Witam wszystkich.
mam problem z moją Fabką 1,2.
Niedawni musiałem wymienić zbiornik wyrównawczy ( uszkodzony czujnik poziomu płynu).
Po wymianie działał około 2 dni ok
Ale teraz jak się silni zagrzeje to mam problemy z odpaleniem.Żeby nie gazł muszę najpierw spuścić ciśnienie we zbiorniczku ,odkręcając korek a potem żeby zapalić i jechać muszę dodać gazu..
Tak samo przy jeździe muszę mieć silnik na wysokich obrotach w przeciwnym razie mi zgaśnie.
Czy ktoś mnie pokieruje gdzie szukać przyczyny?
Najpierw myślałem że w układzie mam powietrze ale jest wszystko OK.
Nawet poziom nagrzania silnika mam na połowie a mimo to zdycha.
Jak silnik ostygnie to zapala od razu bez zająknięcia.
Zauważyłem że że mimo nagrzanego silnika wentylator na chłodnicy stoi.
Czy tak ma być?
Czy włącza sie dopiero wtedy jak zrobi się naprawdę bardzo goraco.
Bedę wdzięczny za sugestie.
Pozdrawiam
mam problem z moją Fabką 1,2.
Niedawni musiałem wymienić zbiornik wyrównawczy ( uszkodzony czujnik poziomu płynu).
Po wymianie działał około 2 dni ok
Ale teraz jak się silni zagrzeje to mam problemy z odpaleniem.Żeby nie gazł muszę najpierw spuścić ciśnienie we zbiorniczku ,odkręcając korek a potem żeby zapalić i jechać muszę dodać gazu..
Tak samo przy jeździe muszę mieć silnik na wysokich obrotach w przeciwnym razie mi zgaśnie.
Czy ktoś mnie pokieruje gdzie szukać przyczyny?
Najpierw myślałem że w układzie mam powietrze ale jest wszystko OK.
Nawet poziom nagrzania silnika mam na połowie a mimo to zdycha.
Jak silnik ostygnie to zapala od razu bez zająknięcia.
Zauważyłem że że mimo nagrzanego silnika wentylator na chłodnicy stoi.
Czy tak ma być?
Czy włącza sie dopiero wtedy jak zrobi się naprawdę bardzo goraco.
Bedę wdzięczny za sugestie.
Pozdrawiam