Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lampa sodowa w domu - wysokoprężna sodówka w pokoju

17 Cze 2014 02:28 3579 10
  • Poziom 12  
    Witam. Już dawno nie było mnie na elektrodzie... Co sądzicie o zastosowaniu lampy sodowej o mocy rzędu 150-200 W, jako oświetlenie w pokoju? Bardzo lubię ciepłą barwę, stąd to pytanie. Czy opłaca się pchać w ten biznes? Czy są jakieś przeciwskazania, (związane przykładowo z trwałością lamp/temperaturą pracy (zapach topionego metalu w pokoju) i inne?? )?

    W popularnym serwisie aukcyjnym, można lampę wyładowczą, sodową, wysokoprężną kupić za ~40-50 zł. To tylko dwa razy więcej, niż "świetlówka". Rozumiem, że pobór prądu może drastycznie wzrosnąć, ale czy jedna "stopięćdziesiątka" nie zastąpiłaby mi stada (7 szt) dwudziestopięcio-watowych świetlówek?


    Gorąco zapraszam do dyskusji.
  • Poziom 25  
    Sodówki sa szodliwe i mało wydajne. Zostały stworzone do np. lamp ulicznych, gdzie są z dala od ludzi.
    Nie montuj takiego czegoś w pokoju.
  • Poziom 12  
    Dzięki za odpowiedzi, wybiliście mi to z głowy. Nie mniej jednak, nie zgodzę się z tym, że są mało wydajne. Niskoprężne są rzeczywiście, mniej wydajne i gorzej świecą (można to przybliżyć do semi monochromatycznej barwy pomarańczowo - żółtej), ale wysokoprężne mają wyższą sprawność, niż zwykłe żarówki z wolframem, a wiele z nich ma lepszą wydajność, niż "halogenówki". Pozostaje mi oświetlenie LED lub pozostać przy świetlówkach energooszczędnych.
  • Poziom 23  
    Kolego idziesz w dobrą stronę, czyli w lampy wyładowcze. Jako źródło zastosuj lampę metalohalogenkową. Jeżeli lubisz ciepłą barwę to proponuję barwę 930. Do tego statecznik elektroniczny i można zacząć zabawę. Tanie, nowe stateczniki i lampy można kupić na allegro, trzeba tylko przypilnować kilka, kilkanaście dni. W zależności od wielkości pokoju zacznij od 35 lub 70W (można kupić układy zapłonowe z możliwością podłączenia 35/70W). Radziłbym spróbować także zimniejszych barw, np. 942, jednak wraz ze wzrostem temperatury barwowej należałoby zwiększyć moc. Przy mocach od 70W wzwyż trzeba dobrać odpowiedni klosz aby uniknąć olśnienia, lub zastosować reflektor skierowany w sufit.

    Jaki masz duży pokój?
  • Admin Elektroenergetyka
    O szkodliwym działaniu lamp sodowych już koledzy napisali, do tego dochodzi jeszcze zniekształcanie widzianych barw.
    Co do lamp zaproponowanych przez kolegę Piotrek#G też radzę unikać w oświetleniu domowym.
    Taka lampa zanim się rozgrzeje (podobnie jak sodówka) potrzebuje czasu, to samo podczas przypadkowego wyłączenia, minie kilka dobrych minut aż zapali się ponownie. O specjalnych doń oprawach nie wspomnę. Z racji wysokich temperatur, wszelkie próby wykonywania kloszy i obudów na własną rękę grożą pożarem.
    Lampy dobre do placówek handlowych, oświetlenia ulicznego, elewacji ale nie do pokoju.
  • Poziom 23  
    Nie da się ukryć, że długi czas osiągania pełnej jasności, oraz problemy z powtórnym rozruchem gorącej lampy są pewnymi wadami. Z założenia jednak nie stosuje się ich tam, gdzie mają być zapalane często i na krótko. Stosuje się je jako światło "specjalne" np. do oświetlenia stołu w jadalni. Gwarantuję jednak, że spędzenie ponurego zimowego wieczoru czy zjedzenie kolacji przy mocnym świetle zbliżonym do słonecznego, będzie dużo bardziej komfortowe, niż przy marnym świetle z chińskich świetlówek czy ledów o CRI nierzadko nieprzekraczającym 75. Niestety w obecnych czasach mało osób przywiązuje wagę do jakości oświetlenia. Wszyscy patrzą tylko na jak najniższy pobór mocy i niską cenę.
    Z temperaturami też nie ma co przesadzać. Przecież lampa metalohalogenkowa o mocy 70W będzie wytwarzała mniej ciepła niż żarówka 60W, a przecież takie zyrandole są powszechnie stosowane. Co prawda trzeba taki żyrandol przerobić, ale jeżeli autor zadaje pytanie o takie oświetlenie to sądzę, że z majsterkowaniem nie ma problemów.

    Trochę do poczytania:
    http://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?t=8795
    http://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?t=8763
  • Poziom 12  
    Super, dzięki za odpowiedź. Myślę, że najfajniejszym rozwiązaniem będzie puścić wiązkę światła na sufit. Patrzę na żarówki metalohalogenkowe, widzę, że są dość tanie...

    Piotrek#G napisał:
    Przecież lampa metalohalogenkowa o mocy 70W będzie wytwarzała mniej ciepła niż żarówka 60W, a przecież takie zyrandole są powszechnie stosowane.


    Jaką mają sprawność? 20-30 % lepszą, od żarówek (żarowych)?

    ...a z tą walką z depresją, to nie jest zły pomysł. Słyszałem o tym

    http://www.lighting.pl/img/opracowania/tresc/1487.gif
    Cytat:
    Typowy dzienny rytm temperatury ciała, poziomu melatoniny i kortyzolu oraz stopnia aktywności ludzi dla naturalnego 24 godzinnego cyklu jasność/ciemność.

    źródło: http://www.lighting.pl/index.php?s_id=10&akcja=artykul&a_id=156&typ=1



    W zasadzie, zastanawiam się nad małym remontem pokoju mieszkalnego i może nawet skusiłbym się na regulację barw oświetlenia (2 źródła światla, jedno zimne, drugie ciepłe)(pewnie można spróbować regulacji). Myślę, że to niegłupi pomysł i mógłby wyeliminować "leniwe" popołudnia :)

    Czy taka lampa działa na napięciu stałym? Jeżeli tak, to możnaby spróbować zrobić przetworniczkę buck, obniżającą, przy chęci pełnej mocy, ustawić na 100%, przy zmniejszaniu napięcia, by się robiło ciemniej (lub zmniejszyć tym samym współczynniki ciepłye/zimne źródło światła).
  • Admin Elektroenergetyka
    Piotrek#G napisał:
    Nie da się ukryć, że długi czas osiągania pełnej jasności, oraz problemy z powtórnym rozruchem gorącej lampy są pewnymi wadami. Z założenia jednak nie stosuje się ich tam, gdzie mają być zapalane często i na krótko. Stosuje się je jako światło "specjalne" np. do oświetlenia stołu w jadalni. Gwarantuję jednak, że spędzenie ponurego zimowego wieczoru czy zjedzenie kolacji przy mocnym świetle zbliżonym do słonecznego, będzie dużo bardziej komfortowe, niż przy marnym świetle z chińskich świetlówek czy ledów o CRI nierzadko nieprzekraczającym 75. Niestety w obecnych czasach mało osób przywiązuje wagę do jakości oświetlenia. Wszyscy patrzą tylko na jak najniższy pobór mocy i niską cenę.
    Z temperaturami też nie ma co przesadzać. Przecież lampa metalohalogenkowa o mocy 70W będzie wytwarzała mniej ciepła niż żarówka 60W, a przecież takie zyrandole są powszechnie stosowane. Co prawda trzeba taki żyrandol przerobić, ale jeżeli autor zadaje pytanie o takie oświetlenie to sądzę, że z majsterkowaniem nie ma problemów.



    Nikt nie przeczy, że światło lampy metalohalogenkowej jest złe. Jest bardzo dobre. Należy jednak przemyśleć zastosowanie tego typu źródła w pomieszczeniu, gdzie przypadkowe lub nie, wyłączenie, spowoduje długotrwały problem z powtórnym rozruchem.
    Nie wiem czy kolega widział skutki wybuchu takiej lampy. Ja widziałem i to dość często, dlatego ostrzegam przed samoróbkami kloszy, obudów czy domowych żyrandoli. To nie jest zwykła żarówka.
    Producenci opraw, nie dla własnego widzimisię używają specjalnych obudów oraz hartowanego szkła aby wybuch nie przedostał się po za oprawę i nie dokonał zniszczenia mienia.
  • Poziom 23  
    ludek111 napisał:
    Patrzę na żarówki metalohalogenkowe, widzę, że są dość tanie...
    Koszt lampy (nie żarówki!) metalohalogenkowej 70W/942 to 20-25zł. Do lampy musisz zakupić jeszcze statecznik elektroniczny np Tridonic PCI PRO 35/70W (oferta nr 4342698021 na allegro) i zrobić oprawę/żyrandol.
    Tu możesz podejrzeć ładną konstrukcję DIY: http://www.lighting-gallery.pl/viewtopic.php?p=122812#p122812
    ludek111 napisał:
    Jaką mają sprawność? 20-30 % lepszą, od żarówek (żarowych)?

    Metalohalogen o mocy 70W daje tyle światła co pięć 100 watowych, tradycyjnych żarówek.
    ludek111 napisał:

    W zasadzie, zastanawiam się nad małym remontem pokoju mieszkalnego i może nawet skusiłbym się na regulację barw oświetlenia (2 źródła światla, jedno zimne, drugie ciepłe)(pewnie można spróbować regulacji). Myślę, że to niegłupi pomysł i mógłby wyeliminować "leniwe" popołudnia Smile

    Czy taka lampa działa na napięciu stałym? Jeżeli tak, to możnaby spróbować zrobić przetworniczkę buck, obniżającą, przy chęci pełnej mocy, ustawić na 100%, przy zmniejszaniu napięcia, by się robiło ciemniej (lub zmniejszyć tym samym współczynniki ciepłye/zimne źródło światła).

    Lampy metalohalogenkowe nie mają możliwości ściemniania. W celu regulacji barwy światła zakładasz np 3 lampy: 2sztuki 70W/942 które włączasz tuż po zachodzie słońca, aby "przedłużyć dzień" i jedną 35W/930, którą włączasz zamiast tamtych dopiero późnym wieczorem.

    Łukasz-O napisał:
    Należy jednak przemyśleć zastosowanie tego typu źródła w pomieszczeniu, gdzie przypadkowe lub nie, wyłączenie, spowoduje długotrwały problem z powtórnym rozruchem.
    W tym celu należy przewidzieć jedno źródło światła stosowane chwilowo, np. w przypadku przypadkowego wyłączenia MH, czy krótkiego pobytu w pomieszczeniu.

    Łukasz-O napisał:
    Nie wiem czy kolega widział skutki wybuchu takiej lampy. Ja widziałem i to dość często, dlatego ostrzegam przed samoróbkami kloszy, obudów czy domowych żyrandoli. To nie jest zwykła żarówka.

    Widziałem wiele wypadków samochodowych i ich skutki, czy to powód aby nie jeździć samochodem i pozostawić to kierowcom zawodowym?
    Należy wspomnieć, że do wybuchu dochodzi w większości w bardzo zużytych lampach, w których doszło do uszkodzenia jarznika. W domowych warunkach kontrola stanu lampy i jej wcześniejsza wymiana nie jest problemem. Nie mniej jednak, należy zachować zdrowy rozsądek i np. nie wieszać "gołej" lampy pod sufitem.
  • Admin Elektroenergetyka
    Piotrek#G napisał:

    Widziałem wiele wypadków samochodowych i ich skutki, czy to powód aby nie jeździć samochodem i pozostawić to kierowcom zawodowym?
    Należy wspomnieć, że do wybuchu dochodzi w większości w bardzo zużytych lampach, w których doszło do uszkodzenia jarznika. W domowych warunkach kontrola stanu lampy i jej wcześniejsza wymiana nie jest problemem. Nie mniej jednak, należy zachować zdrowy rozsądek i np. nie wieszać "gołej" lampy pod sufitem.


    To jest złe porównanie. Wypadki samochodowe to z reguły nieuwaga, zmęczenie, środki odurzające itp.
    Tu mamy do czynienia ze świadomym proszeniem się o kłopoty.
    Piszesz, że w warunkach domowych łatwiej temu zapobiec. Potrafisz podać krytyczny moment wymiany źródła światła? Jak laik ma to ocenić? Nowe też potrafią "strzelać".
    Jeśli autor zdecyduje się na ten rodzaj światła mimo wszystko polecam fabryczne oprawy - a jest w czym wybierać.