Witam,
Auto BMW 5 E34 M50b25 z pełnym komputerem i wyświetlaniem błędów i danych w liczniku (pewnie ma to znaczenie)
Jak w temacie, opiszę w punktach ze szczegółami:
- Jadę, szarpnięcie, silnik zgasł na dosłownie sekundę. Zgasły kontrolki przy tym. Po sekundzie jak tak dalej był na biegu odpalił i jechał dalej
- zatrzymałem się sprawdzam wszystko pod machą i pasek alternatora okazał się być luźny, całkiem luźny. Po odpaleniu tak sam się z powrotem na ciągnął jednak i tak za słabo.
- byłem w trasie daleko od domu wiec nie miałem wyjścia, jechałem dalej. Sytuacja ze zgaśnięciem się powtórzyła ze 2 razy, jednak pasek kręci normalnie (nie wiem czy to miało związek czy może osobny mankament)
- Za kolejnym razem kiedy zgasł już nie odpalił. kręcę stacyjkę i nic zero kontrolek jakby aku było odłączone. Klemy ok. Jako że byłem daleko na środku autostrady bez wyjścia zrobiłem ostatnie co mogłem - uderzyłem w licznik który o dziwo się zaświecił
auto odpaliło jak gdyby nigdy nic i pojechałem dalej.
teraz zastanawia mnie czy prąd w liczniku, pasek, i gaśniecie podczas jazdy, czy to jedna przyczyna i gdzie jej szukać? Co sprawdzić?
Dodam, że aku sprawne, napinasz paska też jest ustawiony jak był i sztywno trzyma. A licznik poza tymi momentami normalnie świeci, pokazuje.
Auto BMW 5 E34 M50b25 z pełnym komputerem i wyświetlaniem błędów i danych w liczniku (pewnie ma to znaczenie)
Jak w temacie, opiszę w punktach ze szczegółami:
- Jadę, szarpnięcie, silnik zgasł na dosłownie sekundę. Zgasły kontrolki przy tym. Po sekundzie jak tak dalej był na biegu odpalił i jechał dalej
- zatrzymałem się sprawdzam wszystko pod machą i pasek alternatora okazał się być luźny, całkiem luźny. Po odpaleniu tak sam się z powrotem na ciągnął jednak i tak za słabo.
- byłem w trasie daleko od domu wiec nie miałem wyjścia, jechałem dalej. Sytuacja ze zgaśnięciem się powtórzyła ze 2 razy, jednak pasek kręci normalnie (nie wiem czy to miało związek czy może osobny mankament)
- Za kolejnym razem kiedy zgasł już nie odpalił. kręcę stacyjkę i nic zero kontrolek jakby aku było odłączone. Klemy ok. Jako że byłem daleko na środku autostrady bez wyjścia zrobiłem ostatnie co mogłem - uderzyłem w licznik który o dziwo się zaświecił
auto odpaliło jak gdyby nigdy nic i pojechałem dalej.
teraz zastanawia mnie czy prąd w liczniku, pasek, i gaśniecie podczas jazdy, czy to jedna przyczyna i gdzie jej szukać? Co sprawdzić?
Dodam, że aku sprawne, napinasz paska też jest ustawiony jak był i sztywno trzyma. A licznik poza tymi momentami normalnie świeci, pokazuje.