Witam,
Dziś jadąc sobie samochodzikiem wraz mi zaczął mulić i zgasł. Próbowałem kręcić, a on nic. Po kilku razach już nie umiał rozrusznik zakręcić. Odkręciłem filtr paliwa - patrzę , a tam niewielki wyciek oleju z benzyną. Odkręcam kopułkę od "gaźnika", przekręcam kluczyk, a tu sik w górę paliwem z wtrysku(ale górą!), wykręciłem , posprawdzałem i wszystko ok. Silnik pod prostownikiem, a nie chce kręcić. Kluczem zacząłem kręcić rozrząd, a tu zbytnio się nie da. Wykręciłem świecę i próbuje odpalić - zaczął kręcić!. Zakręcam świece i kluczyk przekręcam, rozrusznik działa.. wraz z odmy ze szklanka oleju z benzyną poleciała, po chwili kręcę jeszcze raz - buch następna szklanka....
Co się stało ?
(płynu chłodniczy jest, świece działają)
Dziś jadąc sobie samochodzikiem wraz mi zaczął mulić i zgasł. Próbowałem kręcić, a on nic. Po kilku razach już nie umiał rozrusznik zakręcić. Odkręciłem filtr paliwa - patrzę , a tam niewielki wyciek oleju z benzyną. Odkręcam kopułkę od "gaźnika", przekręcam kluczyk, a tu sik w górę paliwem z wtrysku(ale górą!), wykręciłem , posprawdzałem i wszystko ok. Silnik pod prostownikiem, a nie chce kręcić. Kluczem zacząłem kręcić rozrząd, a tu zbytnio się nie da. Wykręciłem świecę i próbuje odpalić - zaczął kręcić!. Zakręcam świece i kluczyk przekręcam, rozrusznik działa.. wraz z odmy ze szklanka oleju z benzyną poleciała, po chwili kręcę jeszcze raz - buch następna szklanka....
Co się stało ?
(płynu chłodniczy jest, świece działają)