Po wymianie pompy wody i zalaniu świeżym płynem układ nie chce się odpowietrzyć. Sprawdzałem w "sam naprawiam", nie ma żadnych magicznych odpowietrzników, obowiązuje zwykła procedura nalać-odpalić-poczekać-dolać. Zbiorniczek wyrównawczy pełny, wskaźnik temperatury już powyżej 90C a przewody od nagrzewnicy puste, nawet w nich nie chlupie przy ściskaniu.
Zdemontowałem czujnik temperatury oraz termostat i okazało się że pompa wody sucha. Ciecz pojawiła się dopiero kiedy wymontowałem z uchwytów rurkę zbiorniczka wyrównawczego i dałem ją nisko (kiedy jest w uchwytach idzie nad chłodnicą), trochę podmuchałem w różne rurki. Pomimo że pompa zalana i powinna śmiało zasysać ciecz - dalej nic, w przewodach do nagrzewnicy sucho. W zbiorniczku nic się nie dzieje, ani bąbelków ani nawet nie widać przepływu na przewodzie powrotu z pompy. Rury powinny być drożne (dmuchałem w nie).
No i na koniec co mi się bardzo nie podoba to obecne w świeżym płynie czarne paprochy, coś jak sadza.
Jakieś pomysły co dalej robić?
Oby tylko nie nieszczelna głowica... :?
Zdemontowałem czujnik temperatury oraz termostat i okazało się że pompa wody sucha. Ciecz pojawiła się dopiero kiedy wymontowałem z uchwytów rurkę zbiorniczka wyrównawczego i dałem ją nisko (kiedy jest w uchwytach idzie nad chłodnicą), trochę podmuchałem w różne rurki. Pomimo że pompa zalana i powinna śmiało zasysać ciecz - dalej nic, w przewodach do nagrzewnicy sucho. W zbiorniczku nic się nie dzieje, ani bąbelków ani nawet nie widać przepływu na przewodzie powrotu z pompy. Rury powinny być drożne (dmuchałem w nie).
No i na koniec co mi się bardzo nie podoba to obecne w świeżym płynie czarne paprochy, coś jak sadza.
Jakieś pomysły co dalej robić?
Oby tylko nie nieszczelna głowica... :?