Witam,
Jadąc autostradą ok. 120 km/h na tempomacie nagle zaświeciła się kontrolka "silnik" i samochód zaczął zwalniać. Nic nie strzeliło, nic nie puknęło...
Zjechałem na pobocze, auto zgasło i już nie można go odpalić.
Rozrusznik kręci.
Paliwo jest (przed wjazdem na autostradę zatankowałem około 12 litrów bo zaświeciła mi się rezerwa a od tankowania przejechałem z 10-15 km).
Odkręcając na przewód paliwowy - przy samym silniku - widać jak sadzi paliwem więc paliwo dochodzi.
Kolega ma program diagnostyczny (nie CLIP) którym sprawdzaliśmy i nie pokazało żadnych błędów (ale podobno to jest program do testowania na włączonym silniku - nie pamiętam nazwy)
Ma ktoś z Was pomysł co zrobić? co sprawdzić?
Renault Laguna Kombi 1,9 dCi z 2002 r. wersja z mocniejszym silnikiem
Jadąc autostradą ok. 120 km/h na tempomacie nagle zaświeciła się kontrolka "silnik" i samochód zaczął zwalniać. Nic nie strzeliło, nic nie puknęło...
Zjechałem na pobocze, auto zgasło i już nie można go odpalić.
Rozrusznik kręci.
Paliwo jest (przed wjazdem na autostradę zatankowałem około 12 litrów bo zaświeciła mi się rezerwa a od tankowania przejechałem z 10-15 km).
Odkręcając na przewód paliwowy - przy samym silniku - widać jak sadzi paliwem więc paliwo dochodzi.
Kolega ma program diagnostyczny (nie CLIP) którym sprawdzaliśmy i nie pokazało żadnych błędów (ale podobno to jest program do testowania na włączonym silniku - nie pamiętam nazwy)
Ma ktoś z Was pomysł co zrobić? co sprawdzić?
Renault Laguna Kombi 1,9 dCi z 2002 r. wersja z mocniejszym silnikiem