Witam
Problem dotyczy Merivy 1.6 87 KM z LPG sekwencja
Problem jest taki że po nocnym postoju silnik nie chce odpalić na benzynie (auto z LPG) moge krecić i kręcić i nic tylko smród paliwa z pod maski.
Po nocy na LPG odpala bez żadnego problemu po ok 10 sekundach od uruchomieniu rozrusznika i przełączeniu na LPG odpala bez problemu i chodzi równo. Po osiągnięciu temperatury pracy tj ok 90 st C wg kompa (na desce ok 80 st C) pali na jednym i drugim z tą różnicą że na Pb dławi sie przy gwałtownym dodaniu gazu w zakresie 2000 - 3000 obr/min, lubi też zakopciś na biało (efekt podobny do spalanego oleju ale nie smierdzi olejem) i jak już raz odpali na PB to cały dzień spokój.
Nadmienie że gdy zimny silnik potraktuje plakiem w kolektor dolotowy to pali na dotyk dopuki podawany jest środek (plak)
Wymienione zostały:
Filtr paliwa, pompa paliwa (stara miała zaszlamiony filterek i dziwnie pracowała)
Co jeszcze może być co może go blokować
Błędów brak a rece opadają
Problem dotyczy Merivy 1.6 87 KM z LPG sekwencja
Problem jest taki że po nocnym postoju silnik nie chce odpalić na benzynie (auto z LPG) moge krecić i kręcić i nic tylko smród paliwa z pod maski.
Po nocy na LPG odpala bez żadnego problemu po ok 10 sekundach od uruchomieniu rozrusznika i przełączeniu na LPG odpala bez problemu i chodzi równo. Po osiągnięciu temperatury pracy tj ok 90 st C wg kompa (na desce ok 80 st C) pali na jednym i drugim z tą różnicą że na Pb dławi sie przy gwałtownym dodaniu gazu w zakresie 2000 - 3000 obr/min, lubi też zakopciś na biało (efekt podobny do spalanego oleju ale nie smierdzi olejem) i jak już raz odpali na PB to cały dzień spokój.
Nadmienie że gdy zimny silnik potraktuje plakiem w kolektor dolotowy to pali na dotyk dopuki podawany jest środek (plak)
Wymienione zostały:
Filtr paliwa, pompa paliwa (stara miała zaszlamiony filterek i dziwnie pracowała)
Co jeszcze może być co może go blokować
Błędów brak a rece opadają