Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Zasilacze UPS
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Codegen 300W - czy może spowodować uszkodzenie urządzeń?

20 Kwi 2005 13:21 11143 52
  • Poziom 11  
    Witam.
    Mam zasilacz Codegen 300W. Po przeczytaniu jednego z postów, postanowiłem założyć ten temat. Mój Codegen po 11 miesiącach przestał działać. To dość krótko. Więc zastanawiam się czy może on spowodować uszkodzenie urządzeń np. dysku twardego, czy płyty głównej.
    Za wszelkie rady z góry dziękuję.
  • Zasilacze UPS
  • Poziom 28  
    Codegen to taki czarodziejski zasilacz on moze wszystko.
    Nie radze ci go wkladac wogole do komputera, a juz wogole nie kladaj go zanim go nie sprawdzisz pod wzgledem napiec jakie z niego wychodza.
  • Poziom 19  
    Tak, Twardziel leci w pierwszej kolejności. Miałem na serwisie nawet całkowicie popalony sprzęt.
    PS z tego co pamiętam to mają one 2 lata gwarancji. Zareklamuj i sprzedaj np na allegro. Zwruci ci się część kasy za coś porządnego.
  • Poziom 11  
    W pełni popieram kolegów...
    Miałem zasilacz noname jakoś chyba pół roku kiedy zaczął sprawiać problemy z napięciem 3.3 V...potem to już doszły do tego zwichy kompa...
    Wszystko niby działało ok, ale monitor się wyłączał i nic nie szło zrobić...
    Po małym dochodzeniu doszedłem, że to wina zasilacza...
    Wymieniłem na Chieftec 420W i wszystko chula aż miło...
    Fakt, że jest to koszt, ale naprawdę warto...bo niestety mało że zasilacz - często przy okazji pali się coś więcej...
    I nie słuchaj porad w stylu "no co ty! to TYLKO zasilacz, nie wykładaj tyle kasy"...Z praktyki wiem, że porządny zasilacz to PODSTAWA.
  • Poziom 17  
    Ludzie... może i nie są to najlepsze zasilacze i tez ich nie polecam i sam mam inny, ale szczerze powiedzieć nie można iż one są takie straszne i wszystkie się palą !
    Jako w stosunku do gigantycznej liczby sprzedanych sztuk.
    Zdecydowana większość - ludzie chcą coś taniego i najlepiej 400W tylko częśc uległa uszkodzeniu...
  • Zasilacze UPS
  • Warunkowo odblokowany
    ALE ... uległa !
    Codegen - spalił mi plytke warta grobo ponad 200 zł .
    To jest wielki shit. !
    Lepiej wydac... 20-30 zł wiecej i kupic innej firmy.
  • Poziom 17  
    Pewnie że lepiej ale chodzi o to żeby nie generalizować bo ja mam markowy zasilacz i też spalił mi grafikę.
  • Poziom 37  
    Ja w ogóle zastanawiam się czy Codegen to jest jakaś firma czy może znak handlowy używany przez wiele fabryk w Chinach.Po naprawie wielu sztuk zobaczyłem że czasami są to zupełnie różne zasilacze z takimi samymi etykietkami ,spotkałem też zasilacze które zupełnie inaczej sie nazywają ,np. Rubicon a w środku jest dokładnie to samo co w jednym z modeli Codegena.Niektóre Codegeny są strasznie badziewne inne całkiem przyzwoite.Teraz wiem że aby ocenić czy zasilacz jest dobry czy szajs nie wystarczy zasugerować sie etykietką i nazwa "firmy" ,trzeba zajrzeć do środka i zobaczyć jak jest zrobiony.Tak sie składa że najlepsze jakie spotkałem i używam to no name o sumbolu EPS-300 ,350 albo 400 zależnie od mocy.Są bezpieczne ,ułamek sekundy przeciążenia czy wzrostu napięcia i wyłacza się aż do momentu odłączenia od sieci i ponownego załączenia.Rozczarowany jestem tym co zobaczyłem w chwalonych przez kolegów ze sklepu komputerowego zasilaczy Feel.
  • Warunkowo odblokowany
    PI-Vo <<---

    A co musi miec "dobry" zasilacz.. i jak to rozpoznac.. czy to w tym wlasnie zasilaczu jest...
    <informuje ze jestem laikiem w sprawach elektroniki>

    Dzieki i pozdrawiam Jakub
    Zostały wysłane dwa jednakowe posty!
    Dwa jednakowe posty w ciągu 10 minut ! ( TJT )
  • Poziom 17  
    Przede wszystkim powie ci o tym jego waga... tanie tandetne zasilcze mają słabej jakosci scalaki a lepsze przetwornice które niestety dużo ważą.
    Jak weźniesz w rękę tanią 400 a np. 350 jakiejś lepszej firmy to sam poczujesz różnicę. Poza tym nie jest ważna sama moc ale jaka jest stałość napięć przy pełnym obciążeniu, bo co z tego że masz niby 400W mocy a przy obciążeniu spada ci to do 300 a napięcia fluktuują.
  • Moderator
    Witam ! Kolego Pi-Vo masz rację w tym co napisałeś to samo potwierdzają moje obserwacje!
    Dodam tylko od siebie pełną listę moich typów w tym temacie : CODEGEN =
    SEANSONIC ,
    CG Switching power suply ,
    IMPET ,
    CG XPower ,
    RUBIKON ,
    COLORSit
  • Poziom 37  
    Przede wszystkim jak rozwiązana jest przetwornica pomocnicza Stand By ,bardzo awaryjna w najgorszych zasilaczach (po jej awarii często ulega spaleniu kilka elementów zasilacza ,leci płyta główna i dysk).Najlepsze zbudowane są w oparciu o MOSFET (2N60 albo coś podobnego) i specjalizowany układ scalony.Całość ma sprzężenie zwrotne izolowane transoptorem (taki mały z 4 nogami) i daje na wyjściu od razu za diodą 5V bez stabilizatora 7805.W stanie spoczynku zasilacz pobiera 2W albo mniej.Równie dobre rozwiązanie to scalak wielkości obudowy TO-220 tylko 4 albo 5 końcówek.Trochę gorsze rozwiązanie ale też bezawaryjne i energooszczędne to MOSFET i dodatkowo mały tranzystorek do stabilizacji punktu pracy przcujace jako przetwornica samowzbudna ale stabilizowana tak jak tamte przez transoptor.Najgorsze to przetwornice samowzbudne bez transoptora na bipolarnym tranzystorze w których wyschnięciu jednego elektrolita daje skok napięcia na wyjściu nawet do 100V zamiast 25V (tyle najwięcej zmierzyłem).Dalej diody stosowane do prostowania napięć wyjściowych.Spotyka się że w zasilaczach 300W gdzie jest obiecane 30A na napięciu 5V są diody 10A.I z przebiciem tej diody zasilacz trafia na złom albo do naprawy gdzie wkłada sie np. MBR4050 i jest już dobrze.Następna rzecz to montaż diod i tranzystorów na radiatorach.Chodzi o obudowy TO-220 które wymagają tulejek izolujących od śrubki M3 które są plastikowe i miękną co powoduje poluzowanie docisku do radiatora i przegrzanie elementu.Pomaga podkładka sprężynująca ,spotykałem w lepszych zasilaczach tulejki teflonowe które nie miękną i na zwykłej śrubce się nie luzują.Kolejna rzecz to rozwiązanie samej przetwornicy.Tradycyjna to na TL494 i tu bez wprawnego oka trudno ocenić czy dobrze rozwiazana bo choć wszystkie opieraja się na nocie aplikacyjnej wiekowego ale dobrego układu to do niektórych jest dołożone zabezpieczenie przed zwarciem i wzrostem napięć wyjściowych do innych nie.Najlepsze to specjalizowane układy które robią to co TL494 plus reszta funkcji zasilacza ,czyli Power On ,kontrola wszystkich napięć ,sygnał Power Good ,Soft Start i źródła napięcia odniesienia do przetwornicy 5V STB i stabilizatora 3,3V.Tu najlepszy układ jaki znam to SG6105 na których moje EPS sa zrobione http://www.systemgeneral.com/semiGP/sg6105_E.asp ,do przetwornic STB też robia najlepsze układy choć nie spotkałem ich w zasilaczach.Niezłe sa też układy 2003 nieznanej mi produkcji spotykane w niektórych Codegenach czy Rubiconach.Te zasilacze są bezpieczne nawet jak padną z powodu oszczędności na diodach bo maja zabezpieczenia przed wzrostem napięć i przeciążeniem na wyjściu.Warto też zwrócić uwagę na filtry EMI które nie wpływają na awaryjność ale często zamiast nich są mostki i miejsce na kondensatory co powoduje wzrost zakłóceń emitowanych do sieci.Nowe zasilacze maja aktywną korekcję PFC która wg. zapewnień producentów układów scalonych do PFC wycina też przepięcia ale to dotyczy droższych zasilaczy spełniających najnowsze normy CE.Postarałem się zebrać cechy dobrego zasilacza ATX od strony technicznej a nie ceny czy nalepki z "firmą" ,pewnie o czymś zapomniałem ale to najważniejsze co sobie przypomniałem.
  • Poziom 11  
    Pi-Vo napisał:
    Tak się składa że najlepsze jakie spotkałem i używam to no name o sumbolu EPS-300 ,350 albo 400 zależnie od mocy.

    Taki właśnie EPS-350 nie wytrzymał u mnie nawet pół roku...nie polecam
  • Poziom 37  
    Te moje EPS-y też dostałem uszkodzone.W jednym padł wentylator i przegrzała się dioda od 5V ,w drugim dioda była za mała i padła.Ulepszyłem je po swojemu i teraz są bardzo dobre.Polecisz inne i też mogą sie zjarać a przy okazji spalić pół komputera.Te EPS przynajmniej jak padają to tylko sam zasilacz ,komputerowi nic się nie stanie.Zobacz jak w środku jest zrobiony i napisz ,może tak jak z Codegenami jest że taki sam symbol a wnetrze całkiem inne.
  • Poziom 15  
    Mi przez te dziadostwo poleciała elektronika od dysku z dość cennymi danymmi, nie warto oszczędzać na zasilaczu.
  • Poziom 37  
    Cały problem w tym czy wydając więcej kasy masz rozwiązany problem bezpieczeństwa bo może być tak że nie kupisz Codegena za 70zł. tylko jakis niby markowy za 200zł. i taki sam numer Ci wywinie po jakimś czasie.Dlatego ja nie sugeruję się marką ani ceną tylko patrze na rozwiązanie ,poprawiam to co jest źle zrobione i testuje na obciążenie ,przeciążenie ,zwarcie i sprawdzam czy wyłącza się przy przekroczeniu napięcia 12V ,5V i 3,3V.Dopiero wtedy mogę zaufać zasilaczowi.Dlatego teraz w obu komputerach używam poprawionych EPS-ów nieznanej firmy.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Pi-Vo napisał:

    Najgorsze to przetwornice samowzbudne bez transoptora na bipolarnym tranzystorze w których wyschnięciu jednego elektrolita daje skok napięcia na wyjściu nawet do 100V zamiast 25V (tyle najwięcej zmierzyłem).Dalej diody stosowane do prostowania napięć wyjściowych


    :D
    Taaaa, nieszczęsny kondek 22µF/50V w standby.
    Pierdółka, a tyle szkód narobi.
    Do naprawy cudowne ;)
    O awaryjności trudno się wypowiadać ze względu na zalew rynku tym sprzętem.
    Osobiście nie bał bym się go wrzucić do swojego kompa nawet po naprawie.
    Mam jedną zasadę, zasilacz wymieniam w zależności od firmy po 6-9 mies.
    Obecnie siedzi dość niespotykany na naszym rynku ITT z aktywnym PFC (stabilność napięć to 0,01 - 0,02V na każdej gałęzi) - naprawiany - tylko strona pierwotna.
    Po 9 mies. wymienię na drugi, podobny
    I też naprawiany
    Co na niektórych użytkowników działa, jak płachta na byka


    Trafiają mi się dość nowe CODEGENY w których "Chinka" chyba nie dostała śrubokręta i Schottkę palcami dokręcała.
    Stąd może taka opinia o tych zasilaczach.
  • Poziom 11  
    Pi-vo Jeżeli sam "podkręcałeś" zasilacz to inna sprawa...to może i nie masz problemu...
    A jeżeli chodzi o to że lepszy zasilacz tez może szkód narobić...
    No pewnie że może...nikt nie powiedział że zasilacze typu Chieftec sie nie psują...ale chyba przyznacie mi racje, że ryzyko jest niewyobrażalnie mniejsze...
    Do tego dochodzi to, że nie koniecznie zasilacz musi sie spalic aby był kłopot...jak pisałem mój EPS-350 się nie spalił, ale "dzięki" niemu komp pracował bardzo niestabilnie...a chyba zależy nam na stabilności ?
    Więc i w tej kwestii zakup lepszego zasilacza jest wskazany...
    Do tego lepszy zasilacze posiadają więcej filtrów typu: przeciwzakłoceniowy itp...
    Miałem 2 zasilacze...Codegen i wspomiany wyżej EPS...i obydwa powodowały niestabilność kompa...problemy zniknęły dopiero po zakupie Chiefteca...
    Zresztą....co ja sie nasłuchałem o tych Codegenach....ile to się ludziom popaliło itp. itd. to wole wydać więcej kasy.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jasne :!:
    CODEGENY to największy wybór na rynku uszkodzonych zasilaczy.
    Powód :?:
    Niedbałość w trakcie montażu i używanie zbyt oszczędnych elementów.
    Walka o rynek, a zwłaszcza niedocenianie takiego elementu, jakim jest zasilacz w komputerze sprawią, że nawet najlepsze marki spadną do poziomu przeciętnego.

    Niech mnie TONI_2003 poprawi (jest w tej kwestii wielkim autorytetem).

    Stary zasilacz, np. 200W ma Schottky na 20-30A. Nowy, choć na nalepce jest, że w danej gałęzi ma dopuszczalny prąd 28A ma diodkę na 16-20A. Na dodatek dokręcona tak, że po wylutowaniu radiatora stawia mniejszy opór niż sekundnik w zegarku.

    Ktoś powie, plastik stosowany na tulejki izolacyjne pod wpływem temperatury poddaje się i sprawia, że (dioda, tranzystor, MOSFET) nie przylegają tak jak powinny. Dobrze dokręcony element sprawia, że zasilacz pracujący bez wiatraka potrafi chodzić ok. 10 godzin bez najmniejszej awarii. I dotyczy to tych "zakichanych" CODEGENÓW

    Ostatnio do testów wpinam dwie żarówki halogenowe na gałęziach +5V i +12V.
    Zasilacz aż jęczy, ale chodzi.

    Po ponad 200 sztukach sprzedanych - jedna reklamacja. Dotyczyła "King Stara" , te są nieobliczalne i już idą standardowo na "dawców elementów".
  • Poziom 15  
    I jest tak w każdym właściwie sprzęcie jak to przedmówcy zauważyli, jak najmniejsze koszty produkcji.
    Sam posiadam CODEGENA 250X-1 który ma ponad 5 lat i działa bez zarzutu i jest jeszcze sprzed ery oszczędzania tj, pierwsza sprawa dla lubiących cisze regulacja obrotów wentylatora, diody TO-220 , a nie jakieś zwykle dolutowane do blaszki przykręconej do radiatora.

    Zabezpieczenia zwarciowe działające (właśnie sprawdziłem ponownie bo mi się wymskla blacha na karte :)) ) mostek porządny, a nie znowu jakieś diody pojedyncze.

    Filtr przeciwzakłóceniowy także posiada wiec dawniej naprawdę dbali żeby to były bezpieczne urządzenia.
    Jeśli chcesz kopić zasilacz używany za mniejsze pieniądze to chociaż obejrzyj go w środku na oko według wskazówek kolegów czy nie brakuje zbyt dożo na laminacie, czy kondensatory są niewybrzuszone jakieś nadpalenia na laminacie i tym podobne sprawy.
    Jednak jak już nie chcesz ryzykować to niestety, ale musisz wydać troszkę pieniędzy i kup sprawdzona markę i powinieneś spać spokojnie.
    Aha jeszcze może tak dodam ze o zasilacz także trzeba dbać okresowo czyścic przesmarować wentylator choćby rzucić okiem czy się coś nie dzieje.
    U mnie dorobiłem radiatory do tych istniejących, wymieniłem pastę pod tranzystorami, wygiąłem blaszki w kratce wlotowej aby była jak największa średnica przelotu, a zewnętrzna za wentylatorem wyciąłem całkiem, prze lutowałem sobie płytę tak na wszelki wypadek i powymieniałem kondensatory na nowsze i to może jest przyczyna długowieczności mojego modelu.

    Jeszcze mam wyłącznik na przedłużaczu i wyłączam go całkiem jak nie pracuje, zawsze bezpieczniej dla przetwornicy standby :)
    To by było na tyle mojego wywodu i życzę milej pracy bez smrodku z zasilacza.
    pozdrawiam.
  • Poziom 37  
    Z wyłączaniem całkiem jak nie pracuje to dobry patent ,ja tego nie robię ale naprawiałem zasilacz takiemu starszemu gościowi który to robił i badziewny zasilacz który miał kilka lat miał przetwornicę STB w idealnym stanie pomimo że była zrobiona w najgorszym wcześniej opisywanym układzie.Naturalnie wymieniłem ten feralny elektrolit (zakupiłem ich dużą ilość i wymieniam jak leci ,nawet jak są dobre).I gość jest zadowolony ,ma zasilacz który kupił odemnie i swój stary naprawiony w rezerwie czy w drugim komputerze (sam nie wiem ,jego sprawa).
  • Poziom 31  
    Ja tam na Codegena nie narzekam - korzystam z 4 ( w rożnych PC) od kilku lat i wszystko jest w porządku oraz bardzo malutkie (2-3%)wahania napiec....
    Niemniej raz na jakiś czas odpalam sobie defragmentacje, a w tle programik zapisujący napięcia i tak po nocce sobie sprawdzę jak to przebiegało - jak skacze za bardzo to wymienię, ale jak na razie wszystko pięknie.
    Megabajt poszedł z dymem przy podłączeniu zasilania - dobrze ze tylko on....

    No właśnie o awaryjności ciężko mówić jak 3/4 zasilaczy na rynku to Codegen....
    Więc spytam czy może uszkodzić coś jeszcze?
    Pewnie, ze tak jak i cala masa innych zasilaczy.
  • Poziom 39  
    Witam!
    Zajrzyjcie na stronę Zenfista - są tam naprawdę niezłe zasilacze i niektóre za niewielkie pieniądze. Polecam Enermax EG301P-VE za 129zł !!! - 300W ale prawdziwe a prądy rewelacja :
    + 3.3V -> 28A ( 28A )
    + 5V -> 30A ( 35A )
    + 12V -> 22A ( 17A ) !!!
    W nawiasach mój Chieftec 360W
    http://zenfist.pl/index.php/cPath/34/Enermax
    Pozdr. :lol:
  • Poziom 12  
    Zastanawiam sie dlaczego wszyscy tak się uwzięli na te Codegeny? Wydaje mi się, że dla niektórych niedrogi zasilacz=Codegen i psioczy się na firmę czasem nie sprawdzając nawet jaki zasilacz faktycznie siedzi w kompie. Pewnie wynika to z dużej popularności tych zasilaczy. Zupełnie nie zgadzam się z tym, iż te zasilacze to tacy mordercy kompów. Są marki w tym o wiele skuteczniejsze. Zdecydowana większość Codegenów jeśli już pada umiera samotnie nie robiąc krzywdy pozostałym podzespołom. Na kilkadziesiąt Codegenów naprawianych przeze mnie bodaj ze trzy miały uszkodzoną przetwornicę standby wraz z kilkoma innymi podzespołami. Ale nawet i te egzemplarze nic nie uszkodziły w kompie. Być może akurat mnie się trafiają same takie przypadki. Zdecydowana większość awarii Codegenów to uszkodzenie podwójnej diody na wyjściu wskutek przegrzania (niedokładny montaż). Wystarczy wymienić na trochę mocniejszą, poprawić montaż i mamy spokój nawet na kilka lat. Nie przypominam sobie żeby któryś z tak naprawionych Codegenów wrócił do serwisu. Jeśli chodzi o palenie kompów to niechlubna legendą pozostaje LC235W. Niewiele gorsze w tym są nowsze modele LC, również Megabajty (w zasadzie są to klony LC). Współczuję też posiadaczom Linkworldów - to już jest naprawdę mistrzostwo świata w oszczędności podzespołów. Po kilku latach pracy w serwisie komputerowym widziałem trochę spalonych zasilaczy i uważam że Codegeny wcale nie wypadaja tak źle.
  • Poziom 30  
    :arrow: stachu123
    Te codegeny padaja wcale nie przez niechlujny montaz (chodz faktycznie pozostawia on wiele do zyczenia ,ale luzy na srobach mocujacych elementy powstaja na skutek dzialania wysokiej temperatury odksztalcajacej plastikowe podkladki izolujace ) ale przez kiepskiej jakosci wentylatory, ktore sie zacieraja , a juz szczegolnie w modelach wyposazonych w termiczna regulacje obrotow - we wszystkich normalnych zasilaczach niezaleznie od temp wewnatrz zasilacza uklad regulacji predkosci wentyla przez kilka sekund po uruchomieniu zasilacza daje pelne napiecie na wentylator - ulatwia to rozruch szczegolnie nieco juz
    zuzytego wentyla , a konstruktorzy codegena zrezygnowali z tego luksusu (albo ograniczyli czas do ulamkow sekundy) i
    i niestety zanim uklad regulacji zdarzy zareagowac na gwaltowny wzrost temperatury wewnatrz spowodowany brakiem cyrkulacji mamy zwarta schotke :(
  • Moderator
    Witam !
    Niniejszym potwierdzam że w tym artykule napisano totalne bzdury !
    Tekst artykułu został chyba jedynie napisany po to by na tamtym rynku poprawić wizerunek tej fatalnej firmy nie dajmy się zaślepić takiej propagandzie .

    Powiedzmy w końcu prawdę i powiedzmy :

    NIE MA MIEJSCA NA NASZYM RYNKU DLA FIRMY CODEGEN

    Ps. ... a ten link jeszcze dodaje smaczku do tej otoczki :
    http://www.codegen.ru/news_rus.php#66
  • Poziom 11  
    Owszem TONI masz rację. ale jak już wcześniej gdzieś napisałem jednak są przystępne i tanie dlatego są tak popularne. Swoją drogą rozwinęła się tutaj dość intensywna wymiana zdań na temat Codegena.
  • Poziom 26  
    Wiadomo że za 27PLN netto nie można spodziewać się cudów, a już na pewno nie produktu o dobrej jakości. Kto pamięta jeszcze zasilacze SPI markowane jako Codegen, Mój ma 235W i 5lat. Ciagnie w tej chwili zestaw z Athlonem Palomino 1,8GHz i dwoma dyskami 7200 i dwoma napędami CD. Mimo że jest już taki wiekowy posiada przetwornicę standby na układzie TOP210 i dodatkowy stabilizator 7805, 30A dioda na wyjsciu 5V mimo że obciążalnosć na nalepce chyba tylko 22A oczywiście 3,3 V ma swoją 16A diodę też ze sporym zapasem. Takie zasilacze były montowane fabrycznie w polskich Adaxach. Nie wspomnę o dużo większych niż obecnie sa stosowane kondensatorach filtrujących i niezwykle starannym montażu i to również jeśli chodzi o bezpieczeństwo, w całym zasilaczu nie ma kabli na potencjale sieci bez podwójnej izolacji, koszulki są też na wszystkich punktach lutowniczych gniazd, takie pewnie były wymogi PN albo zamówienia bo trzeba pamiętać że produkt wtedy musiał uzyskać znak bezpieczeństwa B. Teraz on już niestety nie obowiązuje więc na rynku jest wolna amerykanka a literki CE można znaleźć na wszystkim mimo że niewiele osób wie co one znaczą a raczej powinny znaczyć
    Współczesne Codegeny są robione jako tania masówka, te na obrazkach ze strony którą podał md mają przynajmniej filtry EMC ale w większości Codegenów na rynku ich po prostu nie ma, PFC w nich to tez zwykle tylko napis na nalepce albo jak ma się odrobinę szczęścia jest pasywne na dławiku. Montaż niedbały, pewnie chińczycy w fabryce nie dostają śniadania i nie potrafią dokręcić tych nieszczęsnych śrub. Te nowsze Codegeny mają znowu na nalepce stylizowane logo SPI ale w środku dalej bieda. Dla mnie i tak największym "kwiatkiem" w nich jest prostownik 12V na dwóch 3A diodach, to musi paść po podłączeniu do nawet słabego zestawu gdzie z tej gałęzi zasilany jest procesor.
    Z kolei o wspomnianych już Linkwordach szkoda gadać, to jeszcze lepsza kategoria, klasa sama w sobie:) Główny transformator w nich jest może 3x większy gabarytowo od trafka sterującego tranzystorami, jak weźmie się go w rękę to pierwsze wrażenie jest takie że w środku nie ma nic:)
  • Użytkownik usunął konto