Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Maxtor DiamondMax 10 - brak widoczności przez windows

adam2522 20 Jun 2014 20:03 1128 15
  • #1
    adam2522
    Level 10  
    Witam! Muszę oddać lapka (Lenovo Y580) do serwisu, postanowiłem zgrać co ważniejsze dane na stary dysk twardy z komputera jeszcze stacjonarnego (Maxtor DiamondMax 10), 2 lata temu działał przez kieszeń w poprzednim lapku acera (nie pamietam symbolu) a obecnie windows potwierdza instalację, manager dysków widzi go jako dysk dynamiczny, DMDE go widzi normalnie, Crystal Disk Info widzi go bez zastrzeżeń, a po wejściu w "komputer" wyświetlają się wszystkie dyski pendrive itd a tego nie widać, o co chodzi i czemu tak się dzieje i co mam zrobić
    Proszę pomóżcie
  • #2
    sPeRaCz.PL
    Level 42  
    adam2522 wrote:
    Crystal Disk Info widzi go bez zastrzeżeń


    To daj screen z atrybutami SMART
  • #3
    kokapetyl
    Level 43  
    adam2522 wrote:
    , manager dysków widzi go

    I ma przypisaną literę?
  • #4
    adam2522
    Level 10  
    nie ma przypisanej litery, coś się naczytałem o MASTER ale na dysku SATA nie widzę zadnych zworek, z tymi atrybutami smart chodzi o te stronkę z crystala ?

    że dysk ma zewnętrzne zasilanie
  • #5
    sPeRaCz.PL
    Level 42  
    Ten dysk jest fizycznie (nienaprawialnie) uszkodzony [atrybut 05 - realokowane sektory]. Wprawdzie próg nie został przekroczony, ale temu dyskowi już nic poza utylizacją nie pomoże.
  • #6
    adam2522
    Level 10  
    serio? Nic się nie da zrobić? On od 2 lat leżał nieużywany.
    Czyli jedyną możliwością jest zakup przenośnego na który mnie nie stać?

    Dodano po 2 [minuty]:

    :edit

    W managerze nacisnąłem żeby ten dysk stał się podstawowym zezwoliłem na format i wszystko gra i buczy
  • #7
    sPeRaCz.PL
    Level 42  
    adam2522 wrote:
    serio?


    Tak.

    Może działać dzień, miesiąc, rok lub w każdej chwili odmówić posłuszeństwa.

    A zabezpieczenie ważnych danych na uszkodzony dysk jest głupotą.

    Co najwyżej możesz wykonać zerowanie + remap i zobaczyć czy się nie pogorszy. Potem przypisz "literę" dyskowi.

    Efekt będzie mizerny, ale przy takim uszkodzeniu nie masz nic do stracenia.

    adam2522 wrote:
    Czyli jedyną możliwością jest zakup przenośnego na który mnie nie stać?


    To akurat najrozsądniejsze wyjście. Co do finansów nic Ci na to nie poradzimy.

    adam2522 wrote:
    W managerze nacisnąłem żeby ten dysk stał się podstawowym zezwoliłem na format i wszystko gra i buczy


    Tylko nie płacz jak stracisz ważne dane z uszkodzonego dysku. Będziesz miał pretensje sam do siebie. Postępowanie wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi. Ale to Twoje dane i Twoja sprawa.
  • #8
    Testerrr
    Level 25  
    Ja szanuję zdanie Szperacza, ale mam inne ;-). Szperacz lubi dramatyzować, ale w gruncie rzeczy to bardzo dobry człowiek ;-).

    Zresztą, gdzie jest SMART? Autor usunął przez przypadek? Też chciałbym zerknąć! ;P
  • #9
    adam2522
    Level 10  
    wiesz tak ważne rzeczy jak zdjęcia idą na pendrajwy, a tu pójdą jakieś mniej ważne rzeczy
  • #10
    sPeRaCz.PL
    Level 42  
    SMART był na "zapodajce" (Regulamin)... były tam tylko (lub aż) 2 realokowane sektory i kilka innych spraw.

    SMART autora

    sPeRaCz.PL wrote:
    Wprawdzie próg nie został przekroczony...
  • #11
    Testerrr
    Level 25  
    Dzięki.
    Przede wszystkim jest ucięty ;p.
    Całkiem bogaty ten smart... i zastanawia mnie czemu liczba godzin jest przed znakiem zapytania.
    Niech autor jeszcze pokaże SMART z GSmartControl.

    Edit:
    Tak!
  • #12
    adam2522
    Level 10  
    znaczy mam ściągnąć taki program? GSmartControl i zrzucić kolejny screen tak?

    Dodano po 13 [minuty]:

    temat do zamknięcia, przed chwilą dzieciak kumpla zrzucił mi dysk ze stołu i teraz jak się go włączy wydaje tylko dzwięki jak z mario...
  • #13
    Testerrr
    Level 25  
    Nie, nie zamykaj!
    Głowica zaparkowała na talerzu...

    Edit:
    Nie jestem wróżką, na pewno można spróbować, ale szanse są niewielkie ;). Mimo wszystko jak masz go wywalić do kosza to wiesz... mogę Ci podać teoretyczny przepis i parę przydatnych informacji.

    Tylko potrzebuję czasu na posta i zebranie wszystkich informacji. Nie odpalaj już dysku!
  • #14
    adam2522
    Level 10  
    no ale co to mi to da, z tego da się coś jeszcze zrobić?

    Dodano po 41 [minuty]:

    ok czekam
  • #15
    Testerrr
    Level 25  
    Tutaj info o clean boxie:
    http://yura.puslapiai.lt/archiv/PUSLAPIAI/hdd_recovery.htm

    Tutaj tłumaczenie, niestety nie jest kompletne, ale do clean boxa mój dobry kolega z Rosji przetłumaczył ;). Kiedyś założę tu kącik tłumaczonych dobrych stron odnośnie Data Recovery!
    "Pojemności dysków twardych nieustannie rosną, a ich niezawodność maleje. Z jednej strony "naciska" (поджимает) gęstość zapisu, a z drugiej konkurencja. Wszechobecnie są stosowane tanie "surowe" techniczne rozwiązania, które sprawdzać muszą końcowi konsumenci, czyli Wy i ja. Gwarant bezpieczeństwa danych - codzienne kopie zapasowe (tymbardziej, że pozwalają na to nowoczesne nośniki danych), jednakże jak widać w praktyce, nawet zaawansowani specjaliści, nie mówiąc juz o uzytkownikach typu sekretarka, nie doastoswują się do tego zalecania, bo przecież: "wszystko działa". Po awarii dysku twardego, dane praktycznie zawsze można odzyskać, jeżeli działa się zgodnie z planem. Jeżeli go nie ma - lepiej odpuścić sobie "uzdrawianie". Nieumiejętne próby tylko utrudniają procedurę odzyskania, albo powodują, że jest ona całkowicie niemożliwa. Serwisanci (DR) zdecydowanie odradzają użytkownikom własnoręczne naprawy, a za nieposłuszeństwo albo dwukrotnie czy trzykrotnie wyższą ceną albo odmawiają wykonania zlecenia odzysku danych. I całkowicie nie dlatego, że sie boją, że klient obejdzie się bez ich pomocy! Dysk twardy - bardzo skompikowane urządzenie. To nie radio, które można wyremontować bez poznania radiotechniki! U pracowników DR jest oprzyrządowanie, wiedza i doświadczenia. Przez ich ręce przeszły setki i tysiące hdd, dlatego szanse na poprawne odzyskanie danych są tu o wiele większe niż u zwykłego programisty lub administratora płaczącego nad zniszczonym dyskiem twardem. To wszystko teoria. W praktyce to wygląda inaczej. Cena za odzyskanie często przechodzi wszelkie granice przy czym nie ma całkowitej gwarancji powodzenia operacji. Jest dużo znanych przypadków gdy zwykły "pasjonat" ratuje dyski twarde po tych pseudofachowcach pracujących w serwisach. Dla zwykłych "szaraków" żadne serwisy nie są w ogóle dostępne i muszą radzić sobie tylko i wyłącznie sami.

    My będzie mówić o odzyskiwaniu danych. Naprawa twardych dysków (za wyjątkiem szczególnych przypadków) jest niemożliwy bądź ekonomicznie nieopłacalny. Naszym zadaniem będzie czasowe odzyskanie sprawności nośnika, które musi wystarczyć na minimum skopiowanie najważniejszych danych, a maksimum - całości dysku.

    Co nam potrzeba:
    Niepodważalnym atutem poważnej firmy był i jest clean room z klasą czystości 100 (w jednej stopie sześciennej znajduje się 100 drobinek kurzu o rozmiarze maksymalnie 0,5 mm. Za tymi niewymślnymi (nieskomplikowanymi) słowami kryje się nieprawdopodobna inżynieryjna konstrukcja o kosztach od 30 tysięcy dolarów. Mniej poważni serwisanci ograniczają się do "clean boxa". Co jest tańszym rozwiązaniem, ale dla zwykłego pasjonata nawet to jest za drogie. Czy można się obejść bez clean roomu bądź zrobić go samemu?

    Wbrew ogólno dostępnym informacjom i opisom - można! Jako minimum wystarczy zwkykły niezakurzony pokój z działającą klimatyzacją bądź nawet bez niej. Zaleca się także posiadać joniaztor (on powoduje zlepianie się cząsteczek kurzu, które zamiast latać po pokoju, osadzają się na podłodze skąd usuwa je system wentylacyjny. Dobry jonizator kosztuje w przedziale od 500 do 1000 dolarów, ale przy dobrych chęciach można go skonstruować samemu. Wziąc chociażby "żyrandol Ciżewskiego" schemat, którego łatwo odnaleźć w starych czasopomismach "Radio", "Modelator - Konstrusktor" lub w internecie. Oczywiście przed rozpoczęciem prac jonizator należy wyłączać.

    Przy naprawie dysków twardych warto zbudować coś na podobieństwo clean rooma. Do tego potrzebujemy szklane akwarium, filtr powietrza i kompresor, pomopujący powietrze wewnątrz akwarium i zabezpieczający przedostanie się kurzu przez otwartą przednią ściankę. Tak! Przednia ściana zostaje otwarta. Akwarium stawiamy na bok, otwartą stroną do siebie, z góry mocujemy szklaną przegrodę przykrywającą do 2/3 powierzchni, a wewnątrz ustanwiamy filtr powietrza. Kompresor zostaje z zewnątrz. Pozostałą 1/3 objętości zamykaamy drugą przegrodą, na kilka godzin włączamy filtr (dokładny czas zależy od jego wydajności i objętości akwarium). Zatem przed samym początkiem prac dolna przegroda zostaje usunięta, udostępniając przestrzeń dla rąk. Niewiarygodnie tanio lecz bardziej sterylnie. W każdym bądź razie o wiele czyściej niż w zwykłym pokoju. Biorąc pod uwagę krótki czas "rozhermetyzowania" (zrobić co trzeba i zamknąć) na przegrody zdąża osiąść nie tak dużo kurzu i dysk twardy ma szansę zczytać dane przed uszkodzeniem. "

    A tu często podowany link;
    http://mydata.pl/zaparkowanie-glowic-na-powierzchni-talerzy

    Ja nigdy tego nie robiłem, chociaż chętnie bym spróbował. Do dawania rad potrzebna jest praktyka. Jeśli z jakichś przyczyn nie chcesz się podjąć - to ja chętnie dysk przygarnę, nawet odkupię. Nie sądzę, żeby mi się udało go naprawić, ale mam trochę lepsze warunki i więcej samozaparcia :P.

    I jeszcze porada praktyczna:
    Jak planujesz otworzyć dysk, a nie planujesz budować clean boxa to:
    Z dyskiem trzeba się udać do chłodnego pomieszczenia o jak najmniejszej cyrkulacji powietrza, zdjac obudowe, zrobić co trzeba, a potem przedmuchać ten dysk sprężonym aerozolem - kolokwialnie się na to mówi sprężone powietrze. I tutaj mała uwaga - trzeba uważać, czyli odpowiednio naciskać dozowonik, żeby substancja lotna się nie kondensowała i "nie pluła".
  • #16
    adam2522
    Level 10  
    dziękuję za pomoc, nie wiem czy dam sobie radę z tym, ale dzięuję Ci serdecznie za pomoc