Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Samochody z napędem elektrycznym część 2.

gumis2 03 Cze 2014 23:13 54063 641
  • #91
    saskia
    Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    saskia napisał:
    Pierwsze to to że "nie od razu Kraków zbudowali"

    Ale ty twierdzisz, że już go zbudowałeś. 6 lat na przystosowanie do pojazdu wystarczy. Skontaktuj się z userem Zbigniew Kopeć a przerobi ci diesla na magneto w 2 lata albo szybciej. :D


    Kompletnie "nie czujesz blusa" jazdy dieselkiem terenowym.
    Inny silnik, jakikolwiek by nie był, czy to darmowy czy platny, takiej frajdy ci nie da. :-)
  • Relpol przekaźniki
  • #92
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Rocky Horror napisał:
    Ciekawe, ilu ludzi kupiłoby EV bez hamulców i amortyzacji

    Przypuszczam, że w EV z silnikami w kołach są hamulce elektrodynamiczne. Nie mniej jednak nie może to być jedyny system hamowania pojazdu. Nawet w tramwajach czy lokomotywach gdzie takie hamowanie jest stosowane od dawna, są elementy cierne które się zużywają.
    Poza tym hamulec elektrodynamiczny to elektronika, a elektronika jest z natury bardziej zawodna niż mechanika.
  • #93
    ev_now
    Poziom 14  
    Spoko..... maj 2014
    Norwegia 20% nowo sprzedawanych samochodów ma silniki elektryczne z tego 10% to plugin reszta to hybrydy.

    USA rekord sprzedaży ma 12 z 19 dostępnych modeli plug-in. Razem ponad 12tys w maju.

    Francja wreszcie sprzedaz skoczyła w maju o 38% do 1356 po słabym początku. Dominuje Zoe 462szt i Kangoo 303szt.

    Tesla S po 45tys km w jeden rok, straciła 5 km zasięgu z 336km na 331km. Kupno używanej Tesli ma więc bardzo duży sens ekonomiczny.

    W Europie wreszcie ruszała instalacja szybkich ładowarek Combo CCS/Combo 2.
    Jest ich 150 zarówno CCS jak i Chademo ładuje auta w maksymalnie 20-30 minut.

    Kula śnieżna ruszyła :)
  • Relpol przekaźniki
  • #94
    saskia
    Poziom 38  
    ev_now napisał:
    Spoko..... maj 2014
    Norwegia 20% nowo sprzedawanych samochodów ma silniki elektryczne z tego 10% to plugin reszta to hybrydy.

    USA rekord sprzedaży ma 12 z 19 dostępnych modeli plug-in. Razem ponad 12tys w maju.

    Francja wreszcie sprzedaz skoczyła w maju o 38% do 1356 po słabym początku. Dominuje Zoe 462szt i Kangoo 303szt.

    Tesla S po 45tys km w jeden rok, straciła 5 km zasięgu z 336km na 331km. Kupno używanej Tesli ma więc bardzo duży sens ekonomiczny.

    W Europie wreszcie ruszała instalacja szybkich ładowarek Combo CCS/Combo 2.
    Jest ich 150 zarówno CCS jak i Chademo ładuje auta w maksymalnie 20-30 minut.

    Kula śnieżna ruszyła :)


    Kule śnieżne mają to do siebie, że tocząc sie z górki robią się większe i jeśli na dole się nie rozbiją, to wychodzi z nich bałwan, a na wiosnę topnieją.
  • #98
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Urgon napisał:
    Ciekawi mnie też, ile Francja dopłaca do kupna EV, bo dopłacać musi...

    Tylko że we Francji głównym źródłem energii są elektrownie jądowe. U nas są węglowe i długo jeszcze będą, bo budowę jądrowych jak na razie skutecznie blokują ekolodzy oraz zwykli mieszkańcy.
    Poza tym Francja ma pieniądze i może sobie pozwolić, zresztą pewnie wydatek się zwróci z nawiązką w postaci jakiejś dotacji z Unii na promocję ekologii albo coś.
    Nie bój się, wiedzą co robią i po co to robią. :)

    Nie zmienia to jednak faktu, że nawet Francuzi będą mieli spory problem jeśli znacząco wzrośnie liczba pojazdów EV, bo pomimo posiadania czystych źródeł energii, nie bierze się ona znikąd.
  • #99
    kislu
    Poziom 7  
    Witam wszystkich

    Czytam Waszą dyskusję od dłuższego czasu i zastanawia mnie jedna sprawa odnośnie aut elektrycznych- po co akumulator jest przywiązany do auta? Wystarczy coś w rodzaju stacji dokującej pod maską na powiedzmy 20- 40 akumulatorów o wadze 5 kg każdy- wtedy nie trxeba ich ładować na stacji tylko wymienić na naładowany- aby to miało sens prąd musiałby hyc pobierany po kolei z każdej baterii do jej rozładowania. Na stacji wymienisz baterie rozładowane... W takim przypadku ile trwałby czas "tankowania"? A twój akumulator ładuje dię na stacji dla następnej osoby....
  • #100
    ev_now
    Poziom 14  
    Kto wymieni dobry akumulator na zły w sensie zużycia?

    To tak jakbys zaproponował wymiane twoich letnich na "zimowe z magazynu po kims"
    Nie wiesz nic w jakim sa stanie. To ma sens tylko wtedy iz wymieniając aku masz gwarancje stanu.

    Pozatym to całkowicie bez sensu bo wymaga to czasu a dzisiaj w 15minut ładujesz EV do pełna. Tesla Model S ma taka mozliwośc
  • #101
    saskia
    Poziom 38  
    ev_now napisał:
    Kto wymieni dobry akumulator na zły w sensie zużycia?

    To tak jakbys zaproponował wymiane twoich letnich na "zimowe z magazynu po kims"
    Nie wiesz nic w jakim sa stanie. To ma sens tylko wtedy iz wymieniając aku masz gwarancje stanu.

    Pozatym to całkowicie bez sensu bo wymaga to czasu a dzisiaj w 15minut ładujesz EV do pełna. Tesla Model S ma taka mozliwośc


    Sama możliwość nie wystarczy, trzeba mieć dostęp do ekoenergii o odpowiedniej mocy, a najlepiej było by aby te ładowarki do EV montowane były przy konstrukcjach wiatraków, :-) widać by było z daleka gdzie jest najbliższa ładowarka. :-) Ładowanie EV z gniazdka ogólnej sieci to zwyczajne ślizganie się na czyjejś D... ie.
    Ciekawe jak szybko byś tą eko-Teslę naładował gdy nie będzie wiatru. :-)
  • #102
    ev_now
    Poziom 14  
    Ladowarki Tesli sa darmowe i maja moc 120kW. Jest ich ponad 100. Juz dzis odbywaja sie przejazdzki Teslami od Kaliforni do Nowego Jorku. Ba rowniez Norwegowie jezdza Teslami na kolo podbiegunowe. Tesla jest samochodem idealnym nawet cena jest ok. W kazdym elemencie bije na głowę auta spalinowe.
  • #103
    saskia
    Poziom 38  
    ev_now napisał:
    Ladowarki Tesli sa darmowe i maja moc 120kW. Jest ich ponad 100. Juz dzis odbywaja sie przejazdzki Teslami od Kaliforni do Nowego Jorku. Ba rowniez Norwegowie jezdza Teslami na kolo podbiegunowe. Tesla jest samochodem idealnym nawet cena jest ok. W kazdym elemencie bije na głowę auta spalinowe.


    Te ładowarki nie są darmowe, płacą za nie podatnicy i za energię też. Na dodatek ta energia nie pochodzi z ekologicznych źródeł. :-(
    Jak będzie tych ładowarek choćby o połowę mniej niż stacji paliwowych to takie Tesle miały by jakiś sens, ale pod warunkiem odpowiedniej ilości energii z wiatraków i solarów, ale przy wzroście ilości EV, ładowarki nie będą darmowe i wtedy cała ta ekonomia EV zawali się ich właścicielom na głowę.
    Jak na razie to jest samochód jak sam napisałeś "na przejażdżki", a nie do użytku powszechnego na codzień :-)
    Dla porównania, takim samym pojazdem na przejażdżki będzie; skuter śnieżny, ratrak, łaziki terenowe, amfibie, itp, itd. bo używa się ich czasowo i w określonych specyficznych warunkach, a do powszechnego codziennego użytku się nie nadają.
  • #104
    ev_now
    Poziom 14  
    ...ale widziałeś solarne stacje ladowania Tesli z magazynem energii na 0, 8 MWh
  • #106
    Artur k.
    Admin grupy audio
    ev_now napisał:
    solarne stacje ladowania Tesli z magazynem energii na 0, 8 MWh

    I co z tego?
    0.8MWh to 800Kwh, na ile starczy? Jedna ładowarka ładuje auto w 15 min i pobiera 120kWh, naładujesz tym sześć i pół samochodu. Przy obecnej ilości aut EV zapewne wystarcza z dużym zapasem, ale jak liczba pojazdów wzrośnie, to energii zabraknie.
    Solary jak i wiatraki mają pewną wadę - zajmują zdecydowanie za dużą powierzchnię w stosunku do ilości energii jaką można z nich uzyskać.
    Takich ładowarek nie postawisz dużo, bo po prostu zabraknie miejsca na ziemi, a energii z tego tyle co nic tak na dobrą sprawę. Nikt na większą skalę nie będzie tego budował w nieskończoność, bo grunt jest zbyt drogi żeby go w ten sposób marnować. Wyjście jest jedno - podnieść ceny energii, tak by niewydajne źródło nie przynosiło strat.
    Dlatego na dłuższą metę nic z tego nie będzie. Obecnie się buduje takie rzeczy, bo to jest w modzie i są dotacje. Minie moda, skończą się dotacje i skończy się era "energii za darmo". Dokładnie to samo czeka pojazdy EV.
  • #107
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Problemy z niedoborami energii skończą się za jakieś 30 lat, gdy większość bogatych państw będzie stawiać elektrownie oparte na fuzji. Czekać trzeba na uruchomienie tokamaka ITER i na opracowanie wyników z jego pracy, co zajmie pewno 10 lat. Kolejne dwadzieścia pójdzie na inwestycje i uruchomienie komercyjnych reaktorów...
    Mimo wszystko jednak samochody elektryczne nie będą miały sensu, bo akumulatory za drogie i nie dość pojemne, ładowanie szybkie marnuje prąd i skraca żywotność, a koszt całego pojazdu jest stanowczo za wysoki. Najpewniej będziemy produkować benzynę syntetyczną, jak w Afryce...
  • #108
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Urgon napisał:
    Problemy z niedoborami energii skończą się za jakieś 30 lat, gdy większość bogatych państw będzie stawiać elektrownie oparte na fuzji. Czekać trzeba na uruchomienie tokamaka ITER i na opracowanie wyników z jego pracy, co zajmie pewno 10 lat. Kolejne dwadzieścia pójdzie na inwestycje i uruchomienie komercyjnych reaktorów...

    Obawiam się, że zbyt optymistycznie Kolega do tego podchodzi.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/ITER
    Cytat:
    Energia w tym reaktorze będzie wydzielać się w postaci ciepła, nie jest przewidywane przetwarzanie jej na energię elektryczną.
  • #109
    saskia
    Poziom 38  
    Artur k. napisał:
    Urgon napisał:
    Problemy z niedoborami energii skończą się za jakieś 30 lat, gdy większość bogatych państw będzie stawiać elektrownie oparte na fuzji. Czekać trzeba na uruchomienie tokamaka ITER i na opracowanie wyników z jego pracy, co zajmie pewno 10 lat. Kolejne dwadzieścia pójdzie na inwestycje i uruchomienie komercyjnych reaktorów...

    Obawiam się, że zbyt optymistycznie Kolega do tego podchodzi.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/ITER
    Cytat:
    Energia w tym reaktorze będzie wydzielać się w postaci ciepła, nie jest przewidywane przetwarzanie jej na energię elektryczną.


    Właśnie, jak wynika z twojego postu, każda technologia energetyczna, powinna wykorzystywać energię do maksimum możliwości.
    Problem jest w tym że nie buduje sie równoległej infrastruktury, dzięki której straty mogą zostać ograniczone do minimum.
    Np. elektrociepłownie w pobliżu osiedli miast, el. atomowe także, ale kto by chciał w nich mieszkać, choć rzekomo nie ma żadnego promieniowania. :-)
    Tak przy okazji, to niby ta woda z chłodzenia wtórnego reaktorów nie ma żadnego promieniowania, ale jednak jak do tej pory nikt nawet nie próbuje tego ciepła użyć do czegokolwiek, jakieś zabobony, czy też nie jest to tak całkiem pozbawione promieniowania i el. atomowe zanieczyszczają wody z których czerpią chłodzenie reaktorów (morza, oceany i rzeki).
  • #110
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Arturze, to jest reaktor badawczy. W reaktorze produkcyjnym to ciepło będzie przetwarzane na prąd. W badawczym nie musi być, bo sprawdza się w nim, czy reakcja zajdzie, jak dużo energii wytworzy, i jak plazma zachowuje się w tak ekstremalnych warunkach. Ale w 20-25 lat od uruchomienia ITERu powstaną reaktory produkcyjne...
  • #111
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Urgon napisał:
    Ale w 20-25 lat od uruchomienia ITERu powstaną reaktory produkcyjne

    Teoretycznie, o ile testy wypadną pomyślnie. A tego nie wiemy, dowiemy się za jakieś 25 lat gdy program badawczy się zakończy.
    Cytat:
    Program jest przewidywany na 30 lat (10 lat budowy i 20 lat pracy reaktora), i ma kosztować w przybliżeniu 10 miliardów €

    Śmiało można stwierdzić, że jeśli testy przebiegną pomyślnie, to na działającą elektrownię trzeba będzie poczekać ze 40 lat - 25 lat do zakończenia programu i z 10-15 budowy elektrowni. :)
    40 lat to na tyle długi okres czasu, że ja nawet nie biorę tego pod uwagę - raczej nie dożyję.
    Przy okazji - 40 miliardów kosztuje projekt, to kupa kasy, ciekawe ile by kosztowało wbudowanie działającej elektrowni i po jakim czasie się to zwróci.
  • #112
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Moim zdaniem elektrownia będzie tańsza, bo nie trzeba martwić się o aparaturę badawczą czy aż tak restrykcyjną kontrolę nad kolejnymi etapami budowy. Pamiętaj, iż ciśnienie i temperaturę plazmy musimy tylko podnieść sześć razy nad to, co zrobiono w ostatnim eksperymentalnym reaktorze. Jak zaczynano badania to było to 25 tysięcy razy mniej niż teoretyczne minimum potrzebne do utrzymania reakcji. Obacz to:

    Link
  • #113
    vodiczka
    Poziom 43  
    Artur k. napisał:
    Śmiało można stwierdzić, że jeśli testy przebiegną pomyślnie, to na działającą elektrownię trzeba będzie poczekać ze 40 lat - 25 lat do zakończenia programu i z 10-15 budowy elektrowni.

    Jest jeszcze jeden problem. "Według projektów ITER ma każdorazowo podtrzymywać reakcję fuzyjną przez około 1000 sekund..." /cytat z Wikipedii/
    Do uruchomienia elektrowni potrzebny jest reaktor o działaniu ciągłym lub dwa reaktory pracujące w układzie push-pull o ile jest to możliwe.
  • #114
    saskia
    Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    Artur k. napisał:
    Śmiało można stwierdzić, że jeśli testy przebiegną pomyślnie, to na działającą elektrownię trzeba będzie poczekać ze 40 lat - 25 lat do zakończenia programu i z 10-15 budowy elektrowni.

    Jest jeszcze jeden problem. "Według projektów ITER ma każdorazowo podtrzymywać reakcję fuzyjną przez około 1000 sekund..." /cytat z Wikipedii/
    Do uruchomienia elektrowni potrzebny jest reaktor o działaniu ciągłym lub dwa reaktory pracujące w układzie push-pull o ile jest to możliwe.


    I wyjdzie z tego prąd zmienny, raz z jednej elektrowni, raz z drugiej, a później trzeciej. :-)
    Tylko te 1000sec. to trochę rozciągnięta amplituda wyjdzie. :-)
  • #115
    zimny8
    Poziom 33  
    Wątpliwe aby w ciągu 1000s udało się ponownie "załadować i odpalić" reaktor.
    1000s pracy a później miesiąc przygotowań?.
  • #116
    vodiczka
    Poziom 43  
    saskia napisał:
    I wyjdzie z tego prąd zmienny, raz z jednej elektrowni, raz z drugiej, a później trzeciej.

    Może być jedna elektrownia z kilkoma reaktorami, ile bloków ma Bełchatów :?: :D
    zimny8 napisał:
    1000s pracy a później miesiąc przygotowań?.
    Może tylko kilka godzin ale widać, że ten model pracy nie jest modelem docelowym czyli ITER to nie ostatni krok przed zbudowaniem komercyjnej elektrowni a tylko kolejny na długiej drodze do opanowania fuzji jądrowej.
    Może jednak jest tak, że utrzymanie fuzji przez 1000s oznacza, że nie będzie problemu z utrzymaniem jej przez 1000 dni. Kiedyś był problem z utrzymaniem przez kilkadziesiąt milisekund. Gdy w powtórzonych kilku cyklach 1000s fuzja będzie przebiegać bez żadnych zakłóceń, zapewne czas pracy reaktora będzie stopniowo wydłużany. :|

    Pierwszy lot pierwszym samolotem to zaledwie kilkadziesiąt metrów, potem były kilometry i tysiące kilometrów na coraz doskonalszych maszynach.
  • #117
    zimny8
    Poziom 33  
    Zależy to zapewne od wielkości toroidalnej komory, od ilości "wsadu", dlatego prostej analogii z tym wydłużaniem czasu tu chyba nie będzie. Gdzieś czytałem że na te 1000s to jeden gram potrzeba, i tyle się "mieści" w ITER a już niemałe to to.
  • #118
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Plazma deuterowo-trytowa i tak jest wstrzykiwana do reaktora, więc nie powinno być problemów z utrzymaniem reakcji dowolnie długo. Co jakiś czas tylko trza odpompowywać hel ze środka. ITER jest reaktorem badawczym, nie produkcyjnym, dlatego czas pracy jest ograniczony do tysiąca sekund, co i tak oznacza ponad 16 minut ciągłej pracy...
  • #119
    zimny8
    Poziom 33  
    Odpompować, właśnie, nie wydaje się to możliwe podczas pracy reaktora kiedy "zawartość" komory jest ściśnięta/zamknięta przez pole magnetyczne. Zapewne trzeba wszystko wyłączyć ostudzić, odpompować i dopiero wtedy wstrzyknąć nową porcję "paliwa". Gdyby go tam weszło z 1000 razy więcej to czas pracy jednego cyklu byłby sensowny, choć tydzień by się zdało.
  • #120
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Część helu może być wyrzucona poza obręb jonizacji, to raz. Dwa, gdy wzrośnie ilość materii w strumieniu plazmy, wzrośnie też jej ciśnienie, co sprzyja reakcji, starczy więc proporcjonalnie osłabić pole elektromagnetyczne by plazmę nieznacznie rozprężyć, lub po prostu skierować część plazmy poza reaktor za pomocą odpowiednio zbudowanego kanału. Póki plazma nie dotyka ścian komory, póty wszystko będzie w porządku. Ponadto reaktory produkcyjne będą raczej budowane tak, by przyjmować dużo większe wsady...