Witam.
Od kilku miesięcy zmagam się z dość uciążliwym problemem w OPLU ASTRZE G 1.4 16V z 2000r z instalacją gazową II generacji Landi Renzo- wysokie obroty na biegu jałowym.
Usterka wygląda tak, że po przejechaniu kilku kilometrów i po wciśnięciu sprzęgła auto wskakuje na obroty 1500-2000 RPM.
Gdy przełączę na benzynę jest tak samo.
Ale co zauważyłem, że po odpięciu sterownika gazu (odłączenie napięcia i sterowania) obroty wracają do normy.
Byłem u diagnosty - komputer nie pokazuje błędów. Wszystko pracuje idealnie.
Następnie pojechałem do serwisu LPG i także nie stwierdzono błędów. Sterownik widzi, sondę, krokowca i tps.
Dodam, że auto nie łapie lewego powietrza, masy są, napięcie też sprawdzone.
Zostały wymienione następujące części:
- sonda lambda (BOSCH),
- silniczek krokowy,
- czujnik położenia przepustnicy,
- czujnik temperatury cieczy chłodzącej,
- sterownik gazu na podmianę,
- reduktor.
Proszę o pomoc, bo już pomysły się skończyły, a problem jest dość uciążliwy.
Od kilku miesięcy zmagam się z dość uciążliwym problemem w OPLU ASTRZE G 1.4 16V z 2000r z instalacją gazową II generacji Landi Renzo- wysokie obroty na biegu jałowym.
Usterka wygląda tak, że po przejechaniu kilku kilometrów i po wciśnięciu sprzęgła auto wskakuje na obroty 1500-2000 RPM.
Gdy przełączę na benzynę jest tak samo.
Ale co zauważyłem, że po odpięciu sterownika gazu (odłączenie napięcia i sterowania) obroty wracają do normy.
Byłem u diagnosty - komputer nie pokazuje błędów. Wszystko pracuje idealnie.
Następnie pojechałem do serwisu LPG i także nie stwierdzono błędów. Sterownik widzi, sondę, krokowca i tps.
Dodam, że auto nie łapie lewego powietrza, masy są, napięcie też sprawdzone.
Zostały wymienione następujące części:
- sonda lambda (BOSCH),
- silniczek krokowy,
- czujnik położenia przepustnicy,
- czujnik temperatury cieczy chłodzącej,
- sterownik gazu na podmianę,
- reduktor.
Proszę o pomoc, bo już pomysły się skończyły, a problem jest dość uciążliwy.