Jest stare amerykańskie powiedzenie, że nic nie zastąpi pojemności silnika, jeżeli jest większa nawet o kilkanaście cm³. Im większa pojemność tym lepiej, szczególnie dla trwałości silnika i wygody jazdy.
Mam Octavię z tym silnikiem od nowości, już 15 rok (zakupiona jako nowa w 2000 r., aktualny przebieg 230150 km). Przez około 10 lat nie potrzeba było dolewac oleju pomiędzy wymianami co 15000km. Teraz dolewam około 0,5 litra w tym przedziale 15000km. Wniosek, to przesadzone opinie na temat zużycia oleju. Możliwe, że była partia silników z wadliwie zalożonymi pierścieniami, w każdym razie mój taki nie jest. Zużycie paliwa przy rozsądnej jeżdzie nawet poniżej 6 l/100km poza miastem i 8 l/100km w mieście, ale nie można ulegać presji innych "użytkowników" i za wszelką cenę nie dawać się wyprzedzić. Co do "nie dawania się", przy tym silniku są naprawdę spore możliwości, można pojechać nawet powyżej 200km/h, no ale zużycie wtedy jest spore.
Przede wszystkim, silnik jest bardzo trwaly, bo mało wysilony.
Moje wnioski są takie, że normalnego samochodu nie kupuje się do wyścigów z pod świateł, tylko do normalnej wygodnej i ekonomicznej jazdy, gdzie nie trzeba bez przerwy zmieniać biegów, a jazda powinna być ekonomiczna. Taką jazdę zapewna silnik o możliwie dużej pojemności i bez żadnego tam doładowania, bo takie silniki mają większy moment obrotowy. Nie bez przyczyny "ubezbieczyciele" żądają większych opłat od większej pojemności, bo wiedzą co jest dobre.