Witam
Jakiś czas temu kupiłem używanego renault clio II po pierwszym lifcie czyli według nomenklatury renault faza 2 i jest z nim taki problem, że podczas hamowania przy prędkości powyżej 75km/h mam dość spore wibracje najbardziej odczuwalne oczywiście na kierownicy ale w sumie to trzepie całym samochodem. Ostatnio się zmobilizowałem i pojechałem na stację diagnostyczną aby ustalić w czym problem, bo wcześniej oczywiście poczytałem w sieci o ewentualnych przyczynach i najczęściej pojawiały się tarcze hamulcowe, owe opinie potwierdził pan ze stacji diagnostycznej na podstawie wykresów z tych urządzeń pomiarowych którymi tam dysponują (oczywiście nie mierzył samych tarcz tylko na podstawie oporów podczas hamowania tak dla jasności). I tutaj pojawiły się moje wątpliwości czy to na pewno jest przyczyna bo sprzedający mówił, że tarcze i klocki są nowe (co od razu powinno wzbudzić moje podejrzenia dlaczego zostały wymienione bo w dobroć ludzką jakoś nie wierzę) i po zauważeniu tego problemu rozkręciliśmy z kolegą zaciski tych tarcz i rzeczywiście zarówno tarcze jak i klocki wyglądały na nowe. Teraz pytanie, czy bez namysłu kupować nowe tarcze i klocki i wymieniać w nadziei, że to coś pomoże czy sprawdzić coś innego?
Dodam, że samochód prowadzi się normalnie tzn nie ściąga w żadną ze stron nawet podczas tych wibracji.
Jakiś czas temu kupiłem używanego renault clio II po pierwszym lifcie czyli według nomenklatury renault faza 2 i jest z nim taki problem, że podczas hamowania przy prędkości powyżej 75km/h mam dość spore wibracje najbardziej odczuwalne oczywiście na kierownicy ale w sumie to trzepie całym samochodem. Ostatnio się zmobilizowałem i pojechałem na stację diagnostyczną aby ustalić w czym problem, bo wcześniej oczywiście poczytałem w sieci o ewentualnych przyczynach i najczęściej pojawiały się tarcze hamulcowe, owe opinie potwierdził pan ze stacji diagnostycznej na podstawie wykresów z tych urządzeń pomiarowych którymi tam dysponują (oczywiście nie mierzył samych tarcz tylko na podstawie oporów podczas hamowania tak dla jasności). I tutaj pojawiły się moje wątpliwości czy to na pewno jest przyczyna bo sprzedający mówił, że tarcze i klocki są nowe (co od razu powinno wzbudzić moje podejrzenia dlaczego zostały wymienione bo w dobroć ludzką jakoś nie wierzę) i po zauważeniu tego problemu rozkręciliśmy z kolegą zaciski tych tarcz i rzeczywiście zarówno tarcze jak i klocki wyglądały na nowe. Teraz pytanie, czy bez namysłu kupować nowe tarcze i klocki i wymieniać w nadziei, że to coś pomoże czy sprawdzić coś innego?
Dodam, że samochód prowadzi się normalnie tzn nie ściąga w żadną ze stron nawet podczas tych wibracji.