Dzień dobry. Posiadam Fiat Marea Weekend z 2002 r z silnikiem 1,6. Autko nigdy nie sprawiało problemu do wczoraj. Żona wróciła z pracy z palącą się kontrolką silnika. Po podłączeniu komputera i odczytaniu - wynik uszkodzona cewka. Błąd skasowano i pojawił się ponownie. Mechanik powiedział, że trzeba kupić cewkę. Cewka wraz z przewodami i świecami została wymieniona (oryginał Magneti Marelli ). Niestety mimo wydanie 320 złotych
problem nie ustąpił. Autko odpala normalnie - jeździ poprawnie, wchodzi na obroty. Problem pojawia się najczęściej podczas przyspieszania. Efekt jakby na ułamek sekundy "brakło iskry" lub "paliwa". Zapala się kontrolka silnika po czym autko jedzie normalnie. Jest to bardzo nieregularne. Skasowałem błędy i jeździłem z 30 minut i nic. Odłączyłem komputer, przejechałem może 100 metrów i znowu kontrolka usterki się zapaliła. "Szarpałem" przewody od komputera i w pozostałych wtyczkach nic się nie dzieje. Pozdrawiam serdecznie i proszę o porady - ewentualnie namiar na dobrego elektryka w okolicach Tuszyn Łódź. Dodam, że wtyczki od komputera zostały zdjęte i przeczyszczone za pomocą "kontakt" (choć myślę, że nie było potrzeby w środku idealna czystość). To tyle.