Witam, Wiem, że podobny temat był na forum poruszany już kilkakrotnie, ale w żadnym nie znalazłem odpowiedzi na swój problem. Postaram się opisać wszystko w punktach jak przebiegały naprawy i usterki.
1. Przestał działać nawiew, kompletnie, na żadnym biegu, czy na odparowaniu szyby, nic - jeden z mechaników, który próbował naprawić mi auto wymienił mi silnik. Podziałało na kilka tygodni.
2. Po kilku tygodniach problem wrócił, a "mechanik" rozłożył ręce i powiedział to pewnie błąd fabryczny.
3. Pojechałem do innego - ten pracuje w ASO Opla - pomyślałem będzie lepiej. Wymienił rezystor (pewnie poczytał na forum to samo co ja - bo tyle to sam się dowiedziałem o możliwej przyczynie), oddał mi auto, po przejechaniu 5km problem wrócił. Niestety byłem już w trasie więc umówiłem się z nim za kilka dni. W trasie pojawiły się problemy z ładowaniem. Akumulator zjechał prawie do zera więc musiałem oddać go do "mechanika" na trasie. Wymienił regulator napięcia na alternatorze (chociaż szczotki były okej - twierdził, że coś w środku mogło się "zadziać"). Zadowolony wróciłem do domu. Na drugi dzień auto nie odpala. Uruchomiłem go na Plak'a dojechałem do warsztatu naprawiać klimę i przy okazji zgłosić problem z odpalaniem. Mechanik trzymał auto trzy dni, twierdził, że jemu odpala bez problemu więc powiedział, że nie wie co może być. Kiedy zajechałem do warsztatu auto chodziło. Oczywiście "naprawił" też klimę. Powiedział, że to styki (??). Zadowolony zdążyłem pojechać do sklepu. Po zakupach odpalam auto i znowu niespodzianka... klima nie chodzi, ale zauważyłem też dodatkową ciekawą rzecz. Kiedy mam przekręcony kluczyk w stacyjce podświetlone mam pokrętło do zapalania lamp. Kiedy mam wyciągnięty kluczyk podświetlone są cztery przyciski obok pokrętła do lamp (te do włączania halogenów, pozycjonowania ich oraz regulacji podświetlenia deski). Na noc odłączyłem klemy. Dziś dalej klima nie działa.
Dodam tylko informację, że w trasie klima uruchomiła mi się sama z siebie po wyłączeniu auta i ponownym uruchomieniu ponownie przestała działać już na dobre. Jeszcze jedna ważna informacja kilka miesięcy wcześniej auto zupełnie nie wiadomo w jaki sposób rozładowało się do zera. Później problem nie wrócił. Nie wiem co może być przyczyną takich dziwnych zachowań, mam już dość "mechaników", mam nadzieję, że ktoś miał podobny problem, albo chociaż ktoś kto się zna na elektronice wskaże mi od czego zacząć. Nie jestem mechanikiem, elektronikiem, ale biorąc pod uwagę 3 mechaników, którzy naprawiali mi już auto jestem zdesperowany i chyba sam będę dochodził do rozwiązania... Z góry dziękuję za pomoc.
1. Przestał działać nawiew, kompletnie, na żadnym biegu, czy na odparowaniu szyby, nic - jeden z mechaników, który próbował naprawić mi auto wymienił mi silnik. Podziałało na kilka tygodni.
2. Po kilku tygodniach problem wrócił, a "mechanik" rozłożył ręce i powiedział to pewnie błąd fabryczny.
3. Pojechałem do innego - ten pracuje w ASO Opla - pomyślałem będzie lepiej. Wymienił rezystor (pewnie poczytał na forum to samo co ja - bo tyle to sam się dowiedziałem o możliwej przyczynie), oddał mi auto, po przejechaniu 5km problem wrócił. Niestety byłem już w trasie więc umówiłem się z nim za kilka dni. W trasie pojawiły się problemy z ładowaniem. Akumulator zjechał prawie do zera więc musiałem oddać go do "mechanika" na trasie. Wymienił regulator napięcia na alternatorze (chociaż szczotki były okej - twierdził, że coś w środku mogło się "zadziać"). Zadowolony wróciłem do domu. Na drugi dzień auto nie odpala. Uruchomiłem go na Plak'a dojechałem do warsztatu naprawiać klimę i przy okazji zgłosić problem z odpalaniem. Mechanik trzymał auto trzy dni, twierdził, że jemu odpala bez problemu więc powiedział, że nie wie co może być. Kiedy zajechałem do warsztatu auto chodziło. Oczywiście "naprawił" też klimę. Powiedział, że to styki (??). Zadowolony zdążyłem pojechać do sklepu. Po zakupach odpalam auto i znowu niespodzianka... klima nie chodzi, ale zauważyłem też dodatkową ciekawą rzecz. Kiedy mam przekręcony kluczyk w stacyjce podświetlone mam pokrętło do zapalania lamp. Kiedy mam wyciągnięty kluczyk podświetlone są cztery przyciski obok pokrętła do lamp (te do włączania halogenów, pozycjonowania ich oraz regulacji podświetlenia deski). Na noc odłączyłem klemy. Dziś dalej klima nie działa.
Dodam tylko informację, że w trasie klima uruchomiła mi się sama z siebie po wyłączeniu auta i ponownym uruchomieniu ponownie przestała działać już na dobre. Jeszcze jedna ważna informacja kilka miesięcy wcześniej auto zupełnie nie wiadomo w jaki sposób rozładowało się do zera. Później problem nie wrócił. Nie wiem co może być przyczyną takich dziwnych zachowań, mam już dość "mechaników", mam nadzieję, że ktoś miał podobny problem, albo chociaż ktoś kto się zna na elektronice wskaże mi od czego zacząć. Nie jestem mechanikiem, elektronikiem, ale biorąc pod uwagę 3 mechaników, którzy naprawiali mi już auto jestem zdesperowany i chyba sam będę dochodził do rozwiązania... Z góry dziękuję za pomoc.