Witam.
Niedawno miałem problem z przepalonym tłumikiem, pojechałem zespawać i typ w zakładzie pytał mnie czy nie chce wymienić dłuższego kawałka bo niedaleko przy jakimś uchwycie często pojawiają się ogniska korozji. Chcąc być przezornym (mam zamiar tym autem jeszcze jakieś 2 lata pojeździć) zgodziłem się.
Kilka dni później zauważyłem ze turbina wyje jakoś głośno. Najbliższy warsztat, podnieśli auto. I pytają czy ten tłumik to nie dawno był spawany? Odpowiedziałem że tak, w odpowiedzi usłyszałem że wycięli mi katalizator. Gość z zakładu gdzie spawałem nic na ten temat nie wspominał więc zrobiłem oczy jak 5zł.
Nie ukrywam ze ten wyjący dźwięk mnie irytuje i wolałbym poprzedni stan.
Co na waszym miejscu powinienem zrobić?
Być może to nie jest dobry wątek, być może to nawet nieodpowiednie forum ale naprawdę potrzebuję jakiejś rady. Proszę o jakąś pomoc.
Niedawno miałem problem z przepalonym tłumikiem, pojechałem zespawać i typ w zakładzie pytał mnie czy nie chce wymienić dłuższego kawałka bo niedaleko przy jakimś uchwycie często pojawiają się ogniska korozji. Chcąc być przezornym (mam zamiar tym autem jeszcze jakieś 2 lata pojeździć) zgodziłem się.
Kilka dni później zauważyłem ze turbina wyje jakoś głośno. Najbliższy warsztat, podnieśli auto. I pytają czy ten tłumik to nie dawno był spawany? Odpowiedziałem że tak, w odpowiedzi usłyszałem że wycięli mi katalizator. Gość z zakładu gdzie spawałem nic na ten temat nie wspominał więc zrobiłem oczy jak 5zł.
Nie ukrywam ze ten wyjący dźwięk mnie irytuje i wolałbym poprzedni stan.
Co na waszym miejscu powinienem zrobić?
Być może to nie jest dobry wątek, być może to nawet nieodpowiednie forum ale naprawdę potrzebuję jakiejś rady. Proszę o jakąś pomoc.