Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Samochody z napędem elektrycznym część 2.

11 Maj 2014 12:43 54573 641
  • Poziom 14  
    Tamten temat o tym samym tytule został zamknięty, bo pewnie za długi.

    Chyba nikt nie wziął pod uwagę wydajności samego samochodu, a to pozwala na bardzo konkretne oszczędności energii

    - niska waga
    - prostota konstrukcji
    = w efekcie dużo mniejsze zapotrzebowanie na energię.

    Np 2 pojazdy - Twike (200kg) i Sam Revolt (430kg), mają podobne cechy (3 koła, 2 osoby) ale różnią się oporem powietrza i rozwiązaniami. Jeden ma silnik 11kv drugi 3kv , ale oba nie do końca dopracowane. Np Sam Revolt by mógł mieć znacznie lepszy cx, jedynie poprzez wkomponowanie świateł itp rzeczy (a każdy wat do przodu, jest zaoszczędzony)

    Niskie zapotrzebowanie na energię do ładowania oznacza niskie obciążenie sieci energetycznej , oraz niski pobór kilowatów na 100km. No i jest dużo pojazdów które "jedynie" mają wspomaganie elektryczne, ale pozwalają na bezproblemowy przejazd 200 czy więcej kilometrów jednym ciągiem - velomobile elektryczne. Więc jest temat nie "czy sieć energetyczna da radę" ale "jaki powinien być 2 osobowy osobisty samochód" (nie jako domowa ciężarówkafirmowyterenowy) , tylko z tym konkretnym zastosowaniem.

    Wiele koncepcji sprawdza się na shell eco maraton, a projekt który był co najmniej ciekawy - Aptera 2a (niski cx coś jak w velomobilu ale nie tak niski na drodze) został szybko i sprawnie zabity.


    Moderowany przez ANUBIS:

    Link do pierwszej części tematu:
    Samochody z napędem elektrycznym
    Link

  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 28  
    Przecież już wyjaśniono że w pojazdach elektrycznych nie masa czy opór powietrza jest problemem tylko akumulator który jest drogi i ma małą trwałość.
  • Poziom 29  
    gumis2 napisał:
    - niska waga
    ??? chyba że bez akumulatorów.
  • Poziom 43  
    gumis2 napisał:
    ale "jaki powinien być 2 osobowy osobisty samochód" (nie jako domowa ciężarówka\firmowy\terenowy) , tylko z tym konkretnym zastosowaniem.

    Dobrze, podyskutujmy zatem jaki powinien być taki samochód? Czego od niego oczekujesz? Skupmy się na kilku parametrach:

    1/ zasięg przy prędkości 60 km/h
    2/ maksymalna prędkość
    3/ cena
    4/ żywotność akumulatora liczona w km przebiegu i latach eksploatacji.
    5/ cena akumulatora.

    gumis2 napisał:
    - niska waga

    Nie waga kolego tylko masa (tak jest poprawnie) Przeciętna masa pojazdu EV z akumulatorem nie jest mniejsza niż spalinowego odpowiednika, mimo że jego zasięg jest dużo mniejszy niż spalinowca.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 14  
    To proste

    Samochód spalinowy pali 8 l/100km. Przeciętna waga zbiornika w czasie eksploatacji to powiedzmy 20kg paliwa i 10kg osprzętu.

    Samochód elektryczny pali 15kWh na 100km.
    Akumulator litowa ma gęstość około 0,2kWh na kg. Dla przejechanie 200km potrzebujemy akumulator o pojemności 30kWh czyli ponad 150kg baterii.
    W Nisaanie Leaf bateria wazy około 200kg.

    Nie jest to jednak problem gdy pomyślimy o ładowarce 120kW która naładuje do pełna taki akumulator w 15 minut. A to dopiero początek możliwości technologicznych.

    Koszt akumulatora to około 30tys PLN obecnie gwarancja 8 letnia nie jest niczym specjalnym. Pojazdy EV są bez wątpienia przyszłością.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    A indukcyjne jezdnie, bezprzewodowe trolejauta? Jest całkiem wiele pomysłów jak nie wozić zbyt dużo akumulatorów. MOże ogniwa paliwowe jako źródło prądu.

    Genialna rzeczą w pojazdach EV jest możliwość zasilania z wielu źródeł od generatora spalinowego jak w Volcie poprzez ogniwa paliwowe , akumulatory, kondensatory itd.
  • Poziom 28  
    Ogniwa paliwowe jak sama nazwa wskazuje potrzebują paliwa, więc trzeba je "tankować" co jakiś czas.
    Indukcyjne to mamy silniki i transformatory - zobacz jaka jest ich sprawność i pomyśl jaka będzie sprawność przy odległości załóżmy 20cm między ulicą a samochodem, dochodzi jeszcze koszt wybudowania infrastruktury tych indukcyjnych jezdni.

    "Bezprzewodowe trolejauta" - a co to takiego ? Google nie znajduje ani jednego wyniku na takie zapytanie

    Proponuje pojeździć kilka dni elektrycznym wózkiem akumulatorowym w jakiejś firmie - przekonasz się wtedy jak w rzeczywistości wygląda eksploatacja elektrycznego pojazdu. Powiem ci, że nic ciekawego, wolne to, małe, cięzkie jak cholera, a pod wiadukt jedzie że na piechote szybciej wejdziesz.
    Dodatkowo akumulator trzeba ładować praktycznie codziennie i też trwa to kilka godzin
  • Poziom 29  
    ev_now napisał:
    Genialna rzeczą w pojazdach EV jest możliwość zasilania z wielu źródeł od generatora spalinowego
    A jednak... POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI.
  • Poziom 43  
    Powracam do swojego pytania z postu #4. Możemy dyskutować czy EV są przyszłością czy nie, czy ładowarka 120 kW rozwiąże problem szybkiego ładowania itd. ale chciałbym usłyszeć jakie byłyby kolegów wymagania gdyby zdecydowali się na kupno EV w tym roku.
  • Poziom 14  
    @wowka naładowanie Nissana Leaf trwa 30minut. Naprawdę podczas 400 kilometrowego wyjazdu 30 minutowa przerwa na śniadanie/obiad to jest jakis problem dla rodziny jadącej na wakacje? Wątpie

    Indukcja nie działa?
    Projekt Emil z polskimi autobusami
    http://www.braunschweiger-verkehrs-ag.de/unternehmen/foerderprojekt-emil.html
    https://www.youtube.com/watch?v=sPT5TbFa4sw

    @vodiczka Jedyny obecnie problem to cena.... biorę Leafa jutro za 80tys PLN.
    Zasieg 200km
    Vmax 150km/h
    Czas zycia baterii do 80% 6-8lat
    Cena 80tys za kompakta z bateriami.
    Ewentualnie 60tys plus dzierżawa baterii do 400zł/mies
  • Poziom 43  
    Wystarczyłaby mi Vmax = 120 km/h, zasięg 200 ale 150 też mógłby być, tylko ta cena :D
    Mam nieduży roczny przebieg i niska cena prądu w porównaniu z ceną benzyny nie jest dla mnie bardzo atrakcyjna. Z tego samego powodu nie wybrałem diesla ani gazu.
    Akceptowałbym kompakta za 55-65 tysięcy w zależności od zasięgu.
    Moje obecnie dziesięcioletnie auto, nabyte za 44 000 PLN spaliło dotychczas 3400 l benzyny co według aktualnych cen daje kwotę około 18 000 PLN.
  • Poziom 14  
    Pojazd elektryczny z powodu małoseryjnej produkcji kosztuje 80tys kolejne 30tys to akumulatory. Z pierwszej ceny spokojnie można urwać 30tys przy wielkoseryjnej produkcji.
    Akumulatory będą taniały za 3-5 lat powinno zejść do 500zł za 1kWh a to uczyni takie pakiety nawet sensowne w instalacjach domowych które napędzą rynek akumulatorów.
    A wtedy ..... energetyka zawodowa i pojazdy spalinowe zostaną tylko ciekawostka niczym powozy parowe z XIX wieku
  • Poziom 36  
    AVE...

    Samochód spalinowy do pełna tankuje się w 1-2 minuty, i ma on zasięg wtedy zwykle między 600 a 1500km. "Szybkie" ładowarki potrzebują przynajmniej 15 minut, zaś samo ładowanie dużymi prądami skraca żywotność akumulatorów bardziej niż powolne. Do tego co zrobić, jak prąd skończy się w szczerym polu? Jak dyskutowałem z imć Kopciem i z innymi hurraoptymistami we wcześniejszym temacie, porównałem ówczesne najlepsze samochody elektryczne do małego fiata. Fiat wygrał...
    Samochody elektryczne nie mają sensu ze względu na niedojrzałą technologię, ograniczenia techniczne, zbyt wysokie koszty i wątpliwe walory ekologiczne. Żaden z "zielonych" nie zwraca uwagi na zanieczyszczenia generowane w procesie produkcji i utylizacji akumulatorów. Co sami "zieloni" wolą energooszczędne świetlówki z rtęcią od klasycznych żarówek...
    Chcecie tani, ekologiczny i ekonomiczny samochód? Zamontujcie instalację CNG za 6 tysięcy złotych, koło domku postawcie urządzenie do tankowania za 10-15 tysięcy, i ewentualnie własną biogazownię. Metan spala się do CO2 i H2O. Obie rzeczy wbrew zrzędzeniu eko-oszołomów bardzo potrzebne naturze...
  • Poziom 14  
    Samochody elektryczne tankuje się w domu..... czas ładowania nie jest wartością krytyczną.

    Po trzecie 15 minutowa przerwa co 200km nie jest krytyczna w sytuacji, gdy wyjeżdżamy rodzinnie 2-5 razy w roku. I tak takie przerwy robię.

    Po czwarte oczywistym jest iz przejście na EV będzie następowało równolegle z przejściem na OZE, a akumulatory są dzisiaj odzyskiwane w 80% ekonomicznie i w 98% technicznie.

    Zaletą napędu elektrycznego jest możliwość stosowania różnych paliw łącznie z CNG.

    Po czwarte żarówki LEDowe są docelową formą oświetlenia i nie ma co się napinać. Już dzisiaj nie produkuje się innych samochodów, nawet miejskie mają LED do jazdy dziennej a te klasy C,D całe oświetlenie.

    Na koniec wykres zasięgu zalezny od temperatury... nie ma dramatu.

    Re: Samochody z napędem elektrycznym część 2.
  • Poziom 36  
    AVE...
    ev_now napisał:
    Samochody elektryczne tankuje się w domu..... czas ładowania nie jest wartością krytyczną.

    No chyba że jesteś poza domem, gdy "bak" się skończy...
    ev_now napisał:
    Po trzecie 15 minutowa przerwa co 200km nie jest krytyczna w sytuacji, gdy wyjeżdżamy rodzinnie 2-5 razy w roku. I tak takie przerwy robię.

    wozisz ze sobą ładowarkę 120kW, czy jest aż tyle stacji ładowania?
    ev_now napisał:
    Po czwarte oczywistym jest iz przejście na EV będzie następowało równolegle z przejściem na OZE, a akumulatory są dzisiaj odzyskiwane w 80% ekonomicznie i w 98% technicznie.

    W Chinach odzyskują, to jest palą plastik i zbierają lit i inne metale. Ekologicznie i ekonomicznie...
    ev_now napisał:
    Zaletą napędu elektrycznego jest możliwość stosowania różnych paliw łącznie z CNG.

    To tak, jakbyś kupił dwie pralki automatyczne, by żonie balia z tarą się nie kolebały...
    ev_now napisał:
    Po czwarte żarówki LEDowe są docelową formą oświetlenia i nie ma co się napinać. Już dzisiaj nie produkuje się innych samochodów, nawet miejskie mają LED do jazdy dziennej a te klasy C,D całe oświetlenie.

    Żarówki wspomniałem jako przykład eko-głupoty. Ale skoro już przy nich jesteśmy, to te co się zepsują są utylizowane tak samo, jak akumulatory, znaczy się na grillu w Chinach...
    ev_now napisał:
    Na koniec wykres zasięgu zalezny od temperatury... nie ma dramatu.

    Re: Samochody z napędem elektrycznym część 2.

    Bardzo drogie autko miejskie o zasięgu trzy razy mniejszym niż mały fiat. Ale i tak na oko zasięg zmienia się o 20%. To pewno test dla nowego samochodu. Zobaczymy jak parametry będą się pogarszać z wiekiem...
  • Poziom 28  
    ev_now napisał:
    Akumulatory będą taniały za 3-5 lat powinno zejść do 500zł za 1kWh

    Masz jakieś potwierdzenie na to czy to tylko twoje przypuszczenia ? Może będzie tak, że nie za 3-5 lat ale 20-30 lat ?

    ev_now napisał:
    pojazdy spalinowe zostaną tylko ciekawostka niczym powozy parowe z XIX wieku

    Już widzę te tiry, maszyny budowlane, lokomotywy i statki płynące na akumulatory.

    A co do szybkiego ładowania - akurat u mnie w domu jest zabezpieczenie przedlicznikowe 25A, więc moc do szybkiego ładowania niezbyt wielka.

    No i sprawa najważniejsza - podatki. Gdyby nie one to paliwo było by o połowę tańsze, dla tirów dochodzi viatool i jeszcze coś tam, liczysz że przy zwiększeniu liczby aut elektrycznych też będziesz jeździł tylko za koszt energii ?
  • Poziom 14  
    Wszystkie duże lokomotywy sa elektryczne mają co najwyżej generator spalinowy.

    W domu nie potrzebujesz szybkiego ładowania bo i po co ?
    Na mieście masz ładowarki 50-120kW w sam raz by doładować w trybie awaryjnym.

    A co do ładowarek to mapa tych do Tesli jest zawsze w nawigacji w samochodzie i na tej mapie. http://www.teslamotors.com/supercharger

    a tutaj Chademo..... http://www.teslamotorsclub.com/attachment.php?attachmentid=32340&d=1381085669
    polecam szczególnie obejrzeć Estonie
  • Poziom 18  
    ev_now napisał:
    @wowka naładowanie Nissana Leaf trwa 30minut. Naprawdę podczas 400 kilometrowego wyjazdu 30 minutowa przerwa na śniadanie/obiad to jest jakis problem dla rodziny jadącej na wakacje? Wątpie


    Jak na razie jadąc z Warszawy nad morze nie napotkamy ani jednej stacji; i to samo jadąc w góry. W sumie w Polsce poza dużymi miastami takie auto jest bezwartościowe, jak stanie w polu to nawet paliwa nie dowiozą, trzeba lawetę wzywać. Jak na razie to kosztowne zabawki dla entuzjastów.
  • Poziom 43  
    ev_now napisał:
    Akumulatory będą taniały za 3-5 lat powinno zejść do 500zł za 1kWh
    wowka napisał:
    Masz jakieś potwierdzenie na to czy to tylko twoje przypuszczenia ? Może będzie tak, że nie za 3-5 lat ale 20-30 lat ?

    Obecnie tradycyjny ołowiowy akumulator rozruchowy 64 Ah 12V kosztuje około 350 PLN czyli około 450 zł/kWh. nie sadzę aby litowe zeszły do tej ceny w ciągu 5lat, czy zejdą w ciągu 20? Możliwe ale nie gwarantowane :cry:
  • Poziom 14  
    Liczba ładowarek Chademo (to te szybkie) w Europie, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców. Polska jak zwykle trzeci świat no ale u nas węgiel i szrot z zachodu.

    Estonia post komunistyczny kraj... 160 ładowarek to trzy razy tyle co Niemcy :)


    Re: Samochody z napędem elektrycznym część 2.
  • Poziom 17  
    Na teraz i jeszcze przez 15-20 lat to i tak jedynie hybryda ma sens, i też trzeba by ją zmodyfikować żeby zwiększyć zasięg na samym napędzie elektrycznym.

    Brakuje hybrydy która na samym napędzie elektrycznym miała by zasięg ~60km i rozwijała by ~60km/h, a do tego był silnik spalinowy do jazdy poza miastem z prędkością ~120km/h.
    Statystyka to nie jest dobre źródło informacji o tym jaki samochód jest potrzebny, praktycznie każdy wyjedzie raz w miesiącu poza miasto, a samochodem czysto elektrycznym będzie z tym problem, bo i zasięg, i prędkość maksymalna nie taka...
    Na dziś prąd z paneli słonecznych, zamontowanych na dachu własnego domu, kosztuje ~18-20gr/kwh, dlatego takie sensowne połączenie auta elektrycznego, i spalinowego + własny tani prąd, było by moim zdaniem najlepsze, w mieście elektryczny, a na dłuższe trasy spalinowy.
    Czytałem że ktoś przerobił Priusa zwiększając mu ilość akumulatorów, i samochód prawie spełnia te wymogi, ale fabryczny nie da rady.
    Jak samochód nie spełniał by tych kryteriów to i tak trzeba by mieć dwa (i tak większość ma jeden dla żony, jeden dla męża, ale jednak moim zdaniem tylko hybryda)
  • Poziom 14  
    Jacku przeciez takich hybryd plugin jest wiecej jak prawdziwych BEV.
    Ale wyniki Volta pokazuja wyraźnie iz to slepa droga. 90% poruszania sie jest w trybie bateryjnym. Szkoda pieniedzy na ten dodatkowy mocny silnik.

    To juz lepiej w BMW i3 silnik od kosiarki na wszelki wypadek.
  • Poziom 17  
    Moje zdanie jest takie jak napisałem.
    W samochodzie czysto elektrycznym koszt akumulatorów ~30 tys zł jest kompletnie bez sensu, nie ekonomicznie i w kilkuletnim samochodzie nikt ich nie będzie wymieniał.
    Przez to całe samochody poszły by na złom po ~10 latach, co jest też wbrew ekologi.
    Idea nie może mieć pierwszeństwa nad rozsądkiem.
    Firmy produkujące samochody kombinują jak tu nakłonić zamożniejszych ludzi do wymiany auta co 5-8 lat, na całkiem nowe, i te drogie akumulatory w EV bardzo by pasowały producentom samochodów...

    W takiej hybrydzie accu kosztowało by np 5-8tys zł, może być nawet agregat prądotwórczy ~5-8kw żeby ładował akumulatory w dłuższej trasie, ale ja inaczej nie widzę tego tak całkiem bez silnika spalinowego.
  • Admin grupy audio
    ev_now napisał:
    Na mieście masz ładowarki 50-120kW w sam raz by doładować w trybie awaryjnym.

    Zdajesz sobie sprawę z tego ile to jest 120kW mocy elektrycznej? To jest tyle ile wystarczyłoby do zasilenia około 8-10 przeciętnych domów jednorodzinnych. Zakładam oczywiście że energia elektryczna byłaby wykorzystywana tylko do oświetlenia oraz standardowych potrzeb - RTV, AGD. Jeśliby do tego dodać np. kuchnię elektryczną, to wystarczyłoby ze 20kW na dom, co przy 120kW do dyspozycji pozwoliłoby zasilić 6 domów.
    Wyobrażasz sobie jakiej grubości przewody są potrzebne do przesłania takiej energii? W praktyce żeby to miało sens, to trzeba od razu przy takiej ładowarce budować trafostację i ciągnąć osobną linię energetyczną.
    Pójdźmy dalej, w kierunku źródła - elektrociepłownia Siekierki w Warszawie dysponuje mocą elektryczną 622MW (dane z Wikipedii), co wystarczyłoby do zasilenia 5183 stacji ładowania, a mieszkańców Warszawy jest ok. 2 milionów (tych zameldowanych - formalnych, bo nieformalnych pewnie z kolejny milion). Te 5831 stacji nie wystarczyłoby nawet dla 0.5% mieszkańców, a już w tym momencie połowa Warszawy nie ma prądu w domach, nie jeździ metro, tramwaje, nie ma oświetlenia ulicznego, bo... cała para z elektrociepłowni poszła w ładowarki EV.

    To jest ślepa uliczka i doskonale wiedzą o tym producenci samochodów - dlatego rozwijają technologię hybrydową, a akumulatorowe EV po chwilowym boomie gdzieś tam sobie jest raczej jako ciekawostka. Ile nowych modeli EV pojawiło się w ostatnim czasie (np. od początku 2014r.)? Hybryd trochę wyszło, ale o EV nie słyszałem.
    Obawiam się, że sytuacja nie zmieni się w ciągu najbliższych 10, a nawet 20 lat, bo energia elektryczna nie bierze się znikąd. Cała Europa ma problemy energetyczne, bo rośnie zapotrzebowanie na energię, trzeba budować nowe elektrownie, rozbudowywać te już istniejące i to na teraz, bez EV.
  • Poziom 14  
    Powiedz to Elonowi Muskowi z Tesli..... własnie uratował tyłek NASA i amerykanom budując dla nich statki kosmiczne.

    Pokazywałem już bezpłatne ładowarki do Tesli...

    Re: Samochody z napędem elektrycznym część 2.

    Pamiętaj iż taka ładowarka w markecie, może stanowić przewagę konkurencyjną.

    A jak chcesz przeliczyć ile prądu będzie potrzeba to proste.

    5mln samochodów * (15*150kWh) = 5mln * 2,2MWh (roczny przebieg) = 11TWh rocznie (10% wiecej pryszcz)

    Nie rób scen cała cywilizowana Europa juz ten problem rozwiązała. W Warszawie istnieja 34 stacje energetyczne 110kV/15kV z transformatorami od 20 do 80MVA oraz około 5000 stacji 15kV. Żadne rocket science.

    Pamiętaj iż takie stacje ładowania to więcej stoją niż ładują.

    Dodatkowo ładowania w domu mocami 3-7kW powoduje nocne wypłaszczenie krzywej zapotrzebowania w KSE co z kolei wpływa na rentownośc elektrowni i płaska charakterystykę w systemie. To pojazdy EV mogą uratować energetykę zawodową.
  • Poziom 38  
    Artur, sądzę że chyba najdokładniej pokazałeś jak to faktycznie wygląda z tymi EV.
    EV są i będą, ale jedynie w niewielkim zakresie krótkich odcinków transportu.
    Tak jak Melexy, itp. pojazdy transportowo dostawcze.
    Metro itp.to też EV, ale z uwagi na to że jest to transport masowy, to ilość energii na osobę, jest znikoma w porównaniu z samochodami EV, Nie da się tak łatwo i tanio przestawić dużej części transportu na EV, głównie z powodów jakie podałeś.

    Jedyne sensowne rozwiązanie to byłby pakiet solarów, lub wiatrak w komplecie z każdym EV. :-)
  • Poziom 43  
    saskia napisał:
    Jedyne sensowne rozwiązanie to byłby pakiet solarów, lub wiatrak w komplecie z każdym EV.

    Niestety, nawet maksymalne obłożenie powierzchni samochodu panelami EV nie zapewni dostatecznej ilości energii. Zamiast wiatraka, prądnicy i silnika, prościej wybrać rozwiązanie stosowane w bojerach. :D
    Tylko twój silnik mógłby nas uratować :D :D :D
  • Admin grupy audio
    ev_now napisał:
    Powiedz to Elonowi Muskowi z Tesli..... własnie uratował tyłek NASA i amerykanom budując dla nich statki kosmiczne.

    Nie słyszałem, ale mnie to nie dziwi... Pojazdy kosmiczne odkąd powstały zasilane są w głównej mierze energią elektryczną. Silniki spalinowe są używane tylko do wyniesienia na orbitę oraz lądowania. Przyczyna jest prosta - w kosmosie dla silnika spalinowego trzeba mieć dwa zbiorniki - jeden z paliwem, a drugi z utleniaczem. NASA o tym wiedziała już w latach 60 ubiegłego wieku, dlatego praktycznie wszystkie pojazdy zasilane były z ogniw słonecznych - akumulatory były tylko awaryjnie.
    ev_now napisał:
    Nie rób scen cała cywilizowana Europa juz ten problem rozwiązała.

    No, tylko jakoś w całej Europie nie jeżdżą powszechnie pojazdy EV i nawet europejscy producenci nie palą się żeby je masowo produkować i sprzedawać. Powodów jest kilka, pierwszy z nich to pewnie cena ale gdyby cena była niższa to zaraz by się okazało że prądu brakuje.

    ev_now napisał:
    W Warszawie istnieja 34 stacje energetyczne 110kV/15kV z transformatorami od 20 do 80MVA oraz około 5000 stacji 15kV. Żadne rocket science.

    Ważne są te stacje 110kV/15kV ponieważ właśnie one odbierają energię bezpośrednio z elektrowni. Policz ich sumaryczną moc, policz sumaryczną moc elektrowni jakie zaopatrują Warszawę w prąd, a następnie zestaw to z tymi swoimi 120kW jakie potrzebne są do ładowania samochodu w 15 minut.
    Załóż, że tylko 10% mieszkańców Warszawy będzie ładowała pojazdy jednocześnie. Według danych na rok 2010 w Warszawie zameldowanych jest niecałe 1.8 miliona ludności. Przyjmijmy zatem że 180 tysięcy w jednym czasie będzie ładowało pojazdy. Wcześniej policzyliśmy, że EC Siekierki jest w stanie dostarczyć energię dla 5183 stacji, a tu masz do zasilenia 180 000 takich stacji... Trzeba 30 takich EC, czyli moc z całego województwa...

    Także Ty przestań robić sceny i zacznij patrzeć nieco szerzej na zagadnienie.

    ev_now napisał:
    Pamiętaj iż takie stacje ładowania to więcej stoją niż ładują.

    Na razie, bo nie ma tylu EV. Wzrośnie liczba pojazdów, to wzrośnie obłożenie stacji.

    ev_now napisał:
    Dodatkowo ładowania w domu mocami 3-7kW powoduje nocne wypłaszczenie krzywej zapotrzebowania w KSE co z kolei wpływa na rentownośc elektrowni i płaska charakterystykę w systemie.

    Zapotrzebowanie na prąd jest najwyższe w godzinach szczytu, w dzień jest nieco mniejsze, zaś w nocy najmniejsze.
    Zapotrzebowanie nocne się częściowo kompensuje dlatego że działa oświetlenie, które w dzień nie jest potrzebne.

    ev_now napisał:
    To pojazdy EV mogą uratować energetykę zawodową.

    Raczej do ruiny, bo żadna elektrownia nie jest w stanie dostarczyć mocy dla nawet 10% pojazdów...

    saskia napisał:
    Metro itp.to też EV, ale z uwagi na to że jest to transport masowy, to ilość energii na osobę, jest znikoma w porównaniu z samochodami EV

    Owszem, ale jest jeszcze inna rzecz - metro, tramwaje, trolejbusy, pociągi itp. nie wiozą ze sobą akumulatorów. Tzn wiozą, ale takie, które są potrzebne do podtrzymania najważniejszych urządzeń na wypadek awarii zasilania z sieci.
    Do jazdy w metrze zasilaniem jest "trzecia szyna", zaś w pozostałych pojazdach sieć trakcyjna.
    Nikt nie wpadł na to, żeby wozić akumulatory. O przepraszam - Chińczycy wpadli, MZA w Warszawie kupiło ileś autobusów chińskiego producenta BYD - zobaczymy jak to się będzie sprawowało, bo jak na razie o pojazdach EV przekazanych na testy do policji i straży miejskiej, słuch zaginął - czyżby się nie sprawdziły?
  • Poziom 43  
    Artur k. napisał:
    O przepraszam - Chińczycy wpadli, MZA w Warszawie kupiło ileś autobusów chińskiego producenta BYD - zobaczymy jak to się będzie sprawowało,

    I to będzie konkretny, publiczny sprawdzian w naszych warunkach klimatycznych.