Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

pytanie odnośnie wzmacniacza hifi 250w

tuiko 20 Jul 2005 14:49 5071 46
  • #31
    janek11389
    Level 42  
    Witam! Też tych kluczy nie robiłem, bo i po jakiego czorta, z wiekiem idzie się raczek w jakość i skuteczne głośniki, a nie w moc. Różnicówki też parowałem, miałem z taśmy, wiec nie było większych problemów, po Denonie chwyciłem za tego, co w lin ku, nawet płytkę zrobiłem, ale nigdy go nie skończyłem, po porządnych próbach odsłuchowych, uznałem, że ta jakość jak dla mnie, jest wystarczająca, faktycznie szybki wzmacniacz, ale tamten chyba ma 180V/ms. Jest szybszy od Den ona. Jak pójdziesz na emeryturę to znajdziesz czas na elektrodę.
    Pozdrawiam
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/files/schemat_173.jpeg
  • #32
    User removed account
    Level 1  
  • #33
    twazny
    Level 26  
    Witam ponownie!Znalazłem znalazłem kilka swoich notatek na temat tego modelu NAD-a(jestem już rok po przeprowadzce a i tak nie mogę się jeszcze odkopać z kartonów).Więc jego konstrukcja jest niemalże kopią wewnętrznej struktury układu HA5190 f-my Harris.Ze względu na proste przeniesienie idei, ma oczywiście związane z tym pewne ograniczenia.I kaskoda i wzm. różn. muszą pracować przy tym samym prądzie żródła -ok.6mA.Co dla pary różn. jest za duże a dla kaskody za małe.To tak dla ciekawych,dając między tymi stopniami wtórnik można zniwelować ograniczenia i podnieść dynamikę.
    Ten wzmacniacz z linku janka11389 znam go doskonale i mogę go polecić tym wszystkim którzy nie idą w Kilowaty a jakość.Znakomita baza dla udoskonaleń.Robiłem go ale z innym stopniem prądowym (wybacz nemo007,nie miałem najlepszych doświadczeń z mosfetami,nie spęłniały moich możliwe że przesadzonych wymagań,być może gdybym miał trochę lateralnych mosfetów....).Natomiast zgodzę się co do ich zastosowań w parze różn. mimo ich no..średniej konduktancji.Niestety komplementarne pary różn. są trudne do zdobycia i drogie,miałem ich za mało do parowania,te różnice technologiczne są jednak tragiczne.Ale gdzieś miałem schemat czegoś na takich parach nieżle dobranych,jak się odburdelizuję postaram się znależć co tam siedziało,może Cie zainteresują.
    Wracając do schematów wzmacniaczy.Zauważyliście że od kilkunastu lat,pomijając lepszą technologię elementów w zasadzie nic w konstrukcjach nie zmieniono?.Ta wszechkomercja nas kiedyś zamorduje.

    Mam pytanie,w zasadzie zagwozdkę.Rzecz dotyczy końcówki prądowej wzmacniacza.Próbowałem różne konfiguracje tejże,w sumie klasyczny wtórnik najbardziej mi odpowiadał.Pewnie dlatego że w tej przeklętej długiej pętli wprowadzał mimo wszystko najmniejsze opóżnienie propag.
    Tak, manewry z pętlami też robiłem,skracałem je do kaskody do pierwszego wtórnika itp.,koniec zapętlałem lokalnie ..W jednym ze swoich postów nemo007 proponowałeś taką realizację wzm. z lokalnymi pętlami, też takie wariactwo zrobiłem,przypominało to wzm Y do oscyl. he,he.Ale jest jakiś poziom komplikacji układy akceptowalny,na dodatek serwisowość tego jest cięzka.Ogólnie!Nieżle to gra,ładnie tak bym to określił ale istnieje wrażenie braku szczegółów.Jak lampa.Długo pętla niestety niezbędna.
    Przechodzę do meritum.Aha potrzebne pewne założenia; nie rozmawiamy o A klasie i bierzemy pod uwagę wzmacniacze w rozsądnym zasięgu finansowym,nie te w cenie auta.
    Wiemy że najwięcej błędów wprowadza proces zapisu i odczytu.To pomijamy ,jak również podstawową rolę kolumn które trudno przecenić (i tu rację ma janek 11389, rzecz, uważam jest poza dyskusją.
    Rozpatrując wzmacniacz,tutaj schemat końcówki mocy,podzielmy go standartowo na;wzm.różnicowy (rozwiązania ze sprzężeniem prądowym zostawmy na kiedyś..),wzmacniacz napieciowy i wzmacniacz prądowy.Generalnie dwa pierwsze stopnie można dopracować, i za nieduże pieniądze podnieść zdecydowanie ich walory.
    Ale najbardziej "rzucające się na słuch" są manewry ze stopniem prądowym.
    Końcowe wtórniki są nimi tylko z nazwy ze względu na wielkosygnałową pracę-mankamenty dla zastosowań audio oczywiste.
    Napięcie Ubc nie jest stałe,naturalnie nie może być,niemniej wady jw.
    Niezłe choć kosztowne rozwiązanie tego problemu zaproponował M.Leach;
    -tranzystory końcowe od strony kolektora są zasilane z emiterów identycznymi które z kolei napędza boost. z wyj. Powiedzmy że ten problem można tak obejść.
    Natomiast układ kontroli prądu spoczynkowego jest kalectwem zaaprobowanym bo najtańszym.W skrócie co robi żle;
    -owszem statycznie utrzymuje zadaną wartość ale np jeśli po głośnym fragmencie następuje cichy,polaryzacja schodzi do C klasy.
    -w momencie dynamicznego skoku prądowego Ube wzrasta 2-4 krotnie (na jeden stopień wtórnika!) plus jeszcze spadek na koniecznym Re.W konsekwencji powoduje to depolaryzację o sporej wartości strony komplementarnej.Wyjście z tego zabiera czas i sumuje się z innymi opóżnieniami.Pętla jest przerwana i stopnie obijają .

    (Silnie skompensowane wzm.napięciowe nie,ale dodatkowa pojemność komp. swoją reaktancją obciąża parę różnicową i jej wzmocnienie gwałtownie spada co powoduje opóżnienie reakcji itd. kółko się zamyka. )
    Proste TIM.Jedna wielka generacja zniekształceń.
    Owszem to są krótkie czasy i ich wartość średnia jest znikoma ale jaka amplituda ! Niestety nasze uszy to słyszą .Powiedziałbym że są nadwrażliwe na takie dżwięki.Może mamy to w genach,bo w przyrodzie takie coś nie występuje.
    Jak zrobić aby tranzystory końcowe się nie wyłączały?
    Różne firmy walczyły z tym bólem i metod stosowanych też było sporo.
    Najczęściej skomplikowanych i trudnych w aplikacji.Próbowałem kilka.Niestety ze względu na skojarzenie tych układów z kontrolą prądu spoczynkowego wymagały mnóstwa czasu do testowania,którego niestety już nie miałem....
    Zaczynałem od podstaw teoretycznych zawartych w J. Audio Eng. Soc. Vol.29. No. 1/2 ,1981 !!!!! - tak już wtedy z tym walczono.Ale miałem problemy z pradem spoczynk. i aplikacje były nieprzyjemna w stosowaniu.
    Gotowca znalazłem w tym samym czasopiśmie,......Vol.32, No 1/2 1984,oraz......Vol.37,No 10 1989.
    Nemo007 !To pierwsze rozwiązanie dotyczyło końcówki z mosfetami ,był tam schemat znakomicie grającego wzmacniacza.Z braku dużej ilości mosfetów do parowania, kasy i czasu zrobiłem ten wzmacniacz na bipolarnych i bez tego układu korekcji błędów stopnia końcowego.A szkoda ....
    A może ktoś z tym walczył ? Albo znalazł jakieś ciekawe rozwiązanie tego problemu ?Zapewniam że gra jest warta świeczki ,będę wdzięczny za jakikolwiek cynk w tym kierunku.
    Jeszcze trochę i będzie zima :| może znajdę nieco czasu na zabawę choć już nie bardzo mam na czym słuchać..

    A może załatwić problem mechanicznie.Na wagę.Tak z 10kg.
    7kg na trafo o 4x większej mocy,
    3kg na radiatory,
    i mamy A w zimie dobre a w lecie? I drogo.

    Pozdrawiam wszystkich tych co pomagają początkującym a tym samym podnoszą tą polską elektronikę z kolan.Bo mimo tego co preferują władze ,niewidzialna ręka rynku tego nie zrobi.
    (Tylko dlaczego ci młodzi chcą moce w kW???)

    Jako że moje dywagacje daleko odbiegły od tematu postu nie wiem czy nie nadaje się na śmietnik..
  • #34
    User removed account
    Level 1  
  • #35
    twazny
    Level 26  
    Nemo,sorry fest.W międzyczasie zmieniłem swój poprzedni post i narobiłem chronologocznego galimatiasu.
    Te 6mA żródła nie jest wymagane.Tak po prostu jest we wcześniej omawianym projekcie NAD-a.
    Owszem w założeniu powinny stopnie wejściowe pracowac z małymi sygnałami, ale nie pracują.2.9Vpp na wejściu nie jest małym sygnałem,zwłaszcza jeśli opóżn. urywa pętlę.
    Robiłem też wzmacn. bez pary różn.,ze sprzężeniem prądowym, ale jak na razie wolę słuchać tych pierwszych.Choć logicznie to może nie mieć sensu..
    Co do fanów lamp ...masz rację
    Mówię o zniekształceniach stopnia końc. w czasie niedziałania pętli.
    A ten wzm. o którym piszesz że ma 1V/us od janka11389 robiłem z bipolarnym stopniem końcowym i nieco zmodyfikowany.I możliwości dynamiczne ma jednak duże,
    podobnie mam inne zdanie na temat tego układu, uważam go za niezły.
    Może ze wzmacniaczami jest jak z kobietami?
    Rzecz gustu ?.
    Ktoś woli słuchać takich a ktoś innego rodzaju konstrukcji.
    Pozdrawiam.
  • #36
    User removed account
    Level 1  
  • #37
    twazny
    Level 26  
    Witam!
    Nemo007.Zapewne pora pisania postów jest winna, bo te odpowiedzi nic mi nie mówią.Sprawy oczywiste są znane. Niepotrzebny wykład. zwłaszcza tak ogólnikowy.To tylko słowa nic nie wnoszące.Gorzej, że wśród tych mądrze na pierwsze czytanie wyglądających, przemycasz swoje zdanie na określony temat nadając mu rangę podstaw absolutnych.
    Myślę że mam jakieś pojęcie o konstrukcji wzmacniaczy.I nie jestem przekonany że w tej kwestii zrobiono i wymyślono wszystko, a tylko niewiedza maluczkich nie pozwala im podnieść tych pereł.....
    Często sięgam do książek, świat jest duży i zawsze warto wiedzieć co wymyślono w interesującym temacie.Natomiast ubolewam szczerze że tak niewielu to robi...
    Nie jestem fanatykiem dużego SR samego w sobie.Natomiast prawdą jest, że uważam opóżnienie w pętli za podstawową bolączkę idei wzmacniacza.Każdy zysk na tym polu (nie tylko SR), podnosi jego "przezroczystość" .i neutralność.

    SR = 0.2V/us na 1V amplitudy!!!
    ???????
    Informacja tyleż słuszna co mająca się nijak do tematu.To, że takie nachylenie ma sinus 20kHz o amplitudzie 1V przy przejściu przez 0,to tak jak powiedzieć że w sieci mamy 50Hz.Prawda niewątpliwa. Ale co wnosi?
    I proste przeniesienie......8V/us dla Pwyj=200W/4ohm ? Żart ?
    Myślałem że rozmawiamy o złożonym problemie opóżnień, wewnętrznej konstrukcji wzmacniacza, a nie o tym jakie nachylenie ma nap. wyjściowe wzm..To przecież nieco inna bajka........chyba jednak o tym -jest napisane że wzm. napięciowy ...10V/us...
    takie dane:
    -mamy wzmacniacz o ku=10000 w otw.pętli, charakt. częst./ampl. pierwszego rzędu 20dB/dek
    -realizujemy wzmacniacz o ku=40 przy narzuconej wartości max. błędu =0.1 (dla audio nieco za mało! )
    -Uwej niech będzie 1V 20kHz!
    Jakie parametry dynamiczne musi mieć wzm?
    Tak z grubsza, ft,SR

    Analiza pracy wtórnika mówi o rzeczach oczywistych,nie odpowiada na pytanie.Tak na marginesie,znakomita większość układów NIE wchodzi w nasycenie,nie pozwala na to stopień napięciowy.

    Opisałem zagwozdkę;
    -dotyczy - kaskady wtórników końcowych, np trzystopniowej,
    -założenia- klasa AB, reżim Ispoczyn. niezakłócony, przerwana pętla na wskutek opóżnień propag.
    Jak układowo zrobić aby żaden z tranz. końcowych nie wchodził w C klasę przy wzroście obciążenia-co dzieje się permamentnie.
    Interesują mnie stosowane aplikacje,nie teoria.Wiele znanych firm modyfikowało stopień końcowy pod tym kątem.
    Może znajdzie się ktoś kto ROBIŁ takie układy??? I z jakim skutkiem?

    Właściwie nie wiem czy warto ciągnąć ten post,bo innych uczestników ani widu ani słychu...Dla początkujących to rozmowa o gwiazdach,zaawansowani pewnie mają wakacje ....Trochę szkoda bo temat ciekawy...

    Swoją drogą nemo007, w różnych postach sugerujesz wizję wzmacniacza o określonej budowie.Pytam z czystej hobbystycznej ciekawości...Jaki miałby być? Jakiś odręczny schemacik ...w wolnej chwili.Tak bez wartości elementów i typów półprzewodników.Przyjdzie zima , może bym poeksperymentował? Może zagra? Wszyscy się czegoś nauczymy.

    Pozdrawiam. (emerytów przede wszystkim !)
  • #38
    darkfenriz
    Level 22  
    Twazny
    a próbowałeś układu korekcji Hawksforda?
    nie dość, że poprawia liniowość stopnia wyjściowego, to odpowiednio zrealizowany zapobiega wyłączaniu się tranzystorów.
    Tu znajdziesz materiały : http://www.essex.ac.uk/ese/research/audio_lab/malcolms_publications.html
    zobacz pod:
    C82 ERROR CORRECTION AND NON-SWITCHING POWER AMPLIFIER OUTPUT STAGES
    i:
    J3 DISTORTION CORRECTION IN AUDIO POWER AMPLIFIERS
    Można też nieco pokombinować z tymi układzikami :D
    pozdrowienia
  • #39
    User removed account
    Level 1  
  • #40
    twazny
    Level 26  
    Witam.-TO JEST TO !!! O to mi chodziło,darkfenriz .Dzięki piękne! Cieszę się niezmiernie że zawęziliśmy dyskusję do meritum,wrócę do tego za chwilę ale jeszcze ad voc..
    -nemo007 - może jednak podasz wynik tego zadania o wzmacniaczu który z 1V ma zrobić 40. Liczbę
    - 2.9Vpp - Taki sygnał ma CD out. W momencie opóżnienia sygnału sprzężenia zwrotnego (to moje "oberwanie pętli") w skrajnych przypadkach gdy stopnie "obijają" a wtórniki schodzą do głębokiej C,stan przeciążenia układu trwa wielokrotnie dłużej niz to wynika z prostego liczenia stałych czasowych występujących w układzie. W konsekwencj w 95% wzmacniaczy z parą różnicową na wej. takie napięcie może pojawić się między bazami.
    Kiedyś uważałem to za wysoce naciągane i ..robiłem błąd.Zwróćcie uwagę na wewnętrzną strukturę pary MAT 01.
    Z kolei Re nie można dowolnie zwiększać poszerzając liniowość do tego obszaru, spada wzmocnienie stopnia którego nadwyżka jest potrzebna do redukcji zniekształceń.
    - nachylenie napięcia wyjść.Przepraszam,niedokładnie to ująłem, chodziło mi o nachylenie na obciążeniu wzmacniacza .To nie jest ta sama bajka. L//R na wyjściu oddziela nam obie sprawy.Po to jest.

    Podpisuję się obydwoma rękami pod opisem zjawiska we wtórnikach.To jest clou kalectwa.Z dwoma zastrzeżeniami .
    Sumarycznie licząc cały tor,układy stopni wychodzą bardzo długo z przeciążenia ,te czasy są większe.
    Nie jest tak że użycie szybszych tranzystorów rozwiązuje problem. Niestety, zmniejsza dużo, owszem . Stosowałem MJL4281/4302 (zresztą inne też Sankena i Toshiby) a i tak wpięcie antyrównolegle diód 1A(Shotki) w złącze be tranz. końc. ewidentnie polepszało brzmienie.A przecież one tylko nieznacznie skracały czas wyjścia....
    A układy o które pytałem w założeniu w ogóle nie depolaryzują baz...Gra powtarzam, warta świeczki! Choć dotyczy to już lepszych konstrukcji.

    Ze wzmacniaczami tak jest.Optymalizując ich konstr.,zmieniamy przykładowo jakieś warunki pracy powiedzmy o 100%,naturalnie celowo i ....słuchamy........kicha.W innym miejscu o 10% i no.....tak trzymać ! W obydwu przypadkach,w pomiarach, zmiana mierzonych parametrów znikoma.Tak wiem - niedoskonałość pomiarów i takie mamy uszy...

    Link od darkfenriz - część tego znam. J3... to jest właśnie ten artykuł z podstawami teorii o którym pisałem jakieś metr wyżej i który próbowałem aplikować..Z przyjemnością przejrzę inne nieznane -jeszcze raz dziękuję!
    Ze swojej strony polecam jeszcze te opracowania o których wspominałem jako o gotowcach (też 1m up). Jedna jest autorstwa duetu, Mills end Hawksford a drugą napisał Robert R.Cordell.

    nemo007 Pełna zgoda ,diabeł tkwi w szczegółach!!!!Niestety.
    Mam nadzieję że otwarliśmy choć parę par oczu szerzej...
    Tube Amp.......jeszcze bym to przemyślał...
    Pozdr. dla wszystkich ulepszaczy.
  • #41
    User removed account
    Level 1  
  • #42
    Misian@
    Level 27  
    Witam!!

    Widzę że przewinęła się moja konstrukcja w tym temacie. Powiem tyle że wzmacniacz który ja przeprojektowałem i przebudowałem śmiga jak cholera! Co do mocy to tak jak jest napisane 200W na 4R ale ja go projektowałem do pracy na 2R żeby takie 2 można było zmostkować i zapuścić na 4R. Zrobiłem tak. Zbudowałem takie 2 końcówki. Każda odpaliła bez problemu, zni jedna para mosfetów nie poszła!! Ustawiłem prąd spoczynkowy tak gdzieś na 50...60mA i zmostkowałem. Potem zaniosłem to do kona obok mnie gdzie mają kolumnę centralną 1300W 4R. <nawiasem mówiąc trafko zasilające wziąłem ze spawarki, ponieważ ma regulacje napięć, ja to zasiliłem chyba 2x70V ale już nie pamiętam dokładnie, a moc trafka to chyba 2500W> Noo i podpiąłem go do kolumny. Przewody dałem chyba o przekroju 25mm2 i załączyłem. Start idealny, 0 trzasków. Kumpel nie chciał mi wiezyc że to gra to podpiąłem do tego wzmaka sygnał z kompa z karty dźwiękowej chyba SB Live 1020 i załączyłem winampa, ustawienie karty muzycznej miałem standardowe czyli 50% basu i 50% wysokich tonów. Zapuściłem z tego co pamiętam to „DJ Lhasa-Dancefloor (Extended Mix)” i odkręciłem tak gdzieś na &frac14; mocy. Noo powiem że grało pięknie! Podkręciłem trochę basu tak gdzieś na 80% i zaczął mi jeździć monitor na estradzie <kolumnę miałem naprzeciwko siebie , jakieś 6 metrów od siebie> noo jak ktoś słyszał ten utworek to wie że jest ładniutki bas.... no i jak przyszedł rytm, bas, melodia to nie mogłem się powstrzymać i podkręcałem... i dojechałem chyba do &frac12; i zauważyłem że w sali światło przygasa w rytm muzykiJ powiem że to na razie grało wypaśnie. Moc Ok. 400W! Noo ale chciałem zobaczyć jak tym naprawde idzie przyk***ić!! Noo i poczekałem momenta na kulminacje utworu i dałem tok gdzieś na około 5/6 i włosy mi dęba staneły, poważnie bez kitu koszulką wi wyrabiało, cała hala chodziła, kolega to się za głowę złapał i jak przyciszyłem to powiedział „ O KU**WA !!!” i do dziś ma banana na buzi jak o tym wspomnę. Wzmaka sprzedałem za 1300zł. A cała konstrukcja z radiatorami i wszystkimi bajerami wyniosła mnie około 250zł. A przypomnę że mam 17 latJ
    Śmiało mogę powiedzieć że ten wzamk wymiata, do dziś pracuje, raz obstawiałem nim imprezę pod tytułem „technomania” na sali u nas w okolicy. Były tak 2 kolumny 600W po 8R każda. No to je połączyłem i na odpał zapuściłem muze. Na sali wtedy byłem sam no to sobie zapuściłem jak mi zapasowałoJ w pewnym momencie zauważyłem że cały parkiet chodzi, nie wiem jaka tam była powierzchnia ale wielka. Co do radiatorów to nie grzały się zbyt mocno. Na każdym miałem 2 Coolery CoolMastera 10x10. Ogólnie ta konstrukcja mnie zaskoczyła totalnie!! W życiu nie przypuszczałem że tym tak bardzo będzie można przyci. Wdzięczny jestem za pomoc w przeprojektowaniu tego wzmaka, Polecam go początkującym bo naprawdę startuje z kopyta. Co do mocy to faktyczna moc jest 200W na 4R na jednej gałęzi, ale mogę powiedzieć że miałem okazje odsłuchu wzmaka 250W Hi-Fi, <ten z głupią stabilizacją prądu spoczynkowego> i powiem że mój wzmak to cudo z 7 nieba w porównaniu z wzmakiem 250W Hi-FiJJJ

    Jestem zadowolony i chyba sobie zbuduję takie 2 końcówki na chate hehe.

    Pozdrawiam Misian@

    PS: sorki za błędy;)
  • #43
    darkfenriz
    Level 22  
    Cześć TWAZNY
    a próbowałeś może starego i prostego patentu Nelsona Passa z dużym opornikiem emiterowym (powiedzmy 3-8Ω) równolegle z szybką diodą, dzięki czemu spadek na impedancji na emiterze jest ograniczony żaden tranzystor nie przestaje przewodzić? Oczywiście ma to sporo wad...

    Cześć NEMO07
    Chyba się trochę w tym gubię, ale czy nie jest prawdą, że im większa polaryzacja wsteczna (reverse-biasing) tym bardziej rosną pojemności międzyzłączowe i dostajemy piękny waraktor? Proszę wytłyumaczacz mi to trochę, bo zaczynam być zainteresowany

    pozdrowienia
  • #44
    twazny
    Level 26  
    Witam.
    nemo -w zagwozdce chodziło mi tylko i wyłącznie o wtórniki, powtórzyłem ją dwukrotnie, po polsku, nie w suahili. Dla darkfenriz było oczywiste o czym mówię, on robił wzmacniacze.Wyróżniasz się wiedza teoretyczną, liczyłem na coś co zawarłeś w jednym zdaniu na końcu swojego postu.

    - L//R to cewka na wyjściu wzmacniacza zwykle z równoległym rezystorem.
    - o wynik zadania już nie spytam.
    W każdym razie dzięki za zainteresowanie

    darkfenriz - znam to ale nie robiłem.Owszem dioda zmniejsza głębokość przesunięcia do C klasy tranzystora komplementarnego ale on i tak przestaje przewodzić.Zauważ-napięcie między bazami ostatnich wtórników komplem. jest w granicach,no... uprośćmy do 1V ,po pół na strone.
    Dla otrzymania kilkuamperowego prądu wyjść. napięcie Ube tego tranzystora musi wzrosnąć -to oczywiste. W zależn. od typu tr. pradu Ic, wynosi to kilkaset miliwoltów nawet do wolta.Dodajmy do tego konieczny spadek na Re powiedzmy tego samego rzędu(5Ax0.22om) -tutaj ta twoja dioda to ogranicza.
    I z początkowej polaryzaci 0.5V robi się zapotrzebowanie na napięcie 3-4 razy wyższe.A układ kontroli prądu spoczynkowego utrzymuje te 1V między bazami sztywno! I Ube tranzystora komplem. zmienia znak.
    Kalectwo czyż nie ?Pisałem o tym 1.2m wyżej.I moja w bazie antyrównolegle i twoja w emiterze to tylko próba zmniejszenia a nie radykalnego pozbycia się efektu.A słychać to.....

    To co poddamy się? Wracamy do A? Pozdr.

    Słuchajcie - robi się małe zamieszanie. Wprawdzie nie wiem czy któryś z moderatorów to czyta i czy jest możliwe ale; daleko odbieglismy od pierwotnego tematu postu, w tym momencie jego tytuł nic nie mówi.
    Czy nie dałoby się jakoś .....Zebrać tych dyskusji pod nowym sztandarem np "Zniekształcenia wtórników we wzmacniaczach audio" ???
    Może kiedyś ktoś wrzuci jakąś cegiełkę ,pomysł czy co tam w tym temacie? Nie znam się na tym tak tylko pytam.....
  • #45
    User removed account
    Level 1  
  • #46
    darkfenriz
    Level 22  
    nemo07 wrote:
    .... I tak np. pojemność złącza B-E tranzystora mocy BJT przy prądzie bazy rzędu 0,5A ma wartości rzędu 1nF i więcej, podczas, gdy przy odcięciu B-E spada np. do 100... 400pF...


    natomiast głupi test kondensatorów w multimetrze pokaże nawet kilkanaście nF. Jak wkładasz tranzystorka do multimetru to chyba są warunki zerowego prądu spoczynkowego, niektórzy nawet w ten sposób sprawdzają, czy tranzystor jest oryginalny (podróby mają mnij-kilka nF). Przyznaje się do ignorancji w temacie, jednakże nie potrafię pozbierać faktów do za przeproszeniem kupy. Dzięki, choć na razie mało mi się rozjaśniło.
    Pozdrowienia
  • #47
    User removed account
    Level 1