Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zwiększyć natężenie prądu?

17 Kwi 2005 19:30 12121 22
  • Poziom 23  
    Mam przetwornik C/A TDA8444.
    Chodzi mi o to żeby zwiększyć natężenia prądu płynące na jego wyjściach.
    Dowiedziałem się że powinienem zrobić wzmacniacz operacyjny, ale nie bardzo wiem co i jak.

    Proszę o info gdzie szukać sposobu. A może wystarczy zwykly tranzystor, a jeśli tak to jak go wpiąć? Z jakim opornikiem?
  • Poziom 32  
    Użyj wzmacniacza operacyjnego i przy pomocy rezystorów w pętli USZ ustaw jego wzmocnienie napięciowe na 1.
  • Poziom 12  
    Może prościej jest zastosować wzmacniacz operacyjny w konfiguracji wtórnika, żadnych rezystorów w pętli sprzężenia zwrotnego.
  • Poziom 15  
    To jest po prostu wtórnik napięciowy - wejście "-" łączy się z wyjściem i sygnał podaje się na wejście "+". Nie trzeba nawet oporników.
  • Poziom 15  
    Można i tak. Wtedy oporniki muszą mieć te same wartości tylko że sygnał będzie odwrócony w fazie.
    Mam tylko wątpliwości co do zasilania czy nie powinno być symetryczne. Jeśli to jest do sygnału zminnego to nie musi być bo wtedy wystarczy dać na wyjście kondensator separujący (i jakiś dzielnik napięcia na wejście "+").
  • Poziom 15  
    W takim razie odpada drugi schemat z opornikami. Wtórnik powinien działać z tego co mi się wydaje nawet bez symetrycznego (jak odpaliłem stronkę to pierwszy schemat jeszcze nie był wklejony).
  • Poziom 15  
    Tak, na wyjściu też będzie 7V ale większa wydajność prądowa.
  • Poziom 23  
    Cytat:
    h-doc ma rację. Jako klucz najlepiej zastosój tranzystor MOSFET np.: BUZ11 to Ci da spory zapas prądu. A jego bramkę możesz podpiąć bezpośrednio do wyjścia procka.


    A nie dałoby się podpiąć do tego CA po prostu jakiegoś MOSFET'a?

    Kombinuje na wszystkie możliwe sposoby, żeby było najprościej i najefektywniej. Przy okazji chcialbym sie dowiedziec jak to działa -)
  • Poziom 15  
    No tak. Jeśli do wyjścia układu podłączy się bramkę tranzystora MOSFET to będzie on przewodził. Teraz to tylko zależy co ma być zasilane z tego układu??
  • Poziom 15  
    No więc MOSFET może być tylko trzeba odpowiednio dobrać jego parametry (prąd nasycenia drenu co najmnej 0,3 A i małe napięcie progowe bramki tak aby uzyskać szerszy zakres napięć). Sygnał z przetwornika dajesz na bramkę, źródło do masy i masę wiatraka do drenu a plus wiatraka narmalnie do plusa zasilania (tranzystor z kanałem N).

    Dodano po 2 [minuty]:

    Chociaż ja byłbym nawet barsziej za zwykłym tranzystorem NPN - sam tranzystor prosty tani tylko że trzeba opornik dać na bazę.
  • Specjalista elektronik
    Najpierw takie istotne pytanie: czy ten przetwornik daje określony prąd, czy napięcie?
    (chodzi o to, że przetworniki bywają robione tak, że w jakimś zakresia napięcia
    na wyjściu prąd zależy praktycznie tylko od danych cyfrowych, a nie napięcia,
    i to jest jeden rodzaj przetworników, oraz takie, że dla jakiegoś zakresu prądu
    obciążenia wyjścia przetwornika napięcie praktycznie nie zależy od tego prądu)

    Jeśli napięcie, to do zwiększenia prądu najwłaściwszy jest jakiś układ wtórnika;
    jeśli prąd, to potrzebny jest układ o określonym wzmocnieniu prądowym.

    Układem określonym wzmocnieniu prądowym może od biedy być tranzystor
    - z tym, że proste podłączenie prądu z przetwornika do bazy tranzystora daje
    zwykle za duże wzmocnienie, i dość nieliniowe charakterystyki, i może nawet
    do sterowania jakiegoś urządzenia będzie to nieodpowiednie; proste ulepszenie
    to dołączenie do emitera opornika (szeregowo), i równolegle do złącza emiter-
    -baza z tym opornikiem diody i drugiego opornika; dioda powinna mieć spadek
    napięcia taki, jak złącze emiter-baza tranzystora, wtedy stosunek oporników
    wyznacza wzmocnienie prądowe takiego układu; niezbyt to dokładne, do
    celów pomiarowych się nie nadaje, ale do mało precyzyjnego sterowania tak.
    Opornik w emiterze powinien być taki, żeby przy największym prądze napięcie
    na nim było od 0.1 do 1V (taki zakres jest sensowny, większy opornik powoduje
    duże straty napięcia, mniejszy gorszą dokładność).

    Jeśli opornik w bazie jest X razy większy od opornika w emiterze, a tranzystor
    ma wzmocnienie prądowe B, to wzmocnienie prądowe układu = B*X/(B+X);
    wzmocnienie B zależy od prądu, temperatury i innych czynników, ale jeśli
    B>>X, to wzmocnienie układu jest od nich znacznie mniej zależne.
    Narysowałem dwie wersje schematu: na tranzystor NPN i na PNP. Układ
    odwraca kierunek prądu - żeby mieć niezmieniony będzie więcej kombinowania.

    Jakby przetwornik dawał napięcie, to można zrobić wtórnik - choćby emiterowy
    na tranzystorze, nie odwraca fazy, ale przesuwa napięcie o napięcie polaryzacji
    złącza emiter-baza, jak się tego nie chce to jest trochę kombinowania.
  • Poziom 23  
    To ma być prostu sterownik wiatraków od kompa.
    Do sterowania ma być użyty TDA8444T czyli 6 bitowy ośmiokanałowy przetwornik C/A.
    Podłączyłem go. Na VMax dałem mu 12V, i przez I2C steruje, tak ze na wyjsciu mam 0-11,5V.
    Chodzi o to że maksymalne natężenie jakie może wyjść z wyjścia TDA to 15mA, a wiatraki ciągną nawet do 300mA.

    Z tego co wiem to ma być wtórnik emiterowy, ale prosiłbym o schemat i wartość elementów przy nim.
    Proponuję tranzystor BC211
    http://katalog.elektroda.net/download.php?id=93754 - TDA8444T

    http://www.ortodoxism.ro/datasheets/CEMI/mXxxvvu.pdf - BC211
  • Poziom 23  
    Wedle tego co powiedziałeś, działa mi ten układ. W szereg do bazy wpiąłem rezystor 10 Ohm.

    Niestety. Okazało się ze ten spadek napięcia, czasami nawet o podnad 1V będzie dla mnie klopotem :-(

    Z jeż na przetworniku C/A mam spadek do ok 11,5V.
    W momencie gdy spadnie mi to jeszcze o ponad 1 V to napięcie na wiatraku max będzie ok 10V. To za mało.

    Mogłoby pomóc znalezienie większego napięcia odniesienia na przetworniku C/A, ale ciężko w kompterze o ponad 12V i to rzędu 1A :-(

    Pomóż mi znaleść jakieś rozwiązanie...
  • Specjalista elektronik
    Mam pomysł, ale już nie taki prosty: 3 tranzystory.

    Tranzystory: T1 i T2 małej mocy, T3 nieco większej (jeśli wiatraczek potrzebuje sporego prądu).

    Oporniki R1 i R4 mogą być takie same, od 1k do 10k, opornik R5 powinien być z 5x większy od R4,
    opornik R2 100-500 om, opornik R3 około 0.5-1k; to wszystko orientacyjne, ważny jest stosunek R4/R5,
    pozostałe można zmieniać w sporym zakresie i będzie działać tak samo.
    * R2 jest po to, żeby przez T1 płynął jakiś prąd nawet kiedy prąd T3 ma być bardzo mały,
    * R1 i R3 zabezpieczają przed zbyt dużym prądem w sytuacji, gdyby pojawił się nieprawidłowy
    sygnał sterujący (np. napięcie większe, niż układ da radę "wyciągnąć"),
    * R4 i R5 tworzą dzielnik określający wzmocnienie napięcia, jest ono (R4+R5)/R5.

    Przy R5/R4=5 układ powinien zacząć dawać niezerowe napięcie na wyjście od napięcia wejściowego
    około 1.5V, a przy 11.5 powinien dawać prawie 12V. Jeśli jest istotne, żeby zakres napięć wejściowych
    był od 0, a nie od 1.5V, to można między bazę T1 a +12V dać jakiś opornik, około 8-9x większy od R1.