Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy

stkop 21 May 2014 08:51 22326 48
Optex
  • #1
    stkop
    Level 15  
    Witam

    Mam do Was nietypową prośbę. Piszę na potrzeby swojego bloga artykuł, który ma na celu zebrać i przedstawić najważniejsze modyfikacje i ulepszenia, jakie zostały wprowadzane od początku dziejów... Chodzi mi o to aby pokazać jakie rozwiązania były stosowane i jakie stopniowo je zastępowały... przydało by się to jeszcze umieścić w czasie [np. czy ktoś kojarzy w jakim okresie stosowano metalowe puszki instalacyjne?].

    Chciałbym też wykazać jaki wpływ dana modyfikacja miała na jakość instalacji i komfort jej użytkowania.

    Mam już odnotowane kilka takich ważnych modyfikacji, a nie jestem elektrykiem więc na pewno jest ich więcej. Będę wdzięczny za propozycje [interesują mnie również najnowsze trendy].

    Chodzi o instalacje typowe dla domków i mieszkań. W pewnym sensie artykuł ma na celu w prostych słowach przedstawić inwestorom tę problematykę po to by bardziej świadomie mogli wybrać wariant wykonania.

    Poniżej przedstawiam listę moich pierwszych wniosków [aby nie było że chcę się tylko wyręczać wiedzą elektrodowiczów], ale trudno mi określić ich dokładny okres stosowania [proszę o podpowiedzi]:

    - puszki metalowe - zastąpione przez puszki z PCV [kiedy?]

    - odejście od aluminium na rzecz miedzi [jako surowiec w przewodach instalacyjnych] [kiedy?]

    - rozdział obwodów [oddzielnie na gniazda, oświetlenie, rolety, pralkę, kuchenkę etc.] [kiedy?]

    - kostki instalacyjne od ceramicznych, poprzez listwy skręcane do tzw. WAGO [kiedy to nastąpiło?]

    - puszki górne łączeniowe na rzecz puszek pogłębianych z łączeniami pod białym osprzętem [kiedy? - choć wiem że górne puszki instaluje się do dziś]

    - dodatkowy przewód ochronny PE jako standard [kiedy?]

    - osprzęt łączniki pojedyncze na rzecz łączników w systemie ramkowym [kiedy?]

    - połączenia tzw. schodowe/krzyżowe [czy były od zawsze?]

    - gniazda zewnętrzne + instalacja ogrodowa [od kiedy stało się to modne?]

    - aparatura: kiedy pojawiły się bezpieczniki wielokrotne tzw. "s'ki"

    - aparatura: kiedy zaczęto stosować bezpieczniki RCD

    itp.. [proszę, chociaż o wymienienie innych nie znanych mi tego typu ważnych modyfikacji]


    Trendy:

    1. Puszki kieszeniowe i z komorami "pod elektronikę"

    2. Przewód magistralny pod potencjał rozbudowy na system automatyki

    3. Osprzęt: miniaturyzacja łączników w zintegrowane łączniki wielokrotne [zamiast systemu ramkowego]

    itp. Jeśli coś komuś przychodzi do głowy również proszę o wymienienie.


    Chciałbym wyjaśnić, że elektryka nie jest moim zawodem, ale artykuł przed publikacją będzie konsultowany z profesjonalnym elektrykiem.
  • Optex
  • Helpful post
    #2
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Widzę, że nie ma chętnych. Nie dziwię się, my odwalimy robotę, a kolega napisze sobie bloga :D
    stkop wrote:
    Chciałbym wyjaśnić, że elektryka nie jest moim zawodem, ale artykuł przed publikacją będzie konsultowany z profesjonalnym elektrykiem.

    Czemu, więc od razu nie poradzisz się "profesjonalnego" elektryka. Nasuwa się też pytanie, skąd będziesz wiedział będąc laikiem, że jest "profesjonalny"?

    Nie obraź się, moim zdaniem pomysł ze stworzeniem takiego poradnika (czy tam bloga) dla inwestorów, przez osobę niebędącą elektrykiem jest złym pomysłem. Taki poradnik powinien być tworzony przez zespół ludzi z branży, którzy siedzą od lat w zawodzie. Celowo piszę zespół ludzi, gdyż potrzebni są zarówno młodzi jaki starsi, emerytowani elektrycy. Ci drudzy doskonale znają trendy sprzed lat oraz pamiętają to, co przekazali im ich majstrowie - czasem przedwojenni. Co ważne, ten zespół musi należeć jeszcze do tzw. pasjonatów.

    Pytasz - kiedy i kiedy... Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
    Jest kilka okresów, które zazębiały się.

    Pierwszy - czasy międzywojenne, początki elektryfikacji domów i mieszkań.

    Drugi - czasy przedwojenne. Instalacje miedziane wykonywane na izolatorach lub rurkach bergmana, gazowych, lub peszlach stalowych. Pierwsze instalacje teletechniczne i przyzywowe dla służby.

    Trzeci - powojenny, lata 40-ste i 50-te, instalacje miedziane w rurach bergmana i szkoła starych majstrów przedwojennych, choć w okrojonym stylu. Niezbędne minimum w celu odbudowy bez wodotrysków.

    Czwarty - lata 60-te. Gomółka i pierwsze przewody miedziane wtynkowe, całkowite odejście od rurek bergmana w mieszkaniówce (mowa o instalacji odbiorczej).

    Piąty - bardzo długi okres tzw. wielkopłytowy. Wierbka oraz podtynkowe przewody aluminiowe powszechnie stosowane w instalacjach mieszkaniowych. Totalne minimum.

    Szósty - okres przejściowy, koniec lat 80-tych. Jeszcze wielka płyta ale już wracają przewody miedziane podtynkowe, zwiększa się liczba obwodów w mieszkaniach.

    Siódmy - początki lat 90-tych - instalacje 3 i 5-cio przewodowe, pierwsze wyłączniki RCD.

    Ósmy - stan obecny, czyli full wypas, a zarazem wolna amerykanka :D

    O każdym okresie można napisać kilka ładnych stron, do tego dochodzą okresy przejściowe oraz inwestycje budowane metodami gospodarskimi. Można pisać i pisać.



    stkop wrote:
    Mam już odnotowane kilka takich ważnych modyfikacji, a nie jestem elektrykiem więc na pewno jest ich więcej. Będę wdzięczny za propozycje [interesują mnie również najnowsze trendy]


    Jakich? Zaprezentuj, ocenimy.

    Na zachętę: Link, Link...
  • #3
    stkop
    Level 15  
    Dzięki za odpowiedź. Już prawie straciłem nadzieję na odzew.

    Łukasz-O wrote:
    Widzę, że nie ma chętnych. Nie dziwię się, my odwalimy robotę, a kolega napisze sobie bloga :D


    Wyjaśnię. Chodzi tylko o jeden artykuł będący przeglądem takich modyfikacji w formie "kalendarium". Podział na dekady wydaje się dobrym pomysłem, choć wskazania np. "od pierwszej połowy lat 90" też wydają mi się adekwatne.

    Blog już istnieje i można znaleźć go klikając w www mojego profilu. Opublikowane ponad sto artykułów. Te bardziej techniczne są i będą konsultowane z profesjonalistami.

    Łukasz-O wrote:
    Czemu, więc od razu nie poradzisz się "profesjonalnego" elektryka. Nasuwa się też pytanie, skąd będziesz wiedział będąc laikiem, że jest "profesjonalny"?

    Nie obraź się, moim zdaniem pomysł ze stworzeniem takiego poradnika (czy tam bloga) dla inwestorów, przez osobę niebędącą elektrykiem jest złym pomysłem. Taki poradnik powinien być tworzony przez zespół ludzi z branży, którzy siedzą od lat w zawodzie. Celowo piszę zespół ludzi, gdyż potrzebni są zarówno młodzi jaki starsi, emerytowani elektrycy. Ci drudzy doskonale znają trendy sprzed lat oraz pamiętają to, co przekazali im ich majstrowie - czasem przedwojenni. Co ważne, ten zespół musi należeć jeszcze do tzw. pasjonatów.


    Tutaj kolega sam sobie odpowiedział na pytanie. Liczę na pomoc elektryków/pasjonatów z różnych "szkół" właśnie za pośrednictwem elektrody.


    Łukasz-O wrote:
    O każdym okresie można napisać kilka ładnych stron, do tego dochodzą okresy przejściowe oraz inwestycje budowane metodami gospodarskimi. Można pisać i pisać.


    Chodzi mi bardziej o to by pewne fakty wypunktować i nie chcę się skupiać na różnorakich przypadkach, ale na rozwiązaniach które się przyjęły i uzyskały status praktykowanego standardu instalacyjnego.

    stkop wrote:
    Mam już odnotowane kilka takich ważnych modyfikacji, a nie jestem elektrykiem więc na pewno jest ich więcej. Będę wdzięczny za propozycje [interesują mnie również najnowsze trendy]


    Łukasz-O wrote:
    Jakich? Zaprezentuj, ocenimy.


    Wydaje mi się, że wszystkie które znam wypisałem w pierwszym poście. Nie znam zakresów dat ich obowiązywania i wątpię czy wyczerpują temat. Dlatego pytam o dalsze.

    Łukasz-O wrote:
    Na zachętę: Link, Link...


    Dzięki
  • #4
    User removed account
    User removed account  
  • Optex
  • Helpful post
    #5
    elpapiotr
    Electrician specialist
    Bronek22 wrote:
    Lata 50-60.
    Bezpiecznik na fazie i bezpiecznik na zerze.

    Nieprawda. Oba na fazach :lol:
    Napięcie pomiędzy nimi 220 V.
    Napięcie pomiędzy każdą z nich a ziemią to 127 V.
  • #6
    stkop
    Level 15  
    elpapiotr wrote:
    Napięcie pomiędzy nimi 220 V.
    Napięcie pomiędzy każdą z nich a ziemią to 127 V.


    Dzięki Elpapiotr za zwrócenie uwagi. Po pierwsze przypomniałeś mi o zmianie 220 do 230V. Przeoczyłbym ten fakt a to było tak "niedawno" :)... może komuś się przyda wyjaśnienie: http://www.cire.pl/publikacje/artykul_230v.pdf

    Po drugie nie miałem pojęcia że w Polsce zasilano między fazowo. Kiedy to się zmieniło i czym było podyktowane? Co prawda akurat tego typu zagadnieniami sieci nie chciałem się w artykule zajmować... ale w sumie jestem tego bardzo ciekawy... ostatecznie przynajmniej mentalnie bezpieczniej mieć w gniazdu 2 x 127 niż 0 i 220/230V.

    Jeszcze na koniec chciałbym dodać i podkreślić, że w zasadzie najbardziej interesują mnie te historyczne zmiany które nastąpiły w praktyce... a nie zawsze nakładają się na zmiany powstałe w wyniku rozporządzeń czy norm. Przecież nikt nie wpisze do "ustawy", że połączenia mają być konkretnie na złączkach typu Wago.. najwyżej że mają mieć jakieś konkretne parametry elektryczne... a przecież można powiedzieć, że tego typu złączki [mimo kontrowersji] zdominowały połączenia elektryczne w domach/mieszkaniach i przecież nie był to od górny nakaz.
  • #7
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    stkop wrote:


    Po drugie nie miałem pojęcia że w Polsce zasilano między fazowo. Kiedy to się zmieniło i czym było podyktowane? Co prawda akurat tego typu zagadnieniami sieci nie chciałem się w artykule zajmować... ale w sumie jestem tego bardzo ciekawy... ostatecznie przynajmniej mentalnie bezpieczniej mieć w gniazdu 2 x 127 niż 0 i 220/230V.


    Klasyczne dzisiejsze TT. Taki był ówczesny system energetyczny, który odbija się czkawką po dzień dzisiejszy. Sukcesywnie przechodzono na zasilanie TN ale niestety nie zawsze likwidowano zabezpieczenia na przewodzie zerowym (dawnym fazowym). Prawdopodobnie następowało to lawinowo i nie wystarczyło środków i zasobów ludzkich aby wysłać wszędzie elektryków z ramienia administracji państwowych. Stąd panuje przekonanie, że kiedyś zabezpieczało się również zero, co jest nieprawdą. Do tej pory można spotkać takie kwiatki, a minęło 60 lat.
    Najczęściej wykonywano mostek na bezpieczniku, lub przełączało się tablice i wolny bezpiecznik dawano na zabezpieczenie transformatora dzwonkowego jeśli był.

    Przed wojną bywało nawet zasilanie 110V a między fazowe 220V. Były dwa liczniki na każdą fazę. Fazowe 110V zasilało oświetlenie, a międzyfazowe 220V doprowadzano do kuchenki elektrycznej.

    Tu masz zdjęcia przedwojennych polskich "esów" na oryginalne profilowanej tablicy bakelitowej ;)
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy
  • #8
    .Jack
    Electrician specialist
    stkop wrote:
    ....najważniejsze modyfikacje i ulepszenia, jakie zostały wprowadzane od początku dziejów...

    Nie należy zapominać o wprowadzeniu ochronników przeciwprzepięciowych w Polsce jako standard narzucony Warunkami technicznymi do powszechnego stosowania w instalacjach elektrycznych.

    A kiedy zaczęto myśleć o zabezpieczeniach przeciwprzepięciowych ?
    Ano w chwili wynalezienia i upowszechnienia półprzewodników stosowanych w urządzeniach elektronicznych jako mało odpornych na impulsy przepięciowe.
  • #9
    User removed account
    User removed account  
  • #10
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Bronek22 wrote:

    elpapiotr wrote:
    Napięcie pomiędzy nimi 220 V.Napięcie pomiędzy każdą z nich a ziemią to 127 V.
    Kolego ,pralka lub telewizor by ci nie chodziła - zasilana z fazy do uziomu.
    Do tego nie potrzeba elektryka - wystarczy blondynka - żeby zauważyć, że maszynka lub piecyk grzeją z mocą 25% . Nawet na żarówce widać.
    Minęło 45 lat. Pewnie w tych czasach byłeś jeszcze w przedszkolu.
    Znasz to z opowieści - ja z autopsji. W warszawie.


    A co za różnica, fazowe czy między fazowe jak w dwóch "dziurkach" było 220V? Dla żarówki i innego odbiornika nie miało to znaczenia.
    Uziom robił tylko za uziom (rura).
  • #11
    User removed account
    User removed account  
  • #12
    elpapiotr
    Electrician specialist
    Bronek22 wrote:
    Elpapiotr pisal o międzyfazowym 220V.

    Dokładnie tak.
    Jakieś problemy ze zrozumieniem ?
  • #13
    Adam_Bandit
    Level 20  
    Jakby kolega autor był zainteresowany to posiadam w swojej kolekcji gniazdo porcelanowe z lat (50-60?) z tzw. lamelkami oraz metalową puszkę podtynkową.
  • #14
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Bronek22 wrote:
    Jest różnica. Elpapiotr pisal o międzyfazowym 220V. Wtedy będzie 127V względem ziemi.


    Uziemienie z rury, podłączana do "bolca" - potrzebne tylko do ochrony przeciwporażeniowej.
    Międzyfazowe - czyli R w jednej dziurce, S w drugiej dziurce gniazda. Napięcie pomiędzy R i S wynosiło 220V, lodówka, telewizor i żarówka nie widziała różnicy w stosunku do dzisiejszego napięcia fazowego 230V pomiędzy L i N/PEN/zero.
  • #15
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    O ile pamiętam, pewna pani zabierała się do pisania pracy dyplomowej o tej tematyce, mam nadzieję, że będzie lepiej przygotowana niż blog.
  • #16
    User removed account
    User removed account  
  • #17
    elpapiotr
    Electrician specialist
    Bronek22 wrote:
    Jeszcze obecnie spotyka się w Warszawie dwa bezpieczniki - w tym jeden na PEN. I to nie w przedwojennych budynkach.
    Oczywiście. U nas też. To pozostałość po dawnym układzie, przy biernej postawie właścicieli budynków w trakcie zmiany zasilania przez energetykę. Sam sporo takich bezpieczników eliminowałem.
    Tylko że ten bezpiecznik był na przewodzie zerowym w budynku.
  • Helpful post
    #18
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Bronek22 wrote:
    Łukasz-O wrote:
    Uziemienie z rury, podłączana do "bolca" - potrzebne tylko do ochrony przeciwporażeniowej.
    Nie do żadnego bolca - bo jeszcze nie było gniazd z bolcami. Przewód zasilający był dwu-żyłowy.
    Uziemienie było podłączone do obudowy pralki. Pralka Frania była kupiona w 1964 roku. Czy posiadała zacisk uziemiający - nie pamiętam.
    Jeszcze obecnie spotyka się w Warszawie dwa bezpieczniki - w tym jeden na PEN. I to nie w przedwojennych budynkach.


    Bronku, wróć do postu #5. Cały czas piszemy o instalacjach powojennych, czyli lata 50-te i 60-te.

    To co napisałem:
    Quote:
    Przed wojną bywało nawet zasilanie 110V a między fazowe 220V. Były dwa liczniki na każdą fazę. Fazowe 110V zasilało oświetlenie, a międzyfazowe 220V doprowadzano do kuchenki elektrycznej.
    było tylko małą dygresją, zagłębiającą się w historię nieco głębiej i nie ma nic wspólnego z latami powojennymi.

    Owszem w tamtych czasach większość odbiorników domowych było wykonane w obecnej klasie II. Jednak nie zawsze, w kamienicach z lat 50-tych do gniazd w kuchni i łazience były doprowadzone przewody uziemiające z rur wodociągowych fabrycznie. W budynkach z lat 60-tych już niekoniecznie. Niby 20 lat a dwa inne style wykonywania instalacji. Gdyby nie zawierucha z aluminium i zmianą przekrojów oraz zmianą początkowego systemu zasilania, instalacje z lat 60-tych, 70-tych i 80-tych, można wrzucić do jednego wora.

    Tu skany osprzętu z lat 50 tych i 60-tych ze starych książek - przewody ochronne (uziemienie i "bolce"), rzadko ale istniały:
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy



    Jeszcze wczoraj zakładałem mostek na bezpiecznik zabezpieczający obecne zero w budynku z 1963r. WLZ wykonany DYt 2x2,5mm², odejście na instalacje mieszkaniową (jeden obwód) DYt 2x1mm².
    Liczniki gazu i energii elektrycznej umieszczone w pionowych zabudowach ceglanych z drzwiczkami drewnianymi. W podobnym stylu wykonywano fabryczne pawlacze i szafy wnękowe. W drugiej połowie lat 60-tych liczniki umieszczane już raczej na klatkach w podobnych zabudowach. Taki protoplast przyszłego ZELP-a ;)
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy

    Teraz trochę z innej beczki i kalibru.
    Typowa instalacja w kamienicznych schronach z lat 50-tych w stalowych rurach z równoległym drutem uziemiającym:
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy
  • #20
    User removed account
    User removed account  
  • #21
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Bronek22 wrote:
    elpapiotr wrote:
    Kolega Bronek nie zna realiów w Posce powojennej.
    Przetoczę rozporządzenie pana Jagielskiego :

    Znam te realia. pisze o instalacjach powojennych, w budynkach budowanych w latach 50-60. Praga II - budownictwo czysto powojenne. W roku 2012 zastałem bezpiecznik "na zerze" w tablicy administracyjnej.
    Prąd jest bardzo miłosierny -dlatego tak jest.
    Może i nie dlatego - pijani kierowcy zabijają ludzi. Pomimo to nadal dużo kierowców jeździ po pijaku.

    Ależ to nic nowego. Cała powojenna socrealistyczna Praga, nawet dziś:
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy
    Rozdzielnica adm z obwodami jednofazowymi z zabezpieczonymi obecnymi zerami (tablica z przełącznikami wyłączającymi oświetlenie w dzień).

    PS. Budynek w którym wykonałem zdjęcia przeszedł pozytywny przegląd pięcioletni w styczniu tego roku :roll:
  • #22
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Bronek22 wrote:

    Brak ochrony w instalacji - - jeżeli ochrona to uziemienie do rury wodociągowej. z tym,ze to było bardzo porządne uziemienie

    A gdzie tam. Opisywałem gdzieś na forum, jak takie uziemienie się zestarzało ( korozja połączeń gwintowych) i prąd zaczął na kranach kopać.
    Quote:

    Maszynki elektryczne do gotowania - szamot z otwartą spiralą.(sprzedawali do roku 1972-74.) Żywe 230V pod czajnikiem aluminiowym bez izolacji, tylko 3-4 mm. Dystans do czerwonej z żaru spirali.

    Dużo dłużej je produkowano. Podejrzewam, że nawet do końca lat '80.
    "Prywatne" instalacje miedziane, to wymysł naszych czasów. Miedź zawsze była droga i deficytowa. W okresie przedwojennym i powojennym królowało aluminium - druty w oplocie (bawełnianym? jedwabnym?) układane w rurach. Inna rzecz, że jedynym znanym wtedy tworzywem sztucznym oprócz asfaltu był bakelit, używany do wyrobu osprzętu. No i porcelana - oprawki żarówek, fajki wypustowe, tablice licznikowe i bezpiecznikowe. Złączki Wago pierwszy raz spotkałem na początku lat '90, bodaj przy modernizacji toru "Stegny".
  • #23
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    robokop wrote:

    "Prywatne" instalacje miedziane, to wymysł naszych czasów. Miedź zawsze była droga i deficytowa. W okresie przedwojennym i powojennym królowało aluminium - druty w oplocie (bawełnianym? jedwabnym?) układane w rurach.Inna rzecz, że jedynym znanym wtedy tworzywem sztucznym oprócz asfaltu, był bakielit, używany do wyrobu osprzętu. No i porcelana - oprawki żarówek, fajki wypustowe, tablice licznikowe i bezpiecznikowe.


    To nie jest do końca prawda. W instalacjach mieszkaniowych przed i zaraz po wojnie nie stosowano aluminiowych przewodów. Prawdopodobnie spotkałeś przewody miedziane pobielone (wyglądem przypominały te aluminiowe).
    Główną izolacją przewodów parcianych, była guma, dopiero na niej znajdował się oplot bawełniany nasączany z reguły smołą. Czasem oploty barwiono na czerwono lub rzadziej niebiesko.

    Najmniejszy przekrój przewodów aluminiowych w oplocie bawełnianym był ADG 250 2,5mm². Rzadko bo rzadko ale wciągano je podczas sukcesywnej wymiany ostałych się jeszcze instalacji przedwojennych w latach 60-tych. Częściej można było spotkać jednak nowe polwinitowe ADY 250 2,5mm².
  • #24
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Oj, Łukasz - ile bym rozbiórek nie widział, tam nigdzie miedzi nie było, nawet pobielonej. Blachy cynkowa i miedziana na obróbkach budynku ( rynny, wiatrówki itp.), resztki armatury wodno-sanitarnej z pobielanego mosiądzu, a w ścianach przewody aluminiowe w rurach - sam oplot, bez gumy. Mówię o instalacjach przedwojennych - dworki i stare kamienice. Co do przekroju i kolorów przewodów masz rację.
  • #26
    JWitek
    Level 23  
    robokop wrote:
    Oj, Łukasz - ile bym rozbiórek nie widział, tam nigdzie miedzi nie było, nawet pobielonej.

    Ostatnio pracuję w kamienicy z końca 19 wieku. Rzeczywiście, większość przewodów, jakie znajduje w rurkach Bergmana jest aluminiowa. Ale najstarsze części instalacji (nieczynne dawno przed obecnym remontem) są z bielonej miedzi.
    Poza tym, po przejściu ekipy skuwającej tynki, trudno znaleźć w ścianie coś miedzianego...
  • #27
    Adam_Bandit
    Level 20  
    Bronek22 wrote:
    Uziemienie było podłączone do obudowy pralki. Pralka Frania była kupiona w 1964 roku. Czy posiadała zacisk uziemiający - nie pamiętam.

    W moim prywatnym muzeum PRL mam akurat pralkę Franię więc zainteresował mnie ten temat, o to co znalazłem:
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy

    Na zdjęciach oryginalna pralka Frania z roku 1970 z fabrycznym przewodem zasilającym. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wtyczka pralki ma styk ochronny, nic bardziej mylnego! Owszem wtyczka posiada otwory, ale nie ma tam styku ochronnego, pralka jest zasilona przewodem 2-żyłowym, według tabliczki znamionowej jest to produkt w 2 klasie ochronnej. W moim modelu nie ma też zacisku uziemiającego do rury, co byłoby chyba sprzeczne z tym, że produkt jest w 2 klasie ochrony.
  • #28
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Przypomnijmy, bo koledzy nie dowierzają:
    Instalacje elektryczne w domu i mieszkaniu: Historia i trendy

    Aluminium które wyciągacie z bergmana, to spadek po późniejszych modernizacjach PRL-u.
  • #29
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Adam_Bandit wrote:
    według tabliczki znamionowej jest to produkt w 2 klasie ochronnej. W moim modelu nie ma też zacisku uziemiającego do rury, co byłoby chyba sprzeczne z tym, że produkt jest w 2 klasie ochrony.

    Silnik był odizolowany galwanicznie od obudowy pralki - poprzez gumowe amortyzatory. Grzałki tam nie było, więc chyba wymagania spełnione.
  • #30
    User removed account
    User removed account