Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Likwidacja robaków w drewnianej konstrukcji -ściana, podłoga.

stas256 30 Maj 2014 11:51 6429 12
  • #1 30 Maj 2014 11:51
    stas256
    Poziom 19  

    Z tego co się zorientowałem to robak który gryzie podłogę drewnianą w moim budynku gospodarczym to kołatek. Od kilku lat sukcesywnie sypią się trociny z desek. Niedawno próbowałem wytruć te robaki formalina 40% nie wiem jaki będzie efekt dla robaków. Dla mnie był koszmarny (trucizna, dusząco, parząca...) mimo że robiłem to bardzo sprawnie a miejsca polewane formaliną były nakryte folią.
    Kiedyś zlikwidowałem robaki z grubej drewnianej ściany mikrofalami. Po czasie nie uważam to za rozsądne rozwiązanie. W drewnie bywają gwoździe i inny metal a to z mikrofalami może spowodować pożar.
    Troche brakuje mi pomysłów a google podpowiada niewiele (terpentyna, ...).
    http://www.fachowydekarz.pl/index.php/warszta...3-jak-poradzic-sobie-z-owadami-w-drewnie.html

    0 12
  • #2 30 Maj 2014 14:28
    saskia
    Poziom 38  

    Jakikolwiek preparat byś zastosował, to musi on dotrzeć do owadów, czy też ich larw.
    Najczęściej stosuje się nasączanie przez otwory wydrążone przez larwy oraz naturalne peknięcia w drewnie.
    Proces powinien być powtórzony kilkakrotnie w okresie rozwojowym, tj. od złożenia jaj, do owada dorosłego, który może złożyć kolejne jaja.
    Sprawdź jak długi jest ten okres u owadów występujących u ciebie i w takim okresie wykonaj kilkukrotne impregnowanie.
    Da to pewność że wszystkie stadia rozwojowe miały kontakt z preparatem, który zazwyczaj nie dociera do całej objętości drewna belki. Mimo że nośniki trucizny wsiąkają w drewno, to jednak głębokość tego wsiąkania zależy od czasu trwania impregnacji.

    Najpewniejsze jest umieszczenie korytka z folii pod belka, aby nadmiar preparatu spływał do pojemnika i dlugotrwałe (np. godzine) polewanie danej belki preparatem od góry po czym przeniesienie korytka z folii na kolejną belke itd.
    W meblarstwie używa sie strzykawek do ciśnieniowego wprowadzania preparatu w otwory, ale przy belkach konstrukcyjnych było by to zbyt pracochłonne.

    Pamietaj też że owady potrzebują odpowiedniej wilgotności i temperatury, wiec możesz to też wykożystać przeciwko nim, zmniejszając wilgotność drewna, podwyższając jednocześnie temp. aby przyśpieszyć ich żerowanie, co skróci okres inkubacji jaj i rozwoju larw, utrudniajac im jednocześnie "gryzienie" zbyt suchego drewna. :-)
    Wyższa temp. zwiekszy także głębokość penetracji użytych preparatów.

    1
  • #3 31 Maj 2014 16:09
    stas256
    Poziom 19  

    saskia napisał:
    Jakikolwiek preparat byś zastosował, to musi on dotrzeć do owadów, czy też ich larw.


    Dlatego próbowałem wytruć je formaliną. Zarówno płyn jak i opary są drastycznie trujące. żaden płyn w drewno głęboko nie wsiąknie. Dlatego pomyślałem że płyn formaliny ale też opary poprzez dziury, szpary dobiją robale.
    Jeśli chodzi o trucie w belkach wolnostojących to żaden problem. Owijasz je folia stretch, wężyk do środka, wpuszczasz formalinę. I w nogi. Generalnie z belkami jest łatwo bo można nawiercić otwory strzykawką wpuścić płyn zaczopować otwór i gotowe.
    Ja mam belki w murze ściany i strop który ciężko folią owinąć. Pomieszczenie dodatkowo kumuluje opary podtruwając i wykonawce tego zabiegu.
    Pomyślałem żeby najpierw zaimpregnować impregnatem do drewna konstrukcyjnego a potem zakryć folią i szybko wpuścić pod folie formalinę.
    Generalnie miałem nadzieje ze wypowie się tu ktoś, komu udało się wytruć robactwo w drzewie konstrukcyjnym. Bo czuje że kombinuję jak koń pod górę a przy okazji i kuku sobie zrobić mogę.

    0
  • #4 04 Cze 2014 21:43
    janek1815
    Poziom 38  

    Formalinę rozpylić zamgławiaczem termicznym z nośnikiem mgły. Zdrowo skutecznie i bezpiecznie. Bez maski nie ma costosować formaliny szkoda zdrowia.

    0
  • #5 05 Cze 2014 09:03
    zimny8
    Poziom 33  

    Znajomy miał w drewnianych schodach, stosował Hylotox Q i promiennik podczerwieni którym podgrzewał drewno do bodaj 50 st C. taka temperatura je skutecznie zabija. Ty też masz deski nie belki, więc łatwiej nagrzać.
    Ponoć promienie gamma też skuteczne.

    0
  • #6 05 Cze 2014 10:31
    saskia
    Poziom 38  

    janek1815 napisał:
    Formalinę rozpylić zamgławiaczem termicznym z nośnikiem mgły. Zdrowo skutecznie i bezpiecznie. Bez maski nie ma costosować formaliny szkoda zdrowia.


    I nie zamieszkiwać pomieszczenia przez min. 10 lat. :-)

    0
  • #7 06 Cze 2014 07:29
    zimny8
    Poziom 33  

    saskia napisał:
    janek1815 napisał:
    Formalinę rozpylić zamgławiaczem termicznym z nośnikiem mgły. Zdrowo skutecznie i bezpiecznie. Bez maski nie ma costosować formaliny szkoda zdrowia.


    I nie zamieszkiwać pomieszczenia przez min. 10 lat. :-)

    Oj tam, można w skafandrze, te nowe modele całkiem wygodne, a jakie efekty, na 10 lat spokój z robalami :).

    0
  • #8 06 Cze 2014 07:40
    janek1815
    Poziom 38  

    Nie przesadzajcie. Nie wiem jaki środek ale u mnie w okolicy był podobny przypadek. Domownicy w nocy słyszeli jak ubywa im drzewa w konstrukcji domu. Wyprowadzili się na trzy dni a dom uszczelniono (kominy) i rozpylono środek chemiczny. Po tymzabiegu drewna przestało ubywać.

    0
  • #9 06 Cze 2014 09:19
    saskia
    Poziom 38  

    Ale z pewnością nie byla tam używana formalina. :-)

    Dorośli może wytrzymali by te 10 lat, ale małe dzieci miały by spore kłopoty zdrowotne.

    0
  • #10 06 Cze 2014 10:08
    janek1815
    Poziom 38  

    Formalina to doskonały środek dezynfekcyjny i wbrew pozorom powszechnie używany w rolnictwie. Nie pod postacią czystego formahelydu tylko w stężeniu około 40% .

    0
  • #12 06 Cze 2014 15:43
    stas256
    Poziom 19  

    Na własnym przykładzie powiem że formalina parzy skórę a jej opary dusza i drażnią oczy. To silna trucizna, którą odradzam rozpylać !!!!!!!!!!!!!!

    0
  • #13 06 Cze 2014 18:07
    janek1815
    Poziom 38  

    Na koniec napiszę tylko że formalina działa dopiero powyżej 18stopni. Jest drażniąca i nie wyobrażam sobie rozpylania jej bez maski z odpowiednim filtrem. Na szczęście są zamgławiacze a więc nie ma kontaktu wcale. Dawniej rozpylano ja w niskiej temperaturze potem ogrzewanie na max i opary zaczynały się unosić. Od kilku lat uważa się że ma działanie rakotwórcze.

    0