Witam , mam problem z moją Alfą który zaczął się po wymianie płynu chłodzącego przy wymianie czujnika/włącznika wentylatora i regeneracji reduktora LPG. Mianowicie zapomnieliśmy odpowietrzyć ukladu i od tamtej pory dzieją się dziwne rzeczy , od razu dodam że w zbiorniczku nie ma plam oleju , płynu nie ubywa, grzanie w aucie działa. Auto zachowuje sie tak jakby było zapowietrzone albo gdzieś coś zatykało się przy obiegu wody.
Ogólne objawy jakie zaobserwowałem:
-na ściance zbiorniczka wyrównawczego widać ze płyn leci nierównomiernie a nie raz zawiera powietrze + nie raz widać bąbelki z dolnego wężyka. (pomimo że już z 10 razy puszczałem wode przewodami od reduktora w celu odpiwetrzenia oraz pracował z włączonym nagrzewaniem i odkreconym korkiem)
- czuć że pedał gazu delikatnie gorzej reaguje tak jakby samochód się dławił przy ruszaniu ( i tutaj jest tak że jak odkrece przewody od reduktora i puszcze wode jest na chwile dobrze ale po jakims czasie znowu jest spadek mocy)
- raz rury od reduktora są gorące a raz jedna jest chłodna co znaczy że reduktor jest nie dogrzany, wtedy próbuje odpowietrzać i znowu jest obieg gorącej wody.
- i ogólnie słychac róznice w pracy silnika , gdy jest dobrze silnik jest bardziej wytłumiony a gdy pedał gazu gorzej reaguje dzwięk robi się bardziej klekoczący.
- wcześniej też falował na benzynie i wkońcu powoli gasł ale po którymś z kolej puszczaniu wody z przewodów od reduktora obroty sie ustabilizowały.
Jeżeli macie jakieś rady to zapraszam do wypowiedzi bo ja już spaliłem mnóstwo wachy i gazu na to żeby zbadać problem a nie wspomnę już o nerwach. Pozdrawiam
Ogólne objawy jakie zaobserwowałem:
-na ściance zbiorniczka wyrównawczego widać ze płyn leci nierównomiernie a nie raz zawiera powietrze + nie raz widać bąbelki z dolnego wężyka. (pomimo że już z 10 razy puszczałem wode przewodami od reduktora w celu odpiwetrzenia oraz pracował z włączonym nagrzewaniem i odkreconym korkiem)
- czuć że pedał gazu delikatnie gorzej reaguje tak jakby samochód się dławił przy ruszaniu ( i tutaj jest tak że jak odkrece przewody od reduktora i puszcze wode jest na chwile dobrze ale po jakims czasie znowu jest spadek mocy)
- raz rury od reduktora są gorące a raz jedna jest chłodna co znaczy że reduktor jest nie dogrzany, wtedy próbuje odpowietrzać i znowu jest obieg gorącej wody.
- i ogólnie słychac róznice w pracy silnika , gdy jest dobrze silnik jest bardziej wytłumiony a gdy pedał gazu gorzej reaguje dzwięk robi się bardziej klekoczący.
- wcześniej też falował na benzynie i wkońcu powoli gasł ale po którymś z kolej puszczaniu wody z przewodów od reduktora obroty sie ustabilizowały.
Jeżeli macie jakieś rady to zapraszam do wypowiedzi bo ja już spaliłem mnóstwo wachy i gazu na to żeby zbadać problem a nie wspomnę już o nerwach. Pozdrawiam