśli ścieżka węglowa nie jest starta to na jakiś czas pomaga.

    0
  • #3 11 Maj 2014 11:17
    Marooned
    Poziom 10  

    Oryginalny przewód zasilający jest płaski, bez uziemienia. Spróbuję zatem dla testów połączyć obudowę z bolcem i jeśli to pomoże, to wymienię przewód zasilający i na stałe podepnę z obudową. Dzięki za wstępną sugestię.

    0
  • #4 11 Maj 2014 19:54
    dybas
    Poziom 37  

    Marooned napisał:
    Spróbuję zatem dla testów połączyć obudowę z bolcem

    Odradzam. Podłączasz do amplitunera urządzenia, które są zasilane bez izolacji galwanicznej od sieci. Nie miejsce na teorię, ale w skrócie niech Ci wystarczy, że istnieje ryzyko uszkodzenia, a nawet porażenia prądem!
    Zmień serwis. Jeśli nie potrafią porządnie naprawić prostego amplitunera i w dodatku ma on problem z przydźwiękiem, to nigdy nie będzie dobrze. Inna sprawa, że niektóre egzemplarze miały feler w postaci złej ścieżki masy. To jest do wyciągnięcia.
    Podłączając zewnętrzne źródło na długim kablu wyłącz wzmacniacz lub go ścisz. Dla doświadczenia zewrzyj do masy nieużywane wejścia, zwłaszcza gramofonowe.
    Trzeszczący potencjometr trzeba wymienić. Kąpiele w spirytusie i tym podobne zabiegi pomogą na krótko.

    0
  • #5 11 Maj 2014 20:00
    Marooned
    Poziom 10  

    dybas nie tak łatwo już znaleźć serwis, w którym pan Heniu wie co zrobić ze sprzętem mającym dowód osobisty. Nie mniej jednak serwis pomagał na pierwszy problem, ale hałasy przy dotykaniu/zmianie źródła były zawsze. Generalnie uważałem, że "ten typ tak ma".

    Przydźwięk to nowa rzecz z racji długiego kabla w ścianie blisko sieciowego. Niestety, nie dało się inaczej.
    Myślałem, że ten przydźwięk dałoby się wyeliminować jakimś niezależnym filtrem i że to dość popularna przypadłość i są na to jakieś proste sposoby.

    0