Motor 2,6 litra, skrzynia automat. Jest tak- rozpędzasz samochód płynnie-poleci i dwie i pół paki. Ale jeżeli rozpędzasz tak, że przy powiedzmy przy 70 dasz pełnego buta (pedał gazu w dywanik) dojdzie do magicznego 90 na godzinę i nie ciagnie. Po prostu jak by sie włączył jakiś ogranicznik prędkości. Masz pedał gazu w podłodze a ten idzie jak maluch pod wiatr.
Puszczenie pedału gazu i wciśnięcie na nowo powoduje to, że efekt mija, wciska w fotel
Konkretnie teraz, bo wiem zuchy, że lubicie to- ciśnienie paliwa ok, sprawdzone, jechane z manometrem niemal przyklejonym do szyby. 3 atmosfery trzyma jak nic. Na postoju efektu nie ma, musi jechać. Błędy w skrzyni to jedynie "sygnał zużycia paliwa-zwarcie z masą". Błędów w sterowniku silnika nie ma. Podczas sprawdzania na postoju wszelkie parametry ok. I teraz najlepsze- jeżeli doprowadzi się do sytuacji, kiedy nie ciągnie jest zrywana transmisja z testerem, po prostu VAG wywala komunikat "brak informacji z komputera sterującego", tak że nie podglądnie nic, co tnie. A tnie czas wtrysku, wiem, bo jechałem z oscyloskopem.
Nie jest to wina ESP, bo na czas próby zdjąłem wtyczkę z ABS, tak że ESP/ASR nie dławi mocy silnika. Kodowanie w sterowniku silnika OK.Nie jest to wina WN. kable i świece nowe, cewki sprawdzone. Skrzynia prawidłowo widzi sygnał TPS i kick-down.
A teraz czekam na racjonalną podpowiedź gdzie mam łapy wsadzić; bez dywagacji i bajek o żelaznym wilku.
Puszczenie pedału gazu i wciśnięcie na nowo powoduje to, że efekt mija, wciska w fotel
Konkretnie teraz, bo wiem zuchy, że lubicie to- ciśnienie paliwa ok, sprawdzone, jechane z manometrem niemal przyklejonym do szyby. 3 atmosfery trzyma jak nic. Na postoju efektu nie ma, musi jechać. Błędy w skrzyni to jedynie "sygnał zużycia paliwa-zwarcie z masą". Błędów w sterowniku silnika nie ma. Podczas sprawdzania na postoju wszelkie parametry ok. I teraz najlepsze- jeżeli doprowadzi się do sytuacji, kiedy nie ciągnie jest zrywana transmisja z testerem, po prostu VAG wywala komunikat "brak informacji z komputera sterującego", tak że nie podglądnie nic, co tnie. A tnie czas wtrysku, wiem, bo jechałem z oscyloskopem.
Nie jest to wina ESP, bo na czas próby zdjąłem wtyczkę z ABS, tak że ESP/ASR nie dławi mocy silnika. Kodowanie w sterowniku silnika OK.Nie jest to wina WN. kable i świece nowe, cewki sprawdzone. Skrzynia prawidłowo widzi sygnał TPS i kick-down.
A teraz czekam na racjonalną podpowiedź gdzie mam łapy wsadzić; bez dywagacji i bajek o żelaznym wilku.