Witam,
napięcie ładowania mierzone na klemach akumulatora - 14-14,1V
po załączeniu wszystkich odbiorników elektrycznych oprócz klimatyzacji - 13,5V, 13V, po jakiś 15min 12,5V. No i teraz pytanie - czy aby na pewno uwalony jest alternator, czy takie jaja może też powodować akumulator bliski śmierci...?
Będę wdzięczny za merytoryczne wypowiedzi.
Pozdrawiam.
napięcie ładowania mierzone na klemach akumulatora - 14-14,1V
po załączeniu wszystkich odbiorników elektrycznych oprócz klimatyzacji - 13,5V, 13V, po jakiś 15min 12,5V. No i teraz pytanie - czy aby na pewno uwalony jest alternator, czy takie jaja może też powodować akumulator bliski śmierci...?
Będę wdzięczny za merytoryczne wypowiedzi.
Pozdrawiam.