Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

McCulloch 310 Cabrio - Brak kompresji po wymianie pierścieni

19 Maj 2014 23:10 4158 5
  • Poziom 8  
    Cześć wszystkim. Dawno nie pisałem na elektrodzie. Tak się zawsze składa, że człowiek odwiedza to forum gdy ma problem, potem magicznie zapomina. Mniejsza z tym i do rzeczy. Jestem właścicielem kosy spalinowej McCulloch Cabrio 310. Sprzęt z roku około 2000, więc leciwy. Jakieś 5 lat stał w garażu nie używany. Kiedyś zaczął się dusić po dodawaniu gazu, więc odłożyłem go na bok z myślą o szybkiej naprawie. Minęło 5 lat i nastał czas naprawy.

    Wymieniłem membrany w gaźniku Walbro WT 255. Dużo pomogło, kosa zaczęła odpalać. Kompresja była dobra - sprawdzane metodą pociągnięcia za linkę rozrusznika. Praktycznie stała w miejscu, nie opadała. Wzięło mnie coś - nie wiem co i nie pytajcie - na wymianę pierścieni i uszczelniaczy. Odnośnie uszczelniaczy najwyższy czas, natomiast pierścienie przy okazji.

    Teraz po wymianie i złożeniu silnika rozrusznik chodzi niesamowicie lekko, a kosa po zawieszeniu na lince rozrusznika skokowo opada. Porównałem pierścienie przed założeniem i już wizualnie widać było, że stare są cieńsze. Myślałem więc, że poprawię kompresję, a tu zdziwko.

    Odnośnie uszczelniaczy podobnie - stare miały wargi zjechane, nowe posmarowałem olejem i ładnie nabiłem.

    Kosa pali "od strzału", jednak ciągle mnie to zastanawia, dlaczego wymiana zużytych części spowodowała taki spadek kompresji? A może mi się tylko wydaje, że to spadek kompresji i po prostu stare uszczelniacze ocierając o wał powodowały taki opór?

    Spotkał się ktoś z czymś takim? Dla zobrazowania mojego przypadku powiem, że przed wymianą kosa odpalała jak piła Stihl (marka słynie z twardego odpalania), a teraz odpala jak pilarka Al-ko. Lekko i prawie bez oporów.
  • Poziom 34  
    A sprawdzałeś jak nowe pierścienie dolegają do ścianek cylindra?
    Może cylinder już jajowaty, po jakimś czasie pierścienie powinny się dotrzeć.
  • Poziom 10  
    Po pierwsze to powinieneś sprawdzić luz zamków pierścieni przed wymianą i po ;) Jak tuleja jest bardzo wytarta, to luzy na zamkach są za duże i dodatkowo mogą nie dolegać do gładzi cylindra jak to napisał kolega wyżej. Daj im chwilę na dotarcie.
  • Poziom 15  
    Od kiedy w tym silniku jest jakaś tuleja?
    Włożyłeś pierścień bez sprawdzenia, czy na pewno pasuje i jaki ma zamek?
    Najlepiej byłoby zdjąć cylinder i sprawdzić zamki na starym i nowym pierścieniu.
  • Poziom 8  
    Panowie, powiem szczerze, że nie włożyłem pierścieni do cylindra przed montażem. A to z tego powodu, że w przypadku tych sprzętów nie ma opcji nadwymiarów. Stąd nie widziałem sensu. Porównałem jedynie stare i nowe pierścienie pobieżnie, zwracając jedynie uwagę czy nie są w którymś miejscu bardziej przytarte. Oczywiście nie co do setnej milimetra, ale nie było na starych pierścieniach śladu nierównomiernego ścierania. Stąd moje zdziwienie..

    Co do olewania przeze mnie sprawdzenia cylindra - koszt nowego cylindra i tłoka (tylko w Husqvarnie do dostania niestety) czyni niezasadnym jego wymianę.

    Jedyne co zauważyłem, to na nowych pierścieniach jest taka warstwa metalu, wyczuwalna pod paznokciem - jak patrzycie na powierzchnię pierścienia przylegającą do cylindra, to na jednej z krawędzi tego boku pierścienia jest taki malutkie załamanie, jakby wyznaczenie warstwy ścieralnej. Nowe to mają, w starych się całkowicie wytarło. Stąd myślałem, że tak czy inaczej na nowych będzie lepiej szła.


    Zresztą, jak już pisałem, pali od pierwszego pociągnięcia, na obroty się wkręca. Ustawienie gaźnika jak w nowym sprzęcie, więc może ta kompresja nie jest tragiczna, nie wiem już sam.
  • Poziom 25  
    Jednym słowem szukasz dziury w całym - sprzęt pracuje prawidłowo z tego co piszesz, odpala też, więc nie rozumiem po co ten temat?