Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Instalacja LPG w motorze [c.d.]

gringocorp 31 Maj 2014 21:23 3144 11
  • #1 31 Maj 2014 21:23
    gringocorp
    Poziom 13  

    Tak więc po kilku latach wróciłem do pomysłu i go zrealizowałem,otóż działa.Prosta budowa ,jak mieszacz doskonale sprawdza się orginalny gaznik co było największym problemem.z racji na dość duży zapas mocy regulacja obrotów działa płynnie lecz jest spowolniona.Pełna butla starcza na miesięczny dojazd do sklepu i około 5 km wycieczki.Na mocy nie stracił a nawet wydaje się ze jest zrywniejszy.

    Instalacja LPG w motorze [c.d.] Instalacja LPG w motorze [c.d.]

    Moderowany przez tzok:

    Temat podzieliłem - oryginalnie była to odpowiedź autora na temat który był już w Archiwum.

    0 11
  • #2 01 Cze 2014 11:37
    tzok
    Moderator Samochody

    Konstrukcja niezgodna z jakimikolwiek zasadami bezpieczeństwa jak i zasadami technicznymi, bomba na kołach. Skoro przy butli jest reduktor, to po co reduktor od LPG, przecież on powinien dostawać płynny gaz, żeby prawidłowo działał. Takiej butli nie zatankujesz na stacji, a koszt jej napełnienia przewyższa zyski z całej zabawy. Gaźnik benzynowy nijak nie nadaje się do zasilania LPG, ale działać działa... bo działałoby nawet jakbyś po prostu włożył wężyk z gazem w dolot, połowa gazu pewnie idzie w powietrze. Nie ma mowy o jakiejkolwiek regulacji składu mieszanki.

    0
  • #3 01 Cze 2014 12:46
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    tzoku, co do instalacji lpg to pewno nic nie wybuchnie a jak dobrze poskręcane to nic się nie rozszczelni nawet.

    Znajomy tankuje sama 120l na dwóch butlach i silniku 126p- więc pewno jak by płacili to i statek kosmiczny zatankuje do pelna.


    Problem jest zajebi.... duża butla , bełtający się płynny gaz na dużej wysokości, nie sądze żeby to długo pojeździło, no i drugi problem jak przywalisz w coś to ci butla poprawi w plecy.


    Typowy przykład jak można wszystko dokładnie źle zrobić.

    0
  • #4 01 Cze 2014 13:02
    Montrres
    Poziom 21  

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Typowy przykład jak można wszystko dokładnie źle zrobić.


    Z ust mi to kolega wyjął...
    Ja jestem przerażony tą konstrukcją. To że działa to w zasadzie żaden argument. Normalnie nie wierzę w to co widzę.

    0
  • #5 01 Cze 2014 13:07
    tzok
    Moderator Samochody

    Przecież tam nie ma żadnych zaworów przeciw-wypływowych, wszystko połączone elastycznymi wężami. Jak wpadnie przednim kołem w dziurę i przywali kaskiem w ten przerdzewiały reduktor to będzie koniec. Jasne, że można sobie samemu tę butle napełniać z dużej butli i będzie tanio, tylko jak coś pójdzie nie tak to Cię z okolicznych ścian będą zeskrobywać (parę lat temu był taki wypadek w firmie w której miałem praktyki - gość sobie napełniał butlę turystyczną z dużej butli w wózku widłowym).

    0
  • #6 01 Cze 2014 13:55
    gringocorp
    Poziom 13  

    No i widać jacy to kurde spece.proszę nie wypowiadać się osobom co to przeszkadza.Panowie co tu może wybuchnąc?Reduktor przy butli do ustalenia stałego ciśnienia,parownik odpowiada tylko za płynne zwiększanie dawki.Nie ma tu fazy ciekłej!!
    I oczywiście ze da radę zatankować na każdej stacji lpg i każdą butle i owszem sam tankuję się z 11kg.A gaźnik wspaniale się sprawdza jako mieszacz ponieważ to jest mieszacz...

    0
  • #7 01 Cze 2014 14:21
    czarek1234567
    Poziom 15  

    Lekki wypadek lub wydostanie się gazu z przewodów może się skończyć kalectwem do końca życia lub nawet śmiercią. Tym razem nie powiedział bym "daj się karnąć" :D

    0
  • #8 01 Cze 2014 14:31
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 01 Cze 2014 14:43
    gringocorp
    Poziom 13  

    Jest to bezpieczniejsze od kuchenki gazowej.

    0
  • #10 01 Cze 2014 14:46
    robokop
    Moderator Samochody

    Nie, no odpalać i jeździć to to będzie. Faza ciekła nie jest wymagana - bo i na co, jak rozważyć działanie układu reduktorów. Reduktor na butli ustala stałe ciśnienie, działające na membranę drugiego stopnia reduktora LPG - czyli regulacji wydatku. Kwestia teraz tego że i zawory i tłumik robią się pewnie czerwone w trakcie jazdy. Koniowi można poopowiadać, że to da się poprawnie wyregulować. Chcoiażby dlatego, że gdzie tu się będzie poprawnie gaz z powietrzem mieszał? Podgrzewanie reduktorów zbędne - z racji niewielkiego wydatku tej instalacji, nie będzie ona zamarzać. Gwałt jednym słowem.

    0
  • #11 01 Cze 2014 18:20
    gringocorp
    Poziom 13  

    Dokładnie tak jak pisze robokop,nie jest wymagane grzania reduktora.im wiekszę podciśnienie tym wyższe wychylenie mębrany.Tłumik nie nagrzewa się do wysokiej temperatury,po godzinnej pracy mozna jedynie ogrzać o niego dłonie.co do poprawności mieszania gazu,gaz podawany jest na orginalną dysze gaźnika,zmiana podciśnienia odbywa się iglicą a nie przepustnicą.

    0
  • #12 01 Cze 2014 18:49
    tzok
    Moderator Samochody

    Na prośbę autora temat został otwarty ale przestrzegam wszelkich "młodych konstruktorów" przed próbami naśladownictwa!
    Eksperymentować można i owszem - jeśli eksperyment prowadzi do czegoś nowego. Temat zasilania gazem silników spalinowych jest dobrze znany i nic nowego ten "eksperyment" nie wykazał. Silnik oczywiście będzie działał a gazu będzie raczej za dużo niż za mało, więc nie powinien się przegrzewać. Niemniej taka instalacja jest nielegalna i śmiertelnie niebezpieczna.

    0