Witam. Temat może dość dziwny lecz wykonalny. Jeszcze nikt tego nie robił i chyba bedziemy pierwsi. Mamy dwóch pacjentów. Jeden to Mondeo MK2 2.5 V6 po generalnym remoncie silnika z nowym zawieszeniem i sprzęgłem a drugi to podobny lecz diesel. Wczoraj wpadł pomysł montażu sprężarki turbo od 1.8TD do 2.5 V6.
Sprężarka taka to nie prawdziwe turbo. Coś ala pseudo ponieważ zasilane jest jedynie spalinami (dopalanie). Sam montaż jest bajecznie prosty ponieważ V6 ma jeszcze miejsce by pomieścić takową turbinkę. Przeróbka wydechu nie stanowi problemu.
Chciał bym się poradzić od znawców tuningu.
Czy to coś w ogóle da?
Kolektor wydechowy V6 został by całkowicie przerobiony w taki sposób by po wyjściu z obu głowic jeszcze przed katalizatorem była sprężarka.
Na logikę - jeśli w TD jest spora różnica (mamy kilka silników) to i w V6 powinno przynieść to jakieś zyski.
Silnik 1.8TD Endura bez turbo (zamontowany w Fordzie Fiesta) praktycznie nie jeździ. Gdyby taki silnik bez turbo był w ciężkim MK2 było by tragicznie.
Pomysł jest całkowicie wykonalny lecz nie wiem czy opłacalny jeśli spojrzeć na późniejsze osiągi.
Co o tym sądzicie?
Sprężarka taka to nie prawdziwe turbo. Coś ala pseudo ponieważ zasilane jest jedynie spalinami (dopalanie). Sam montaż jest bajecznie prosty ponieważ V6 ma jeszcze miejsce by pomieścić takową turbinkę. Przeróbka wydechu nie stanowi problemu.
Chciał bym się poradzić od znawców tuningu.
Czy to coś w ogóle da?
Kolektor wydechowy V6 został by całkowicie przerobiony w taki sposób by po wyjściu z obu głowic jeszcze przed katalizatorem była sprężarka.
Na logikę - jeśli w TD jest spora różnica (mamy kilka silników) to i w V6 powinno przynieść to jakieś zyski.
Silnik 1.8TD Endura bez turbo (zamontowany w Fordzie Fiesta) praktycznie nie jeździ. Gdyby taki silnik bez turbo był w ciężkim MK2 było by tragicznie.
Pomysł jest całkowicie wykonalny lecz nie wiem czy opłacalny jeśli spojrzeć na późniejsze osiągi.
Co o tym sądzicie?
