Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Samochody z napędem elektrycznym część 2.

gumis2 18 Cze 2014 16:20 51825 641
  • #121 18 Cze 2014 16:20
    zimny8
    Poziom 33  

    Gdyby komora magnetyczna mogła być na kształt spirali to reakcja mogła by się odbywać niemal w sposób ciągły, np co 1000s odpuszczany hel u końca spirali. Tylko czy można "magnetycznie" zamykać i otwierać końce takiej spirali?, raczej nie :(, no tak, dlatego mamy toroidalne komory.
    Czy można rozdwoić takie pole żeby skierować plazmę produkt syntezy poza reaktor? raczej nie.

  • #122 18 Cze 2014 18:42
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    W akceleratorach jakoś sobie radzą z otwieraniem pola, gdy trza przekierować strumień cząstek. Zresztą przy dostatecznie dużym tokamaku akurat nadmiar helu nie będzie stanowił problemu. Po prostu plazma się zagęści i hel zacznie przechodzić w beryl, a ten w stabilny węgiel...

  • #123 18 Cze 2014 19:20
    saskia
    Poziom 38  

    Zastanawiam sie czy nie lepszym kierunkiem było by "połączenie" fuzji z rozszczepianiem w jednym ciągłym procesie.
    A mianowicie, wykorzystanie szkodliwych (głównie promieniowanie) i bezużytecznych "produktów odpadowych" z procesu rozszczepiania, i wykorzystanie ich podczas fuzji.
    Są to dwie, jakby przeciwne reakcje, wiec na logike wychodziło by że produkty uboczne powinny się nawzajem neutralizować i wspomagać przeciwną reakcję, a pozostawała by jedynie energia.

  • #124 18 Cze 2014 21:06
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Panowie, ale to nie jest temat o reaktorze ITER, tylko o samochodach EV.
    Póki co na reaktor ITER przyjdzie nam poczekać ze 30 lat i uważam że to tyle w kwestii zasilania EV za pomocą tegoż źródła.

    Zagadnienia które poruszacie są ciekawe, jednakże nie w tym miejscu, załóżcie nowy temat i sobie dyskutujcie. :)

  • #125 03 Lip 2014 15:36
    ev_now
    Poziom 13  

    12,6% nowo sprzedanych w czerwcu samochodów w Norwegii to auta elektryczne.
    W czerwcu 2013r było to 3,4%. Koniec ropy w kraju ropy.... ot paradoks

  • #126 03 Lip 2014 16:04
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    Czy ta Twoja Norwegia jest jedynym skupiskiem cywilizacji na planecie Ziemia? Bo tylko o niej ciągle. No może o Kalifornii czasem...

  • #127 03 Lip 2014 23:00
    QuantumXXX
    Poziom 18  

    ev_now napisał:
    12,6% nowo sprzedanych w czerwcu samochodów w Norwegii to auta elektryczne.
    W czerwcu 2013r było to 3,4%. Koniec ropy w kraju ropy.... ot paradoks


    Owszem, ale to dzięki zwolnień z opłat za wjazd do miast i opłat parkingowych, a także na możliwość jazdy buspasem. Gdy samochodów elektryczny zrobi się dużo, ulgi i przywileje znikną.

  • #128 04 Lip 2014 10:19
    ev_now
    Poziom 13  

    Owszem ale wtedy samochody elektryczne będą już komercyjnie rynkowo opłacalne.

    Wasz ukochany Volkswagen ma elektrycznego up!, Golfa, a od wczoraj Passata.
    Ciekawa jest tendencja w supersamochodów, każdy nowy dostaje wsparcie silnika elektrycznego od LaFerrari po Porsche 918. Nie wspominając o typowych EV jak Mercedes SLS czy Audi R8 e-tron.

  • #129 04 Lip 2014 13:15
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    I co z tego? Na taki supersamochód i tak stać tylko bogatego, więc dopłata tych stu tysięcy za napęd elektryczny go nie zaboli, a będzie miał się czym pochwalić...

    Samochody elektryczne nie będą opłacalne komercyjnie wcale, bo już teraz taniej jest produkować benzynę syntetyczną, czy choćby metan, niż inwestować w tę technologię...

  • #130 04 Lip 2014 14:55
    ev_now
    Poziom 13  

    A ta benzyna będzie bez emisji? Po prostu w trosce o zdrowie ludzkości wszystkie pojazdy emitujące zanieczyszczenia zostaną obłożone opłata za zatrucie środowiska której dziś nie ponoszą.

  • #131 04 Lip 2014 15:33
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Czysta benzyna w wyniku spalania tworzy CO2 i H2O. CO2 pochłaniają rośliny by z pomocą światła przetwarzać na biomasę, z której da się produkować zarówno więcej benzyny, jak i metan. Inne zanieczyszczenia pochodzą z zanieczyszczeń benzyny, ale w przypadku syntezy da się to kontrolować. Metan jako paliwo jest nawet lepszy, bo nie potrzebuje żadnych dodatków przeciwstukowych i innych, tylko domieszki merkaptanów by dało się go węchem wyczuć...

    Próg opłacalności syntezy benzyny kiedyś podawałem w temacie o samochodach elektrycznych. Poszukaj sobie. O ile pamiętam, było to bodaj 40-60 dolarów za baryłkę...

  • #132 04 Lip 2014 16:27
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    ev_now napisał:
    Po prostu w trosce o zdrowie ludzkości wszystkie pojazdy emitujące zanieczyszczenia zostaną obłożone opłata za zatrucie środowiska
    Powiedzmy, że zostanie wprowadzona taka opłata - np. w cenie benzyny, tak jak opłata paliwowa i akcyza. Kolejne miliony popłyną, aby napychać grube dupska rządzących.
    Pytanie moje jest następujące: w jaki sposób fakt, że kierowcy będą płacić więcej, ma sprawić, że pojazdy będą mniej zanieczyszczać, a ludzie będą zdrowsi?
    Przypominam, że jeszcze 10 lat temu benzyna w Polsce kosztowała około 3,5zł/litr, a 20 lat temu - poniżej 2zł/litr. Czy ktokolwiek zauważył MALEJĄCĄ liczbę pojazdów na ulicach z powodu wzrastających kosztów jeżdżenia?

    Pytanie bezpośrednio do ev_now: jakim samochodem elektrycznym jeździsz?

  • #133 05 Lip 2014 21:32
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Dla tych, którzy są enuzjastami energii elektrycznej i widzą w niej tanią przyszłość, mam temat do przemyślenia:
    10 lat temu miałem w domu 2 telewizory CRT, jeden monitor CRT i zwykłe żarówki. Za prąd płaciłem ok. 300zł/kwartał. Dziś mam w domu 2 TV LCD, monitor LCD i w większości oświetlenie energooszczędne (świetlówki kompaktowe). Ostatni rachunek za prąd to nieco ponad 400zł/kwartał.
    Pobór przez urządzenia codziennego użytku spadł przynajmniej trzykrotnie, a rachunek za prąd wzrósł dość znacznie.
    Co z tego wynika i jak to będzie wyglądało za kolejne 10 lat?

  • #134 05 Lip 2014 22:26
    saskia
    Poziom 38  

    Większość ludzi tego nie widzi lub nie zwraca na to uwagi, ale co najmniej 80% nowych produktów i szum wokół nich to po prostu reklama, aby zakołować nowych potencjalnych nabywców i wykreować nowy rynek zbytu, który samoczynnie by nigdy nie powstał z potrzeb użytkowych i wolnego rynku.
    Jak wiadomo, nie ma już zbyt wielu gadżetów które mogły by być montowane w autach aby zachęcić kupujących, więc szuka się nowych wersji towaru, który bedzie można od zera wyposażać w różne usprawnienia i bajery, a auta elektryczne są tym towarem który się do tego nadaje, bo jest dopiero w powijakach. :-)

    Niewielu się także zastanawia nad tym ile z tych nowych towarów tak naprawdę jest użyteczne i jak często, dla większości użytkowników.
    Poza tym jeśli cokolwiek ma być eko, to powinno być faktycznie ekologiczne, a nie tylko symbolicznie.
    Towary z Chin powinny być obarczone opłatami za zanieczyszczenie środowiska, a jednak nie są i żaden eko kraj nic sobie z tego nie robi.

    EU to był wymysł, aby rozbudować biurokrację bo nie było już miejsc na nowe etaty i przy tym banki nie ponosza kosztow, a zyski mają dodatkowe z każdego kraju.
    Dotacje? hmmm. Kto je dostaje? I kto później je spłaca? I komu? I jaka jest w tym rola banków?
    Po prostu śmiech na sali. Otworzyli nam wrota na pustynie i chcą teraz opłat za oddychanie stęchłym powietrzem jak za luksusowe wczasy, a w tym samym czasie dobierają się do naszych zasobów. :-(

    EV to tylko kolejny trick, aby głębiej sięgnąc pazernymi łapami w nasze portfele.

    Wcale też bym się nie zdziwił jeśli np. "filary" emerytalne ponownie sie zawalą zanim EV wejdzie do codziennego użytku.

  • #135 05 Lip 2014 23:12
    JacekTorun
    Poziom 17  

    Artur k. napisał:
    Dla tych, którzy są enuzjastami energii elektrycznej i widzą w niej tanią przyszłość, mam temat do przemyślenia:
    10 lat temu miałem w domu 2 telewizory CRT, jeden monitor CRT i zwykłe żarówki. Za prąd płaciłem ok. 300zł/kwartał. Dziś mam w domu 2 TV LCD, monitor LCD i w większości oświetlenie energooszczędne (świetlówki kompaktowe). Ostatni rachunek za prąd to nieco ponad 400zł/kwartał.
    Pobór przez urządzenia codziennego użytku spadł przynajmniej trzykrotnie, a rachunek za prąd wzrósł dość znacznie.
    Co z tego wynika i jak to będzie wyglądało za kolejne 10 lat?


    Koncerny energetyczne już teraz chcą podnieść cenę prądu (uwolnić) z ~52gr do ~80gr za kwh. Z tego prąd w pierwszej taryfie kosztuje ~24gr a jego przesył resztę.
    Na pewno prąd będzie drożał. Jednak panele słoneczne tanieją i tu potrzeba myślenia, a z tym u ludzi nie jest dobrze, bo nikt normalny nie wziął by kredytu hipotetycznego, żeby przez 30 lat pracować jako niewolnik dla banku, a jednak są tacy. Jak ktoś nie robi 25tys.km na rok to nowego samochodu nie potrzebuje, a kupują i to na kredyt...

    Problemem EV są akumulatory, ale taki melex produkowany był od 1971r, i są to trwałe pojazdy, i do teraz pracują. Sam miałem wózek widłowy elektryczny, i poza stycznikiem który czasem skleił to silniki komutatorowe były nie do spalenia.

    Pojazdy EV nie będą wcale ekologiczne, bo koszt akumulatorów zabije ich wymianę i 10 letnie auta nie będą się nadawały do użytku. Już są używane do kupienia bez akumulatorów i są ~2-3x droższe niż spalinowe z tego samego rocznika, a jeszcze dokupienie accu za 10-20tys do 10-15 letniego samochodu to kompletny bezsens.

  • #136 06 Lip 2014 00:04
    Artur k.
    Admin grupy audio

    JacekTorun napisał:
    Koncerny energetyczne już teraz chcą podnieść cenę prądu (uwolnić) z ~52gr do ~80gr za kwh. Z tego prąd w pierwszej taryfie kosztuje ~24gr a jego przesył resztę. Na pewno prąd będzie drożał.

    I wcale się nie dziwę, bo prąd nie bierze się z powietrza - drożeją produkty niezbędne do wytworzenia prądu, więc i prąd musi zdrożeć.

    JacekTorun napisał:
    Jednak panele słoneczne tanieją i tu potrzeba myślenia

    Tanieją z prostej przyczyny- jest mały popyt bo w naszych warunkach klimatycznych nie mają one większego sensu (zwłaszcza uwzględniając ich sprawność).

    JacekTorun napisał:
    Pojazdy EV nie będą wcale ekologiczne, bo koszt akumulatorów zabije ich wymianę

    Dokładnie tak. Nie były, nie są i nie będą. Melexy czy elektryczne wózki widłowe to inna bajka. Są one używane tam, gdzie z różnych powodów nie można używać pojazdów spalinowych.
    Tam gdzie można, królują niepodzielnie pojazdy spalinowe. To zwykła ekonomia - taniej wychodzi spalać paliwo w postaci gazu czy ropy niż gromadzić energię w akumulatorach i ją "spalać" w silniku elektrycznym.

    Nie zrozumie tego nikt, kto uważa że prąd elektryczny był od zawsze i zawsze będzie. Moja mama pamięta czasy kiedy prace domowe ze szkoły podstawowej odrabiała przy świeczkach, bo nie było prądu elektrycznego.
    Dziś dla wielu prąd elektryczny, czy internet to takie coś co było od zawsze bo znają to od urodzenia.

  • #137 06 Lip 2014 00:28
    saskia
    Poziom 38  

    Co ciekawsze, to dla wielu z dzisiejszego pokolenia, prąd el. internet, Iphone, PC, PS4, G-box, to wszystko jest i było naturalne, jak jedzenie z supermarkietu, woda i powietrze. :-) :-) :-)
    Jeszcze parę pokoleń i bedą myśleli że rolnicy na polach produkują kotlety mielone i chleb, a puszki z piwem i napojami rosną na tropikalnych drzewach. :-)

  • #138 06 Lip 2014 00:38
    Artur k.
    Admin grupy audio

    saskia napisał:
    dla wielu z dzisiejszego pokolenia, prąd el. internet, Iphone, PC, PS4, G-box, to wszystko jest i było naturalne, jak jedzenie z supermarkietu, woda i powietrze

    A pieniądze pochodzą ze ściany. Podchodzisz do ściany z ekranem i wyjmujesz. :D

    A wracając do tematu- przykład Norwegii nie jest dobry, ponieważ Norwegia ma powierzchnię 385 186 km² oraz gęstość zaludnienia 13 osób/km. Liczba ludności 5 057 000.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Norwegia
    Dla porównania Polska:
    312 679 km², gęstość zaludnienia 123 osób/km², ludność 38 533 299.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska

    Jesteśmy krajem mniejszym, ale za to jest nas 8 razy tyle co Norwegów, więc i potrzeby energetyczne są 8 razy większe.
    Nie ma czego porównywać, to co sprawdza się w Norwegii nigdy nie sprawdzi się w Polsce i podobnych krajach Europy.

  • #139 06 Lip 2014 00:51
    saskia
    Poziom 38  

    Czyli do życia potrzebny jest jedynie supermarkiet ze ścianami. :-)

    I mamy wszystko co nam potrzeba. Możemy wtedy iść do supermarkietu, wziąść kasę, kupić eko EV, i cieszyć się świeżym ekologicznym powietrzem w okolicy. :-)

  • #140 06 Lip 2014 00:59
    ev_now
    Poziom 13  

    Na tak szacownym forum takie głupoty? Grid parity fotowoltaiki to 2-5lat. Popyt na magazynowania energii popchna technologie o lata. Ceny akumulatorow spadly 5krotnie. Nissan wymieni akumulatory w swoim aucie za 5000USD. Tesla buduje z BostonPower Gigafabryke akumulatorow. Jz dzis mozna kupic akumulatory BostonPower z gwaracja 90% pojemnosci po 1000cyklach przy ladowaniu pradem 2C. Swiat ropy jest juz trupem.

    Co wazne pojazdy EV wcale nie musza miec akumulatorow, wystarczy indukcja i drogi. Sa tysiace mozliwosci zasilania silnika elektrycznego.

  • #141 06 Lip 2014 01:06
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Kolego, dopisałem do postu kilka zdań:

    Artur k. napisał:
    A wracając do tematu- przykład Norwegii nie jest dobry, ponieważ Norwegia ma powierzchnię 385 186 km² oraz gęstość zaludnienia 13 osób/km. Liczba ludności 5 057 000.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Norwegia
    Dla porównania Polska:
    312 679 km², gęstość zaludnienia 123 osób/km², ludność 38 533 299.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska

    Jesteśmy krajem mniejszym, ale za to jest nas 8 razy tyle co Norwegów, więc i potrzeby energetyczne są 8 razy większe.
    Nie ma czego porównywać, to co sprawdza się w Norwegii nigdy nie sprawdzi się w Polsce i podobnych krajach Europy.


    Dodam jeszcze do tego USA:

    Powierzchnia 9 373 967 km², gęstość zaludnienia 33,8 osób/km², ludność 317 845 000.

    Ma się to nijak do Polski!
    Dlatego tam sobie można pozwolić na budowę wielohektarowych farm wiatrowych, czy słonecznych, bo i tak powierzchnia jest niewykorzystana, a i elektrowni potrzeba mniej bo mniej ludzi mieszka.
    Ale nie w Polsce i nie w Europie!

  • #142 06 Lip 2014 01:14
    saskia
    Poziom 38  

    Jaki popyt na zmagazynowanie energii?
    Czyżby nagle było za dużo energii?
    Ten cały popyt to sztuczne uruchamianie rynku EV, nic poza tym.
    Magazynowanie energii ma sens jedynie gdy jest jej nadmiar, a wykorzystywanie źródeł energii którą można magazynować do wytwarzania energii której magazynowanie jest trudne,drogie i ze stratami, to największy bezsens jaki kiedykolwiek w życiu słyszałem.
    Innymi słowy, to tak jakbyś miał w garażu np. 20l diesla w beczce i na weekend chcesz jechać do znajomych, odpalasz w piątek agregat prądotwórczy i ładujesz swoje EV.
    :-) :-) :-)
    Jak chcesz jeździć ekologicznie to postaw sobie wiatrak o odpowiedniej mocy do ładowania swojego EV.
    Do tego czasu, puki co, nie bedziesz jeździł ekologicznie, a wręcz bardziej toksycznie niż dawniej na etylinie.

    Zanim EV będą ekologiczne minie z 10-15 lat, bo tyle potrzeba aby nadrobić różnice w zapotrzebowaniu energii do EV, a jej wystarczającym wytwarzaniem z ekologicznych źródeł. Pomijam tu energię dodatkowo potrzebną do wytwarzania odpowiedniej ilości accu, b o doliczając ją to trzeba by dodać kolejne 10lat.
    Policz sobie teraz ile przez ten czas zostanie zmarnowane łatwo i tanio przechowywalnego paliwa i dodatkowo zatrute środowisko, na przetwarzanie tej energii (węgla, ropy i gazu),aby te EV mogły w ogóle jeździć przez te 10-15 lat.

    I jeszcze na koniec pytanie, czy ta Giga fabryka ma być zasilana z eko źródeł, np wiatraków, czy z sieci ogólnej?

  • #144 06 Lip 2014 08:57
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Urgon napisał:
    Taniej postawić sobie biogazownię i kompresować metan do CNG. Zwłaszcza jak ma się gospodarstwo rolne z dużą ilością dostępnych "materiałów produkcyjnych".

    Może i taniej, ale bez sensu. W poprzednim temacie chyba _jta_ policzył, że na całej ziemi nie wystarczyłoby pół uprawnych żeby pokryć zapotrzebowanie na paliwo.
    Zatem na dłuższą metę nie ma to sensu.

  • #145 06 Lip 2014 09:59
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    OK ale na co komu samochody elektrycze, to takie przyszywanie napędu.
    To już lepiej podnieść sprawność silnika spalinowego.

  • #147 06 Lip 2014 10:18
    QuantumXXX
    Poziom 18  

    ev_now napisz proszę jakim samochodem jeździsz?

  • #148 06 Lip 2014 12:13
    kybernetes
    Poziom 39  

    Samochody elektryczne a raczej miejskie pojazdy elektryczne, można tanio i efektywnie produkować już dziś. Jednak aby ludzie je kupowali potrzeba zmienić cała filozofię transportu i wymagania klientów co do takiego pojazdu. Sęk w tym, że pojazdy elektryczne próbują naśladować pojazdy spalinowe a nie tędy droga, bo ani takich akumulatorów nie mamy w dobrej cenie ani ich ładowanie nie jest proste. Powiedzmy sobie tak: pojazd EV, prędkość maksymalna 60km/h, masa z pełnym ładunkiem (2 osoby + zakupy) maksymalnie 450 kg, konstrukcja w większości z tworzywa, do tego niska cena, małe wymiary - to jest osiągalne dla współczesnej techniki, przemysłu. Pisałem o tym od samego początku.

  • #149 06 Lip 2014 12:16
    ev_now
    Poziom 13  

    Pogadajmy o faktach:
    1) Magazyny energii to w tej chwili "high priority" sektor. Pojazdy EV i ich akumulatorki to fistaszki. Powód jest oczywisty.
    rekordowe ilości osiągnięto dokładnie w dniu 9 czerwca br., po południu, kiedy to poziom produkcji na wszystkich instalacjach fotowoltaicznych w Niemczech wynosił 23,1 GWh. Trzeba zaznaczyć, że taki poziom pozwoliłby pokryć ponad 50 procent zapotrzebowania na energię elektryczną. .

    Mówimy o rynku magazynowania w samych Niemczech, większym niż wszystkie akumulatory w pojazdach EV razem wzięte. To rynek magazynowania energii z instalacji fotowoltaicznych napędza R&D w dziedzienie akumulatorów. Dlatego ta synergia powoduje iz rozwój aku nie jest tylko dla pojazdów EV ale głownie dla Energetyki.

    Z powyższego widać też wyraźnie iż fotowoltaika może dać bez problemu 50% energii potrzebnej w kraju. Jeśli zestawimy to z wiatrakami które generują prąd w przeciw fazie z fotowoltaiką mamy wystarczający miks energetyczny.

    Produkcja 60TWh rocznie w Polsce (50% zapotrzebowania) wymaga instalacji o mocy 60GW, co zajmie około 1200km2 (Wierzchosławice 1MW 2ha 0,02km2).
    Czyli mówimy o obszarze dwóch Warszaw.

    2) Gdyby 9 mln samochodów w rekach indywidualnych W polsce było pojazdami EV. to zużycie prądu wynosi 15tys km(roczny przebieg sredni) *0,15kWh (zużycie energii na kilometr) * 9mln (liczba pojazdów) = 20TWh/rocznie a więc wygeneruje ledwie 12,5% zapotrzebowania na energie więcej niż obecnie. Co ważne pojazdy EV ładowane w nocy uczynią elektrownie bajdziej opłacalnymi gdyz dziura nocna sięga 40% stanu w ciagu dnia.
    Wniosek: Gdyby od jutra wszystkie pojazdy indywidualne były pojazdami EV nie trzeba budować w Polsce ani jednej nowej elektrowni z tego powodu.

    A co do pytanie o samochód (mam motorower elektryczny a własciwie hulajnogę zarejstrowaną). czekam na reakcje UE która wymusi na Polsce dopłaty do pojazdów EV czyli interesuje mnie odliczenie VAT i 5tys euro ulgi i kupuje jutro.

  • #150 06 Lip 2014 12:16
    Artur k.
    Admin grupy audio

    kybernetes napisał:
    Powiedzmy sobie tak: pojazd EV, prędkość maksymalna 60km/h, masa z pełnym ładunkiem (2 osoby + zakupy) maksymalnie 450 kg, konstrukcja w większości z tworzywa, do tego niska cena, małe wymiary

    Na pewno jest osiągalne? W 450kg ciężko będzie się zmieścić z masą całkowitą pojazdu, zwłaszcza że akumulatory będą ważyły połowę tego. No chyba że masz na myśli pojazd o zasięgu 50km, tylko po co komu taki pojazd? Jak dla mnie minimalny zasięg auta miejskiego to 100-150km.