Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik samochodowy a cignikowy

28 Maj 2014 19:35 9696 38
  • Poziom 8  
    Witam,
    ostatnimi czasy uczęszczam na kurs kwalifikacji wstępnej i poruszając tam budowę silnika, zacząłem się zastanawiać jaka jest różnica pomiędzy silnikiem samochodu osobowego, a ciągnika rolniczego?? Ciekawi mnie jaka byłaby efektywność silnika samochodowego w ciągniku rolniczym (moc, czy da rade zrobić takiego SAM'a żeby miał wszystko to co ciągnik z fabryki- WOM, podnośnik, jeszcze tura do tego wszystkiego)??
  • Poziom 18  
    Witaj.
    Oczywiście, da się zrobić, tylko trzeba pamiętać o odpowiedniej mocy i odpowiednim momencie napędowym.
    Silnik to silnik. Niektóre samochody ciężarowe mają silnik o mniejszej mocy niż samochody osobowe.
    Pozdrawiam
  • Poziom 28  
    raudek napisał:
    Oczywiście, da się zrobić, tylko trzeba pamiętać o odpowiedniej mocy i odpowiednim momencie napędowym.
    Silnik to silnik


    To bzdura ! Jakikolwiek silnik samochodu osobowego ( nawet o bardzo dużej mocy ) nie zda egzaminu w ciągniku rolniczym. Zdyskwalifikuje go chociażby wielkość / wytrzymałość sprzęgła, które sobie nie poradzi z przeniesieniem napędu.Po za tym nie ma czegoś takiego jak moment napędowy a jest moment obrotowy, który ma bardzo istotne znaczenie w tym układzie. A idąc dalej budowa ( delikatność) korbowodów silnika samochodu osobowego też sobie nie poradzi. W dalszej kolejności można wymieniać następne elementy silnika.
  • Poziom 18  
    Nie do końca bzdura.
    Najpierw zdefiniuj co rozumiesz przez pojęcie "ciągnik rolniczy".
  • Poziom 12  
    Da się zrobić taki ciągnik, ale zależy do czego będziesz go używać, Do lekkich rzeczy owszem a do jakiejś orki nie wypali. Czasem taniej kupić normalny ciągnik do remontu bez dokumentów i wyremontować niż spawać coś samemu. Ta opcja będzie najlepsza i może nawet najtańsza, a takiej samoróbki i tak nie zarejestrujesz.
  • Specjalista Maszyny Rolnicze
    Dużo jest różnic w samochodowym silniku. Konstrukcja o wiele bardziej delikatna, inny zakres obrotów,inne parametry, inne warunki pracy. Praktycznie w żadnym ciągniku rolniczym, maszynie budowlanej czy samochodzie ciężarowym nie spotkasz silnika który kręcił by się do ponad 5000 obrotów na minutę. Pomyśl czemu?
    A co tu definiować w pojęciu "ciągnik rolniczy"? Dwa wyrazy które mówią wszystko.
  • Poziom 21  
    irwin1989 napisał:
    Ciekawi mnie jaka byłaby efektywność silnika samochodowego w ciągniku rolniczym (moc, czy da rade zrobić takiego SAM'a żeby miał wszystko to co ciągnik z fabryki- WOM, podnośnik, jeszcze tura do tego wszystkiego)??
    Popatrz sobie na ciągniki/miniciągniki SAM. Mają silniki od Malucha, Poloneza, 1.8 Forda, 2.0/2.5D Mercedesa, chyba wszystkie możliwe z VW. Podobnie mosty, wały, skrzynie - Poldżer, W123/124, UAZ, Robur. Niektórzy przejmują wszystkie flaki z W123 - silnik, cały układ napędowy i część zawieszenia. Z drugiej strony Beczka sama w sobie jest już ciągnikiem ;)
    Wiadomo, że nie będzie to odpowiednik Fendta 939, ale kole płota w sam raz.

    Koledzy już Ci wyżej prawdę rzekli - jest rozróżnienie na sprzęty rolnicze i osobowe, bo i przeznaczenie znacząco różne.
  • Poziom 8  
    Znaczy chodzi o sam silnik z osobówki a dalej to juz chociazby ze stara, a prace to myslalem np, jako ladowarka, ale też np z kosiarka rotacyjna, i najlepiej na wom przedni i tylni. No więc za deliktny by był?? Czyli t6akim to z przyczepka sobie można najwyżej pojeździć.
  • Poziom 20  
    Przecież są przykłady zastosowania tego samego silnika w samochodzie i ciągniku. Choćby 3 cyl. Perkins - montowany w MF235/255 montowany był w Tarpanie, a tez w wózkach widłowych.

    Czy tez silniki 6cylindrowe w kombajnach Bizon i autobusach Autosan.
  • Poziom 21  
    irwin1989 napisał:
    jako ladowarka, ale też np z kosiarka rotacyjna, i najlepiej na wom przedni i tylni. No więc za deliktny by był?? Czyli t6akim to z przyczepka sobie można najwyżej pojeździć.
    Ograniczeniem jest jedynie intensywność użytkowania, nieopłacalność ekonomiczna i wytrzymałość. Można zrobić i podnośnik, i łychę, i wiertło, i wyjście na wałek, i rębak, i kosiarkę i co Ci tylko przyjdzie do głowy! Nie wierzę, że nie przewertowałeś Elektrody ani YT przed zapytaniem w tym temacie?!

    www.elektroda.pl/rtvforum/find.php?search_key...s=374%2C133%2C281%2C99%2C23%2C85&submit=Id%BC

    Poza tym popracuj nad pisownią, bo inaczej wyślę Ci rachunek za okulary.

    tata1 napisał:
    Przecież są przykłady zastosowania tego samego silnika w samochodzie i ciągniku. Choćby 3 cyl. Perkins - montowany w MF235/255 montowany był w Tarpanie, a tez w wózkach widłowych.

    Czy tez silniki 6cylindrowe w kombajnach Bizon i autobusach Autosan
    Kiepskie przykłady. Tarpan jest w typologii na pograniczu traktora i samochodu, tym bardziej Autosan, który jest ciągnikiem drogowym. SW400 pakowali też (przede wszystkim!) do Stara 28, 200, 266, 244, a 742 miał okrojone dwa cylindry. Był jeszcze agregat 55kVA i zasilanie pompy do betonu.

    Lepiej sprawdza się dziedziczenie w tę stronę niż zakładanie benzynowego 1.2 do kosiarki samojezdnej.
  • Poziom 39  
    Chyba nieco odbiega się od pytania startowego. A odpowiedź banalna. Silniki różnią się głównie sztywnością konstrukcji kadłuba. Mianowicie w większości konstrukcji ciągników rolniczych silnik stanowi zarazem korpus ciągnika (nie ma ramy ani innej konstrukcji nośnej). Już teraz jest nieco inaczej i współczesne konstrukcje mogą być inne. Zarazem warto widzieć, że w przeciętnym samochodzie ciężar jest poważną dolegliwością a w ciągniku rolniczym jest wręcz pożądany. A skoro tak to nie warto stosować szczególnie wyrafinowanych materiałów. I wreszcie przemijający pogląd, że użytkownik ciągnika rolniczego ma sobie radzić młotkiem i przecinakiem więc nie należy tam stosować wyszukanych technologii. Ale dzisiaj i w przyszłości inaczej. Nikogo nie dziwi w nowym ciągniku rolniczym elektronika, sterowniki, komputery, Reasumując można zaryzykować pogląd, że silniki nie muszą się różnić niczym.
  • Poziom 43  
    W sumie najważniejszym parametrem jest moment i jego przebieg.
    Ma być nisko i dużo momentu.
    Podobne silniki są w ciężarówkach, i takowe trzeba by aplikować do ciągników SAM.
  • Poziom 28  
    qoompel napisał:
    SW400 pakowali też (przede wszystkim!) do Stara 28, 200, 266, 244, a 742 miał okrojone dwa cylindry. Był jeszcze agregat 55kVA i zasilanie pompy do betonu.


    Trochę się mylisz bo SW 400 czyli potocznie mały Leyland był tylko testowo montowany w Starach. Star 200 to silnik S 359 Star 28 to silnik S 530. Te SW 400 były chętnie przez prywatnych użytkowników przekładane do Starów 28 i 29 bo ze względu na swoją mocną konstrukcję i inne zalety ( stosunkowo mało paliły i byłe cichsze od np. 359.). I to wszystko pomimo tego , że ich konstrukcja pochodziła z przed II Wojny Światowej. Powtórnie twierdzę, że silnik z samochodu osobowego szybko skończy życie w ciągniku rolniczym.
  • Poziom 8  
    Śpieszyłem się z napisaniem bo mnie dziewczyna poganiała.

    Owszem wertowałem wcześniej różne fora i yt, widziałem tam różne konstrukcje z silnikami osobówek, ale były to głównie zwykłe ciągniczki pod przyczepkę lub lżejsze maszyny.

    To już ostatnie pytania w temacie:
    A gdyby taki silnik zastosować tylko do ładowarki (powiedzmy do ładowania obornika??
    No i jeszcze druga opcja, żeby ewentualnie był WOM z tyłu ( jedynie do przetrząsaczo-zgrabiarki paskowej)??
  • Poziom 39  
    Zatem kolega jednak wbrew tytułowi zagadnienia zamierza budować ciągnik, czy inny robot. Warto sobie zdać sprawę, że zagadnienie złożone i dla zapewnienia funkcjonalności dość kosztowne. Tutaj tkwi odpowiedź na spotykane zapytanie dlaczego ciągniki rolnicze są droższe od samochodów osobowych. Na wszelki wypadek proponuję zapoznanie się fizyczne z konstrukcjami ciągników rolniczych. Wszelkie SAMy są tylko namiastką profesjonalnych sprzętów, choć w określonych warunkach mogą zaspokajać potrzeby.
  • Poziom 28  
    irwin1989 napisał:
    A gdyby taki silnik zastosować tylko do ładowarki (powiedzmy do ładowania obornika??
    No i jeszcze druga opcja, żeby ewentualnie był WOM z tyłu ( jedynie do przetrząsaczo-zgrabiarki paskowej)??


    Powinieneś doprecyzować pytanie. Jakiego typu ma być to ładowarka? Jeśli typu Cyklop to oczywiście tak bo napędzać będzie jedynie pompę hydrauliczną. Natomiast przy samojezdnej z łyżką czołową to jest to uwarunkowane między innymi wielkością łyżki i podłoża po którym będzie jeździć. Natomiast jeżdżenie po łące z przetrząsaczo- zgrabiarką ( zależnie od ukształtowania terenu) nie będzie generować aż tak dużych wymagań wytrzymałościowych i może zdać egzamin.
  • Poziom 8  
    Póki co badam temat. Wydaje mi się, że taka ładowarka na podzespołach stara z WOMem tylko do zgrabiarki wyszłaby dużo taniej niż kupić ciągnik. Ale też ważne jest właśnie to, że mógłbym ją zrobić po swojemu.
  • Poziom 43  
    Tydzień temu znajomy wyzłomował dwie sprawne ładowarki kołowe.

    Szukaj tam można kupić w cenie złomu.
  • Poziom 8  
    A gdzie to zrobił??
  • Specjalista Maszyny Rolnicze
    No ale też popatrz jaki samochód. Ciężarowy. Do dziś w ciężarowych stosuje się silniki które mają max 3000 obrotów. Tyle że kiedyś poruszały się max 80 km/h a dziś lecą szybciej i więcej wożą. To wymusiło stosowanie skrzyń biegów o większej ilości przełożeń.To samo maszyny samobieżne, ciągniki, koparki. W tarpanie totalny niewypał i nie wiem czy jest to w ogóle warte wspominania.
    W osobówce silnik kręci się w zakresie do 6000 obrotów i praktycznie cały ten zakres jest wykorzystywany. Gdybyś do osobówki dał silnik z ciągnika w którym obrotomierz kończy się przy 2500 obrotów musiał by mieć przynajmniej 10 biegową skrzynie by dało się tym jechać od 0-180 km/h.
    Ciągnik rolniczy to maszyna i trzeba założyć że pracuje się nią przeważnie w zakresie obrotów które odpowiadają największemu momentowi obrotowemu. Na moje oko tak koło 1600-2000 zależy od silnika. Ma dużą pojemność, mocną konstrukcję, niewielkie obroty, duży moment w stosunku do mocy. Zazwyczaj wykonuje ciężką pracę i dla tego dziś mają skrzynie z wieloma przełożeniami by bez względu na prędkość zawsze utrzymywać silnik przy obrotach odpowiadających największemu momentowi.
    To samo ciężarowe auto. Przeważnie z ładunkiem, silnikiem ekonomicznie w najlepszym zakresie obrotów przez kilka czy kilkanaście biegów w górę.
    Auto osobowe większość swojego życia się opiepsza. Nie potrzebuje takiego silnika jak maszyna do roboty. Do niego idealny z jak największym zakresem obrotów.
  • Poziom 29  
    I co najważniejsze jeśli chodzi o starsze konstrukcje silniki te nie były wyżyłowane w ciagnikach
    Z ciekawych konstrukcji można dodać diesla który siedzi u voyagera
    Pierwotnie do napędu statku a dołożyli turbo i włożyli do auta co skutkuje małym komfortem jazdy i niska zywotnością
  • Poziom 21  
    Tarpan, to co silnik przecież ma Perkinsa 3P, więc to nie silnik samochodowy lecz ciągnikowy. Silnik czy w tarpanie czy w c-360-3p, to to samo. Stara polska myśl technologiczna założyć silnik od ciągnika do samochodu. Tarpan nie krącił powyżej 3000 obr/min, przy czym moment miał niezły 150 Nm przy 1200obr/min. :D
  • Specjalista Maszyny Rolnicze
    No i nie chciał jechać. Żeby samochód żwawo przyśpieszał musi mieć konie i silnik o większym zakresie obrotów niż 2000. A żeby ciągnik czy ciężarówa ciągła musi mieć moment obrotowy.
    Mnie się coś obiło że diesel Voyagera to z agregatu zapożyczyli. I też nie jedzie do tego bezawaryjnością nie grzeszy. Z wałem jakieś cyrki, głowice dzielone jak w 60-ce.
  • Poziom 43  
    Ciekawe co Volvo Terror by zrobił z kosiarką rotacyjną lub rozrzutnikiem obornika.???
  • Poziom 18  
    Konstruowanie wszelkich maszyn rozpoczyna się od założeń. Z tych założeń wynika cała reszta.

    Silniki maszyn różnią się rodzajem zapłonu, zakładanymi obrotami użytecznymi, mocą, momentem obrotowym, zużyciem paliwa, kosztami produkcji itp. Z tych założeń wynikają dalsze różnice, począwszy od pojemności skokowej, geometrii układu korbowego, a kończąc na zastosowanych materiałach, unifikacji części. Każda zmiana pociąga za sobą inną.

    Celnie podano wyżej przykłady zastosowania silnika Perkins AD3 w ciągniku Ursus C360 3P i do samochodu Tarpan. Na tym przykładzie widać, że konstrukcja sprawdzająca się w ciągniku rolniczym zupełnie nie sprawdza się w samochodzie dostawczym.

    Kolejny przykład silnika VM 2.5 - jest to silnik przeznaczony do pracy stacjonarnej na stałych ustalonych obrotach - montowano go w różnych autach koncernu GM i nie tylko. W samochodach ulegał licznym awariom wynikającym z niedostosowania konstrukcji do takich warunków pracy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    dżonusławiec napisał:
    Nie zamierza budować ciężarówki i rozpędzać 40-tu ton tylko ciągnik.


    Gdybyś miał większe pojęcie na temat pracy ciężarówki i ciągnika rolniczego to byś wiedział, że niejednokrotnie łatwiej rozpędzić tę ciężarówkę po asfalcie niż " wyrwać " traktor z przyczepą "utopiony" po osie na gliniastym polu.
  • Poziom 43  
    dżonusławiec napisał:
    Waldemar z Kaszub napisał:


    Zdyskwalifikuje go chociażby wielkość / wytrzymałość sprzęgła, które sobie nie poradzi z przeniesieniem napędu.


    Nie zamierza budować ciężarówki i rozpędzać 40-tu ton tylko ciągnik.


    Taaa i jeździć do kościoła raz w tygodniu.....
    dżonusławiec napisał:

    Po co, jesteś w stanie to uargumentować, czy tylko powielasz to co usłyszysz...


    Po to żebyś nie musiał gazować i wkręcać silnika pod niebiosa żeby nie zgasł od obciążenia.


    Reszta to prawda.
  • Poziom 20  
    Wszystko da się zrobić, tylko trzeba pamiętać ,że w samochodzie pedałem gazu regulujemy moc silnika, a w ciągniku czy ładowarce pedałem gazu regulujemy obroty silnika, niezależnie od obciążenia. Ciężar, sztywność, można dociążyć zabudować w ramie.
    Regulator obrotów, odpowiednie przełożenia, dobra rama , hydraulika i jazda.....