Orlen Statoil i mała stacja prywatna stacja już u nas mają nowe pistolety i stanowiska do tankowania i trzeba być naprawdę zdolnym, żeby się poparzyć. Pistolet jest tak zrobiony, że sam podczas zaciskania się blokuję już nie trzeba przesuwać zabezpieczenia tak jak wcześniej i z tego co zauważyłem podczas odpinania (wystarczy do zrobić powoli) gaz leci na bok i ciężko się oparzyć. Dodatkowo trzeba trzymać cały czas czarny przycisk aby gaz się tankował więc nawet jak zemdlejesz gaz nie będzie się sam pompował. Poparzyłem kiedyś rękę gazem podczas tankowania przez zdezelowany pistolet, poparzenie 2 stopnia z bąblami na dłoni nie przyjemne ale tankuje teraz dalej sam. Dla mnie to zbawienie tak samo jak dla obsługi, która jest zajęta hot-dogami. U nas przy nastawie 40 PLN nie tankuję nigdy więcej.
Poparzenie, o którym mowa to gaz który zostaję z tankowania podczas odpinania i zapinania pistoletu, skroplony trafia na rękę a temp. wrzenia ma coś koło -30 stopni Celsjusza .