Witam,
Mam problem z odpaleniem Mazdy 626 rocznik 1997.
Pewnego dnia po prostu przekręciłem kluczyk w stacyjce i nie pojawiały się odgłosy rozrusznika. Jedynie słychać takie dwa pyknięcia. Wziąłem więc akumulator do domu i ładowałem go przez 48h. Ale po podłączeniu nadal to samo. Po przekręceniu kluczyka do połowy wszystko działa: radio, światła etc ale przy probie odpalenia tylko są dwa pyknięcia i nawet nie słychać próby uruchomienia silnika.
Pytanie czy to nadal może być problem z akumulatorem (np ten padł) czy jest to kwestia rozrusznika albo czegoś innego?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
Mam problem z odpaleniem Mazdy 626 rocznik 1997.
Pewnego dnia po prostu przekręciłem kluczyk w stacyjce i nie pojawiały się odgłosy rozrusznika. Jedynie słychać takie dwa pyknięcia. Wziąłem więc akumulator do domu i ładowałem go przez 48h. Ale po podłączeniu nadal to samo. Po przekręceniu kluczyka do połowy wszystko działa: radio, światła etc ale przy probie odpalenia tylko są dwa pyknięcia i nawet nie słychać próby uruchomienia silnika.
Pytanie czy to nadal może być problem z akumulatorem (np ten padł) czy jest to kwestia rozrusznika albo czegoś innego?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.