Witam serdecznie!
Znowu mam problem z drukarką firmy Canon. I znowu niestety potrzebuję pomocy. Tym razem zakupiłem nowszy/lepszy model. MG 5250. Przez jakiś czas drukarka działała całkiem dobrze, na oryginalnych kartridżach. Po pewnym czasie przekłamanie ilości tuszu zaczęło mnie denerwować - mam w każdym kolorze przynajmniej 50% tuszu, a maszyna każe mi je wymienić...
Nauczony poprzednimi doświadczeniami i zakupionym sprzętem (reseter do drukarek firmy canon) zresetowałem czipy na kartridżach i... nie pomogło. Postanowiłem, że nie będę się szarpać i wymienię, ale na zamienniki (są dużo tańsze). Od tamtego czasu pojawia mi się błąd U043, który nie rozpoznaje czarnego cienkiego kartidżu.
Reseter także znów nie pomógł. Wsadziłem oryginalne czipy do oryginalnych kartridżów (nie pełnych, ale jeszcze sporo tuszu w nich jest) i próbowałem dalej - czyszczenie alkoholem IPA styków karetki, czarnego czipu, reset przy użyciu zewnętrznego sprzętu, reset EEPROM przy włożonych do drukarki(tu błąd U043 wskazywał na wszystkie tusze, nie tylko czarny) i wyciągniętych kartridżach. Próbowałem także przy wyciągniętym samym czarnym kartridżu - to samo.
Co ciekawe - wszystkie diody się świecą (nie mrugają). Nawet dla czarnego.
Drukarka nie jest podłączona do sieci, w środku są na 100% oryginalne kartridże z oryginalnymi czipami, w których jest wystarczająco tuszu, żebym mógł drukować przez kolejny miesiąc(może 1.5) i nie wiem co dalej zrobić. Wolałbym uniknąć wymiany na nowe oryginalne tusze - drukarka ma zarabiać na siebie, a nie wżerać moje pieniądze i denerwować mnie co 2 miesiące. Chciałbym pozbyć się chociaż tego błędu, to mógłbym drukarkę sprzedać - te canon'y zaczynają się robić bardzo nieekonomiczne jak na moją kieszeń
Jest jakaś szansa na uratowanie sytuacji? Bardzo proszę o pomoc.
Drukarka sprawowałaby się super, gdyby nie miała problemów z półpełnymi tuszami (dodatkowo super by było, gdyby nie trzeba było kombinować z oryginalnością tuszy).
Znowu mam problem z drukarką firmy Canon. I znowu niestety potrzebuję pomocy. Tym razem zakupiłem nowszy/lepszy model. MG 5250. Przez jakiś czas drukarka działała całkiem dobrze, na oryginalnych kartridżach. Po pewnym czasie przekłamanie ilości tuszu zaczęło mnie denerwować - mam w każdym kolorze przynajmniej 50% tuszu, a maszyna każe mi je wymienić...
Nauczony poprzednimi doświadczeniami i zakupionym sprzętem (reseter do drukarek firmy canon) zresetowałem czipy na kartridżach i... nie pomogło. Postanowiłem, że nie będę się szarpać i wymienię, ale na zamienniki (są dużo tańsze). Od tamtego czasu pojawia mi się błąd U043, który nie rozpoznaje czarnego cienkiego kartidżu.
Reseter także znów nie pomógł. Wsadziłem oryginalne czipy do oryginalnych kartridżów (nie pełnych, ale jeszcze sporo tuszu w nich jest) i próbowałem dalej - czyszczenie alkoholem IPA styków karetki, czarnego czipu, reset przy użyciu zewnętrznego sprzętu, reset EEPROM przy włożonych do drukarki(tu błąd U043 wskazywał na wszystkie tusze, nie tylko czarny) i wyciągniętych kartridżach. Próbowałem także przy wyciągniętym samym czarnym kartridżu - to samo.
Co ciekawe - wszystkie diody się świecą (nie mrugają). Nawet dla czarnego.
Drukarka nie jest podłączona do sieci, w środku są na 100% oryginalne kartridże z oryginalnymi czipami, w których jest wystarczająco tuszu, żebym mógł drukować przez kolejny miesiąc(może 1.5) i nie wiem co dalej zrobić. Wolałbym uniknąć wymiany na nowe oryginalne tusze - drukarka ma zarabiać na siebie, a nie wżerać moje pieniądze i denerwować mnie co 2 miesiące. Chciałbym pozbyć się chociaż tego błędu, to mógłbym drukarkę sprzedać - te canon'y zaczynają się robić bardzo nieekonomiczne jak na moją kieszeń
Jest jakaś szansa na uratowanie sytuacji? Bardzo proszę o pomoc.
Drukarka sprawowałaby się super, gdyby nie miała problemów z półpełnymi tuszami (dodatkowo super by było, gdyby nie trzeba było kombinować z oryginalnością tuszy).
