Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenie przed załączeniem po awarii zasilania

august_ 15 Cze 2014 21:26 2016 14
  • #1 15 Cze 2014 21:26
    august_
    Poziom 27  

    Dzień dobry!
    Chciałbym prosić o pomoc w modernizacji układu bezpieczeństwa w maszynie.

    W skrócie: jest przycisk chwilowy NO zamykający zasilanie dla stycznika 3-fazowego, który załącza zasilanie silnika.
    Jest także wyłącznik awaryjny.

    Problem jest taki, że trzeba dodać zabezpieczenie w przypadku odłączenia zasilania.
    Teraz jest tak, że załączając zasilanie układu, gdy trzymany jest przycisk - silnik wystartuje. Chcę to wyeliminować.
    Zasymulowałem kilka rozwiązań w programie fluidsim.

    Wymyśliłem takie opcje:
    - dodanie dodatkowych styków NC przy przycisku do sterowania dodatkowym przekaźnikiem. Przekaźnik załączy się tylko przy niewciśniętym przycisku i umożliwi podanie zasilania na stycznik, oraz zasili własną cewkę.
    To rozwiązanie mi się podoba, ale jeszcze nie wiem czy mam możliwość zmodernizowania przycisku.

    - rozwiązanie podobne do powyższego, tylko z zastosowaniem przycisku przełącznego i przekaźnika z dwoma parami styków NO (po załączeniu cewki przekaźnika jedna para zezwala na zasilenie stycznika głównego, druga podtrzymuje zasilanie tego przekaźnika).

    - wymyśliłem też rozwiązania polegające na współpracy dwóch przekaźników. Zwykłego i z opóźnieniem czasowym (żeby uniknąć sytuacji że jedna para styków w K4 załączy się zanim para styków w K3 zdąży się rozłączyć).
    Załączam fragment schematu dla tego przypadku.

    - Rozwiązanie jak wyżej, jednak z zastosowaniem tranzystora NPN, rezystora i kondensatora zamiast przekaźnika z opóźnionym załączeniem.

    - Zainteresowałem się też przekaźnikami bezpieczeństwa, których kompletnie nie wiem jak podłączyć w tej sytuacji.



    Proszę o pomoc jak to się robi?

    0 14
  • Relpol
  • #2 28 Cze 2014 03:25
    cezar63
    Poziom 14  

    Jeżeli ma być to układ bezpieczeństwa to w przemyśle stosuje się przekaźniki bezpieczeństwa np. PILZ. Są różne wykonania . Najprostszy do tej aplikacji jest układ START-STOP.
    Działa bardzo prosto .
    Ma swoją cewkę zasilania A1-A2.
    Wejścia nadzorowane START, STOP, RESET
    Styki przekaźnika wykonawczego do podłączenia odbiorniów
    Styk pomocniczy do nonitorowania stanu przekażnika wykonawczego.
    W pdf producenta znajdziesz sposoby podłazenia i diagramy czasowe pracy urządzenia.
    http://www.gigaom.pl/shop,show,434,files,0b71ca345d290fd33faa22d8ed53fee1
    Pzdr

    Dodano po 2 [minuty]:

    Takie wykonanie spełnia normy maszynowe pod względem bezpieczeństwa.
    Pozwyższy link to manual do PNOZ.X1 PILZ
    PZDR

    Dodano po 15 [minuty]:

    W obwód A1,A2 wpinasz twój przycisk start natomiast musisz dołożyć przycisk reset który pozwoli na załaczenie obwodów wyjściowych impulsem. Cewkę twojego stycznika zasilasz ze styków wykonawczych lub przecinasz nimi obwód zasilania tej cewki

    Dodano po 5 [minuty]:

    Zazwyczaj przycisk reset jest podświetlany co informuje o zaniku zasilania i zmusza do kasowania tego stanu.

    Dodano po 14 [sekundy]:

    Zazwyczaj przycisk reset jest podświetlany co informuje o zaniku zasilania i zmusza do kasowania tego stanu.

    0
  • #3 28 Cze 2014 10:52
    cezar63
    Poziom 14  

    Jak pewnie już zauważyłeś Twój włacznik startu silnika musi być 2-stabilny / a reset monostabilny / NO /.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Warto wykonać również feedback stycznika załaczającego silnik. Wszystko znajdziesz w manualu.
    Pzdr

    0
  • #4 28 Cze 2014 23:32
    gpos
    Poziom 14  

    Jeśli ma to tylko zabezpieczyć przed ponownym włączeniem silnika, to proponuję wykonać z dodatkowego przekaźnika i przycisku zatrzask.
    Tym dodatkowym przyciskiem załączasz przekaźnik oraz wykorzystujesz jeden ze styków NO przekaźnika do podtrzymania zasilania na cewce przekaźnika. Przez drugi ze styków NO puszczasz obwód przycisku włączającego silnik. Zanik zasilania spowoduje, że przekaźnik sam się wyłączy i rozłączy obwód włączenia silnika - aż do momentu "resetu/załączenia" dodatkowym przyciskiem.

    Jeśli jednak układ ma spełniać funkcję bezpieczeństwa (utrudnić operatorowi zrobienie sobie krzywdy) to polecam przed rozpoczęciem stosowania przekaźników bezpieczeństwa zapoznać się z tematami: analiza ryzyka maszyn, metody redukcji ryzyka maszyn, a także z tematem dostosowania maszyn do minimalnych wymagań w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.

    0
  • Relpol
  • #5 29 Cze 2014 04:13
    cezar63
    Poziom 14  

    Witajcie Koledzy.
    Jeżeli chcemy postępować profesjonalnie to musimy cenić czas osób , które mają to spełnić. Dobrze wiemy , że mamy na głowie nie tylko to. Chociaż bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze to mamy do rozwiązania wiele innych dylematów. Pracodawca od nas coś wymaga /zasadniczo koszty, wtórnie odpowiedzialność za błędy lub niedociągnięcia którymi jesteśmy obarczani / .
    Moje propozycje

    1.Róbmy więc to co do nas należy zgodnie z zasadami i wymogami , które zabezpieczą nas przed zarzutami niekompetencji i opinii dyletanta w sprawach zawodowych.

    2.Praca, którą świadczymy ma mieć wymiar profesjonalny a nie doświadczalny ponieważ dostajemy za to wynagrodzenie wymierne.

    3,Presja oszczędności w firmie to kwestia , która nie polega na tym aby wymyślać za wszelką cenę jak ograniczyć koszt firmy.
    !!!!! Firma musi sprostać wymaganiom , które są ogólnie usankcjonowane normami prawnymi. My mamy wybierać z dostępnych na rynku środków propozycje , które może będą zaakceptowane przez pracodawcę /w imieniu Jej managerów /

    4. Młodzi i Starzy Gniewni bądźcie rozsądni. To nie Wasz biznes . Nie stawiajcie na szali swojej pomysłowości mając z przeciwnej strony wyrachowanie biznesu - bo zawsze przegracie.

    5. Pewnie to nie wszystko co może otworzyć oczy na rzeczywistość dnia powszedniego

    6. Pamiętajcie - POWER dla najbliższych:
    - dziewczyna ,
    - narzeczona,
    - żona
    - dzieci przysposobione lub nie,
    - rodzice, rodzice przybrani
    - rodzeństwo
    - przyjaciele
    * CAŁA RESZTA DLA FIRMY - albo ????
    To wszystko na dziś reszta należy do Was szanowni Koledzy
    Rozum , potem serce.
    Chyba , ze ktoś ma inne zdanie.
    Pzdr

    0
  • #6 29 Cze 2014 10:44
    gpos
    Poziom 14  

    cezar63 , ten elaborat to odnosi się do problemu autora tematu, do mnie, czy to tylko taka wena filozoficzna? Nie bardzo wiem w jakim kontekście mam analizować Twoją wypowiedź.

    0
  • #7 29 Cze 2014 12:02
    cezar63
    Poziom 14  

    Witaj
    Mam na myśli wszystkich , którzy szukają tanich rozwiązań zapominając o raz już otwartych drzwiach. Pewnie, że można się prześcigać w innowacyjności ale nie wszędzie.
    Mam na myśli nas wszystkich. Owszem przyznaję trochę mnie poniosło ale nikomu nie zaszkodzi chwila refleksji .
    Z pewnością nie powodowała mną złośliwość .
    Pozdrawiam Nas wszystkich

    0
  • #8 29 Cze 2014 12:38
    gpos
    Poziom 14  

    Nie wydaje mi się, żeby ktoś szukał na siłę tanich rozwiązań, tylko rozwiązań na miarę problemu. Moja propozycja z przekaźnikiem zwykłym wynikła z tego, że umknęło mi, że to ma być obwód bezpieczeństwa, chociaż się wykpiłem drugą częścią postu z tej gafy.

    ale wracając do tematu...

    Jeśli autor tematu chce zmodernizować maszynę, aby była bezpieczna, to musi podejść do tego od początku i przeanalizować jakie zagrożenia maszyna generuje a następnie zaradzić tym problemom.
    Zastosowanie samego przekaźnika bezpieczeństwa to nie jest rozwiązanie problemu, ponieważ:
    - najpierw trzeba określić jak bardzo dużym zagrożeniem problem jest (analiza zagrożeń i ryzyka), wbrew pozorom nie jest to takie trudne, jeśli trzeba mogę podpowiedzieć kilka rzeczy (nawet nieodpłatnie),
    - następnie wybrać najlepszą metodę zmniejszenia tego ryzyka (też mogę pomóc)
    > najpierw takie przerobienie stanowiska operatora, żeby nie było części niebezpiecznych dostępnych dla niego,
    > jeśli się nie da, to spróbować zastosować osłony trudnousuwalne, ewentualnie sprzężone z układem zatrzymania maszyny przy otwarciu),
    > jeśli się nie da (albo okaleczy to maszynę, że będzie ona mało wydajna) zastosować elektroniczne blokady rozruchu jak np. uruchomienie oburęczne lub odpowiednio umieszczone bariery fotoelektryczne,
    > lub jeszcze co innego

    Generalnie temat bezpieczeństwa maszyny, to zawsze są niewyważone drzwi i trzeba je dopiero wyważyć. Każda maszyna jest inna i niestety trzeba do niej podejść indywidualnie. Ze sferą biznesową da się współpracować, tylko trzeba tej sferze uświadomić jakie koszty będą musieli ponieść, gdy dajmy na to, operatorowi dłoń urwie. Wtedy są chętniejsi do wydanie grosza na odpowiednie zabezpieczenia. Trzeba im policzyć na kartce jakie są prawdopodobieństwa wystąpienia takiego zdarzenia, i czy opłaca im się zainwestować w układ bezpieczeństwa.

    Sama blokada przed niespodziewanym rozruchem (czyli pytanie autora) jest jednym z tematów bezpieczeństwa maszyny (to też było w pytaniu).

    Dlatego poleciłem podrążenie tematu bezpieczeństwa maszyn, ponieważ nie ma jednej standardowej odpowiedzi, na pytanie jak zrobić maszynę bezpieczną, a autor tematu (wydaje mi się) zadał właśnie takie pytanie nie wprost.

    Pozdrawiam.

    0
  • #9 29 Cze 2014 13:02
    cezar63
    Poziom 14  

    Masz rację.
    Ja wziąłem pod uwagę zwiększenie bezpieczeństwa w oparciu o standardowe elementy. Nie pozostawiają one wątpliwości w przypadku analizy przyczyn szkody na operatorze. Pomijam czynnik ludzki , który występuje prawie zawsze. Pewnie w takiej sytuacji
    analizuje się zastosowane środki zabezpieczające i ich pewność zadziałania. Jeżeli zastosowany środek jest certyfikowany to możesz spać spokojnie.
    Pozdrawiam i życzę spokojnego weekendu.
    Cezary

    0
  • #10 29 Cze 2014 13:33
    gpos
    Poziom 14  

    Nie do końca...

    Nie tylko sam element musi być certyfikowany, ale cały obwód musi być wykonany zgodnie z wytycznymi z norm i spełniać założone (przez autora) warunki bezpieczeństwa.

    Trzeba niestety przejść proces, którego zarys przedstawiłem wyżej. Pójście na skróty i zastosowanie tylko przekaźnika bezpieczeństwa może się odbić bardzo ciężką czkawką dla autora.

    0
  • #11 29 Cze 2014 22:03
    Aman Callede
    Poziom 16  

    gpos napisał:
    Trzeba niestety przejść proces, którego zarys przedstawiłem wyżej. Pójście na skróty i zastosowanie tylko przekaźnika bezpieczeństwa może się odbić bardzo ciężką czkawką dla autora.


    Dokładnie. Często niestety w przypadku tego typu wątków pojawia się magiczne hasło "zastosuj przekaźnik bezpieczeństwa" jako uniwersalne rozwiązanie każdego problemu dotyczącego bezpieczeństwa maszyn. Jest to niestety podejście błędne (choć zakładam podyktowane dobrymi chęciami). Sam fakt zastosowania przekaźnika bezpieczeństwa nie zapewnia żadnego bezpieczeństwa jeśli ten przekaźnik jest zastosowany niezgodnie ze sztuką.
    Do poprawnego rozwiązania problemu trzeba przeprowadzić analizę ryzyka i dopiero na jej podstawie określić funkcje bezpieczeństwa dla danej maszyny - dobór samych komponentów mających zapewnić dany poziom bezpieczeństwa i sposób ich zastosowania to dopiero jeden z ostatnich etapów na całej drodze pt. zapewnienie zgodności z wymaganiami zasadniczymi dyrektywy maszynowej.

    0
  • #12 30 Cze 2014 08:47
    cezar63
    Poziom 14  

    Macie koledzy rację. To jasne że nie wystarczy kupić samochód aby stwierdzić , że jestem świetnym kierowcą . Przytoczone przez Was procedury powinny być załatwione na drodze przyznania maszynie certyfikatu CE czego użytkownik sam nie robi.
    Bardzo proszę dajcie spokój bo założyciel tematu przerazi się i zamknie temat.
    On potrzebował pomocy a nie szkolenia.
    Pozdrawiam

    0
  • #13 30 Cze 2014 09:11
    Aman Callede
    Poziom 16  

    cezar63 napisał:
    Bardzo proszę dajcie spokój bo założyciel tematu przerazi się i zamknie temat.
    On potrzebował pomocy a nie szkolenia.


    Nie chodzi tu o przerażanie założyciela tematu, ale o uświadomienie faktu, że temat jest dość rozległy i w świetle obecnych przepisów wiąże się z dość poważną odpowiedzialnością w przypadku wszelkich modyfikacji układów bezpieczeństwa maszyny. Warto więc moim zdaniem być jednak świadomym tej odpowiedzialności.

    Co do samego rozwiązania tego konkretnego problemu to rozwiązań można teoretycznie zastosować kilka - wszystkie będą dawały żądaną funkcjonalność, ale bez określenia wymaganego poziomu bezpieczeństwa nie można powiedzieć które z nich będą poprawne. Tak to niestety wygląda w podejściu praktycznym.

    0
  • #15 30 Cze 2014 18:44
    cezar63
    Poziom 14  

    Wreszcie jakieś konkrety dla pytającego "august_"
    I o to chodziło.
    Pozdrawiam

    0
  Szukaj w 5mln produktów