Witam.
Jest problem z uruchomieniem auta. Po podpięciu pod FES-a wyrzucało błąd regulatora ciśnienia. Fakt podczas przeprowadzanie FES-em testu nie było słychać w nim cykania elektrozaworu. No ok zdarza się,jakoś mnie to nie zdziwiło... Po wymianie i zrobieniu testu już cykał,ale......
Ale auto dalej nie odpala.
Sprawdziliśmy ciśnienie paliwa i jest ono stanowczo za niskie. W oczekiwanych widnieje 270mBar a zmierzone oscylowało w 10-12mBar podczas kręcenia silnikiem.
No to nic mówimy że ukłąd zapowietrzony,chociaż to dziwne bo JTD powinien sam się odpowietrzyć.
No dobra to zaczeliśmy kręcić i odpowietrzać przez listwe wtryskową,no i fakt, syczało i bąbliło strasznie. Im dłużej odpowietrzaliśmy tym ciśnienie już zaczeło powoli rosnąć. Max co osiągneliśmy to coś ok.160mBar. Mimo to silnik dalej nie odpalił. A ile czasu można odpowietrzać? On cały czas psikał powietrzem!
Paliwa jest prawie 1/2 baku,pompa w baku normalnie pompuje paliwo,po odpięciu wężyka sika aż miło (w granicach 3 barów)
Jeżeli zapoda mu się PLAKA to auta gada aż miło,niestety ciśnienie podczas takiego uruchomienia znowu oscylowało w granicy ok.12mBar.
Najlepsze jest to że nie wywala już żadnych błędów. DPF jest zatkany w jakiś 48% więc to raczej nie ma znaczenia,bo miałem już ok 90% i odpalał normalnie,wypalił się i było git.
Postanowiliśmy znowu odpiąć wtryski i sprawdzić wtyczki czy wszystko jest ok. I tu pojawiło się zdziwienie!
Po odpięciu wtyczek od wtrysków,FES nie wywalił żadnego błędu!
Więc tak jakby w ogóle auto ich nie widziało.
Wszystko zaczeło się dziać po małym remoncie silnika podczas którego cały motor był wyjęty z auta. Przyczyną remontu było wścieknięcie się silnika, na szczęście został on w porę zaduszony i nie doszło do dużych strat.
Prosiłbym o jakieś sugestie,porady bo mi się już kończą pomysły.
Jest problem z uruchomieniem auta. Po podpięciu pod FES-a wyrzucało błąd regulatora ciśnienia. Fakt podczas przeprowadzanie FES-em testu nie było słychać w nim cykania elektrozaworu. No ok zdarza się,jakoś mnie to nie zdziwiło... Po wymianie i zrobieniu testu już cykał,ale......
Ale auto dalej nie odpala.
Sprawdziliśmy ciśnienie paliwa i jest ono stanowczo za niskie. W oczekiwanych widnieje 270mBar a zmierzone oscylowało w 10-12mBar podczas kręcenia silnikiem.
No to nic mówimy że ukłąd zapowietrzony,chociaż to dziwne bo JTD powinien sam się odpowietrzyć.
No dobra to zaczeliśmy kręcić i odpowietrzać przez listwe wtryskową,no i fakt, syczało i bąbliło strasznie. Im dłużej odpowietrzaliśmy tym ciśnienie już zaczeło powoli rosnąć. Max co osiągneliśmy to coś ok.160mBar. Mimo to silnik dalej nie odpalił. A ile czasu można odpowietrzać? On cały czas psikał powietrzem!
Paliwa jest prawie 1/2 baku,pompa w baku normalnie pompuje paliwo,po odpięciu wężyka sika aż miło (w granicach 3 barów)
Jeżeli zapoda mu się PLAKA to auta gada aż miło,niestety ciśnienie podczas takiego uruchomienia znowu oscylowało w granicy ok.12mBar.
Najlepsze jest to że nie wywala już żadnych błędów. DPF jest zatkany w jakiś 48% więc to raczej nie ma znaczenia,bo miałem już ok 90% i odpalał normalnie,wypalił się i było git.
Postanowiliśmy znowu odpiąć wtryski i sprawdzić wtyczki czy wszystko jest ok. I tu pojawiło się zdziwienie!
Po odpięciu wtyczek od wtrysków,FES nie wywalił żadnego błędu!
Więc tak jakby w ogóle auto ich nie widziało.
Wszystko zaczeło się dziać po małym remoncie silnika podczas którego cały motor był wyjęty z auta. Przyczyną remontu było wścieknięcie się silnika, na szczęście został on w porę zaduszony i nie doszło do dużych strat.
Prosiłbym o jakieś sugestie,porady bo mi się już kończą pomysły.