Witam,
Na początku chciałbnym nadmienić, że jest dość słaby z mechaniki samochodowej i będę wdzięczny za każdą pomoc
Chodzi mi to, że kiedy przywiozłem Xantie do domu w lutym, poziom płynu LHM sprawdzany w max podniesionej pozycji auta był ok, grzybek znajdował się na środku, między czerwonymi kreskami. Ostatnio wyczułem pod pedałem hamulca, przy puszczaniu juz pedału, jakby zasysanie czegoś, jakby nie wiem... płynu, powietrza może. Druga sprawa to czasem przy wciskaniu hamulca tak... mhm.. zaskrzypi, dzwięk jakby sprzypiącej twardej gumy, tak tylko chwilke, raz. Dawniej chyba tego nie było :/
Pomyślałem, że może jest mało płynu LHM ponieważ auto miało i ma lekkie wycieki na pompie ( chyba, ten duży czarny plastikowy prostokąt na którym znajduje sie miarka płynu ). Gdy zapaliłem auto, podniosłem maksymalnie to zaobserwowałem dziwną rzecz, ten zloty grzybek, który był mniej wiecej na środku nagle znalazł się w pozycji na górze, jakby maksimum....
Wie ktoś może o co z tym chodzi? Płyn nie był dolewany, wymieniany itp. Nic nie było ani grzebane ani ruszane :/ Chciałem dolać płynu ale w tej sytuacji nie wiem co zrobić, nie chce przedobrzyć :/
dziękuję i pozdrawiam
mateusz
Na początku chciałbnym nadmienić, że jest dość słaby z mechaniki samochodowej i będę wdzięczny za każdą pomoc
Chodzi mi to, że kiedy przywiozłem Xantie do domu w lutym, poziom płynu LHM sprawdzany w max podniesionej pozycji auta był ok, grzybek znajdował się na środku, między czerwonymi kreskami. Ostatnio wyczułem pod pedałem hamulca, przy puszczaniu juz pedału, jakby zasysanie czegoś, jakby nie wiem... płynu, powietrza może. Druga sprawa to czasem przy wciskaniu hamulca tak... mhm.. zaskrzypi, dzwięk jakby sprzypiącej twardej gumy, tak tylko chwilke, raz. Dawniej chyba tego nie było :/
Pomyślałem, że może jest mało płynu LHM ponieważ auto miało i ma lekkie wycieki na pompie ( chyba, ten duży czarny plastikowy prostokąt na którym znajduje sie miarka płynu ). Gdy zapaliłem auto, podniosłem maksymalnie to zaobserwowałem dziwną rzecz, ten zloty grzybek, który był mniej wiecej na środku nagle znalazł się w pozycji na górze, jakby maksimum....
Wie ktoś może o co z tym chodzi? Płyn nie był dolewany, wymieniany itp. Nic nie było ani grzebane ani ruszane :/ Chciałem dolać płynu ale w tej sytuacji nie wiem co zrobić, nie chce przedobrzyć :/
dziękuję i pozdrawiam
mateusz