Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HELUPOWER
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz gitarowy Bugera 333 - Przepalenie ścieżki w części zasilającej

22 Cze 2014 18:46 1251 3
  • Poziom 9  
    Wzmacniacz gitarowy Bugera 333 - Przepalenie ścieżki w części zasilającej Wzmacniacz gitarowy Bugera 333 - Przepalenie ścieżki w części zasilającej Wzmacniacz gitarowy Bugera 333 - Przepalenie ścieżki w części zasilającej

    Witam,

    Podczas próby mój wzmacniacz gitarowy Bugera 333 zaczął tracić zasilanie. Z wzmacniacza zaczął wydobywać się dymek i po chwili sprzęt padł. W domu rozkręciłem co trzeba i okazało się, że przepaliła się ścieżka na wejściowym module do zasilania. Moduł ten (płytka ze zdjęcia) zawiera 3 kondensatory o oznaczeniu SCK 20200, jeden kondensator o oznaczeniu MPX40/100/21, slot na bezpiecznik, gniazdo kabla zasilającego, wyprowadzenie na przełącznik POWER oraz wyprowadzenie na transformator. Przepaliła się ścieżka łącząca dwa kondensatory SCK 20200. Chciałbym się dowiedzieć jak mogę to naprawić, żeby to za chwilę znów się nie spaliło. Piszę do Was, bo nie mam pewności, czy jak po prostu oczyszczę to miejsce i jeszcze raz polutuję, to czy to wytrzyma takie obciążenie prądowe.

    Pozdrawiam,
    Arek
  • HELUPOWER
  • Użytkownik usunął konto  
  • HELUPOWER
  • Poziom 29  
    swat333 napisał:
    Moduł ten (płytka ze zdjęcia) zawiera 3 kondensatory o oznaczeniu SCK 20200
    To są termistory 20 Omów. Dodatkowo masz zwęgloną płytkę drukowaną. Powodem spalenia może być słabe lutowanie albo uszkodzenie w układzie zasilania. Jeśli nawet nie wiesz co to za elementy, to najlepszym wyjściem jest oddanie sprzętu do serwisu. Zwęglona płytka to poważne uszkodzenie. Węgiel przewodzi prąd i trzeba to usunąć.

    Marek
  • Poziom 9  
    Temat do zamknięcia.

    Rozwiązanie dla potomnych:
    Sprawdzić wszystkie elementy, czy nadal są sprawne.
    W moim przypadku, rezystancja termistorów zgodna z dokumentacją (~20 Ohm), kondensator którego prąd da się odczytać na amperomierzu (multimetru z funkcją mierzenia pojemności niestety nie mam), rozsądna oporność na uzwojeniach transformatora, no i oczywiście sprawny bezpiecznik. Jeżeli wszystko jest okej, to przelutować ścieżkę jeżeli jest do czego, jeżeli nie ma do czego to użyć drutu miedzianego o odpowiedniej wytrzymałości prądowej (najbezpieczniej użyć co najmniej takiego jak grubość nóżek elementów. W moim przypadku wypalona w płytce dziura była na tyle duża, a nóżki termistora na tyle długie, że po prostu wciągnąłem go głębiej i zlutowałem bezpośrednio ze sobą nóżki termistorów. Wszystko gra i buczy !

    Pozdrawiam