Witam. Na warsztacie mam auto jak w temacie. Auto było rozbite, wyciągaliśmy silnik i cały środek. Samochód jeździ, pali zero błędów. Po nocnym postoju nie chce zapalić, pojawia się mnóstwo błędów między innymi: sterowania wszystkich 4 vanosów, przepustnicy, regulatora biegu jałowego, brak komunikacji CAN, sterownik przechodzi w tryb awaryjny. Po skasowaniu błędów można jeździć do woli, błędy nie wracają, problem pojawia się po zostawieniu auta na noc. Sprawdziłem masy po prawej stronie przy podłodze i przy prawym kielichu wszystko ok. Wymieniony akumulator na nowy 100Ah, który został zalogowany. Wiązka nie wykazuje uszkodzeń mechanicznych. Puszka komputera po wypadku była zmielona, ledwo udało się wymontować sterownik. Dodatkowo do puszki dostała się woda, kiedy auto było transportowane po kolizji. Z obserwacji wnioskuję, że błędy są statyczne i nie da się usunąć w momencie kiedy jest niski stan naładowania akumulatora (tak było na starej baterii). Trudność w zlokalizowaniu usterki polega na tym, że nie występuje ona cały czas bo w momencie ich odczytu są zapisane do pamięci ale fizycznie nie występują. Pojazd w stanie awaryjnym dało się odpalić poprzez odpięcie akumulatora na 20 sekund. Wszelkie sugestie mile widziane.