logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Skoda Felicja 1.3, 97r. - problemy z odpalaniem, błędy sondy lambda i czujników

etincelle1992 05 Cze 2014 15:41 3135 6
REKLAMA
  • #1 13681429
    etincelle1992
    Poziom 2  
    Witam,

    mam taki problem z samochodem. W zasadzie trwa to już półtora miesiąca. 13 kwietnia kupiłam starą skodę felicję od znajomego, podobno działała i wszystko było w porządku. Po 9 dniach napotkałam pierwszy raz problem mianowicie samochód nie chciał odpalić.
    Akumulator naładowany, rozrusznik kręcił tylko tak jakby nie chciał zaskoczyć.
    Ja niestety jestem zielona w tych sprawach, więc ściągnęłam mechanika, który przyjechał i po prostu odpalił auto bez problemu. Zrobiło mi się głupio i tyle.

    Ale dalej znowu pojawiały się problemy.

    Wizyta u elektryka nic nie dała bo było wszystko "w porządku".

    Następna wizyta u mechanika - luzy na zaworach i wymiana uszczelki.

    Po 2 dniach znowu to samo - nie odpalił. Kolejna wizyta u mechanika - błąd sondy lambda, błąd przepustnicy i czujnika temperatury.
    Znowu 2-3 dni i kolejny raz to samo - wizyta u innego mechanika - wymiana czujnika położenia wału.

    Na następny dzień znowu nie odpalił. Gdy po raz kolejny pojawiłam się u mechanika przetrzymał auto 3 dni i rozłożył ręce.

    Samochód jest z benzynie i w gazie, w komputerze nie wyskakują już żadne błędy, świece sprawdzone, akumulator trzyma, nie ma reguły kiedy pali a kiedy nie. Nie ważne czy stoi tydzień czy 2 godziny, czy jest zimny, czy ciepły, czy próbuje odpalić na benzynie czy na gazie. Po prostu raz pali a raz nie. Słychać pompę paliwa, ale nie za każdym razem.

    Czy ktoś z Was miał tak samo? Jak udało się rozwiązać ten problem?
  • REKLAMA
  • #2 13681444
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Poproś elektryka, żeby nieco bardziej się skupił i doszedł czemu pompa paliwa nie zawsze działa. Problem będzie rozwiązany, to takie proste autko.
    A pierwsza przyczyna to:
    etincelle1992 napisał:
    13 kwietnia kupiłam

    Teraz leć do szamana. :)
  • REKLAMA
  • #3 13683370
    benyy1
    Poziom 18  
    A ja bym jeszcze cewkę obstawiał
  • REKLAMA
  • #4 13683394
    Klaudek669
    Poziom 16  
    A ja kostkę stacyjki.
  • REKLAMA
  • #5 13683866
    etincelle1992
    Poziom 2  
    Auto odebrałam od mechanika wczoraj. On twierdzi ze nic się z nim nie dzieje. Póki co odpalał normalnie, ale jakoś nie chce mi się wierzyć że nagle się sam naprawił (mechanik twierdził, że tylko go sprawdził i nic nie trzeba robić). Zobaczymy za 2 dni :)
  • #6 13691787
    etincelle1992
    Poziom 2  
    Pawel wawa napisał:

    A pierwsza przyczyna to:
    etincelle1992 napisał:
    13 kwietnia kupiłam

    Teraz leć do szamana. :)


    Chyba powinnam :D

    W piątek wracałam do domu z pracy, zatrzymałam się pod sklepem, żeby zrobić zakupy... Wychodzę ze sklepu, otwieram auto normalnie kluczem, wsiadam i nagle zaczął wyć alarm... Nawet nie wiedziałam, że alarm w tym aucie jest. A gorzej bo nie wiedziałam jakim cudem go wyłączyć... Z wyjącą syreną dojechałam do domu (na szczęście tylko około 1 km), znalazłam klucze i odkręciłam akumulator. Po drodze myślałam, że spale się ze wstydu po prostu. Sąsiedzi się patrzyli na mnie jak na jakaś wariatkę...

    Lepiej, jadąc wieczorem do chłopaka siadł amortyzator z lewej strony z tyłu.... Tylko tego brakowało, ale przynajmniej wiadomo co jest zepsute i co trzeba wymienić.

    Natomiast dziś rano musiałam nim jeszcze wrócić do domu... Znowu problem z odpaleniem. Zostawiony był na benzynie, akumulator ok, i kręcił kręcił tylko jakby zaskoczyć znowu nie mógł. Dopiero jak go przygazowałam to udało się go uruchomić.
    W tym samochodzie jest jeszcze takie zabezpieczenie, ze jak się go nie wyłączy to po kilku metrach samochód gaśnie... Odcinany jest dopływ paliwa.

    Stąd teraz moje pytanie, czy ten alarm i zabezpieczenie może mieć coś wspólnego z tym, że auto nie chce zapalić?

    Jutro mam kolejną wizytę u mechanika i zastanawiam się czy mu nie powiedzieć żeby to wszystko poodłączał w cholere....
  • #7 13691808
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    etincelle1992 napisał:
    powiedzieć żeby to wszystko poodłączał w cholere....
    Powiedzieć, powiedzieć.
REKLAMA