Witam.
Mam nietypowy problem ze swoją Madzią. Jak ją kupiłem, miała do wymiany uszczelkę pod głowicą. Wszystko było w porządku, tylko pocił się silnik. Przy wymianie uszczelki, zmieniłem filtr powietrza na stożkowy i zrobiłem porting głowicy. Samochodzik zbiera się wyśmienicie, silnik pracuje idealnie, równiutko i ładnie się wkręca. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy podczas jazdy otworzę okno, lub szyberdach. Wali benzyną na kilometr, nie da się wysiedzieć w aucie. Pierwsze co, sprawdziłem sondę, była walnięta, o czym też świadczyły błędy komputera i wysokie spalanie. Po wymianie sondy komputer nie wywala żadnych błędów, spalanie się uspokoiło 9-10l benzyny, ale zapach benzyny wciąż jest obecny przy otwartym oknie. Przepływke sprawdziłem, wszystkie parametry są zgodne z seryjnymi. Co to może być? Może ECU padł, przez to, że Madzia dłuższy czas jeździła na padniętej sondzie? Z góry dzięki za odpowiedź!
Pozdrawiam!
Mam nietypowy problem ze swoją Madzią. Jak ją kupiłem, miała do wymiany uszczelkę pod głowicą. Wszystko było w porządku, tylko pocił się silnik. Przy wymianie uszczelki, zmieniłem filtr powietrza na stożkowy i zrobiłem porting głowicy. Samochodzik zbiera się wyśmienicie, silnik pracuje idealnie, równiutko i ładnie się wkręca. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy podczas jazdy otworzę okno, lub szyberdach. Wali benzyną na kilometr, nie da się wysiedzieć w aucie. Pierwsze co, sprawdziłem sondę, była walnięta, o czym też świadczyły błędy komputera i wysokie spalanie. Po wymianie sondy komputer nie wywala żadnych błędów, spalanie się uspokoiło 9-10l benzyny, ale zapach benzyny wciąż jest obecny przy otwartym oknie. Przepływke sprawdziłem, wszystkie parametry są zgodne z seryjnymi. Co to może być? Może ECU padł, przez to, że Madzia dłuższy czas jeździła na padniętej sondzie? Z góry dzięki za odpowiedź!
Pozdrawiam!