Witam
Temat przewijał się już wiele razy, jednak nie udało mi się moich zegarów naprawić.
Na początku resetowały się, potem właściwie zgasły, załączały się na moment bardzo sporadycznie. Od początku objawów nie minęło więcej jak 3 dni.
Wymontowałem, przelutowałem, podłączyłem. Włączyły się, niestety na chwilę i znowu zaczęły się resetować, jeszcze zanim założyłem obudowę. Koniec końców nie załączają się.
IRF sprawny, przetwornica też musi być sprawna, skoro się sporadycznie załączały, diody sprawdziłem. Bezpiecznik oczywiście też sprawny.
Zauważyłem, że napięcie zasilania przetwornicy (pin 7) pływa od około 6 do około 10V. Pewnie to jest powodem tego, że przetwornica w ogóle nie startuje. Nie wiem jednak gdzie szukać usterki.
Takie objawy wskazywałyby na problem ze sterowaniem z procesora. Czy ktoś, kto się orientuje w naprawie tych zegarów może coś więcej doradzić?
Temat przewijał się już wiele razy, jednak nie udało mi się moich zegarów naprawić.
Na początku resetowały się, potem właściwie zgasły, załączały się na moment bardzo sporadycznie. Od początku objawów nie minęło więcej jak 3 dni.
Wymontowałem, przelutowałem, podłączyłem. Włączyły się, niestety na chwilę i znowu zaczęły się resetować, jeszcze zanim założyłem obudowę. Koniec końców nie załączają się.
IRF sprawny, przetwornica też musi być sprawna, skoro się sporadycznie załączały, diody sprawdziłem. Bezpiecznik oczywiście też sprawny.
Zauważyłem, że napięcie zasilania przetwornicy (pin 7) pływa od około 6 do około 10V. Pewnie to jest powodem tego, że przetwornica w ogóle nie startuje. Nie wiem jednak gdzie szukać usterki.
Takie objawy wskazywałyby na problem ze sterowaniem z procesora. Czy ktoś, kto się orientuje w naprawie tych zegarów może coś więcej doradzić?