Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie sieciowe - Przebicie na bolcu uziemienia... jak to naprawić?

Paweł0612 11 Maj 2014 00:59 5178 20
  • #1 11 Maj 2014 00:59
    Paweł0612
    Poziom 9  

    Witam serdecznie. Z góry przepraszam za niefachowe sformułowania, jakie mogą wystąpić, jednak elektryka to nie moja dziedzina na co dzień. Mam taki przypadek-instalacja cała wymieniona 2 lata temu, mieszkam w bloku-problem znalazłem dopiero teraz , przy okazji remontu kuchni.Otóż na bolcu uziemienia jest przebicie( wszystkie gniazda w kuchni, pokoju obok i przedpokoju mają też przebicie).Objawia się to tym, że jak dotknąłem mokrej ściany ( po szpachlowaniu), a drugą ręką opierałem się o lodówkę to lekko "smera" prąd. Sama lodówka chyba nie ma przebicia i raczej odpada, bo po dotknięciu kuchni gazowej na tylnej obudowie i mokrej ściany lub rur od gazu też "kopie". Sama woda nie jest tu przyczyną, bo wystarczy w podwójnym gnieździe dostawić palec do dwóch bolców i tez jest ten sam efekt. Instalacja jest 3 x 2,5. Jako, że wymieniana 2 lata temu jest w miedzi i wszędzie są 3 żyły. Dziś wpadłem na pomysł,żeby sprawdzić czy kopie, jak podłącze zasilanie z innego miejsca. Z kontaktu w przedpokoju kopie( oddalony o kilka metrów). Natomiast z kontaktu w pokoju synów jest ok- nie kopie nic. Należy dodać, że ich pokój jest na innym obwodzie ( bezpieczniku). Kontakty w kuchni, pokoju obok kuchni i przedpokoju są na jednym innym bezpieczniku. moje pytanie jest więc takie: gdzie szukać przyczyny przebicia? Na listwie przy liczniku czy gdzieś indziej. Przykro mi o tym pisać , tym bardziej myśleć, ale jeśli przyjdzie szukać w puszkach to jest to mega problem ( puszki są zakryte płytkami i kamieniem na ścianie). Co dziwne- zasilanie do kuchni wchodzi z łazienki, a w łazience w gniazdach nie ma przebicia, przynajmniej nie kopie jak w kuchni. Czy jest możliwe,że przyczyną może być jakieś złe podłączenie na listwie przy liczniku.Pamiętam, że na początku, jak montowali instalację, coś tam źle podłączyli i po włączeniu światła w pokoju wywalało bezpieczniki. Wtedy zadzwoniłem, przyjechał koleś i przełożył jeden przewód w listwie. Powiedział, że któryś musiał się pomylić w podłączeniu. Może mój problem to druga pomyłka elektryka. Nie mam bezpiecznika różnicowego, bo pewnie gdyby był to wywalałoby cały czas. Nadmienię, dla konkretyzacji całej sprawy, że pomimo,iż robili to fachowcy, to byli oni już bardzo zmęczeni... o kilka promili za dużo ( no ale jak im płacą tak oni robią ). Proszę o jakieś sugestie.
    P.S. Wszystkie kontakty w kuchni sprawdziłem i podłączone są poprawnie. JEDNA DZIWNA RZECZ- teraz mi się przypomniało. Otóż 2 dni temu montowałem dodatkowy kontakt w kuchni i pomimo wyłączenia bezpiecznika, który jest z tego obwodu, przy przecinaniu przewodu wywaliło wszystkie korki. To dziwne , bo ogólnie nie powinno tam być napięcia. Moim zdaniem to jakieś zwarcie z drugim obwodem. Jak to jednak sprawdzić. Wiem, że najlepiej powinienem wezwać elektryka, jednak sama myśl,że każe on mi pruć całe mieszkanie (płytki w kuchni i łazience a w przedpokoju kamień) to aż mi słabo.Może fuksem to tylko problem na listwie przy liczniku-ale jak to sprawdzić? Jeśli to nie ten dział, to proszę o wskazanie właściwego.Dziękuję
    ROZWIĄZANIE :
    Sytuacja się wyjaśniła. Przysłali elektryka ze spółdzielni , ( okazało się ,że w każdym obwodzie jest przebicie- nie było tylko w jednym kontakcie , bo PE był pominięty). W skrzynce głównej na korytarzu wisiał sobie mimowolnie przewód PE. Elektryk powiedział,że blok nie ma uziemienia i trzeba zmostkować uziemienie z zerem.Tak też zrobił i jest "w miarę normalnie". Przynajmniej nie kopie- dzięki za pomoc.

    0 20
  • Megger
  • #3 11 Maj 2014 01:34
    Paweł0612
    Poziom 9  

    Dokładnie tak.Może jednak tak się dzieje przez to,że wczoraj jak sprawdzałem ściana była jeszcze mokra ( nie wyschła gładź) i stąd kopanie. Gniazdo natynkowe podwójne (hermetyczne). Próbowałem pomierzyć miernikiem, ale wychodzi w cały świat. OK 230V w L i N ,a w L i PE ok 120-130v, to samo N i PE.Przy podłączeniu żarówki (60W) do N i L ŚWIECI, N i PE, czy L i PE nie świeci, ale iskrzy jak dostawiam przewód z oprawy do PE czy śrubki mocującej obudowę gniazda.

    0
  • Megger
  • #4 11 Maj 2014 01:51
    pol102
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Zgodnie z tym co napisałeś masz jedną jedyną opcję - wezwać fachowca. Zakładając poprawność Twoich pomiarów oraz resztę opisu usterka jest poważna. Tu aż rzuca się w oczy:

    Paweł0612 napisał:
    OK 230V w L i N ,a w L i PE ok 120-130v, to samo N i PE


    Odradzam kombinowanie samemu. O samej instalacji mamy szczątkowe/znikome informacje, co utrudnia diagnozę. "Mieszkam w bloku" sugeruje TN-C. Opierając się o słowo "kopie" można przypuszczać nieciągłość przewodu PEN.

    Po 5 przeczytaniu całego posta mam wrażenie, że w tej instalacji panuje chaos. Wymieniona pewnie została bez projektu, czy nawet schematu poglądowego, a to w połączeniu z pochowanymi puszkami sprawia że samotne znalezienie usterki będzie trudne.

    0
  • #5 11 Maj 2014 02:13
    Paweł0612
    Poziom 9  

    pol102 napisał:

    Dzięki za link. Poczytałem i włosy mi stanęły dęba. Dobrze, że przełączyłem przedłużaczem z dobrego gniazda. Dziwi mnie jedno , czemu działa sprzęt rtv TV I DEKODER tez są podłączone do tego obwodu.Może ta awaria nastąpiła niedawno, albo jest od dłuższego czasu, tylko nie było okazji o tym się dowiedzieć. Na 100% jest tak od miesiąca, gdy z gazowni przyjechali plombować gazomierz. Dotknął kuchni i rury od gazu i go kopnęło,Wyłączył zasilanie kuchni i było ok. Ja jakoś nie czułem tego ,aż do wczoraj. Kiedyś zawsze jest ten "Pierwszy raz"

    Dodano po 4 [minuty]:

    pol102 napisał:
    Po 5 przeczytaniu całego posta mam wrażenie, że w tej instalacji panuje chaos. Wymieniona pewnie została bez projektu, czy nawet schematu poglądowego, a to w połączeniu z pochowanymi puszkami sprawia że samotne znalezienie usterki będzie trudne.

    Schemat to jest jedynie w głowie tego co to robił.Plany na pałę, aby zrobić. Grzebałem w puszce, która idzie do kuchni, ale to jak się okazało jest jedynie zasilanie oświetlenia. Planu konkretnego nie ma.Ciekawe kto odpowie za to jak komuś coś się stanie.Zrobią plany od ręki dla swoich potrzeb...

    1
  • #6 11 Maj 2014 02:30
    pol102
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Paweł0612 napisał:
    Dziwi mnie jedno , czemu działa sprzęt rtv TV I DEKODER tez są podłączone do tego obwodu.

    Rozumiem to zdanie tak: "Dlaczego lodówka kopie, a dekoder nie?". Jeśli słusznie, to znowu podrzucę link :)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_ochronno%C5%9Bci

    0
  • #7 11 Maj 2014 02:36
    Paweł0612
    Poziom 9  

    pol102 napisał:

    Zgodnie z tym co napisałeś masz jedną jedyną opcję - wezwać fachowca. Zakładając poprawność Twoich pomiarów oraz resztę opisu usterka jest poważna. Tu aż rzuca się w oczy:
    Paweł0612 napisał:
    OK 230V w L i N ,a w L i PE ok 120-130v, to samo N i PE

    Bez fachowca się nie obędzzie jednak coś jest albo z miernikiem , albo z całą instalacją. W innym obwodzie ,gdzie nie kopie prąd miernik pokazuje N i L ok 230V ,natomiast N, czy L i PE ok 60-90V.

    Dodano po 3 [minuty]:

    pol102 napisał:
    Rozumiem to zdanie tak: "Dlaczego lodówka kopie, a dekoder nie?

    Mamy szum komunikacyjny. Nie chodzi mi o to,że lodówka kopie a dekoder nie. Mi chodziło o to, że dekoder i tv może w każdej chwili, a w zasadzie to już dawno, powinien ulec uszkodzeniu.

    0
  • #8 11 Maj 2014 02:42
    pol102
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jak sam napisałeś: nie znasz sposobu prowadzenia przewodów, sposobu ich połączeń, oraz miejsca usterki. Nie możesz brać ze pewnik "upalonego zera" bo ja opieram się tylko na jednym symptomie, o którym napisałeś. Porządny fachowiec, nie papudrok jakich pełno, powinien dokonać pomiarów oraz oględzin całej instalacji.

    0
  • #9 11 Maj 2014 02:53
    Paweł0612
    Poziom 9  

    A jak on ma dokonać oględzin , jak 3/4 instalacji jest niewidoczna ( zakryta płytkami itp). Gdzie są przewody to widać , bo zostały ślady bruzd po gipsowaniu przewodów. Nie wiem czemu , ale widać którędy idą. Problemem jest dostęp do listwy przy liczniku, bo jest tam plomba.Ale to już zostawię temu co to robił, może sobie przypomni, jak rozprowadzał tą instalację.

    0
  • #10 11 Maj 2014 03:20
    pol102
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Paweł0612 napisał:
    .Ale to już zostawię temu co to robił, może sobie przypomni, jak rozprowadzał tą instalację.

    Jakość wykonania instalacji jest wątpliwa, to co wcześniej zostało odżałowane na zawodowca, należy zapłacić teraz za bezpieczeństwo.

    P.S. Na jakiej wysokości znajdują się puszki, że wszystkie zostały przykryte?

    0
  • #11 11 Maj 2014 10:43
    Adam_Bandit
    Poziom 20  

    To jest poważny błąd montażowy, dostęp do puszek powinien być zawsze możliwy, bo w razie właśnie takiej sytuacji jak teraz jest "lipa" i prucie ścian.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Jeśli chodzi o instalacje to należy jak najszybciej wezwać kogoś kompetentnego, bo jest ona groźna dla użytkowników, z opisu wynika, że to może być uszkodzony przewód ochronny.

    0
  • #12 11 Maj 2014 11:14
    Paweł0612
    Poziom 9  

    pol102 napisał:
    Na jakiej wysokości znajdują się puszki, że wszystkie zostały przykryte?

    Puszki były montowane około 20-30 cm od sufitu tj gdzieś 2,30-2,40 m. Zakryte ,bo płytki pod sam sufit, tak samo jak i kamień w przedpokoju. Wszystkie puszki nie są zakryte , tylko część. w tych co są dostępne jest dobre połączenie , ale nie wiem czy podłączenie. Wczoraj sprawdzałem 2 skrętki i było ok. Tyle, że to przewody od oświetlenia a ono działa poprawnie.
    Adam_Bandit napisał:
    To jest poważny błąd montażowy, dostęp do puszek powinien być zawsze możliwy, bo w razie właśnie takiej sytuacji jak teraz jest "lipa" i prucie ścian.

    Rozumiem ,że dostęp powinien być zawsze możliwy, jednak wszystkie łączenia w puszkach były robione na skrętkę i izolowane.Ten co zakładał instalację mówił, że nie ma opcji, żeby coś puściło.Opierając się na jego zdaniu położyłem płytki na puszkę ( ponieważ "nic w niej nie mogłoby się popsuć"). Szczerze to nie wiem, czy ten stan rzeczy nie jest od samego początku położonej instalacji. Tylko pytanie, to jest blok spółdzielni i oni mają swoich podwykonawców (jedna firma w całym mieście).Jedynie z zakładu energetycznego plombował licznik i sprawdził moc bezpiecznika głównego. Kto więc powinien wziąć i to naprawić. Skoro to zagrożenie życia to może powinienem zgłosić do spółdzielni, czy lepiej już teraz dzwonić na pogotowie energetyczne.
    pol102 napisał:
    Jakość wykonania instalacji jest wątpliwa, to co wcześniej zostało odżałowane na zawodowca, należy zapłacić teraz za bezpieczeństwo.

    Nie było żałowane. Mieszkanie dostaliśmy w stanie opłakanym.Nie było nawet drzwi i okien. Instalacja cała w aluminium. W warunkach umowy było założenie nowej instalacji przez spółdzielnię i tak się stało.Na te pozwolenia są dokumenty w spółdzielni. Jak już wspomniałem u nas jest na te usługi monopol i nie miałem wpływu na tych co kładli instalację. Jak to montowali to z ciekawości byłem przy tym. W pokojach dzieci jest tak ,że napięcie wchodzi do pierwszego kontaktu, a dalej idzie poprzez łączenie przewodów w gniazdku.Jeśli nie podłączyłbym przewodu za pierwszym gniazdem ,na 2 następnych nie byłoby napięcia. Nie rozumiem tylko po co tyle obwodów (4 i różnicówka). Może jestem niepoprawnym optymista , ale mam wrażenie ,że problem może być przy samym liczniku, bo jak pamiętam był tam niezły MEKSYK. Może to jest wynik tego ,że kilka osób podłącza instalację , bo kładli ją w 3., a dwóch montowało przy liczniku.Przy czym jak wyżej wspomniałem jeden poprawiał po drugim. Kogo więc wezwać. Poinformować spółdzielnię czy Z.E.?

    0
  • #13 11 Maj 2014 11:35
    Adam_Bandit
    Poziom 20  

    Paweł0612 napisał:
    Jedynie z zakładu energetycznego plombował licznik i sprawdził moc bezpiecznika głównego. Kto więc powinien wziąć i to naprawić. Skoro to zagrożenie życia to może powinienem zgłosić do spółdzielni, czy lepiej już teraz dzwonić na pogotowie energetyczne.

    Instalacja za licznikiem jest tak jakby Twoją własnością, więc po Twojej stronie leży też jej naprawa. Zakład energetyczny nic tu nie pomoże, bo ich instalacja jest tylko do licznika. Nie wiem czy pogotowie energetyczne takie rzeczy naprawia, ale jeśli tak to oczywiście będziesz musiał za to zapłacić. Wydaje mi się, że w obecnej sytuacji lepiej wezwać dobrego elektryka, który sprawdzi instalację i ją poprawi.

    0
  • #14 11 Maj 2014 11:41
    118460
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 11 Maj 2014 11:46
    Adam_Bandit
    Poziom 20  

    Według mnie należałoby najpierw wezwać elektryka, który dokona ekspertyzy i da na to "papier" i wtedy z takim dokumentem udać się do spółdzielni, żeby naprawili to co jest źle.

    0
  • #16 11 Maj 2014 12:15
    Paweł0612
    Poziom 9  

    WojcikW napisał:
    ZE nie interesuje naprawa instalacji wewnętrznych, mogą tylko wyłączyć zasilanie po stwierdzeniu, że instalacja nie nadaje się do użytku.

    A kto może zerwać plombę przy liczniku w mieszkaniu? Coś mi mówi,że wina leży właśnie na listwie przy liczniku( wersja optymistyczna). Powiadomię jutro Administrację i niech mi ktoś szybko sprawdzi ten problem, bo właśnie jutro mają montować całą kuchnię w zabudowie i później nie będzie już tam żadnego dojścia. Dziwne, że gniazdo tuz przy liczniku tez ma ten objaw. Nie podoba mi się ta cała instalacja. I co dziwne, gdybym nie szykował kuchni na wymianę to cały czas żyłbym (do czasu) w nieświadomości że coś jest nie tak.

    0
  • #17 11 Maj 2014 12:26
    118460
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 11 Maj 2014 12:33
    jann111
    Poziom 31  

    WojcikW napisał:
    Adam_Bandit napisał:
    Według mnie należałoby najpierw wezwać elektryka, który dokona ekspertyzy i da na to "papier" i wtedy z takim dokumentem udać się do spółdzielni, żeby naprawili to co jest źle.
    Jesteś gotowy pokryć koszty pracy elektryka?

    Tym bardziej, że ekspertyzę może wydać tyko biegły.

    0
  • #19 11 Maj 2014 12:35
    Adam_Bandit
    Poziom 20  

    Wiadomo koszty będą, ale dużo konkretniejsza rozmowa będzie jak usterka będzie stwierdzona przez osobę kompetentną i na papierze, a nie na gębę.

    Dodano po 1 [minuty]:

    jann111 napisał:
    Tym bardziej ,że ekspertyzę może wydać tyko biegły.

    Ekspertyzę tak, ale stwierdzenie nieprawidłowości na piśmie, elektryk z uprawnieniami.

    0
  • #20 11 Maj 2014 16:35
    retrofood
    Moderator

    Instalacja do sprawdzenia przez elektryka, nie ma tutaj co bić piany. Zamykam.

    0
  • #21 16 Maj 2014 15:30
    gulson
    Administrator Systemowy

    Raport:
    Chciałem opisać rozwiązanie problemu, jednak temat jest zablokowany i wielu, którzy śledzili ten temat nie wiedzą co i jak, a myślę, że poinformowanie co było przyczyną problemu pomogłoby wielu osobą w podobnej sytuacji... POZDRAWIAM. A to treść ewentualnej odpowiedzi: "Sytuacja się wyjaśniła. Przysłali elektryka ze spółdzielni, (okazało się że w każdym obwodzie jest przebicie- nie było tylko w jednym kontakcie, bo PE był pominięty). W skrzynce głównej na korytarzu wisiał sobie mimowolnie przewód PE. Elektryk powiedział, że blok nie ma uziemienia i trzeba zmostkować uziemienie z zerem. Tak też zrobił i jest "w miarę normalnie". Przynajmniej nie kopie -dzięki za pomoc."

    0