Poczytaj sobie tu tematy które zakładałem.
W jakiś tam sposób zaśmiecałem to forum chcą się czegoś dowiedzieć bo nie miałem skąd brać info a zawsze mnie to interesowało. A potem pisząc swoje żale....
W skrócie napisze ci tak:
Co jest najważniejsze?
1. Charakter pracy. Ja dlatego to chciałem bo to lubię. Praca dla ludzi samotników. Delegacje, hotele.
2. Samodzielność. I taka zaradność w stylu nie wiem masz jakiś wyciek gazu namydlisz i wiesz gdzie ucieka. Potrafisz coś wykombinować żeby podłożyć pod coś itd. Nie wiem jak to określić.
3. Prawda o zarobkach i firmach.
MIT MIT I JESZCZE RAZ MIT.
Jak ja tu zawsze pisze to jest "a bo jesteś głupi i godzisz się pracować za grosze" "ja bym za tyle nie pracował itd" Albo kiedyś dyskusja na temat stomatologii.
Szpitale znam co najmniej 5 ludzi pracujących za 1680 brutto. Jeden ma blisko 10 lat pracy. Zwykle 1,5 - 2 netto idzie wyciągnąć.
Kierownicy zarabiają 2,5-3,5 tyś netto. Kierownik w warszawie bardzo dużego szpitala ma 3,4 brutto!!
Ale jest względnie dużo miejsc pracy. Czytaj ok 5 na szpital
Teraz ile masz firm w branży. +- 100wka W każdej masz 3 5 czasem 8 max np w cormayu czy dawniej w siemensie 15 18 serwisantów. Więc teraz sobie policz czy max 1 tyś miejsc pracy w całej polsce to dużo? Tyle mają firmy w stylu WSK, Gerber, nestle itp. w 1 oddziale.
Potem masz firmy krzaki. Max 10 osobowe w całej firmie. Jeżdżenie swoim autem. Samochodami typu fiat panda. Naprawianie pierdół, stomatologia itd. Idzie zarobić koło 2 netto.
Potem firmy coś znaczące na rynku koło 15 20 osób. Firma sprzętu med która ma tyle osób już naprawdę liczy się na rynku. Dla info np polski oddział toshiby ma zaledwie tylu!!!
koło 2,5 netto.
-----------------
W OBU POWYŻSZYCH PRZYPADKACH MASZ KOLESIOSTWO. Czyli jest np 3 osoby które są od początku firmy lub są współwłaścicielami i biorą po 4 tyś. A reszta jw.
NIKT W TYCH FIRMACH NIE ZAPŁACI CI NADGODZIN a praca 12h dziennie to norma.
-----------------
Potem masz firmy znaczące na rynku.
Dla info jw jedna z 3 największych firm rehabilitacyjnych w pl zatrudnia 50 osób!
Moja firma ma coś koło 80 osób a jw to tez największa w pl. Alchem jedynie jest większy.
Największa firma z analizatorów jw cormay ma 120 osób.
Czasem się tu zdarzy że dostaniesz jakiś pakiet w stylu prezenty dla dzieci na mikołaja, wczasy pod gruszą, auto bez limitu do dyspozycji. W naprawdę dobrych firmach (ja np nie mam) są pakiety medyczne i sportowe.
Z znaczących firm jest może z 20... mvs,synektik, mar med, meden,
Potem masz potentatów rynku. Jest ich max 20, nie chce mi się wyliczać ale są to firmy znane całemu światu których marki znasz. olympus, siemens, philips, ge, zeiss itd. Z tych których nie znasz to gambro, drager sysmex, promed nie wiem no trudno mi określić co znasz a co nie abbotta czy roche powinieneś raczej kojarzyć.
Teraz co musisz wiedzieć:
1. Praca po znajomości,
z 10 letnim doświadczeniem.
Albo bardzo dobre papiery.
I udanie się na staż do firm organizujących taki np siemens. Na staż do siemnsa idzie ok 15 - 20 osób co roku zatrudniają max 2. Więc jest ciężko...
Firmy wymagają INŻ. Ja zrobiłem w życiu ten błąd że chciałem studiować co lubię a gdybym miał papier inż to bym się pewnie dostał na kilku rozmowach w życiu.
2. Życie jak w madrycie. Względnie prawda.
Po 1 masz procedury, Nadgodziny. I normalizacje czasu pracy.
Pakiet medyczny itd to standard.
Pensja ok 5 tyś netto.
- ? Że cie mogą wypierdzielić z dnia na dzień. Nawet ci nie powiedzą że coś przeskrobałeś. Ludzie tam pracujący bardzo często sprawdzają czy nie jest prowadzona rekrutacja na stanowisko serwisanta. Znam wielu ludzi pracujących po 3- 10 lat zwolnionych od tak. Bo krzywo spojrzałeś na klienta.
-------------------
Czy warto ? jak zawsze piszę tutaj ze nie warto albo przedstawiam moje obiekcje to mi się obrywa. Jw na siebie nie widzę w niczym innym ewentualnie serwis + handlowiec.
Ale jakie są fakty? Idziesz na operatora koparki, spycharki, operatora, programistę cnc
robisz 8h dziennie non stop to samo. I masz 2,5 - 5 tyś netto. Bez studiów, bez wysiłku.
Co więcej możesz te prace bez problemu wykonywać za granicą.
technik mechanik samochodowy. Wraz z wiekiem zarabiasz coraz większa kasę. Za 2 tyś robisz papiery na diagnostę i masz 3 tyś spokojnie. Co więcej są oferty pracy dla diagnostów w stylu 2,8 na rękę + mieszkanie nad firmą. O kasie mechaników w audi / bmw nie wspomnę. Do tego każdy ma warsztacik pod domem.
O programistach nawet nie wspomnę.
Co lepszy motyw. Kierowca tira którego obchodzi tylko trasa bo zazwyczaj załadunek i rozładunek ma zapewniony. Bez wykształcenia, bez umiejętności naprawy, studiów itd. będzie zarabiał tyle co ty a często lepiej.
Wszystkie firmy stawiają na handlowców i to im dają % od sprzedaży. Motyw że ty dzięki dobrym kontaktom z klientem doradzasz klientowi bo cos potrzebuje. Co więcej po x latach często klient pierwsze zadzwoni do ciebie żebyś mu doradził. Zgłaszasz handlowcowi żeby pogadał i przedstawił ofertę na to i na to. I on z tego ma xxxpln a ty nic.... daje po łbie.
Jeśli chcesz serwisować sprzęt med za granicą to w zasadzie pozostaje przeniesienie się na zagraniczny oddział firmy. O języku itd nie wspomnę. Oraz że jesteś mała konkurencją dla obywateli.
---------
Jak piszesz o automatyce też ludzie którzy z mojego rocznika zabrali się za programowanie robotów przemysłowych i przeprowadzili razem ze mną na Śląsk wyszli na tym lepiej.
Podsumowują praca daje dużo satysfakcji nawet jak za 1,5 k naprawisz dziadkowi w szpitalu łóżko.
-----------
Ale dla mnie pieniądze są ważne. I jw znów mnie za to pojadą. Albo znowu będzie czemu własnej firmy nie otworzysz.
I to jest właśnie ostatni motyw. Pewnie z 50% osób które pracowały w branży otwiera własne firmy. W każdej w której pracowałem tak sie stało że zebrali się w 2 3 i otworzyli swoje.
Pytanie tylko jak u ciebie z jak by to nazwać... suchym materializmem.
Ja np nie mógł bym powiedzieć ceny na której chcę zarobić 500pln na wymianie akumulatora w podnośniku nad wanną u starego małżeństwa. Dlatego wolę gdy mam kierownika dającego cenę nad sobą.
---------
Podsumowując jeśli tego nie kochasz lub patrzysz tez na kasę nie warto.
Bo co za problem znaleść jakąś pracę za 2,5 tyś netto?
Ja w życiu przeprowadzałem się za 1,5tyś netto potem za 1,8 potem za 2 tyś i za 2,2. Jak teraz patrzę na to po latach... to to naprawdę głupota. Jechałem x razy na drugą stronę kraju na rozmowę za kasę niewiele większa niż w biedronce. Teraz też mam firmę w Gdańsku pochodzę z pod Rzeszowa a mieszkam na śląsku.
Zwłaszcza że miałem propozycję pilnowania kompów w zakładzie 100m od rodzinnego domu za 2,5. Ale człowiek chciał robić to co lubi no to ma....
Z drugiej strony wątpię bym wysiedział np 5 lat na cnc na 3 zmiany i klepiąc non stop to samo.
Cóż ja ci mogłem dać tylko pogląd że :
a) rodzina traci bo ty w delegacji. Mając te 20 lat łapiesz normalną 8h robotę, bierzesz jaką kobitę w krzaki i normalna zdrowa rodzinka
A tak wielu serwisantów to stare kawalery albo rozbite małżeństwa.
b) taką samą kasę zarobisz robiąc jakiekolwiek zajęcie średniego szczebla. Ba nawet nie trzema mieć wiedzy / wykształcenia jw kierowca tira, brukarz, płytkarz, hydraulik,monter dociepleń. Ba nawet pomocnik meblarza w mojej rodzinnej pipidówie ma 2,5
Z drugiej strony jak wiem o tym że adiunkci po doktoracie mają po 1,5 2kpln to na ich miejscu już chyba bym się całkiem uwiesił. Wiedząc ze zarobili by tyle samo w biedrze na kasie bez 10 lat studiowania. I wydania kasy na te studia. No ale cóż taki już ten kraj jest. Taki asystent, adiunkt itd pewnie powiedział by to samo co ja że nie wyobraża sobie innej pracy. Swoją drogą aż dziwne że nigdy nie spytałem bo mam z nimi doczynienia na co dzień.