Witam. Problem polega na tym, że niedawno miałem kolizję i jak złożyłem samochód do kupy (akumulator podczas naprawy był poza samochodem w suchym miejscu), akumulator nie miał sił przekręcić rozrusznika. Ładowałem go z 4h i przekręcił, jednak po dniu postoju nie chciał kręcić, odpaliłem z kabli przejechałem się, a potem nie chciał odpalić. Czuć trochę z niego elektrolitem czy czymś w ten deseń. Napięcie na biegunach 12,5V, samochód na wolnych obrotach bez obciążenia ładuje w granicach 13,8-13,9V. Nie wiem co mu jest, chciałbym go uratować, bo był bardzo dobry. Akumulator to Varta E19 45Ah 400A.
Z góry dziękuję za pomoc.
Z góry dziękuję za pomoc.