Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy warto zostać serwisantem sprzętu medycznego?

elektryk95 19 Cze 2014 22:34 8310 23
  • #1 19 Cze 2014 22:34
    elektryk95
    Poziom 5  

    Witam.
    Jestem tegorocznym maturzystą i szukam jeszcze swojej dalszej drogi. Kilka słów o mnie. Lubię naprawiać różne rzeczy - od przyklejenia gałki do szuflady do wymiany ekranu w smartfonie. Mam sporą łatwość w nauce obsługi różnych urządzeń czy narzędzi. Na maturze zdawałem matematykę, fizykę i angielski na poziomie rozszerzonym. Chciałem studiować we Wrocławiu lub w Gdańsku. Kierunki, które rozważam to mechatronika, automatyka robotyka, mechanika budowa maszyn. W przyszłości myślałem o karierze serwisanta sprzętu medycznego. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o komentarz. Czy warto? Jakie są realia pracy na takim stanowisku? Jak zarobki? Może macie jakieś inne sugestie?

    Pozdrawiam serdecznie.

  • Megger
  • #2 19 Cze 2014 23:59
    piwko
    Poziom 22  

    Naprawiam endoskopy Pentaxa od czternastu lat.Obecnie,od 2006,w Irlandii.
    W Polsce niestety nie możesz liczyć na jakieś dobre pieniądze,bo chociaż sprzęt drogi i naprawy drogie,to firmy nie cenią fachowców.

  • Pomocny post
    #3 20 Cze 2014 01:20
    homman
    Poziom 26  

    Poczytaj sobie tu tematy które zakładałem.

    W jakiś tam sposób zaśmiecałem to forum chcą się czegoś dowiedzieć bo nie miałem skąd brać info a zawsze mnie to interesowało. A potem pisząc swoje żale....

    W skrócie napisze ci tak:

    Co jest najważniejsze?
    1. Charakter pracy. Ja dlatego to chciałem bo to lubię. Praca dla ludzi samotników. Delegacje, hotele.
    2. Samodzielność. I taka zaradność w stylu nie wiem masz jakiś wyciek gazu namydlisz i wiesz gdzie ucieka. Potrafisz coś wykombinować żeby podłożyć pod coś itd. Nie wiem jak to określić.
    3. Prawda o zarobkach i firmach.
    MIT MIT I JESZCZE RAZ MIT.
    Jak ja tu zawsze pisze to jest "a bo jesteś głupi i godzisz się pracować za grosze" "ja bym za tyle nie pracował itd" Albo kiedyś dyskusja na temat stomatologii.

    Szpitale znam co najmniej 5 ludzi pracujących za 1680 brutto. Jeden ma blisko 10 lat pracy. Zwykle 1,5 - 2 netto idzie wyciągnąć.
    Kierownicy zarabiają 2,5-3,5 tyś netto. Kierownik w warszawie bardzo dużego szpitala ma 3,4 brutto!!
    Ale jest względnie dużo miejsc pracy. Czytaj ok 5 na szpital :P

    Teraz ile masz firm w branży. +- 100wka W każdej masz 3 5 czasem 8 max np w cormayu czy dawniej w siemensie 15 18 serwisantów. Więc teraz sobie policz czy max 1 tyś miejsc pracy w całej polsce to dużo? Tyle mają firmy w stylu WSK, Gerber, nestle itp. w 1 oddziale.

    Potem masz firmy krzaki. Max 10 osobowe w całej firmie. Jeżdżenie swoim autem. Samochodami typu fiat panda. Naprawianie pierdół, stomatologia itd. Idzie zarobić koło 2 netto.

    Potem firmy coś znaczące na rynku koło 15 20 osób. Firma sprzętu med która ma tyle osób już naprawdę liczy się na rynku. Dla info np polski oddział toshiby ma zaledwie tylu!!!
    koło 2,5 netto.

    -----------------
    W OBU POWYŻSZYCH PRZYPADKACH MASZ KOLESIOSTWO. Czyli jest np 3 osoby które są od początku firmy lub są współwłaścicielami i biorą po 4 tyś. A reszta jw.
    NIKT W TYCH FIRMACH NIE ZAPŁACI CI NADGODZIN a praca 12h dziennie to norma.
    -----------------

    Potem masz firmy znaczące na rynku.
    Dla info jw jedna z 3 największych firm rehabilitacyjnych w pl zatrudnia 50 osób!
    Moja firma ma coś koło 80 osób a jw to tez największa w pl. Alchem jedynie jest większy.
    Największa firma z analizatorów jw cormay ma 120 osób.
    Czasem się tu zdarzy że dostaniesz jakiś pakiet w stylu prezenty dla dzieci na mikołaja, wczasy pod gruszą, auto bez limitu do dyspozycji. W naprawdę dobrych firmach (ja np nie mam) są pakiety medyczne i sportowe.
    Z znaczących firm jest może z 20... mvs,synektik, mar med, meden,

    Potem masz potentatów rynku. Jest ich max 20, nie chce mi się wyliczać ale są to firmy znane całemu światu których marki znasz. olympus, siemens, philips, ge, zeiss itd. Z tych których nie znasz to gambro, drager sysmex, promed nie wiem no trudno mi określić co znasz a co nie abbotta czy roche powinieneś raczej kojarzyć.





    Teraz co musisz wiedzieć:
    1. Praca po znajomości,
    z 10 letnim doświadczeniem.
    Albo bardzo dobre papiery.
    I udanie się na staż do firm organizujących taki np siemens. Na staż do siemnsa idzie ok 15 - 20 osób co roku zatrudniają max 2. Więc jest ciężko...

    Firmy wymagają INŻ. Ja zrobiłem w życiu ten błąd że chciałem studiować co lubię a gdybym miał papier inż to bym się pewnie dostał na kilku rozmowach w życiu.

    2. Życie jak w madrycie. Względnie prawda.
    Po 1 masz procedury, Nadgodziny. I normalizacje czasu pracy.
    Pakiet medyczny itd to standard.
    Pensja ok 5 tyś netto.

    - ? Że cie mogą wypierdzielić z dnia na dzień. Nawet ci nie powiedzą że coś przeskrobałeś. Ludzie tam pracujący bardzo często sprawdzają czy nie jest prowadzona rekrutacja na stanowisko serwisanta. Znam wielu ludzi pracujących po 3- 10 lat zwolnionych od tak. Bo krzywo spojrzałeś na klienta.

    -------------------
    Czy warto ? jak zawsze piszę tutaj ze nie warto albo przedstawiam moje obiekcje to mi się obrywa. Jw na siebie nie widzę w niczym innym ewentualnie serwis + handlowiec.

    Ale jakie są fakty? Idziesz na operatora koparki, spycharki, operatora, programistę cnc
    robisz 8h dziennie non stop to samo. I masz 2,5 - 5 tyś netto. Bez studiów, bez wysiłku.
    Co więcej możesz te prace bez problemu wykonywać za granicą.

    technik mechanik samochodowy. Wraz z wiekiem zarabiasz coraz większa kasę. Za 2 tyś robisz papiery na diagnostę i masz 3 tyś spokojnie. Co więcej są oferty pracy dla diagnostów w stylu 2,8 na rękę + mieszkanie nad firmą. O kasie mechaników w audi / bmw nie wspomnę. Do tego każdy ma warsztacik pod domem.

    O programistach nawet nie wspomnę.

    Co lepszy motyw. Kierowca tira którego obchodzi tylko trasa bo zazwyczaj załadunek i rozładunek ma zapewniony. Bez wykształcenia, bez umiejętności naprawy, studiów itd. będzie zarabiał tyle co ty a często lepiej.

    Wszystkie firmy stawiają na handlowców i to im dają % od sprzedaży. Motyw że ty dzięki dobrym kontaktom z klientem doradzasz klientowi bo cos potrzebuje. Co więcej po x latach często klient pierwsze zadzwoni do ciebie żebyś mu doradził. Zgłaszasz handlowcowi żeby pogadał i przedstawił ofertę na to i na to. I on z tego ma xxxpln a ty nic.... daje po łbie.

    Jeśli chcesz serwisować sprzęt med za granicą to w zasadzie pozostaje przeniesienie się na zagraniczny oddział firmy. O języku itd nie wspomnę. Oraz że jesteś mała konkurencją dla obywateli.

    ---------
    Jak piszesz o automatyce też ludzie którzy z mojego rocznika zabrali się za programowanie robotów przemysłowych i przeprowadzili razem ze mną na Śląsk wyszli na tym lepiej.

    Podsumowują praca daje dużo satysfakcji nawet jak za 1,5 k naprawisz dziadkowi w szpitalu łóżko.

    -----------
    Ale dla mnie pieniądze są ważne. I jw znów mnie za to pojadą. Albo znowu będzie czemu własnej firmy nie otworzysz.

    I to jest właśnie ostatni motyw. Pewnie z 50% osób które pracowały w branży otwiera własne firmy. W każdej w której pracowałem tak sie stało że zebrali się w 2 3 i otworzyli swoje.

    Pytanie tylko jak u ciebie z jak by to nazwać... suchym materializmem.
    Ja np nie mógł bym powiedzieć ceny na której chcę zarobić 500pln na wymianie akumulatora w podnośniku nad wanną u starego małżeństwa. Dlatego wolę gdy mam kierownika dającego cenę nad sobą.

    ---------
    Podsumowując jeśli tego nie kochasz lub patrzysz tez na kasę nie warto.
    Bo co za problem znaleść jakąś pracę za 2,5 tyś netto?

    Ja w życiu przeprowadzałem się za 1,5tyś netto potem za 1,8 potem za 2 tyś i za 2,2. Jak teraz patrzę na to po latach... to to naprawdę głupota. Jechałem x razy na drugą stronę kraju na rozmowę za kasę niewiele większa niż w biedronce. Teraz też mam firmę w Gdańsku pochodzę z pod Rzeszowa a mieszkam na śląsku.

    Zwłaszcza że miałem propozycję pilnowania kompów w zakładzie 100m od rodzinnego domu za 2,5. Ale człowiek chciał robić to co lubi no to ma....
    Z drugiej strony wątpię bym wysiedział np 5 lat na cnc na 3 zmiany i klepiąc non stop to samo.

    Cóż ja ci mogłem dać tylko pogląd że :
    a) rodzina traci bo ty w delegacji. Mając te 20 lat łapiesz normalną 8h robotę, bierzesz jaką kobitę w krzaki i normalna zdrowa rodzinka :D A tak wielu serwisantów to stare kawalery albo rozbite małżeństwa.
    b) taką samą kasę zarobisz robiąc jakiekolwiek zajęcie średniego szczebla. Ba nawet nie trzema mieć wiedzy / wykształcenia jw kierowca tira, brukarz, płytkarz, hydraulik,monter dociepleń. Ba nawet pomocnik meblarza w mojej rodzinnej pipidówie ma 2,5


    Z drugiej strony jak wiem o tym że adiunkci po doktoracie mają po 1,5 2kpln to na ich miejscu już chyba bym się całkiem uwiesił. Wiedząc ze zarobili by tyle samo w biedrze na kasie bez 10 lat studiowania. I wydania kasy na te studia. No ale cóż taki już ten kraj jest. Taki asystent, adiunkt itd pewnie powiedział by to samo co ja że nie wyobraża sobie innej pracy. Swoją drogą aż dziwne że nigdy nie spytałem bo mam z nimi doczynienia na co dzień.

  • #4 25 Cze 2014 12:25
    lancet
    Poziom 16  

    Witam.
    Wszystko co tu napisał'' homman '' to brutalna prawda o realiach pracy w serwisach.
    Muszę przyznać że ma gość wiedzę .

    homman napisał:
    Podsumowują praca daje dużo satysfakcji nawet jak za 1,5 k naprawisz dziadkowi w szpitalu łóżko.

    To stwierdzenie bardzo mi się spodobało. :D

    homman napisał:

    Szpitale znam co najmniej 5 ludzi pracujących za 1680 brutto. Jeden ma blisko 10 lat pracy.
    Zwykle 1,5 - 2 netto idzie wyciągnąć.

    I to są prawdziwe realia płacowe w serwisach szpitalnych, bliżej 1,5.

    Pozdrawiam - Andrzej.

  • Megger
  • #5 25 Cze 2014 12:49
    homman
    Poziom 26  

    Ech.. powiem tyle ze za tydzień mi się umowa kończy i nie wiem.
    Miałem pierwszą w życiu wpadkę - stłuczenie szyby. Ale wszystko robiłem ok więc ostatecznie mnie nie obciążyli.

    Ile będę zarabiał nie wiem. Kiedy dostanę umowę nie wiem. Kierownik ok. Góra ma to wszystko w d...

    Oj taka jest właśnie szara rzeczywistość.


    Co do życia jak w madrycie mógłbym dodać wiele rzeczy.
    Np 50pln KAŻDEGO dnia w delegacji w Olympusie. Masz jedynie mieć rachunek. Biedronka / restauracja. Licząc że tylko 3 dni jesteś w delegacji w tygodniu dostajesz extra 600pln.
    Trasy są krótkie 1!!!!! Województwo. Więc jesteś wstanie spokojnie przyjechać o 17 i zabrać żonę jw kilka razy w tygodniu do restauracji. Za 50pln 2 zestawy obiadowe kupisz. Albo robić zakupy w tygodniu za 150pln więc żywność masz gratis.

    No są różne ciekawostki... jak w innej firmie najlepsze najmocniejsze wersje octavi 180KM z full wyposażeniem 4x4. Skóra, xeony, doświetlanie zakrętów itd wymieniane co 2 lata. Insignie turbo :)

    A nie jak jeszcze jakiś czas temu 23pln diety z czego firma kombinowała jak tu nie zapłacić jak tu uciąć żeby dać 11,5.

    Albo jak teraz w mojej firmie vany bo coś tam podatkowego nie tak i inaczej vatu od paliwa nie odliczą.

  • Megger
  • #6 27 Cze 2014 22:26
    homman
    Poziom 26  

    Wiadomość z ostatniej chwili 2200 netto bierzesz bez dyskusji?
    Ja właśnie przed taką umowa stanąłem i nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać.
    5 lat czy 6 w branży serwisu - USG, rehabilitacja, szpital, teraz laboratoria.

    ech... i właśnie w takich momentach człowiek ma dość tego kraju. I tego że coś było dla niego pasją.
    Zarabiam tyle ile w pierwszej pracy prawie 1700 taki cieć od naprawy komputerów , utrzymanie ruchu, itd w zakładzie produkcyjnym. W pierwszej w branży - rehabilitacja po pół roku miałem 2 tyś. Idziesz jako człowiek po podstawówce jako sprzedawca do MM i też dostaniesz 2 tyś. Pójdziesz na kasę do biedronki 1700.

    To po jaki ciul się uczyć, szkolić itd?

    Ale jw znowu się zacznie że przecież nikt ci nie każe podpisywać takiej umowy.

    Dziś sprzedałem też prawie 2 suszarki w sensie klientka bierze na 100% dany model itd. Chce wziąć mnie do szkolenia bo dziś właśnie byłem na "naprawie" po złym przeszkoleniu przez handlowca. Cena urządzeń które zakupi +- 50 tyś. Co z tego będę miał 0. Co będzie miał handlowiec ? 5% = 2500pln za wypisanie umowy.

    Ja myślałem o założeniu sklepu z bielizną i chyba jednak tak zrobię. Lepiej w tym kraju sprzedawać gacie niż na czymś się znać. Naprawiać sprzęty po xx tyś pln. Spać po hotelach itd.

  • #7 28 Cze 2014 17:26
    piwko
    Poziom 22  

    homman napisał:
    Wiadomość z ostatniej chwili 2200 netto bierzesz bez dyskusji?

    Chyba tygodniowo.Ja wyjechałem w 2006 roku i wtedy zarabiałem ok 35-40 tys rocznie netto.

  • #8 28 Cze 2014 19:49
    homman
    Poziom 26  

    Czyli miałeś 3 tyś przy endoskopach...

    Raczej nic się nie zmieniło. W Olympusie szukali kogoś za 3,5. Na starcie. Ale za to jakie profity.
    W medenie wiem że zarabiają 2800- 3000. I podobnie jak ty co chwile ktoś ucieka najczęściej za granice.

    JEDYNIE GDZIE NIE WIEM ILE SIĘ ZARABIA TO:
    a) mvs itp firmy zajmujące się MRI. Podejrzewam że 3,5 - 5 tyś mają.W siemensie słyszałem o 8 tyś dla starych wyjadaczy.
    b) kardiomonitory nie mówię tu o aspelu bo tam zarobki są ... ale np ile zarabia serwisant philipsa. Podejrzewam jw. 3,5 -5 tyś. Wiele firm takich serwisów nie ma i wysyła od razu dor 2 dor nowy kardio a stary na serwis za granicę.

    Nikt nigdy nie zdradził mi:
    c) Z znanych Roche, sysmex, zeiss, envag, alhem, merazzet, gemed, drager, gambro, getinge i ci od łóżek... jak oni sie nazywali... richter
    d) z mniej znanych : Mettler, diahem, mpw,metrohm, medicus, timko, zalimp, EIE, famed, kosmed

    radwag - słyszałem bardzo różne opinie od 2 2,5 do 5 tyś. Od tego że ich szkolą do tego że nic nie wiedzą nic nie umią. Podejrzewam że straszne rozhisteryzowanie w sensie podlizuj się szefowi.
    consultronix.... mają raczej koło 2,5 ale nic nie wiem oficjalnie

    e) Branża stomatologiczna - nigdy mnie to nie interesowało.
    Wiem ile mi proponowało camosci i marrodent. Jak zacząłem kiedyś tu temat były jazdy że stomatologia to nie tylko unity ale i RTG.
    Dla mnie to unity i 2,5 max oraz Pan Wiesio złota rączka w każdym mieście. Nie znam nawet firmy serwisującej która by zatrudniała 50 osób poza marrodentem i cezalem.

    Jak pisałem wyżej moje zarobki między 2009 a dziś się nie zmieniły.
    Może gdybym został od początku w jednej firmie miałbym tak jak oni mają teraz obecnie 2600 - 2800. A tak to cały czas miałem 2000 2200 znowu 2000 znowu 2200.

    W konkurencyjnej do mojej firmie - WITKO
    Maja 1500 netto na start + umowa lojalnościowa na 3 lata. Nie pamiętam 5 czy 8 tyś za zerwanie. Potem mają ok 2500.

    Tutaj kolega z forum w analizatorach w małej firmie ma 2500 czy 2800 może się ujawni to ci powie.

    Żeby cię całkiem umotywować że nie masz po co wracać do PL. Mógłbym ci pokazać oferty Ok medical system / xylion. Jedna z większych firm USG w pl. Gdzie szukali kogoś na praktykę za mniej niż minimum. A potem podnieśli.
    Ba przepraszam teraz szukają także za mniej niż minimum 1500brutto do it
    http://www.infopraca.pl/praca/serwisant-aplikant/poznan/10457792

    W ok medical wiem ze zarabiają do 3,5tyś

  • #9 01 Lip 2014 11:28
    toudi6666
    Poziom 10  

    homman te 2200 to masakra.6lat temu zarabiałem 2tysie na magazynie smigajac paleciakiem ;) Realia tego kraju!!!I jak tu ku...wa żyć?? Po ostatniej rozmowie to myslałem że dostaniesz 2500 na rekę.

    homman napisał:
    Tutaj kolega z forum w analizatorach w małej firmie ma 2500 czy 2800 może się ujawni to ci powie.
    potwierdam .Czerwiec był mocnym miesiacem.11 delegacji i około 7tyś km w jednym miesiącu.Tak z 3200 na rękę wyjdę.
    Co do serwisu medycznego jeżeli jestes sie osoba bystra i niekoniecznie po studiach to wszystkiego mozna się nauczyć. Kłopot jest w tym że kasa słaba.

  • #10 01 Lip 2014 11:36
    homman
    Poziom 26  

    he... tak było ugadane miało być a nie jest. To ze jestem poddenerwowany nie ukrywam. Bo nie po to przenosiłem się znowu. By zarabiać tyle samo co wszędzie.

    Ale jw jeżdżę tak rzadko że też im się nie dziwie. 10 tyś km w 3 miesiące.
    W tym tygodniu 2 zlecenia jak na razie się zapowiadają. (1 dzień pracy)

    Tak że z jednej strony szukam znowu.
    Ale za wielu ogłoszeń nie widzę. MVS wiecznie szuka. Zeiss i sysmex.
    Z drugiej.... czas się zbierać za granice.
    A z trzeciej znowu trafić do firmy po 12 14h i też 2 2,5 tyś...

  • #11 01 Lip 2014 14:53
    piwko
    Poziom 22  

    homman napisał:

    Raczej nic się nie zmieniło. W Olympusie szukali kogoś za 3,5. Na starcie. Ale za to jakie profity.

    Mam kolegę,który pracował dla Olympusa.W Olympusie serwisanci naprawiają endoskopy partiami,czyli ich wiedza i umiejętności są ograniczone do jednej tylko partii endoskopu.
    Ja natomiast naprawiam całość,nieważne optyczne czy wideo,brochoskopy,gastro,colono,duodeno.
    Ostatnio też wiele E-bus EB 1970K .
    Więc za takie pieniądze to mogę palcem w bucie pomachać.

  • #12 02 Lip 2014 21:08
    homman
    Poziom 26  

    Ech... a mnie dziwi jedno. Jak dyskutowałem o tym z 2 lata temu było co ty pierdzielisz można dobrze zarabiać itd.

    A teraz temat przeglądnęło 700 osób i nikt się nie sprzeciwił?
    Nikt nie powiedział ja prowadzę własną działalność i mam 5 tyś ?
    Bo takie osoby tutaj są.

    Akurat nie wiem czy są tutaj osoby z siemensa itp. Kiedyś był praktykant. Też powinien ktoś wyskoczyć ja to mam 5tke. W promedzie.

    Większość niestety z mało znaczących firm. I szarość jest taka jak napisałem.

    Co do olympusa wybacz wolał bym mieć 3,5 + 50pln dziennie diety i jechać sprawdzać tylko czy uszczelnienie nie poszło niż np pracować jak dawniej do 3 w nocy w szpitalu zachodnim w wawie.


    U mnie też w Niemieckim oddziale firmy zarabiają 2800E miesięcznie + do wyboru bmw x3, merc jakis tam albo pasat.

    Ja sie pobawiłem w różnych branżach zostało mi MRI i RTG. Z tego co mnie interesuje.

    Z rtg pisałem nie raz że żałuje decyzji bo miałem w życiu bardzo wielu ludzi dzięki którym mógłbym pracować w tej branży. Ale nie bo promieniowanie bo to bo tamto.

    Ale zaczynam myśleć że zamiast znowu pchać się do jakiejś nic nie znaczącej firmy trzeba uciekać do zagranicznego oddziału firmy i tyle.

    Takie zycie. Przynajmniej sobie ponaprawiałem od pilotów w łóżkach, nieoficjalną praktykę w analizatorach, usg, cała możliwą rehabilitacje poza lokomatami, a obecnie od pipetki po 1 w kraju wdrożenie autoanalizatora żeli.

    A w papierach i w zarobkach mam całe g...

    Dlatego tak jak napisałem drogi są 3.
    Studia + staż siemens philips i szczęście by cie wybrali.

    Iść do normalnej roboty. CNC 8h 3 zmiany 2,5 2,8 tyś. Utrzymanie ruchu podobnie. Kładzenie instalacji elektrycznych, robotyka i wyspecjalizowanie sie w jakichś automatach tak by jeździć po całej EU.

    Własna firma nawet z gaciami.

  • #13 04 Lip 2014 11:09
    sremal
    Poziom 11  

    Jest jeszcze jedno wyjście. Ja pracuję w serwisie już prawie 4 lata, od samego początku ta sama firma. Na starcie nie było kokosów, firma miała lepsze i gorsze momenty. Z biegiem czasu człowiek nabiera doświadczenia, ma już swoją pozycje w firmie, pieniądze i warunki też staja się lepsze. Moim zdaniem na początku należy zacisnąć zęby i ciężko pracować a z biegiem czasu człowieka docenią. Częsta zmiana pracy nie przyniesie rezultatu ponieważ zawsze zaczyna się od początku, a nowym serwisantom nikt nie da 3 tys. na rękę. Pracodawca inwestuje w niego, wysyła na szkolenia, gdy serwisant staje się już samodzielny i wartościowy to wtedy albo szef Cię docenia albo ty masz na tyle siły przebicia żeby stawiać pewne warunki i negocjować. Taka jest moja opinia i pozwolę sobie nie zgodzić się z wieloma moimi przedmówcami twierdzącymi, że jest tak źle w naszej branży.

  • #14 05 Lip 2014 03:12
    homman
    Poziom 26  

    Jak najbardziej cieszy mnie twoja wypowiedź i ją szanuję.

    Większość urządzeń rozbierzesz 2 3 razy i wiesz wszystko. Wyjątkiem jest RTG i MRI By być wstanie naprawić generator RTG bez wymiany płyt potrzeba lat.

    W żadnej firmie ani nigdzie mi nie wiadomo o - docenieniu człowieka po czasie.
    Było i tak że w firmie byłem jednym z lepszych i mocno się wkurzyli że odchodzę. I jakoś nie miało to wpływu na zasadzie ej docenimy cie damy ci + 1k pln.

    Obecnie jestem w pierwszej firmie gdzie ktoś liczy % i wkurza nie to że muszę wszystko notować w stylu tu podałem kontakt handlowcowi by zrobił przetarg na to i na to. Tu zamówili dzięki mnie dodatkowo to i to. Przejęcie firmy z konkurencji itd itd.Że marża wzrosłą tyle i tyle % w stosunku do miesiaca / roku.
    Poza poklepaniem po ramieniu poki co nic z tego nie mam. Ale jw przynajmniej jest to zauważane. Mówię tu o szczegółowym liczeniu. A nie że wykonano tyle i tyle napraw zarobiłeś dla firmy xx tyś.

    Wiem o ludziach którzy np wracali do branży do firmy w której pracowali dajmy na to 8 lat. Wracali i co? 2,5 2,8k pln.

    To że cię docenia w korpo ma jeszcze mniejsze szanse bytu. Ok u mnie masz te słupki i wielu firmach są tak ? A teraz spójrz wyżej co napisałem. Ile ludzi wymienili z dnia na dzień bo klient coś tam. I z dnia na dzień na bruk.
    W abbocie firmy dla której zawsze chciałem pracować. x lat temu przyszło polecenie z góry proszę zwolnić x osób tniemy koszty. W siemensie w dziale analizatorów były takie jaja że głowa mała. Pracowało ich chyba 30 a obecnie 16?

    ---------------------------------------

    Luknąłem jeszcze na twój profil -usg.
    Wybacz ale myślę że znam 70 80% firm USG w pl. Jeśli nie robisz w mar medzie czy wymienionych wyżej jak GEMED to o czym ty mi tu mówisz?

    O jeżdżeniu transitami, tachaniem aparatów od klienta do klienta i sprzedawaniem aparatów ściągniętych z zachodu albo chińczykami ?
    Wiesz ilu ludziom wysiadły kręgosłupy po tym?
    To jest jak domokrążca z odkurzaczem w czasach po PRL. Kup Pan USG. Kup Pan. Bo dobre dobre i tanie.
    A prawda jest taka że siemens nie ma konkurencji pod względem jakości i w każdym poważniejszym szpitalu nikt nie weźmie nic innego. Dla 3/4 D Volusony.


    Czytając twoje pierwsze 4 posty już nie mam wątpliwości:
    Wypowiedziałeś się kiedyś po mojej ucieczce z jednej z takich firm :

    "sprawa wygląda tak, że w ofercie mamy około 10 aparatów usg, do mojego auta mieszczą się trzy modele aparatów przenośnych, i dwa stacjonarnych. Nie narzekałem do tej pory na zbyt ciężki sprzęt maja one max 60 kg, dla mnie to nie problem. Większe aparaty transportują kierowcy Fiatem Ducato"

    Nie posiadacie sprzętu :
    "Dostałem zlecenie od szefa, żeby rozejrzeć się za czymś i następnie kupić to.
    Problem w tym czy kupić podstawowy tester za cenę dosyć niską, czy tester aparatury medycznej zgodny z normą, którego cena jest o wiele wyższa."

    Więc kombinujecie żeby obejść prawo. Jednocześnie kosząc pewnie z klientów za przegląd po 1 1,5k pln. Niezgodnie z etyką, prawem żerując tylko na zdrowiu ludzi. Albo znajdujecie jelenia doktorka który kupi usg myśląc że dobry sprzęt kasuje potem kobiety po 150pln na badaniu z którego nic nie wynika.
    Jw psując rynek totalnie. Wybacz ja bym miał moralniaka sprzedając g...
    Czy że potem moja kobieta pójdzie zrobić badania na takim sprzęcie i nic nie wykryje.

    Twoje zarobki:
    "Zarabiam na rękę ok 3500 miesięcznie"

    Wynikają z tego że jesteś i serwisantem i handlowcem i firmą kurierską.
    Uważasz je za duże ? Gdybyś był tylko kierowcą tira i rozładowywali by cie sami miałbyś większe. Nie mówić już o czasie pracy.

    Cytując siebie:
    "W OBU POWYŻSZYCH PRZYPADKACH MASZ KOLESIOSTWO. Czyli jest np 3 osoby które są od początku firmy lub są współwłaścicielami i biorą po 4 tyś. A reszta jw.
    NIKT W TYCH FIRMACH NIE ZAPŁACI CI NADGODZIN a praca 12h dziennie to norma. "

    Widzisz jakieś odstępstwo co do tego co napisałem? Bo ja niestety nie zauważam.
    I idealnie pasuje do twojej sytuacji.

    Mogę nawet obstawiać że pracujesz dla sonomedical.

    ----------------------------------


    Tylko że co to ma do branży? Co to ma do bycia serwisantem? Idąc tym tropem jeśli jaka kolwiek firma prosperuje a ty jesteś w niej od początku i zaczynasz od rozwożenia towaru a potem stajesz się kierownikiem rozwożenia towaru to jw zmienia się raczej twoja pozycja i zyski.
    W dodatku fakt jak ty chcesz w dzisiejszych czasach znaleść firmę która podzieli się zyskami z szarakiem?


    Co do źle w branży.
    Dziś dowidziałem się że nawet w Promedzie nie jest tak kolorowo. O ile rok temu proponowali 3,2 czy 3,5 na start. Obecnie wprowadzili im system zadaniowy = 0 nadgodzin i starają się pozbyć delegacji. Jeśli słyszę że robią się tam problemy z głupimi bluzami które zawsze dostawali by promować firmę i mają obecnie 1 na rok. No to wybacz ale jak dla mnie wcale w branży nie robi się lepiej a gorzej.

    Jedyną znaną mi na ten dzień firmą która się mocno rozwija jest moja, Roche, mvs synektik, cormay, akson,
    nie zalimp tylko ci od lamp... Famed


    Potem są firmy które idą jakoś tam do przodu w stylu spektrolab, i ci od laserów jak oni sie nazywali...kosmed i techmed.

    A reszta to stagnacja. Idziemy do przodu mamy zyski rozwoju nie widać. Ciśniemy się w tych samych budynkach x czasu. Firma rodzinna jest dobrze byle by do emerytury. Nawet aspel zamiast nie wiem wojować w rosji czy ukrainie to jakoś tak. Są bo są. Rynek jest i będzie.

    Tylko że z tej stagnacji nic nie wyjdzie bo cały możliwy rynek zapychają chiny.
    Od analizatorów moczu po USG. Ba nawet montowałem RTG chińskie.
    Więc rodzą się właśnie takie małe firemki jak twoja które coś ściągną i sprzedają po niskiej cenie. Potem kasują za przeglądy i serwis jak za zborze. Przez co
    a) ciulowy sprzęt
    b) psucie rynku

    Na szczęście mimo że Owsiak w łapę coś tam bierze itd Nigdy nie dopuścił chińskiego sprzętu do przetargu.

    Oraz że nic mi nie wiadomo o aparaturze typu inkubatory, aparaty do znieczuleń czy respiratory z chin. Choć pewnie już w Polsce ktoś tam kombinuje że wygra przetarg za 1/2 ceny i sprowadzi coś tam z chin. A że ktoś pewnie przez to umrze cóż...
    By zarobić mógł ktoś, ktoś musi coś stracić.

  • #15 05 Lip 2014 14:41
    bobo 44

    Poziom 17  

    Odpowiem krótko na rynku są już aparaty RTG z Koreii oraz z Indii i jest ich już trochę,co do usg to zlecili my przegląd aparatu usg nie podam nazwy czy firmy tylko że aparat z chin przyjechał serwisant autoryzowany i co przegląd trwał jakieś góra 15 minut tak wygląda dziś serwis aparatury medycznej.

  • #16 05 Lip 2014 16:50
    homman
    Poziom 26  

    Tak są jak najbardziej tylko ze to diagnostyka i tym kogoś nie zabijasz bezpośrednio.

    Z ciekawości wpisałem w google i wyskakują już inkubatory jakiegoś JINAN BIOBASE, z anestezjologi wyskakuje jakiś Beijing.

    Osobiście montowałem JPI RTG Clear Vision DR7000F.

    I tak jak się wyraziłem za sprzedaż tym podobnego chłamu powinni wieszać.
    Rozumie zastosowanie tego typu aparatów do weterynarii no problemo.
    Tylko powoduje to obniżenie cen weterynarii w Polsce. I większość dużych lecznic ma już analizatory moczu czy rtg.

    Dlaczego np podałem powyższy chłam? Kolimator rusza się tak że na obiekcie daje to przekłamania jakieś +- 15cm. Nie wiem za bardzo jak to wytłumaczyć. Po prostu ruszysz kolimator masz za wysoko ruszysz masz za nisko. W dodatku między jedną stroną a drugą też masz +-5cm. Jak takie coś przeszło certyfikacje itp ?

    NIE MÓWIĘ TEŻ ŻE CAŁY CHIŃSKI SPRZĘT JEST ZŁY. Bo może mnie tu ktoś źle zrozumieć.
    Np mindray. Korporacja na miarę thermo, siemensa, ge itd.
    Od analizatorów moczu po USG klasy nazwijmy to niżej średniej.

    Nie mówię też że sprzęt azjatycki jest zły np aloka jeśli chodzi o usg. Toshiba jeśli chodzi o diagnostykę także.

    Mówię tylko o firmach ściągających TANI CHIŃSKI CHŁAM którego nawet w chinach nikt nie chce stosować.

    Jak np kolega wyżej nie przyznał się czy trafiłem w firmę. Ale sonoscepe jest aparatem na którym totalnie nic nie widać.

    W przypadku tej firmy standardem jest że ludzie chcą oddawać te aparaty jak tylko poużywają kilka miesięcy!!!

    I też ktoś mi zarzuca że a ja to nic nie wiem itd. Młody głupi, skacze z firmy do firmy. Ma jebla na punkcie sprzętu med. Jak to po pół roku mógł poznać budowę urządzeń itd itd.


    Co do przeglądów:
    Tak jak napisałem wyżej cytując kilka jego wypowiedzi o braku sprzętu jakim jest podstawowy tester bezpieczeństwa elektrycznego.
    A gdzie fantomy chociażby?

    I tak jak sam piszesz (bobo44) o serwisach 15 min.
    Wiem jak to było w jednej z takich firm.
    Przyjeżdżasz odkręcasz obudowy. Psykasz powietrzem. I udajesz że coś robisz. Patrzysz niby na kondensatorki na to na tamto.
    Nawet jak widziałeś że coś nie działa to udawałeś że nie widzisz.
    W przypadku usg klikałeś jak głupi udając że coś testujesz.
    Wchodząc np w poziomy napięć.
    Broń cie panie borze wyciągać płyt bo coś się stanie i przestanie chodzić.

    A jedynym co sprawdzałeś było:
    Poziom wypalenia monitorów w przypadku crt.
    Przejechanie śrubokrętem po głowicy

    I jw 1000 1500 za coś takiego. A klient głupi więc korzysta no bo autoryzowany dystrybutor.

    @sremal
    Więc wiesz cieszenie się tu z 3500 za jw tachanie sprzętu, psucie rynku i sprzedawanie chłamu... Pachnie mi to MLM, garnkami zepter, kopadełkami cudotwórczymi, bioptornami, sprzedawaniem kołder po 5k pln, vel sprzedawaniem magicznych obieraczek itp x lat temu na wszelkich targach budowlanych itp.

    I wiesz ani nic się nie rozwijasz poza umiejętnością wciskania sprzętu.
    Ani nie rośnie twoja wiedza i doświadczenie.
    ------------------------------------

    Mnie w tym wszystkim cieszy jedno.
    Postawa takich firm jak siemens i ge.

    Oni to pierdziela.
    Nie mają zamiaru zniżać ceny klient przyzwyczajony do sprzętu najwyższej jakości zawsze go kupi. Nie ważne czy za USG da 350 czy 450tyś.
    Jakość sama się propaguje. Wystarczy że na sympozjach ktoś poużywa 20 min tych aparatów i nie zastanawia się czy kupić dziadostwo za 150 tyś czy ge za 350.

    Konkurencja serwisowa w tych aparatach też niemal nie istnieje. Nikt poza autoryzowanym serwisem, mvs, synektikiem i gemedem. Nie pcha się w naprawę aparatów <4 lata.

    Oraz to że jednak wszystko dąży do wprowadzenia jakichś certyfikatów. Serwisowania tylko przez autoryzowane serwisy itd.


    A co mnie nie cieszy?

    Tego typu firmy ściągające chiński chłam. Żerują na TYPOWO POLSKIEJ PAZERNOŚCI. W stylu że a wydam 20% mniej i będę miał to samo.

    Nie da się zrobić sprzętu wysokiej jakości bez ceny. I jw niby siemens, ge itd ma to gdzieś. Ale jakość obudów czy materiałów głowicy jest coraz gorsza.

    Tego że obecnie NIE DA SIĘ UNIKNĄĆ takiej firmy w przetargu.
    Dawniej mieli problemy z polskim softem, z polskimi instrukcjami obsługi.

    Obecnie wiele takich firm robi tak że niby wszystko będzie będzie a po pół roku dalej nie ma Polskiego. I wówczas na szczęście rodzi się jakaś tam możliwość zwrotu.

    Ale jw to rodzi tylko pisanie konkretnych przetargów na konkretny sprzęt.
    Nie ma jak dawniej walczy siemens,ge i philips.

    Obecnie wszystko jest ugadane i wygra ta i ta firma. Co rodzi dodatkowo korupcje.

    Więc jw kolega wciąż cieszy się że w chińczyku pracuje?
    Że psuł tak rynek?

    Cwaniactw 30 latków właścicieli takich firm jest porażające.
    Najczęściej Poznaniak/ Wrocławianin.
    Jeżdżących najczęściej czymś znaczącym żeby się pokazać. X5, mitsubishi outlander, qashqai.
    Marża na chińskim sprzęcie sięgająca 150%. Wypłaty standardowo dla Polskiego szaraka 2,5 tyś. A ty się cieszysz bo pozwoliłeś mu się dorobić i łaskawie zaczął ci rzucać 15% tego co dla niego zarobisz.
    Najczęściej x spraw w sądzie w stylu sprzęt niezgodny z przetargiem.
    I ta typowa cwaniackość... mam to w 4 literach że sprzedałem sprzęt do szpitala dziecięcego na którym nic nie widać itp.

    I JW MOŻNA DOJŚĆ DO 5 tyś netto w serwisie.
    ALBO NA WŁASNEJ FIRMIE ALBO W PORZĄDNEJ.

    Tylko czy są to wysokie zarobki? Za pracę x h dziennie? Za wiedzę doświadczenie.

    Na tirach jw do 5 tyś na międzynarodówce idzie dobić.
    Też cie nie ma w domu. Nie musisz mieć studiów. Nie musisz mieć wiedzy. Tylko jeździsz bezpiecznie. Nie rozładowujesz towaru. Nie musisz znać języka poza prostymi zwrotami. Nie musisz jeździć na szkolenia. Nie musisz się certyfikować chociażby sepem. Prąd cię od czasu do czasu nie kopnie. Nie musisz się użerać z ludźmi zdolnymi inaczej w białych fartuchach. Nie zrobisz 600km po to by pokazać że wie Pan tutaj jest przycisk ON.
    Nie jesteś dręczony chociażby jak ja wczoraj 20 - 40 telefonami w stylu:
    Wie Pan a te lodówki to mogą stać w pomieszczeniu z kostkarką?
    Wie Pan a czy jak ja sobie postawie obok lampę to może być?
    Wie Pan a ta zamrażarka tak wolno do tych -86*C schodzi to tak ma być?
    Wie Pan a tutaj mi gniazdka brakuje czy ja mogę sobie podpiąć na przedłużaczu.
    Wie Pan bo Pan tu pokazywał że można tu czujnik włożyć. I ja mam taki czujnik i czy jak ja go włożę to nic się nie stanie?
    Wie Pan ale to mi coś tak dziwnie chodzi bo buczy to tak powinno być?
    Wie Pan ale jak ja teraz mam te -86* i jak otworze to mi temperatura rośnie

    Albo przykład z tydzień temu.
    Kobieta ma nową komorę. Pytam czy wiatrak na 100% i takie tam czy wkładają Panie próby po ustabilizowaniu warunków itd.Nie bo urządzenie jest zepsute bo ona ma 5% różnicy wilgotności.
    Gadało z nią 3 osoby bo to fizycznie nie możliwe. przejechałem się 400km. Panie włączają urządzenie o 8:00 o 9:00 wkładają próby. Bez ustabilizowania warunków. I kłótnia po tydzień czasu. Że nikt im nic takiego nie mówił że nie zapłacą itd itd.

    Albo naprawa po innych serwisach. Urządzenie na gwarancji naszej. Po pół roku firma która od nas kupiła i im sprzedała postanowiła nas wezwać.
    Przyjeżdżam urządzenie całe rozebrane. Drugie stoi obok kupione na części by przekładać z jednego do drugiego. Butle z gazami nie przymocowane do niczego.
    Ja rozkładam ręce patrząc na to.
    A taki młodzik do mnie przecież jesteście oficjalnym dystrybutorem powinien Pan to naprawić w 5 minut. I to jeszcze na gwarancji! A ty nie wiesz czy go bić za głupotę że jak można było otworzyć urządzenie na gwarancji grzebać w nim wszystkim czym się da. Kupić drugie by wymieniać części.
    Czy stamtąd uciekać.
    I musisz jakoś ratować i swoją firmę w sensie nie zepsuć rynku przez jakiegoś myślącego inaczej który postanowił sprzedać a potem grzebać w czymś na czym się nie zna.

    A potem się dziwić że w serwisach palacze albo piwko wieczorem dla uspokojenia.

    Tylko jw jak to się wszystko echem chińczyka odbiło?


    Dobra na jakiś czas się wyciszam bo rozpisałem się jak głupi.

  • #17 05 Lip 2014 20:50
    Banditos
    Poziom 14  

    Homman z całym szacunkiem ale czasami głupoty piszesz:
    - marmed ma mały udział w rynku i sprzedaje smamsungi które w usg nic nie znaczą
    - siemens w usg to jakość z przed 10lat - koślawe i toporne sprzęty
    - Siemens owszem ma bardzo dobre sprzęty w RTG, TK i MRI ale wcale nie są lepsze niż Philips i General Electric (zależy od modelu i przeznaczenia)
    - GEMED działa tylko na Śląsku jako autoryzowany serwis paru firm jakieś stoły peracyjne i inne sprzęty na sale
    - "Większość urządzeń rozbierzesz 2 3 razy i wiesz wszystko" - chyba ciśnieniomierze i EKG oparte na jeden płytce, bo poczawszy od kardiomonitora i aparatu do znieczulania np dreagera sprawy się komplikują i nie mam tu na myśli tylko części ale jakości obrazowania, zakłuceń itp
    - Volusony to nie Siemens tylko GE, które ma chyba z 40% rynku usg - voluson, vivid i logiki
    - mvs synektik, cormay, Famed - firmy dorbnica, mvs rzeźbi w starych GE , Synekitk robi dla Siemensa, Famed to PRL firma robiąca sprzęt 3go sortu - gdzie tu masz dobre firmy bo ja tego nie widze
    - przeglad w 15 minut? chyba tyle to zajmuje wypisanie karty pracy i paszportu - o czym wy ludzie piszecie, chyba o partyzantach z garazu
    - w Siemensie nie było takich zwolnien, chyba ze mowisz o sytuacji przed przejeciem tej dzialki przez Siemens
    - wbrew pozorom nie wszyscy kupują chińszczyznę - teraz jest nowa fala młodych lekarzy obytych z technologią i dobrze wiedzą co kupują

    Zgadzam sie że są firmy partyzanckie, albo autoryzowani dystrybutorzy jakiegos szajsu, którzy nie dbaja o pracownikow, ale te porządne marki dbają o pracowników i wcale nikt nie narzeka ani na zarobki ani na traktowanie, a wszystkie zasady BHP są przestrzegane.

    Tak jak napisal "sremal" - determinacja jeszcze raz determinacja, samokształcenie i w końcu znajdzie się solidną firmę. Większość ludzi zaczyna od kłapania na lewo i prawo jak to mało płacą, zamiast zabrać się do pracy i dać coś od siebie. Jeżeli po czasie nikt nie docenia i nie widać poprawy to czas na zmianę, bo wiesz jak ktoś ma mega pecha to w drewnianym kościele cegła mu na głowę spadnie ;)

    Co do zarobków to nawet w lokalnych firmach doświadczonym zawodnikom płacą po 3,5 netto (nie mówię o szpitalach bo tam płacą grosze, ale Ci ludzie prawie tam nic nie robią albo same prace papierkowe jako urzędnik)
    W dużych firmach zarobki spokojnie od 4 tyś netto wzwyż.

    Reasumując:
    - praca specjalizowana - 1 góra 3 rodzaje sprzętów danego producenta
    - unikanie drobnicy i rzadkiego sprzętu - mniejszy teren, mniej delegacji
    - autoryzowany serwis, albo nie autoryzowany z zapleczem części i doświadczenia
    - solidna marka
    Daje ciekawą pracę i dobre zarobki, oraz oczywiście satysfakcję.

  • #18 05 Lip 2014 21:28
    homman
    Poziom 26  

    Pierwszy raz spotykam się z opinią że USG siemensa jest złe. Jeśli podajesz ile ma Ge (40%) to nie tyle samo ma siemens?

    A co ci toporność przeszkadza? To że ci klawiatura potem sama się nie rusza góra dół? A to że sprzęt ciężki duży itd.

    JEST TO TWOJA OBIEKTYWNA OPINIA I JA SZANUJE.

    Napisałem ze do zwykłego usg siemens A do 3 i 4 D volusony. Są najlepsze.
    Ale jw to kwestia sporna. Co lepsze ale jak widzisz mówimy o 2 firmach.

    Co do marmedu i gemedu jest to właśnie dobry sprzęt dla prywaciarza. Porównaj ich wielkość do 5 osobowego sonomeicala 14 osobowego euromedu. Też z 10 osobowego medmana itp.

    Jeszcze ok medical dodać tutaj.
    To jest średnia firma USG w pl.
    Jak rozumie pracujesz dla Siemensa lub podobnej i patrzysz na to inaczej.

    Co do rozbierania sprzętów i wiesz....
    Kardiomonitory większość firm wysyła tak jak napisałem za granicę i dor 2 dor.
    Aspel itd ok trzeba mieć wiedzę i doświadczenie. Oscyloskop cierpliwość itd.
    Ale to nie jest sprzęt który naprawiasz u klienta.

    Co do anestezjologii tak przyznaje sie do błędu nie powiedziałem nic o niej.
    Ale to jest sprzęt do ratowania życia. I mimo że miałem propozycje nie wyobrażam sobie żebym tym sie zajął. Przyjechał po naprawie do domu i nie myślał czy jest ok. Czy przy operacji urządzenie nie padnie.

    "gdzie tu masz dobre firmy bo ja tego nie widze "
    Tutaj też nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. TO SĄ FIRMY KTÓRE SIĘ ROZWIJAJĄ ZNACZĄCO.
    Musiał bym luknąć na dane chociażby dla synektika:
    http://synektik.pl/relacje_inwestorskie/wyniki_finansowe/
    Wskaż mi inną firmę która w 3 lata podwoiła wyniki. Firmę która co roku kupuje budynki.

    "przeglad w 15 minut? chyba tyle to zajmuje wypisanie karty pracy i paszportu - o czym wy ludzie piszecie, chyba o partyzantach z garazu "

    Podać ci firmy ?
    Euromed medical solution
    sonoskype
    p&p cito
    Ika pol
    mediserv
    itd itd

    Bardzo dużo firm handlujących chińskimi ekg / ktg. Nie posiadających nawet sztucznego pajeta. Wszelkie Edany itp.

    "w Siemensie nie było takich zwolnien, chyba ze mowisz o sytuacji przed przejeciem tej dzialki przez Siemens " JW mówię o dziale analizatorów.

    Były. Jeśli masz informacje to spytaj ile tam obecnie pracuje osób.
    Spytaj o wywalanie ludzi i rekrutacje przez HAYS na miejsca pracujących.
    Spytaj dlaczego. Odpowiem ci. Bo ten dział siemensa działał zgodnie z prawem. I pracownicy brali wolne za nadgodziny. W tym dziale podobnie jak w RTG kalibracje itd zajmują np 2 dni. Więc taki pracownik zrobił 2 kalibracje w tygodniu a reszta na wolnym. Ale jw ucięli to im. I to był właśnie powód redukcji itd. Dzięki temu znacząco rozwinął się cormay. Podkupili kilku pracowników itd.
    Bardzo rozwinęła się też nowa konkurencja perlan technologies i ech jak oni sie nazywaja z 5 ludzi tam poszlo. bergman ber... cos tam.

    "wbrew pozorom nie wszyscy kupują chińszczyznę - teraz jest nowa fala młodych lekarzy obytych z technologią i dobrze wiedzą co kupują "

    Ale czy ja napisałem że ją kupują wszyscy? Napisałem wyraźnie że na szczęście szpitale się przed tym bronią.

    "porządne marki dbają o pracowników i wcale nikt nie narzeka ani na zarobki ani na traktowanie, a wszystkie zasady BHP są przestrzegane. "

    Porządne marki które podałem?
    Czyli simens ge, co najmniej promed itd?

    I jw tam idzie zarobić i 5 i 8 tyś. Wiec co napisałem się zgadza. Tylko jw tych firm masz ile 10?
    w każdej po 10 serwisantów?

    Reszta sprowadza się do powyższego. Praca w tych kilku firmach.


    "unikanie drobnicy i rzadkiego sprzętu - mniejszy teren, mniej delegacji "
    Tutaj na pewno się nie zgodzę. Wiem ile zarabia jedna z niewielu w pl firm zajmujących się mikroskopami elektronowymi.

    Jeśli mówimy o usg. Ile masz firm serwisujących drukarki w usg?
    Wciąż uważasz że specjalizacja jest zła?

  • #19 06 Lip 2014 23:27
    sremal
    Poziom 11  

    Kolego hommen, przepraszam, że nie odpisałem na Twój post, po prostu kożystałem z weekendu :D. Szanuję Twoje zdanie, Twoja wiedza jest naprawdę ogromna (o wielu firmach które wymieniłeś nawet nie słyszałem). Moje zdanie jest jednak bliższe wypowiedzi kolegi Banditos. Piszesz tyle w tym wątku, że nie sposób odpowiedzieć Ci na wszystko dlatego postaram się uściślić tylko kilka spraw. Nie pracuję w Sonomedical (swoją drogą chyba nadepnęli Ci na odcisk). Nie serwisuje chińskiego sprzętu, nie wykonuję przeglądów w 15 min, i już nie zarabiam tej kwoty o której pisałem jakiś czas temu (swoją droga dzięki za recenzję mojego wkładu w to forum, nie było tego dużo :D niestety nie mogę się zrewanżować - Twoich postów jest zbyt dużo). Wracając do głównego nurtu - uważam że serwis aparatury medycznej (jakakolwiek by ona była i jakiejkolwiek firmy) może być przyjemny, mogą być z tego dobre pieniądze i niech Ci kierowcy TIR-ów czy kasjerzy w biedronce zarabiają nawet dwa razy tyle, ja lubię swoją pracę, i choć nie zawsze jest wszystko ok i tak jak bym chciał, przynosi mi ona wiele satysfakcji, bo nie tylko forsa się liczy ale również to, żeby robić to co się lubi. ,,Czy warto zostać serwisantem sprzętu medycznego?" - Tak warto!

  • #20 06 Lip 2014 23:44
    homman
    Poziom 26  

    Pod względem kochania pracy itd.
    Sam mówię że nie robił bym nic innego. Jedynie myślałem o przejściu do handlu
    Jedynie skacze po firmach bawiąc się w naprawianie wszystkiego.

    Ale jw kasa jest ważna. I osobiście jest ona dla mnie problemem. I jw ok są doktoranci itp pracujący za 1200 miesięcznie. Wybacz ja chce zarabiać.

    Sonomedical nie nacisnął mi na odcisk. Po prostu są ciulowi i tyle. Jw jak 90% chińskich firm.

    Na odcisk nacisnęły mi 3 może 4 firmy w życiu:

    1. Pierwsza praca 2 osobowa zajmująca się analizatorami. Dojeżdżałem 30 km w zasadzie za free na czarno. Chciałem iść na staż do nich nie bo inspekcja przyjdzie. Chciałem pracować nie bo umowa. Spędziłem tam chyba 2 miesiące. Może wyszedłem na 0 może nie. Papierka że jakieś praktyki czy coś nie. Jak potem chciałem by firma z branży zapytała ich czy tam byłem powiedzieli że nie.

    2.Pierwsza porządna praca.....nie płacili kombinowali z dietami. Praca po 12 14h dzień w dzień. Jak tu wówczas pisałem opierdziel za wszystko np ze masz większe zużycie płynu do spryskiwaczy niż inni. Albo że miałem bodajże 3 kapcie w miesiącu. Czy ja jeździć nie potrafię itd.

    3. Ustaliliśmy wszystko ustnie 2500 przechodzę do was. Zarabiałem wówczas 2200. Ale chcę się nauczyć coś nowego. Po przyjeździe 2200 do ręki na umowie 1700. 2 miesiące i mnie nie było. Firma chińska wymieniona.


    4. Przejechanie podobnie jw całej polski by usłyszeć 1500 + lojalka nosz... Miałem ochotę babę zabić. Typ człowieka że wszystko musi być po jej myśli itd. O tym że spóźniła się 1,5h przez co ledwie zdążyłem na powrót...
    Firma całkowicie Polska - Wymieniona.



    Co do przeglądów PRZYPOMNIAŁA MI SIĘ MOJA PIERWSZA POWĄŻNA FIRMA.

    Nie tam przegląd nie trwał 15 min...
    Tam się podłączało secutesta do prądu niech coś pokazuje.
    Brało raporty z zeszłego roku i przepisywało.
    Mój rekord to 160 urządzeń w ciągu dnia * 70pln = 11 200pln
    JW PRZEPISANYCH PAPIERÓW.
    Jakieś pytania dlaczego tam nie chce robić? Podpisując się pod tym...
    Jedynym co się robiło to rezystancja elektrod. Po to by klient wziął od ciebie nowe.


    Tak że jw ja mam recenzje idąc od samego mułu firm w pl jw. 2 osobowej bez umowy w zasadzie bez pensji itd. Starania się na staż w upadkach po zakładach napraw sprzętu med.

    Wy jak piszecie macie od samej góry. Więc i ogląd inny. Jw dla mnie gemed, synektik i mvs to DUŻE firmy. Dla was mikrusy wiec... punkt widzenia zelży od punktu siedzenia.

    O tym ze famed jest małą to już w ogóle przegięcie :)
    Są w Pl jakieś firmy mające jeszcze po 100 osób ?
    poza meden inmed, Promedem, radwag

    cormayem, abbottem, roche, merck, alchemem ? Bo ja nie znam. Tylko że w tych >50% to handlowcy.

    Nawet zeiss sie raczej nie kwalifikuje biorąc po uwagę całą aparaturę pomiarową w przemyśle.


    Rozpisując się na x stron a4.
    Można wrócić do samego początku i masz:
    Pracujesz w szpitalu masz 1500
    pracujesz dla małej firmy masz 2000
    pracujesz dla małej firmy ale masz staż w firmie itd do 3 tyś
    Firmy średniej wielkości w pl 20 30 osób do 3,5 tyś
    Firmy duże 50 osób ok 3,5 tyś
    KORPORACJE MIĘDZYNARODOWE SIEMENS,GE, DRAGER, itd standardem jest 5 tyś

    W tej ostatniej jak policzyłem masz dobra przeholujmy 300 miejsc pracy.
    Jakie masz szanse dostania się tam?
    I czy w związku z tym IDZIE zarobić w branży?
    5 tyś + 1,5 tyś /2 = 3250pln netto licząc tak prostą średnią.

  • #21 05 Wrz 2014 09:25
    aligatormp
    Poziom 14  

    Witam
    hpmmam tak drastycznie nie odbieram tej działki, pracuję w szpitalu, nie mam 4tyś ale mam stałe godziny pracy bez delegacji, miałem propozycję pracy w takiej korporacji -- KORPORACJE MIĘDZYNARODOWE SIEMENS,GE, DRAGER, itd standardem jest 5 tyś -- trochę mniej kilka lat temu ale nienormowane godziny pracy, gotowość wyjazdu na telefon, rejon południowa PL, w okresie urlopowym i w czasie montażu sprzętu (angio, tk, mr) cała PL, przeważyło o decyzji pozostania na etacie. Jedyną rzeczą, której mogę zazdrościć to szkolenia zagraniczne ale tutaj napięty ich program często nie pozostawia czasu na zwiedzanie.

    Pozdrawiam

  • #22 06 Wrz 2014 15:50
    homman
    Poziom 26  

    Dzięki za post... ale co on zmienia?
    Potwierdziłeś że ge drager siemens daje 5 tyś i można wtedy jakoś żyć.

    I ok ja podchodzę coraz materialniej do życia. Ale wiesz no jeśli wyjedziesz za robola do Niemiec dostaniesz 1600 - 2 tyś E.
    I życie masz lepsze prostsze itd.

    Znam wielu takich jak ty wystarcza im te 2500 - 3500 8h i dom. I absolutnie nic do nich nie mam.
    Ja po prostu nie wyobrażam sobie takiego życia. Za co dom kupić itd itd?

    Ja kończę studia i zobaczę. Ale raczej wyjazd na 100% Nawet jeśli miałbym przestać robić to co lubię. Chyba że będę zarabiał te 4 5 tyś netto.

    Dla porównania jw kierowca tira ok 3,5 tyś netto + 45 diety dziennie = 5tyś
    Starszy laborant w firmie cukrowej 5 netto po 15 latach.
    Policjant zwykła drogówka 10 lat 3,5
    Utrzymanie ruchu 3 tyś
    SERWISANT detektorów i RTG w żywności 8 tyś!!! po 3 latach.

    W "dużych urządzeniach produkcyjnych" zarabia się znanie więcej niż w medycynie / lab / rech itp. Nawet w głupich obrabiarkach cnc do drewna zarobki są takie same.
    Zaczynając wydawało mi się że jest odwrotnie.

  • #23 16 Lis 2014 22:16
    toudi6666
    Poziom 10  

    Mnie tam styknie 3-3,5tysia i nowe auto co 3lata ;)Troche polski zwiedze.w marcu chiny beda na 2tygodnie ;)

  • #24 12 Gru 2014 15:09
    urodzonyintheUSA
    Poziom 1  

    homman napisał:
    ech... i właśnie w takich momentach człowiek ma dość tego kraju.


    Odszedłem od Amerykańskiej firmy po pięciu latach i przeszedłem na swoją działalność gospodarczą sześć lat temu. Kilka miesięcy temu, firma się zapytała czy mogę kogoś zatrudnić bo czasami mają dla mnie troche więcej roboty i muszą kogoś innego zangażować. Przedstawiłem pare ofert przez biura karier i spodziewałem napełnioną skrzynke pocztową...i co? Prawie nic.

    Nie mogłem za bardzo się w rekrutacji angażować bo miałem dużo pracy, ale byłem zaskoczony małym zainteresowaniem. Napisałem, że praca jest tylko w delegacjach poza polską, ale większość czasu spędza się w domu bez żadnych zobowiązania. Myślałem, że dla młodych to byłaby idealna sytacja, ale zdziwiłem się.

    Może błędem było mało informacji na temat wynagrodzenia. Ale te pierwsze podejście zatrudnienia kogoś skończyło się porażką i jako potencjalny pracodawca mając (w moim zdaniu) ciekawą ofertę też ponarzekałem...

    (I z góry przepraszam za błędy językowe, ale chyba nie jest najgorzej)

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME