Na jednym z forów był opisany ten sposób więc tak też uczyniłem. według tego pomiaru wychodzi na to że ten podłączony bezpiecznik zabiera dodatkowe 0,21V
bez bezpiecznika pobór mieści się w normie.
Mierzyłem też na podłączonym pod plus i minus jak bezpiecznik podłączony to kilka dni i auta nie uruchomię , bezpiecznik podłączony to cały czas spada od 12 v do 11,9 , 11,8 11,7 , 11,6 i tak w nieskończoność aż wydoi go do zera , z ładowaniem też nie ma problemu bo sprawdziłem jak już pisałem problem tkwi w tym układzie
Masa też prawidłowa , myślę że to może być przez jakiś przekaźnik tylko gdzie one są u licha ? mogę iść też po przewodzie ale nie uśmiecha mi się żeby rozbierać cały samochód.
musi to być duże obciążenie dla auta na postoju bo gdy bezpiecznik jest wyjęty podczas pracy silnika auto pracuje na nieco wyższych obrotach , gdy go włożę spadają o jedną kreskę tak jakbym np włączył klimę ale myślę że to normalne bo utrzymują się na prawidłowym poziomie - 900 rpm
bez bezpiecznika nie działają - abs - wyświetla service , stop , nie działają lampki oświetlenia wewnętrznego , nie działa też otwieranie pokrywy bagażnika , w pokrywie sprawdziłem przewody i są w porządku wszystkie całe nie poprzerywane
gdy bezpiecznik jest włożony działa wszystko , nie ma z niczym żadnego problemu
zastanawiam się czy nie było by prościej żeby zrobić jakiś prosty układzik na przekaźniku żeby plusem po zapłonie otwierał ten obwód z tym bezpiecznikiem , a po wyłączeniu silnika żeby zamykał obwód tylko że wtedy bagażnik mógłbym otwierać tylko na uruchomionym silniku to była by lipa , i tak samo z oświetleniem wewnętrznym ... więc problemu bym nie rozwiązał i tak chyba że bym znalazł ten plus po zbliżeniu się do auta co aktywuje podświetlenia i komunikaty przed wejściem do auta i uruchomieniem silnika ale nie wiem czy to dobry pomysł...