Witajcie.
Oświećcie mnie bo już zgłupiałem.
Renault Megane Scenic I phI z 97 roku 2.0L benzyna.
Miałem problemy z obrotami biegu jałowego. Postanowiłem zajrzeć do sterownika. Odłączyłem klemę od akumulatora, następnie wtyczkę od sterownika i wymontowałem sterownik. Ponieważ jest zatopiony w jakimś silikonie trochę go poskubałem. Następnie ponownie zamontowałem sterownik, podłączyłem wtyczkę, klemę do akumulatora. Samochód odpalił ale obroty były między 500 a jakieś 650. Doczytałem że sterownik jak jest długo odpięty (u mnie trwało to kilka godzin) od zasilania to traci wypracowane mapy do wtryskiwaczy czy coś w tym stylu i zaczyna od ustawień fabrycznych. Pojeździłem trochę i fakt obroty zaczęły się stabilizować w okolicy 700. Następnie ponownie wyjąłem sterownik żeby go zabezpieczyć silikonem przed wilgocią. Zamontowałem tak jak poprzednio, odpalam i tu niespodzianka autko nie odpala a po przekręceniu kluczyka do pozycji kiedy zapalają się kontrolki i gasną słyszę że cały czas pracuje pompa paliwa a powinna przestać razem z gasnącymi kontrolkami. Dodam że kontrolka "EKG" nie zapala się w żadnym momencie. Nie wierzę w to że odpięcie sterownika mogło go w jakiś sposób uszkodzić. Więc co się stało ? Nie mam jeszcze niestety kabla K-L bo muszę go zrobić ale już teraz piszę posta bo może ktoś miał podobny przypadek i może coś doradzić.
Pozdrawiam i wielkie dzięki za każde info.
Oświećcie mnie bo już zgłupiałem.
Renault Megane Scenic I phI z 97 roku 2.0L benzyna.
Miałem problemy z obrotami biegu jałowego. Postanowiłem zajrzeć do sterownika. Odłączyłem klemę od akumulatora, następnie wtyczkę od sterownika i wymontowałem sterownik. Ponieważ jest zatopiony w jakimś silikonie trochę go poskubałem. Następnie ponownie zamontowałem sterownik, podłączyłem wtyczkę, klemę do akumulatora. Samochód odpalił ale obroty były między 500 a jakieś 650. Doczytałem że sterownik jak jest długo odpięty (u mnie trwało to kilka godzin) od zasilania to traci wypracowane mapy do wtryskiwaczy czy coś w tym stylu i zaczyna od ustawień fabrycznych. Pojeździłem trochę i fakt obroty zaczęły się stabilizować w okolicy 700. Następnie ponownie wyjąłem sterownik żeby go zabezpieczyć silikonem przed wilgocią. Zamontowałem tak jak poprzednio, odpalam i tu niespodzianka autko nie odpala a po przekręceniu kluczyka do pozycji kiedy zapalają się kontrolki i gasną słyszę że cały czas pracuje pompa paliwa a powinna przestać razem z gasnącymi kontrolkami. Dodam że kontrolka "EKG" nie zapala się w żadnym momencie. Nie wierzę w to że odpięcie sterownika mogło go w jakiś sposób uszkodzić. Więc co się stało ? Nie mam jeszcze niestety kabla K-L bo muszę go zrobić ale już teraz piszę posta bo może ktoś miał podobny przypadek i może coś doradzić.
Pozdrawiam i wielkie dzięki za każde info.