Witam, ostatnimi czasy byłem zmuszony wymienić zasilacz w moim pc i przy okazji postanowiłem gruntownie wyczyścić wnętrze komputera, wraz z wymianą pasty termo.
Po skręceniu wszystkiego zaczął mi strasznie wyć zasilacz. Na luzie (10% użycia CPU, temperatura 39*) obroty nie schodzą poniżej 4000rpm. Przy lekkim obciażeniu i temperaturze 45* wskakują na ponad 5000rpm i potrafi to zagłuszyć odkurzacz. W sumie nie wiem jakie wartości miałem wcześniej i jakie są prawidłowe, wiem tylko że jest o wiele za głośno.
Moje podejrzenia to: pasta termo (najtańsza jaka była) została nieumiejętnie przeze mnie nałożona, albo wentylator po 3 latach wydaje z siebie łabędzi śpiew.
Prosiłbym jednak o pomoc kogoś mądrzejszego ode mnie.
Sprzęt o którym mówimy:
Procesor AMD Phenom II X4 955 BE z fabrycznym wentylatorkiem
Płyta ASUS M4N68T-M LE V2
Zasilacz Corsair VS550
P.S. kupiłem też nowy wiatrak, ale jest bez kontroli obrotów (leżał na tej samej półce cenowej co moja pasta termo) i pracuje cały czas na 4200rpm, jeszcze głośniej niż dotychczasowy.
Po skręceniu wszystkiego zaczął mi strasznie wyć zasilacz. Na luzie (10% użycia CPU, temperatura 39*) obroty nie schodzą poniżej 4000rpm. Przy lekkim obciażeniu i temperaturze 45* wskakują na ponad 5000rpm i potrafi to zagłuszyć odkurzacz. W sumie nie wiem jakie wartości miałem wcześniej i jakie są prawidłowe, wiem tylko że jest o wiele za głośno.
Moje podejrzenia to: pasta termo (najtańsza jaka była) została nieumiejętnie przeze mnie nałożona, albo wentylator po 3 latach wydaje z siebie łabędzi śpiew.
Prosiłbym jednak o pomoc kogoś mądrzejszego ode mnie.
Sprzęt o którym mówimy:
Procesor AMD Phenom II X4 955 BE z fabrycznym wentylatorkiem
Płyta ASUS M4N68T-M LE V2
Zasilacz Corsair VS550
P.S. kupiłem też nowy wiatrak, ale jest bez kontroli obrotów (leżał na tej samej półce cenowej co moja pasta termo) i pracuje cały czas na 4200rpm, jeszcze głośniej niż dotychczasowy.